Recenzja 20ml terapii włosów ;))

01 kwietnia 2012

Schwarzkopf Gliss Kur Hair Repair with liquid keratin complex
Ultimate Repair Natychmiastowa Terapia Włosów
regeneracja silnych uszkodzeń, dla bardzo zniszczonych, suchych włosów


Od producenta: Intensywna pielęgnacja dla niesfornych włosów. Skuteczność już po 1 minucie od nałożenia. Regeneracja mocnych zniszczeń. Skuteczna pielęgnacja bardzo zniszczonych i suchych włosów. Natychmiastowa terapia włosów Ultimate Repair zapewnia regenerację mocnych zniszczeń. Skuteczność już po 1 minucie od nałożenia. Specjalna formuła z trzykrotnie skoncentrowanym kompleksem płynnej keratyny, precyzyjnie regeneruje uszkodzenia włosów oraz odbudowuje ich strukturę. Wypełnia pęknięcia i redukuje łamliwość włosów aż do 95%.
Sposób użycia: Pozostawić na włosach na 1 minutę. Dokładnie spłukać!
Składniki: Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycol Distearate, Behentrimonium Chloride, Distearoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Dimethicone, Polyquaternium-37, Cocodimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Keratin, Hydrolyzed Keratin, Panthenol, Dicaprylyl Carbonate, Phenoxyethanol, Methylparaben, Parfum, Propylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate, PPG-1 Trideceth-6, Citric Acid, Hexyl Cinnamal, Sodium Sulfate, Linalool, Limonene
Opakowanie: 20ml
Cena: 3,99 zł
Ja: Stosowałam po każdym myciu, czasem na minutę, a czasem na jakieś 10-15 minut ;).

Moje pierwsze wrażenie: Kiedy pierwszy raz wzięłam się za użycie tej mini maseczki byłam przerażona, że po otworzeniu jej, nie będzie mowy o ponownym zamknięciu ^^, ale nic bardziej mylnego. Pierwsze użycie było bardzo rpzyjemne i byłam zachwycona ;). Ale zapraszam do głębszej recenzji ;)).

Co na plus:
  • poręczne, małe opakowanie, w sam raz na jakiś wyjazd
  • bezpieczne, na pewno się nie otworzy ('nóżkę' trzeba urwać na początku, ale potem wystarczy odwrócić, żeby zamknąć odżywkę)
  • nie uczula, nie podrażnia
  • ogólnodostępny
  • zapach jest przyjemny
  • konsystencja bardzo fajna
  • wygodnie się używa
  • włosy stały się miękkie, gładkie, lśniące
  • tak mały kosmetyk, a całkiem wydajny, wystarczył mi na jakieś 6 użyć
  • włosy są w lepszej kondycji
  • ułatwia rozczesywanie, rozplątuje włosy
  • włosy wyglądają lepiej
  • nie obciąża włosów

Co na minus:
  • zbyt krótko się go używa, żeby wydać dobrą opinię
  • zdecydowanie za małe opakowanie poprostu
  • ogólnie cena nie wydaje się jakaś wysoka, ale w rozrachunku jest to 20ml za 4zł, zazwyczaj takie maski, odzywki są w 200ml opakowaniach, a wtedy wychodzi już 40zł
  • po otwarciu nie da się go postawić

Inne:
  • lepszy efekt jest, kiedy trzymana jest dłużej na włosach
  • wydaje mi się, że to jest to samo, co maseczka z GlissKur'a o.O

Ogólna opinia: No i kurczę nie wiem. Nawet działa, ale co z tego skoro takie rzeczy powinno sie używać dłużej, a produktu jest za mało jak na jedno opakowanie. Okej odbudowywuje włosy, ale efekt jest krótkotrwały ze względu na krótkie użytkowanie. Więc trzeba by było kupować tego więcej, i więcej aż w końcu zapłacimy więcej niż za normalną maseczkę w 200ml opakowaniu. Jeśli ktoś nie potrzebuję długotrwałej regenracji to polecam, ale jeśli ktoś stara się naprawić włosy to radze kupic od razu większy produkt, a taniej.

Polecam:   InvuuLondon | VintageShop | ZielonyKot | LupoLine | Synesis | Tatuum | Safira | LeriSklep | GoldCristal | RollerShop | StyleOfJeans (15% zniżka po wpisaniu 'idealne dżinsy') | GaleriaAbrakadabra | ChicoChica | Delia

Co myślicie o PrimaAprilisowym żarcie jednego z akademików na moim miasteczku :D?

66 komentarzy:

  1. ciekawa jestem czy obciaza wlosy. wydaje sie ciekawa, musze sie rozejrzec i wyprobowac ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. nom ale powinna dawać już coś po 1 użyciu żeby zachęcać do ponownego kupna ;) ale kiedyś na bank ją kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja sobie chyba kupię i wypróbuję :) po 6 użyciach myślę, że coś tam już widać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam, użyłam kilka razy, ale nie było efektów

    OdpowiedzUsuń
  5. I to jest ten ból, że jak coś dobrego, to małe, a kupowanie więcej wychodzi zdecydowanie zbyt drogo :(

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja bardzo ta serię chwaliłam jednak włosy mi się nią strasznie syzbko znudziły

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajna recenzja, myślałam, żeby spróbować, aczkolwiek ostatnie zdania mnie nie przekonują... Mam trochę zniszczone włosy i musiałabym ciągle tego używac..

    OdpowiedzUsuń
  8. Zastanawiałam sie nad tym cudeńkiem ale jednak nie ryzykuje wole olejować włosy lub po prostu nakładać na nie nafte z rycynką jak dla mnie lepsze efekty

    OdpowiedzUsuń
  9. muszę przyznać, ze biorąc się za odbudowe swoich włosów nie brałam pod uwage gliss kura, ale teraz kusi bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawy kosmetyk, ale nie dla mnie ;) Mój plan włosowej pielęgnacji na wiosnę nie przewiduje niczego, co miałoby w składzie silikon :P
    I rzeczywiście szkoda, że takie małe opakowanie. Zawsze tak jest, że bardziej opłaca się duży produkt kupić, a tu właściwie nie ma takiej opcji, bo produkowany jest tylko w takich mini mini ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. serio serio ;) też kiedyś uzywałam tej maski :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam szampony z gliss kur ♥

    OdpowiedzUsuń
  13. używałam kiedyś żółtej;p nawet nawet była

    a co do żartu to ostro ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. jeszcze nigdy nie próbowałam tej maseczki, ale chyba się skuszę^^
    zapraszam do siebie.
    nowa notka!

    OdpowiedzUsuń
  15. stosuję tę maseczkę dość regularnie i jestem z niej zadowolona ;) Chociaż mała tubka jest tu rzeczywiście dość dużym minusem...

    OdpowiedzUsuń
  16. co to jest na tym drzewie? o.O

    OdpowiedzUsuń
  17. uzywalam tych maseczek, tylko z dwoch innych linii, olejki pielegnacyjne i jakas jeszcze i bylam zadowolona.

    p.s. skad jestes bo ten akademik jakis znajomy? :P

    OdpowiedzUsuń
  18. No niezle Pryma Aprylis na poczatku nie moglam sie doptrzec co to tam jest na zdjeciu ale jak powiekszylam to OMG...

    OdpowiedzUsuń
  19. Chyba wypróbuję... moje włosy ogólnie lubią Glisskura, to może i ten produkt będzie skuteczny:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Studenci mają pomysły ^^

    OdpowiedzUsuń
  21. hehe :D ten żart dobry :)
    a co do tej maseczki na włosy , odżywki czy jak jej tam ;d to musze wypróbować , bo mam strasznie zniszczone włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. mam nadzieję że to nie żaden kotek tam wisi! jeśli tylko chcesz to jak najbardziej, w najbliższym czasie postaram się wstawić więcej moich projektów więc odezwę się na priv :) dzięki za odwiedziny i cieszę się, że coraz więcej osób docenia handmade :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Prima aprilis ;) zapraszam na sprostowanie :)

    żart niezły, aczkolwiek przerażający :P

    OdpowiedzUsuń
  24. lubie serie glis kura ale jesli chodzi o to mini opakowanie tez keidys zakupila ale dla mnie malo wydajne wole w wiekszych opakowaniach :)

    OdpowiedzUsuń
  25. hahah oj nie nie :P kaski mamuski nie ruszam :P hihiih

    najpierw myślałam, że fotografowałas jakiegoś ptaka na drzewie :P ale jak przeczytałam to jednak stwierdzam, ze dla mnie to za duzo jak na żart :P

    OdpowiedzUsuń
  26. kilka razy skusiłam się na tą ekspresową terapię:) najbardziej jednak przypadła mi i moim włosom terapia w takim złotawym opakowaniu:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bo to przecież jest podróżna wersja odżywki, czy tam maseczki, taka miniaturka produktu, więc jak ma być w większym opakowaniu? :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Używała z tej serii szamponu i mgiełki i muszę przyznać, że są bardzo dobre :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. nigdy nie miałam maseczki tej firmy- mam ich odżywkę w spray'u ale jakoś nie bardzo się sprawdziła... może powinnam spróbować maseczki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę kiedys sprawdzic. zart niezly.
      lubie 'studencki' humor ;)

      Usuń
    2. moje włosy nie wyglądały po niej lepiej i nie czułam żadnej różnicy czy odbudowy więc raczej bym nie poleciła, ale każde włosy są inne:)

      Usuń
  30. Ja nie przepadam za produktami Schwarzkopf.

    OdpowiedzUsuń
  31. padam, wiedzialam, ze znajome te akademiki! :D
    tez mieszkalam na miasteczku na pierwszym roku, w Feminie :D
    ale ten swiat maly!!

    OdpowiedzUsuń
  32. poco mają leżeć w szafie skoro i tak ich nie nosze ;) może komuś innemu się przydadzą :)

    OdpowiedzUsuń
  33. hahhahaha :D i wtedy niezastąpiony tekst : "no mama pewnie, że ci mówiłam" :P:P:P

    OdpowiedzUsuń
  34. muszę też wypróbować... póki co jestem wierna silkowi ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Warto kupić. Chociaż ponoć nie wszystkie włosy reagują tak samo. Moje są na TAK :D
    OBSERWUJEMY ? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  36. żart całkiem fajny aczkolwiek trochę przerażający.

    Tak, chyba tak;D

    OdpowiedzUsuń
  37. Haha widzisz:D Zawsze te miniatury są droższe niż pełnowymiarowe produkty, bo np taki mini żel Isana kosztuje ze 2zł, a przeciez pełnowymiarowy kosztuje jakieś 4zł! :D Zdzierają na podróznych i tyle, lepiej kupowac małe pojemniczki i przelewac sobie :D

    SB to jest skrót od diety South beach, tej którą stosuje:D

    OdpowiedzUsuń
  38. mam podobnie, obiecałam sobie ze nie tykam włosów farbą :D Dlatego zrobię ombre na przedłużonych ^^

    OdpowiedzUsuń
  39. dzięki za miły komentarz! ;)
    w najbliższym czasie nie szykuje mi się żadna podróż do Indii niestety, ale jeśli kiedyś trafi mi się taka okazja, to będę o Tobie pamiętać :p

    OdpowiedzUsuń
  40. Kupie ja chetnie na wakacje pod warunkiem, ze do tego czasu nie znajde mini zamiennika bez silikonu. Ta odzywka z gliss kura zawiera silikon, niestety, a ja staram sie ostatnio nakladac go jedynie na koncowki wlosow w postaci jedwabiu.
    Do torby podroznej na ratowanie wlosow po kapieli w wodzie morskiej wezme jak najchetniej.

    Zapraszam serdecznie do mnie w odwiedziny
    mam nadzieje ze Ci sie spodoba u mnie i ze chetnie poobserwujesz :)
    buziaki :* :*

    OdpowiedzUsuń
  41. miałam kiedyś i zgadzam się z opinią. obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. lubię kosmetyki gliss kura, sama mam jeden szampon obecnie,ale nie warto według mnie za takie pieniądze takie efekty osiągać,warto szukać tańszych i równie dobrych odpowiedników. Ale z ciekawością przeczytałam recenzję,bo zastanawiałam się nad tym kosmetykiem.

    OdpowiedzUsuń
  43. Uważam, że jednorazowo porcja jest w sam raz. Zawsze jestem zadowolona z efektu po użyciu tego typu maseczek, różnicę widzę od razu po umyciu włosów.

    OdpowiedzUsuń
  44. no jestesmy niepodobni, ale nic nie poradzimy na to. zabawnie tez bywa z tego powodu, np. biorą nas za parę... a po czym wnioskujesz ze jest ciekawą osobą? bo to przyznam mnie zdziwiło;-)

    OdpowiedzUsuń
  45. Hello, I just started a blog. I wonder if you have time to go and become a member if it pleases you.

    OdpowiedzUsuń
  46. ` jaki spoko żart ! :D hmm. no ja potrzebuję dużej regeneracji włosów..

    OdpowiedzUsuń
  47. oj mam odżywkę z tej serii w ulubieńcach, a ta mała maseczka czeka na użycie i jakos nie mam kiedy jej zużyć :)

    muszę w końcu się za nią zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
  48. jak to sie mowi - bez kitu :D
    tylko, ze juz tam nie mieszkam, to bylo na pierwszym roku, a studiuje Socjologie =)

    OdpowiedzUsuń
  49. zdecydowanie wolę tradycyjne naturalne oleje

    OdpowiedzUsuń
  50. Szczerze mówiąc to nie mam pojęcia:) Wszystko zależy od tego jak często się malujemy i ile podkładu przy tym zużywamy.
    Ja mam swój ponad tydzień i jak na razie nie widzę żadnego ubytku, więc wydaje mi się że starcza na długo :)

    OdpowiedzUsuń
  51. jestem na trzecim, ale to skomplikowane :D nie mieszkam juz w Lbn, studiuje zaocznie i w gole to dluga historia :P ale fajnie, ze taki zbieg okolicznosci, moze by cos kiedys gdzies? ;) ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. Oj kochana, masz słabą pamięć - w zeszłym roku miałam przedłużane i też mnie o to pytałaś :D (nie szukaj w archiwum, bo przypadkowo pousuwałam wszystkie stare zdjęcia -.-) i tak, mam zamiar ale to może w następnym miesiącu dopiero ;p

    OdpowiedzUsuń
  53. hahahahh juz widzę mine Twojej mamitki :P hahahha zapewne ją zatkalo :P
    dobrze, że taka uradowana chociaż ją powiadomiłaś :P gorzej gdybyś zapomniała hihiih :P

    OdpowiedzUsuń
  54. zatem jak najabardziej sie pisze na takie cos gdzies w ktorys weekend =)

    p.s. nie mow, ze mieszkasz w Ikarze, mam tam kolezanke i czasem bywam :P

    OdpowiedzUsuń
  55. dzień doberek słoneczko :)
    jakie plany na dzień?
    cho na nowy post :*

    OdpowiedzUsuń
  56. Maseczki z Gliss Kura czy z Loreala jak dla mnie mają dwie zasadnicze cechy: ładnie pachną i swietnie sie po nich rozczasuje włosy :D coś tam pomagają pewnie, ale bumu nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
  57. ja mam te samą odżywkę, ale w wersji 200ml, świąteczny zestaw 4 kosmetyków kosztował ok 50zł. W zestawie była odżywka taka sama jak ta za 4zł tylko 200ml, odżywka bez spłukiwania, lakier i szampon. Daję jej minus za parabeny i Sodium Sulfate. Zawiera też silikony.Na początku ta odżywka bardzo fajnie u mnie działała, ale włosy się przyzwyczaiły, więc musiałam ją odstawić na jakiś czas.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD