Śniegu.. chyba na Ciebie już pora..

15 marca 2013

Nie będę odkrywcza mówiąc co jest za oknem. Ale poważnie.. Ile można? Ile może padać śnieg, być zimno, wiać i w ogóle!? Nie poprawia to ani mojego nastroju, ani tym bardziej zdrowia.. Wczoraj wróciłam do domu, jako, że dziś wolne, bo Dni Otwarte. Wszystko byłoby okej, gdyby nie te wszystkie przeciwności losu, jakie mnie spotkały.. I całe szczęście cały dzień zakończył się pozytywnie. Bo gdybym jeszcze dzisiaj rano miała odczuwać negatywne emocje po moim wczorajszym wkurzeniu się to było już w ogóle było bardzo źle. Jako, że muszę się komuś wygadać (jeszcze raz ;D) to zacznę od początku.
Mój widok z balkonu o.O.
Po zajęciach humor genialny. Idę do akademika, zabieram rzeczy, wypakowuje to czego nie chcę. Spoko. Idę na mpk, który przyjechał jakieś 2-3 minuty wcześniej, bo widziałam, jak odjeżdżał.. A zdążyłabym na niego gdyby przyjechał punktualnie -.-. Ale nic się nie dzieje. Dotarłam na dworzec PKP cała i zdrowa, ucieszona, bo w końcu wracam do domu, bilet już mam kupiony, więc w kolejce stać nie muszę. Ledwo, co weszłam na peron, a tu mój szynobus podjeżdża, siadam w genialnym miejscu, bo mam gdzie dać walizkę i gdzie oprzeć głowę do spania ;D. Dla mnie? Nic więcej nie trzeba. Mija jakieś 20 minut, a ja już śpię ;D.
Budzę się wyspana, patrzę na zegarek wszystko fajnie, jeszcze jakieś 40 minut i będę w domu. Patrzę przed siebie i za szyba widzę 'burzę śnieżną' xD. Wszędzie biało, pola to w ogóle nic nie było ich widać. A śnieg dalej, ciągle pruszy.. bezustannie ;o. No to okej. Sobie myślę, że mks będzie spoko i szybko dotrę do domu. Ale po co? Na mks będę musiała czekać co najmniej 30 minut. No to dzwonię do mamy, to jej się nie chce, bo pogoda taka, śmaka i owaka. Szczerze myślałam, że wyjdę z siebie, jak to usłyszałam. Ale.. ja się prosić nie będę trudno! Wiecie, jak to jest kiedy kółka od walizki ze względu na śnieg już się blokują? Taak praktycznie ciągniecie walizkę, bez jakiegokolwiek pomocy. Żadnego busa, żadnego pks'u, więc MKS dopiero za pół godziny. 
Balkon ;o Spróbujcie otworzyć drzwi balkonowe, a obstawiam, że cały pokój znalazł by się pod śniegiem.
Moje zimowe buty już się nawet nie nadają do chodzenia po domu -.-. Istna masakra.. Dlatego nie planuje ich już nawet założyć, nawet jeśli będzie śnieg po kolana, bo to bezsensu w tym przypadku. Rozklejone, nie ocieplone, a tu trzeba siedzieć i czekać. Nie wiem, jak przeżyłam te pół godziny. Ze zdenerwowania już nawet nie chciało mi się chodzić w kółko, żeby nie zamarznąć. Potem podjechał jakiś kulawy autobus, że walizki nie mogłam wnieść.. Dzięki za tego chłopaka, co mi pomógł, bo normalnie bym jeszcze została na tym przystanku. A mama nawet się nie zastanawiała, czy ja żyję, czy zamarzłam, czy co... AGRH. Jak już doszłam z przystanku pod blok moja walizka się zbulwersowała i nie chciała współpracować, przez co, prawie co chwilę mi jakoś opadało, obkręcała się itd. No błagam! Wszystko przeciwko mnie. Wchodząc do domu usłyszałam tylko 'i cooo? zła jesteś na mnie?'. Ja naprawdę wszystko mogę zrozumieć, ale zła byłam co nie miara xD. Przynajmniej tato mi humor poprawił <3.
Humor poprawiły mi te dwa bambuski kochane w pokoju moich rodziców ;D. Nie widziałam ich wcześniej! ;D
Przechodząc do pozytywnych części wczorajszego dnia (żeby za dużo negatywnych emocji na Was nie przelać, bo nie o to chodzi ;D). Przyjechał mój TŻ i poszliśmy po kebaba. Fastfood, pepsi i humor naprawdę się może poprawić w takim stanie ;D. Było miło, przyjemnie, wyprzytulałam się za całe dwa tygodnie, kiedy mnie nie było w domu, omomomom <3. Potem szybki skok do Biedronki, bo desperados za 2,7 hahaha i do mojej przyjaciółki wręczyć prezent ;). Jestem mega zadowolona z tego, co kupiłam, a tym bardziej że się podoba! ;D

Po moim całym wczorajszym dniu dzisiaj czuję się strasznie. Katar, gardło i kaszel. Witamy chorobo ponownie.. Bo tak dawno Cię nie było (półtora tygodnia:)?) . Wyrzucam swoje 'zimowe' buty, chwilowo chodzę w adidasach i poszukuje jakiś nowych. Tym razem nie patrzę na cenę, nie patrzę na nic. Byleby były skórzane, ocieplane i ciepłe. Macie może jakieś fajne strony? Albo nazwy firm zimowych butów, z których jesteście w 100% zadowolone? :)

64 komentarze:

  1. Ja też wróciłam już wczoraj do domku<3 po 4 tygodniach ;)

    A u mnie już nie pada, tylko wieje strasznie i jest przerażająco zimno. Ja chcę wiosnę!;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tęsknię za wiosną. U mnie też mnóstwo śniegu za oknem. Jeśli chodzi o buty to zazwyczaj dostaję, ale całkiem nieźle sprawdzają się eksbut i lasocki.

    OdpowiedzUsuń
  3. współczuje przeżyć :/
    u nas też taka zawierucha, że nawet pozwoliłam synowi zawagarować (a tak serio to nie chciało mi się wychodzić na tę kurzawę ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Zima coraz dłuższa, a lata już w PL praktycznie wcale nie ma :( Żądam wiosny tu i teraz ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie po dzisiejszej nocy i połowie dnia śnieg leży warstwą metrową, odśnieżania nie widać, drzwi do domu nie otworzę, a zamieć sobie trwa. Jestem odcięta od świata, nawet nie wiem jakim cudem net działa jeszcze...

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie na razie śniegu nie ma ale chyba wieje halny :P

    OdpowiedzUsuń
  7. O ludu ... poor girl! Rozumiem Cię, właśnie powróciłam do domu po akcji wpychania auta do garażu. Saperki niet, więc rączki musiały wystarczyć ... zaliczyłam i glebę, ale samochód jest bezpieczny ;). Co do butów, to na takie podróże jak Twoje najlepsze są prawdziwe trapery z gatunku "górskich", bo skórzane kozaczki też przemakają ;/.

    OdpowiedzUsuń
  8. oo tak zima wrocila ze zdwojoną siła.
    ay Ci wspolczuje wedrowki po sniegu,obys sie nie rozchorowala.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie jest tak samo, a nawet gorzej... Fatalna pogoda. Ledwo wróciłam ze szkoły, bo śnieg sypał mi prosto w twarz, a ja co rusz grzęzłam w zaspach. Mam nadzieję, że niedługo pogoda się poprawi, przecież to już marzec :P

    OdpowiedzUsuń
  10. JAK JA NIENAWIDZĘ TEGO ŚNIEGU! -.-
    i ten film jest na podstawie Czarnoksiężnik z Krainy Oz, żadnej księżniczki tam nie było xD

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale bym się wkurzyła na mamę, grrr ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten snieg mnie dobije... Spadl kilka dni temu i nie chce uciec! Pozdrawiam i serdecznie zapraszam na konkurs, do wygrania wymarzona para butów, zwyciężają 3 osoby ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. o matko, widze że śnieg i mróz nie tylko u mnie trzyma :/ a Tobie zdrówka :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja w ten sposób właśnie straciłam kółko w walizce -.- Zima i podróżowanie z walizą to nie jest dobre połączenie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam niezłą kolekcję i tak męczę ten z przymusu, bo głupio mi wyrzucić, ale już finiszuje :D Ja słuchaj wracałam pociągiem z Opola do Lublina, więc całe szczęście, że nie gdzieś pod Opolem, a dopiero w Lublinie to kółko odmówiło posłuszeństwa, bo sobie nie wyobrażam nosić takiego kloca dłużej niż z przystanku do domciu :D

      Usuń
  15. Szczerze Ci współczuję takiego powrotu do domu :/ U mnie też biało, ale nie było aż takiego paraliżu komunikacyjnego.
    Co do butów- kochana, nie znam lepszych niż Timberlandy! Z czystym sercem Ci polecam tą firmę! Ja mam dwie pary- eleganckie kozaki i sportowe buty treckingowe. Są genialne. Nic mi nie marznie noga (a we wcześniejszych butach aż wyłam z bólu, tak miałam zmarznięte stopy i nie pomagały nawet 3 pary skarpetek...), nie przemakają (bo są szyte, a nie klejone), są z najlepszej skóry, mają rewelacyjną podeszwę, nic się nie ślizgają (mój model ma podeszwę wykonaną z zrecyklingowanej gumy z opon samochodowych xD), no i są ładne :) Niestety drogie- mój model kosztował prawie 1000zł, ale teraz widziałam je w fajnych promocjach po 500-600zł. A na allegro moja siostra upolowała je za jakieś 200 czy 300zł (taki sam model jak mój, ale czarny) i też jest z nich zadowolona. Te buty to najlepsza inwestycja, każdemu je polecam! Pisałam o nich nawet post kilkanaście dni temu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Co za dzień tragiczny miałaś :(( Ale widzę, że jesteś taka dzielna, mimo wszystko dajesz radę ze wszystkim, malutka, niepozorna a tak silna fizycznie i psychicznie :***

    OdpowiedzUsuń
  17. ah te mamy ! moja mnie dzisiaj nie chciała zawieźć dzisiaj wieczorem do miasta, no i dzięki mniej nie poszłam na urodziny mojej kumpeli, super ;/

    OdpowiedzUsuń
  18. u mnie na szczęści jest już mało śniegu i sucho, a przez ostatnie 2 dni mamy mega słońce...mróz i wiatr neistety nie należy do tych najprzyjemniejszych, ale to zawsze lepsze niż śnieżyce i chlapa ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Przerąbany miałaś dzień hehe *.*
    nienawidzę, kiedy jadę gdzieś a pizga jak nie wiem co i jeszcze jestem z jakimś bagażem i muszę czekać na busa więcej niż 1O minut. Masakra po prostu *.* mrau, DESPERADOSIK z biedy zawsze spoko, aż mi smaka narobiłaś *.*

    OdpowiedzUsuń
  20. Nieźle u Ciebie napadało, u mnie jest śnieg ale znacznie mniej. Oczywiście też już mam dosyć zimy(jak każdy) i co najlepsze na sam koniec się rozchorowałam i jestem na antybiotyku.. Oby wiosna przyszła już w przyszłym tygodniu ;))

    OdpowiedzUsuń
  21. Hi this is a lovely blog honey I think we should follow on GFC and Bloglovin? what do you think?
    let me know I'll follow back for sure
    New post is up on my blog you should have a look :)
    oxoxoxo
    Marie

    OdpowiedzUsuń
  22. zdecydowanie jak pisze, że nie ma, a są, to nie fajna sprawa ;/

    biedna, strasznie Was tam zasypało.. ale już niedługo ma się poprawić pogoda :) oby Ci szybko przeszła ta choroba :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Życzę dużo zdrowia kochana. U nas zawiało i to strasznie. Na ulicy nie ma ludzi, wszyscy jak nie muszą nigdzie nie wychodzą.

    OdpowiedzUsuń
  24. Bidulko:) Ale najważniejsze, że dałaś rade i tak trzymaj !!!

    OdpowiedzUsuń
  25. gdyby tak było nikt ze znajomych by nie zagłosował, bo oni gardzą spamem na tablicy :)

    OdpowiedzUsuń
  26. zdrowiej Kochana!!! i więcej mi bez takich przygód! :P

    OdpowiedzUsuń
  27. doskonale Cię rozumiem! kiedyś wracałam ze spotkania z koleżanką i zaczęła się ogromna ulewa, dzwonie do mojej rodziny (mama, brat, bratowa) i pytam czy nie mogliby przyjechać po mnie, na co usłyszałam "u nas nie pada".. nosz cholera jasna, co to miało wgl być?!!;/;p ale tak samo jak Ty nie prosiłam się tylko wróciłam w tą ulewę (byłam CAŁA mokra;p)

    zapraszam do siebie, chętnie zaobserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Lasocki ! <#
    JA ze swoich botków jestem na prawdę zadowolona, nie przemakają są ciepłe, a nawet jak trafisz na przecenę to i w miarę cena przystępna :)

    Współczuję dnia... Wiem że takie małe rzeczy, które się kumulują potrafią być najgorsze...

    OdpowiedzUsuń
  29. Sam nagłówek powstał w 3 min, dłużej mi zajęło grzebanie w html i tak dalej :) Nie zawstydzaj kobieto!♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czynię potrójne salto zakończone ukłonem. Następna będziesz Ty, bo tu u Ciebie też cukierkowo i chaotycznie. Te banery już Ci się nie mieszczką. xD

      Usuń
    2. Byle w przyzwoity sposób.xD

      Usuń
    3. oj uwierz mi, że da się...

      Usuń
  30. ten snieg jest straszny :/ ciekawe czy utrzyma sie az do wielkanocy.

    OdpowiedzUsuń
  31. wszędzie na blogach śnieg,a u mnie zero śniegu ( ten co spada to zaraz się topi ),ale arktyczne powietrze mam.
    zdrowiej :*:*
    tak, interesuję się piłką nożną :) od kiedy pamiętam :) miło mi bardzo za Twój komentarz. A zaglądałaś może do zakładek? napisałabyś co o nich sądzisz?

    OdpowiedzUsuń
  32. Udostepnienie jest konieczne, ale nie musisz tego robić na facebooku. Możesz wstawić baner w pasku bocznym z inf i zdjeciem a po zakończeniu rozdania usunąć;)

    OdpowiedzUsuń
  33. nie lubie zimy -,-
    fajny blog :)
    zapraszam do mnie http://elizabecauseiheveyou.blogspot.com/2013/03/30.html :)

    OdpowiedzUsuń
  34. dziękuje za odwiedziny! wiem, że znacznie lepiej wyglądałyby ciuszki "na mnie", jestem w trakcie poszukiwań fotografa, który zrobi fajne zdjęcia - tzn takie jak chcę;D mam nadzieję, że niedługo się to uda bo bardzo chciałabym już wrzucać właśnie takie zdjęcia, a nie ubrania wiszące na wieszakach;/:))
    zgadzam się z tym co u mnie napisałaś - smutne, gdy osoby, na które liczymy zawodzą nas..:(

    pzdr!:)

    OdpowiedzUsuń
  35. A weź u mnie to też podobnie wygląda:D

    OdpowiedzUsuń
  36. dokladnie! kompletnie na niego nie pora! :(
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  37. O matko ile śniegu!
    to ja nie mam na co narzekać bo u mnie jest o wiele wiele mniej ;.)

    OdpowiedzUsuń
  38. dlatego ja mam większość pierścionków regulowanych :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Very bright looks and lovely blog! If you want to follow each other, let me know! Want it so much, greetings from Moscow!
    http://afinaskaterblogspotcom.blogspot.ru/

    OdpowiedzUsuń
  40. dzięki Kochana;*
    dodałam Cie do obserwowanych żeby nie przegapić żadnej notki:) pzdr!

    OdpowiedzUsuń
  41. u mnie już resztki śniegu, ale wciąż jest i mam go dość, chce już ciepło :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Hahaha, tak to jest, że jak Ci się spieszy to nic nie idzie po Twojej myśli i wszystko się psuje, urywa, pęka, niszczy, gubi, itd. :D

    OdpowiedzUsuń
  43. Swoje ostatnie zimowe buty kupowałam w sklepie Venezia, spisują się bardzo dobrze, solidna marka:)

    OdpowiedzUsuń
  44. oj daje takiego pozytywnego kopa :)
    u mnie dziś słońce wyszło i nawet cieplej się zrobiło <3

    OdpowiedzUsuń
  45. U mnie dzisiaj wyszło słoneczko i śnieg zaczął się topić, ale pewnie nie będzie trzeba długo czekać, żeby znów spadł i było biało... :|

    OdpowiedzUsuń
  46. o współczuję.. znam ten ból, ziąb, brak autobusu, a człowiek wychodzi z siebie! Ale już miejmy nadzieję, że wiosna zbliża się wielkimi krokami!:)
    a co do butów, chyba nigdy nie znajdę takich, żeby było mi ciepło.. żeby nie przemakały.. coś okropnego.
    fajnie się Ciebie czyta:) Pozdrawiam cieplutko!:)

    OdpowiedzUsuń
  47. Co za historia.. :) :D hie hei ehiehie :))) Dobrze że się wyptrzytulałaś, ale chyba musisz jeszcze żeby Twój ukochany wyciągnął to chorubsko z Ciebie !! :)
    moje buty to też istna masakra... mam nadzieje, że już nie będę musiała w tym roku kupować nowych..

    OdpowiedzUsuń
  48. U mnie to samo, ledwo wyzdrowieje, to znów za parę dni jestem chora;/
    A co do butów, to może bata, ryłko, lasocki. Mi udało się w tamtym roku w Bacie kupić skórzane buty ocieplane za 150 zł, bo były wyprzedaże, a to była ostatnia para :) Tylko, że one są na obcasie i nie zawsze mogę w nich chodzić:P Mam jeszcze płaskie skórzane kupione w jakimś małym sklepiku w galerii handlowej, za dwa razy tyle, a zaczęły mi przemakać teraz i też będę musiała się rozejrzeć za czymś nowym, ale dopiero na przyszłą zimę :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Ojj tak, niezła burza śnieżna była w piątek, myślałam normalnie że to koniec świata :P!

    OdpowiedzUsuń
  50. Współczuję powrotu w taką pogodę

    OdpowiedzUsuń
  51. Brrr wszędzie biało haha :-D byle do wiosny!
    I te kwiatuszki pod sniegiem, one napewno już nie mogą doczekać się słoneczka :-))

    OdpowiedzUsuń
  52. coś wiem o tych autobusach i zaśnieżonych ulicach ;pp hehe ;D

    OdpowiedzUsuń
  53. U mnie na szczęście nie ma śniegu. :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Zdrowiej jak najszybciej!;) Współczuję Ci tego półgodzinnego czekania naprawdę.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD