7 grzechów głównych BecomingBeautiful

19 lipca 2013

Pamiętacie post Prawa Murphy'ego według BecomingBeautiful? Bardzo Wam się spodobał z czego się ogromnie cieszę, bo to taka moja własna inwencja 'twórcza', w której piszę co mi ślina na język przyniesie ;D. Dzisiaj będzie podobny post, ponieważ mam zamiar obnażyć przed Wami moich własnych Siedem Grzechów głównych ;). Mam nadzieję, że się zmieszczę w tych 7 ^^ no to zapraszam :D. 



1. Bardzo łatwo się uzależniam od wszystkiego.
Naprawdę. Czy to jakaś gra komputerowa, czy to jedzenie, czy napój, czy ludzie, czy strona internetowa, czy inne rzeczy to wystarczy moment, a ja już jestem uzależniona i potrzebuję tego więcej. Od czego jestem obecnie uzależniona? Od coli, bloga, Internetu, komputera, komórki, facebook'a muzyki, oglądania DragonBall'a, spotkań z przyjaciółmi, milkyway'ów, zakupów, makijażu, malowania paznokci, pomadek ochronnych, kremów do rąk i pewnie jeszcze wiele, wiele innych, ale te są akurat teraz najbardziej widoczne. I to poważnie, kilka dowodów:
 
Tak zwane newin :D Nie, żebym miała już kilkanaście par okularów (a i tak chodzę w tych najbardziej ulubionych) i szamponów do włosów też sporo, ale no trzeba nie? ;D
 
Kosmetyki przy których śpię o.O.. i cola, puszki zzzz ostatnich kilku dni xD.

2. Niezdrowe jedzenie: czipsy, fastfood'y, zapiekanki, hamburgery, pizza itd.
Mogę je jeść tonami. I to nawet niekoniecznie wtedy, kiedy jestem głodna. Ale po prostu wystarczy, że wchodzę do sklepu i widzę czipsy... no to oczywiście, że kupię (w zestawie z colą <3),  idę po mieście i widzę kebaba to pewnie, że wejdę. Najgorsze jest to, że obecnie otworzyli nam pyszne miejsce z fastfood'ami NA OSIEDLU. Wyobrażacie sobie, co to znaczy? Nie ma mnie tam tylko w niedzielę, bo jest zamknięte.
Tak się skończyła moja jedna wyprawa do tesco ;D.

3. Siedzenie w domu = komputer.
Nie potrafię siedzieć w domu i nie mieć włączonego komputera... Skądkolwiek tylko przyjdę, pierwsze co to włączam komputer. Wyłączam go przed samym pójściem spać. I tak serio? Nie mam pojęcia, co ja na nim robię przez długie godziny. Uczę się, jem obiad, oglądam telewizor [!] przy włączonym komputerze. To jest choooooooore, ja wiem. 
Przedstawiam Wam winowajczynię całego zamieszania: Tosię ;D.

4. Patrzę na świat przez różowe okulary
Zdaję sobie sprawę, że bez swojego optymizmu i pozytywnego myślenia nie byłabym sobą i nie byłabym w tym miejscu, w którym jestem teraz, ale wiem też że to jest nienormalne. Nie stąpam twardo po ziemi i nigdy nie będę, tak samo, jak i nigdy nie będę realistką, ani tym bardziej pesymistką. Podchodzę do życia z myślą, że co ma być to będzie, co się ma wydarzyć, to się wydarzy prędzej czy później, że wszystko dzieje się po to, żeby czegoś nas nauczyć i dlatego we wszystkim widzę prawie same plusy. Zawsze mam nadzieję i wiarę, ZAWSZE, nawet kiedy jakaś sytuacja jest totalnie przegrana to ja i tak siedzę i wierzę, że będzie tak, jak ja tego chcę, jestem też tego zbyt pewna. Dlatego też w wielu sytuacjach życie już mnie mocno kopnęło w dupę, ale co? Ja dalej mam nadzieję i wiarę :D. 


5. Ogromne ambicje, a mega słomiany zapał.
Ojj tak. Zawsze wszystkiego chcę spróbować. Grałam (gram? haha) w szachy, grałam na gitarze, śpiewałam w chórze, tańczyłam, grałam w siatkówkę, pływałam, pisałam do gazetki szkolnej artykuły, chciałam być archeologiem, prawnikiem, psychologiem, a teraz tłumaczem 0o. Ale to też się odnosi do małych rzeczy typu, posprzątam, zacznę się uczyć, będę wstawać wcześniej, zacznę czytać książki, będę biegać codziennie, zacznę się zdrowo odżywiać... Często kończy się na mówieniu. Co prawda posprzątam! Ale tylko w tych chwilach, kiedy chwilowo nie mam internetu xD.
WSTYD! Ale może teraz się wezmę i to posprzątam xD. Ale po co sprzątać skoro można dzień w dzień przenosić górę ciuchów z łóżka na torbę (żeby nie na podłogę xD) i potem z powrotem na łóżko, bo na środku pokoju to może przeszkadzać ;D. 

6. Zbyt dużą wagę przywiązuję do wyglądu, ale swojego!
Nie oceniam ludzi po okładce i nie mam do nikogo uprzedzeń, tak na wstępie zaznaczę. Po prostu lubię JA ładnie wyglądać. Swojego czasu malowałam się nawet do wyjścia do sklepu, teraz już z tego wyrosłam. Ale nawet jak idę 'pod blok' z przyjaciółką, czy na miasto z mamą żeby zrobić zakupy to lubię być umalowana, mieć ułożone włosy, dobrane ciuchy, bransoletki, kolczyki itd. Wszystko musi do siebie pasować i być cacy. Dlatego też i ludzie często oceniają mnie pochopnie, ale już się przyzwyczaiłam ;D. Najfajniejszą częścią zrobienia się są oczywiście kamerkowe foteczki i zawsze wtedy siostra się ze mnie śmieje :D. 
Tym się maluję co dzień :D. Tzn. nie wszystkim wiadomo :D. Imprezową kolorówkę trzymam gdzie indziej ;D.
 
I foteczki przed wyjściem ;D.

7. Pieniądze się mnie nie trzymają, nie lubią mnie i uciekają ode mnie. 
Czy może mi ktoś powiedzieć dlaczego tak jest :D?  Nawet mam czerwony portfel, co według Feng Shui ma trzymać pieniądze w nim. Jak tylko widzę, że na koncie już mam pieniądze, albo w portfelu coś mi brzęczy, albo mam papierowe to wyruszam na shopping, kosmetyczny lub ciuchowy. I jakoś tak to samo ucieka. Robię zakupy to zawsze kupię coś niepotrzebnego w sklepie, albo coś bez czego mogłabym się całkowicie obejść, typu głupi energol, albo czipsy, krakersiki itd. I to jest najgorsze, kiedy w pewnym momencie siadam, widzę, że już biednie jest i nawet nie wiem na co mi to wszystko poszło. Nie mam zielonego pojęcia ;D. Już nawet próbowałam trzymać wszystkie paragony, zatrzymywać je w ogóle cały miesiąc, robić jakieś notatki zapisywać.. Ale szybko mi to przechodzi :D. 
Czarujmy, czarujmy żeby był coraz pełniejszy ;D.

Ajajajaj! Ale się obnażyłam :D. Ale teraz poważnie idę posprzątać w pokoju i ogarnąć wszystko co miałam zamiar od kilku tygodni :D. W ogóle to, na samym początku notki, jak napisałam, że mam nadzieję, że się zmieszczę w tych siedmiu, a przy piątym już nie do końca wiedziałam, co pisać ;D. Siostra mnie pocieszała mówiąc, że pewnie nie mam więcej takich grzechów, ale wspólnymi siłami wpadłyśmy i na te inne, które są rzeczywiście całkiem sensowne ;D. A jakie są Wasze grzechy główne? Bądź inne grzeszki mniejsze, których chcielibyście się pozbyć ;)?


P.S. Przy okazji moja siostra wyprzedaje naszą biblioteczkę ;D. 
Bardzo tanie i są w bardzo dobrym stanie ;). 
Jeśli są wśród Was jakieś mole książkowe to serdecznie zapraszam :). 
Może akurat coś Was zainteresuje ;). TUTAJ. 

53 komentarze:

  1. hmm. chyba Ty to o mnie pisałaś :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgłdodniałam :D
    Fajną masz koszulę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. 1,2,3,5,6,7 czytając te punkty mam wrażenie jakby były o mnie xd

    OdpowiedzUsuń
  4. Hahahaha no punkt o laptopie jakbyś o mnie pisała :D Właśnie jem obiad i czytam Twoją notke :D 6 i7 też do mnie pasuje :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Oooo laska hahahah xD Normalnie jakbym o sobie czytała ;D Powodzenia z moją dietetyką, właśnie na biurku obok mnie leżą chipsy <3

    OdpowiedzUsuń
  6. 1,3,4,5 to o mnie :D:D z niezdrowym jedzeniem miałam to samo :) od roku rzuciłam tłuste i fast foody, czipsy,, i słodycze bardzo rzadko - staram się zastąpić owocami :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Moim największym grzechem jest uzależnienie od chipsów ;c

    OdpowiedzUsuń
  8. jesteś niesamowitą osobą! Naprawdę! Chciałabym Cię znać tak w realnym świecie, może przelałabyś optymizm an mnie i pilnowałybyśmy się nawzajem -ja jestem typem tej oszczędzalskiej ( czasem nadmiernie ) to byłabym Twoim strażnikiem portfela :P
    też uwielbiam śmieciowe jedzenie :P Mój Ukochany mnie bardziej na nie nakierunkował,ale prócz złości,ze tyję od tego to nie mam nic przeciwko xD trzeba przestać jeść to gówno! ale taką mam ochotę ta mambę,a wczoraj zjadłam całą! :(
    a CI powiem,że te puszki co masz u góry to brakuje Ci do tego zewstawu jednego mistrza, bo resztę masz po dwa :DD
    i ślicznie wylądasz na 4. zdjęciu, brakuje mi tutaj takich Twoich zdjęć ! Zwykłych - niekamerkowych :)
    dobra, starczy tego marudzenia :)
    świetna notka!

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie z niezdrowym jedzeniem jest to samo, ale co tam! Raz się żyje i wszystkiego trzeba wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. moje grzechy wyglądają podobnie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Masz podobnie jak ja :D

    PILNIE POSZUKUJĘ DOMU DLA CZTERECH CZWORONOGÓW! Wejdź na: http://ratowanieswiata.blogspot.com/2013/07/o637-4dogs-podaruj-psu-usmiech-pilnie.html i sprawdź! Jeżeli możesz zaadoptować – wejdź. Jeżeli możesz dać psu tylko dom tymczasowy – wejdź. Jeżeli nie możesz zaadoptować – też wejdź! Ponieważ i tak musisz pomóc! BARDZO PILNA SPRAWA, POMOCY!

    OdpowiedzUsuń
  12. Oops, 1,3,5,7 to cała ja! :( hahah kobieto jak Ty to robisz że wpierdzielasz wszystko jak leci a jesteś TAKA CHUDA?! :oo zazdrocha! :D Ale masz kosmetyyyyków :D. Btw powiedz mi, fajny jest ten podkład wake me up? Chodzi mi głównie o krycie i trwałość na buzi:>
    No olbrzym z tej maski.. dałam Klusce hahaha (y) (ciiiii, ona nawet nie wie że na blogspocie jestem haha!)
    Ok ok czekam ^^

    OdpowiedzUsuń
  13. hahaha ten punkt 3 też jest moja zmorą, więc pociesze Cię, że nie jesteś w tym sama :D

    OdpowiedzUsuń
  14. + muszę kupić czerwony portfel, może to mi coś pomoże.. chociaż wątpliwe haha -.-

    OdpowiedzUsuń
  15. ciekawy post, większość rzeczy zgadza się ze mną :)

    OdpowiedzUsuń
  16. widzę sporo podobieństw haha
    w ogóle szukam puszek ze swoim imieniem i dupa blada nie ma haha

    OdpowiedzUsuń
  17. to z ubraniami jest dobre
    ja np niby sprzątam ale i tek wiecznie czegoś szuka więc zawsze jest jakby nie było posprzatane

    OdpowiedzUsuń
  18. ODDAJ TE WSZYSTKIE SŁODYCZE!!!!!!!!
    zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj niektóre punkty jak bym czytała o sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. bardzo podoba mi się ten post;)

    OdpowiedzUsuń
  21. ojojoj! mamy bardzo dużo wspólnych grzechów ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. bardzo ciekawy pomysł na posta, może sama się skuszę :D
    tylko nie zgadzam się jednym punktem. Od kiedy optymizm to grzech? Wiara, nadzieja, uśmiech na każdy dzień i na każdą sytuację.. dla mnie to pozytywne cechy :))

    OdpowiedzUsuń
  23. pod kiloma punktami mogłabym się podpisać, zwłaszcza pod ostatnim:P

    OdpowiedzUsuń
  24. Ile dobroci na zdjęciach! ♥ Kochana, konturowanie wcale nie jest takie straszne jak się wydaje! :P

    OdpowiedzUsuń
  25. niezdrowe jedzenie, skąd ja to znam :D

    OdpowiedzUsuń
  26. ale fajny post ^^
    Mnie też się pieniądze nie trzymają :D

    OdpowiedzUsuń
  27. ale fajny post ^^
    Mnie też się pieniądze nie trzymają :D

    OdpowiedzUsuń
  28. hehe, jesz tyle niezdrowegoi żarcia, a dalej taka szczuplutka:*

    OdpowiedzUsuń
  29. Dobey post, ja też lubie niezdrowe rzeczy, cola z napisami jest świetna :D

    OdpowiedzUsuń
  30. ojj, to ja się podpisuję pod te grzechy ! :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Widzę, że podobne problemy mamy :D haha

    OdpowiedzUsuń
  32. jakbym czytała o sobie. ;d

    OdpowiedzUsuń
  33. super, uwielbiam chrupać prażynki bekonowe :)

    OdpowiedzUsuń
  34. do mnie jakoś niezdrowe żarcie nie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Fajny pomysł na notkę!Też cały czas jem nie zdrowo :<

    Dodajemy?

    OdpowiedzUsuń
  36. Fajny pomysł na notkę :))

    OdpowiedzUsuń
  37. nie widać byś dużo niezdrowego jedzenia jadłaś ;p :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Mogę podpisać się pod większością punktów.
    A o czerwonym portfelu to nie wiedziałam^^.
    Już wiem o jakim kolorze kupię portfel^^

    OdpowiedzUsuń
  39. hehe, świetny post! :D pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  40. że niby Ty fast food? gdzie Ci to idzie dziewczyno!!! :P ja tez tak chcę :D

    OdpowiedzUsuń
  41. Świetny pomysł na notkę.

    OdpowiedzUsuń
  42. 2, 3 i 4 to jakbym czytała o sobie ;p niezdrowe jedzenie jest takie pyszne <3

    OdpowiedzUsuń
  43. Ups, praktycznie wszystko się sprawdziło oprócz 4, nie zawsze jestem optymistycznie nastawiona i widzę świat przez różowe okulary.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD