Yves Rocher duet do demakijażu z wyciągiem z trzech herbat

11 września 2013

Do egzaminu coraz bliżej, uouououo, a poziom stresu coraz wyższy. Ale byleby zachować spokój, uczyć się i być zajebiście przygotowaną ;). Zaczęłam już zarywać nocki, jakoś wtedy w spokoju uczy mi się najlepiej. Chodzę spać około 4-5 nad ranem, ale to i tak nie jest złe. Jakoś nie odczuwam efektów ubocznych, jeszcze ;). Nie mogę się doczekać soboty i spotkania blogerek w Nałęczowie ;). Już od samego początku będzie cudownie, a mianowicie od podróży tam ;D. Uwielbiam <3. Co więcej.. 23 listopada będę miała okazje poznać podkarpackie blogerki w Rzeszowie! Jestem niesamowicie szczęśliwa i podekscytowana, że w końcu poznam dziewczyny 'po fachu' z moich rodzinnych okolic ;).

Przechodząc do recenzji :). Płyn micelarny oraz peelingująca pianka do demakijażu z Yves Rocher, dostałam jako gratis do jakichś zakupów trochę temu. W ogóle jestem zachwycona tym ile czasem gratisów można ugrać zamawiając coś u nich, czy to perfumy, czy zestawy kosmetyków, czy jakieś pakiety niespodziankowe, czy inne rzeczy o.O. Wracając do demakijażu. Na samym początku podchodziłam do tych kosmetyków z ogromnym dystansem. Najbardziej nie byłam przekonana do tej pianki i dopiero po pewnym czasie zaczęłam jej używać, ale przejdźmy do szczegółów ;).

Płyn Micelarny do demakijażu twarzy i oczu z wyciągiem z trzech herbat to kosmetyk z nowatorskiej serii łączącej w sobie działanie oczyszczające i odmładzające, dzięki wyciągom z trzech gatunków herbaty o właściwościach detoksykujących. Płyn dokładnie oczyszcza skórę twarzy, oczu i ust z makijażu i zanieczyszczeń. Oczyszczające działanie kosmetyku uzupełnione jest efektem rewitalizującym, który sprawia, że skóra jest wyraźnie ożywiona i wygląda młodziej. Płyn nadaje się do oczyszczania wszystkich rodzajów cery.
Działanie · oczyszcza twarz i oczy z makijażu i zanieczyszczeń · rewitalizuje skórę
Składniki · wyciąg z zielonej herbaty - detoksykuje dzięki działaniu antyutleniającemu · wyciąg z białej herbaty - detoksykuje dotleniając komórki · wyciąg z herbaty z Madagaskaru - detoksykuje wzmacniając ochronę komórek · woda z rumianku bio, olejek z róży Muscat
Rezultaty SKUTECZNOŚĆ POTWIERDZONA TESTAMI: 93% kobiet uważa, że po zastosowaniu Płynu micelarnego do demakijażu twarzy i oczu skóra jest dokładnie oczyszczona. 85% uważa, że skóra jest zrewitalizowana. 83% uważa, że skóra jest oczyszczona.
Sposób użycia Stosuj Płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu z wyciągiem z 3 herbat codziennie rano i wieczorem na twarz i oczy, używając płatka kosmetycznego. Kosmetyk nie wymaga spłukiwania.


 

Moja opinia: Estetyczne opakowanie, z którego się bardzo wygodnie korzysta. bardzo solidne zamknięcie, kilka razy miałam problemy żeby je otworzyć, więc ogromny plus, bo nie ma strachu jeśli się gdzieś go weźmie. Jest przezroczyste, więc widać ile produktu zostało nam jeszcze do końca. Produkt wylewamy na wacik, bardzo łatwo reguluje się odpowiednią ilość płynu. Baaardzo ładny zapach, nie mam pojęcia czemu, ale kojarzy mi się z dzieciństwem i z czymś jeszcze, ale nie mogę dojść do tego, co to takiego. Jednak jest on dosyć delikatny, nienachalny i w żaden sposób nie przeszkadza. Płyn micelarny bardzo dobrze zmywa podstawowy makijaż, jak fluid, podkład, róż, bronzer itd. Jeśli chodzi o demakijaż oka to z tym jest już trochę gorzej. Z mocniejszym, wyjściowym makijażem nie poradzi sobie, trzeba dobrze i kilka razy trzeć, żeby zmyć wszystko, a to powoduje podrażnienia, łzawienie i nawet wysuszenie okolic oczu. Ale ogólnie to całkiem dobrze oczyszcza skórę i przygotowuję ją na wieczorną pielęgnację. Nie mogę sobie dokładnie przypomnieć, jak długo używałam tego płynu, ale starczył mi na myślę jakieś 2 miesiące ;). 


Peelingująca pianka do demakijażu twarzy z wyciągiem z trzech herbat to kosmetyk z nowatorskiej serii łączącej w sobie działanie oczyszczające i odmładzające, dzięki wyciągom z trzech gatunków herbaty o właściwościach detoksykujących. Pianka o delikatnej konsystencji z drobinkami peelingującymi z pestek moreli dokładnie oczyszcza skórę twarzy. Efektem jest czysta i wyglądająca młodziej skóra o wygładzonej powierzchni, promieniejąca naturalnym blaskiem. Kosmetyk polecany jest w szczególności do cery mieszanej i tłustej, zapewnia jej dodatkową świeżość w wyniku zmycia pianki wodą. Kosmetyk nie nadaje się do demakijażu oczu.
Działanie · oczyszcza twarz z makijażu i zanieczyszczeń · złuszcza martwe komórki naskórka · odświeża skórę
Składniki · wyciąg z zielonej herbaty - detoksykuje dzięki działaniu antyutleniającemu · wyciąg z białej herbaty - detoksykuje dotleniając komórki · wyciąg z herbaty z Madagaskaru - detoksykuje wzmacniając ochronę komórek  rozdrobnione do postaci pudru pestki moreli
Sposób użycia Stosuj Peelingującą piankę do demakijażu twarzy z wyciągiem z 3 herbat codziennie rano i wieczorem, delikatnie masując skórę okrężnymi ruchami. Następnie obficie opłucz twarz letnią wodą. Kosmetyk nie nadaje się do stosowania do demakijażu oczu.


 


Moja opinia: Pianka znajduje się również w dosyć estetycznym i ładnym opakowaniu. Niestety, ciężko jest zobaczyć zużycie. Produkt znajduje się w tubce, która stoi cały czas 'na głowie', więc łatwo jest wydobyć produkt z opakowania w każdej chwili i na każdym etapie zużycia. Biała, dosyć gęsta konsystencja w formie zwykłego kremu zawiera w sobie drobinki, które do najmniejszych nie należą, ale za to są delikatne. Nie podrażniają, ani nie uczulają, ani nie robią nic złego ze skórą. Zapach jest taki sam, jak w przypadku płynu micelarnego. Bardzo wygodnie się ją rozprowadza na twarzy i 'doczyszcza' skórę. Czasem tylko razem z fajną pianką wylatuje po prostu w formie wody i niestety nie wiem czym to może być spowodowane (tym bardziej, że produkt jest przechowywany prawidłowo i na pewno się już nie popsuł ;o). Pianka bardzo dobrze zmywa makijaż kompletnie nieruszony wcześniej przez jakiekolwiek specyfiki. Jednak ja wolę go użyć jako produktu numer 2. I wtedy jest idealny. Nawet nie podrażnia oczu więc spokojnie rozprowadzam go też na powieki, rzęsy itp. (spokojnie można otworzyć oczy, kiedy się go ma na powiekach :D) Bardzo dobrze się też zmywa ją z twarzy i ma się pewność, że skóra jest dokładnie oczyszczona z makijażu. Bardzo dobrze też współpracuje z innymi płynami micelarnymi. jest okropnie wydajna, mam wrażenie, że w ciągu jakiegoś miesiąca zużyłam z 1/3 opakowania.


Używałam powyższe kosmetyki praktycznie jako jeden. Najpierw płynem micelarnym przeleciałam po twarzy, oczy też (przy delikatniejszym makijażu) za pomocą jednego wacika. A potem kończyłam demakijaż pianką i twarz była bardzo dokładnie oczyszczona. Bardzo się polubiłam z tym duetem ,3. Żałuję tylko, że zwątpiłam na samym początku w piankę i katowałam się tylko micelkiem (jakieś 2-3 waciki) i teraz już mi się skończył. Została mi sama pianka, ale całe szczęście mogę jej używać w dalszym ciągu, jako 2 produkt z innymi płynami do demakijażu ;). Oba produkty można zakupić na stronie internetowej Yves Rocher, Micelek kosztuję 37zł za 200ml, natomiast pianka 34zł za 150ml. Wydaje się to rzeczywiście trochę sporo, ale obecnie jest na promocji (26zł i 25zł, odpowiednio) i często można dostać jakiś zestaw za darmo do zakupów, a ja myślę, że naprawdę warto. Bardzo polubiłam ten duet i jest on moim ideałem. Chętnie do niego powrócę, bo sprawdził się na mojej twarzy znakomicie.



A Wy macie jakieś swoje idealne kosmetyki do demakijażu ;)?

35 komentarzy:

  1. Nigdy nic nie miałam z Yves Rocher, aż mnie kusi :D. Choć szkoda, że płyn nie zmywa oczu idealnie, bo na tym mi zależy..
    Haha, jaka szczęściara, co rusz jakieś wycieczki, spotkania:D

    OdpowiedzUsuń
  2. jakoś nigdy mi z tymi kosmetykami nie jest po drodze i nie miałam okazji ich wypróbować , szczególnie jestem ciekawa tego micela ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja cenię sobie duet z garniera <3 służy mi już dluuugi czas i póki co nie zawodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. peelingująca pianka? nowość i ciekawostka dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię kosmetyki tej firmy :)
    szczególnie perfumy ;)

    http://wszystkozafreeee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam żadnego z powyższych kosmetyków, ale oba wydają się godne uwagi :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeju, ta pianka to dla mnie nowość, ale wygląda super :)
    Egzamin na pewno pójdzie dobrze, będę trzymała za Ciebie kciuki :) A w sobotę się widzimy ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja wczoraj zaopatrzyłam się w żel Effaclar i zobaczymy jak się sprawdzi do buźki ale idealnego płynu micelarnego chyba jeszcze nie znalazłam bo ten Biedronkowy zaczął mnie szczypać :(

    OdpowiedzUsuń
  9. ta pianka jest kusząca :) taka ciekawostka z niej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie miałam jeszcze żadnego z tych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  11. jest Super ♡ ♡ ♡ ♡
    z całusami, Ola:*

    OdpowiedzUsuń
  12. kupilam sobie nowy zel pod prysznic z YR, ale zaszalam i nie wzielam z tej serii co tak lawenda Ci sie nie spodobałą
    a w ogole to prawie sie nie maluje procz tuszu do rzes, wiec u mnie to odpada, bo potrzebuje cos super na demakijaz tuszow.
    ale dostalam od nich newsletter i w nim bylo,ze jak zamowie cos za min. 39 zl to tma dostane cos o niby rownowartosci 112 zl xD nie moga tego zrobic jakos na swieta? bo teraz to ja kasy nie mam :P

    OdpowiedzUsuń
  13. a i powodzenia na egzaminach!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeju, gdybym siedziała do 4-5 nad ranem, to bym się popłakała :D

    OdpowiedzUsuń
  15. W kwestii demakijażu zostaję wierna żelom i wodzie, u mnie taki zestaw sprawdza się najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ta pianka jest naprawdę ciekawa;)
    W YR często są jakieś promocje. Mojej przyszłej teściowej przychodzą do domu pocztą kupony rabatowe -40%, -50% i jeszcze jakieś tam, że jak kupi coś za np 30 zł to dostanie np parasol:D Wiesz o co chodzi;D

    OdpowiedzUsuń
  17. Wyglądają ciekawie, ale niestety ceny kosmetyków w YR nie zachęcają ;(

    OdpowiedzUsuń
  18. ja do demakijażu używam chusteczek z Biedronki i to jest mój numer jeden. Tanie, dobrze zmywają ; ) i nie muszę babrać się z wacikami itd ; )

    OdpowiedzUsuń
  19. Pianka mnie zaciekawiła. Do zobaczenia w sobotę. Może w Nałęczowie będziemy mogły chwilę poplotkować.

    OdpowiedzUsuń
  20. u mnie króluje zielony płyn z biodermy i nic więcej, kosmetyk dla mnie idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  21. uwielbiam YR :)

    http://onlymyfashionstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. jeśli chodzi o demakijaż to używam mleczka i jestem zadowolona :))
    I zmywam wacikami, bo nie wygodnie mi jest chusteczkami :))
    http://crazylifesaccordingtoclaudia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. ja nie dam rady sie uczyć wieczorami, chodzę wcześnie spać, max do 21 moge się pouczyć, potem już zasypiam nad książkami :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ten micelek kusi :) Mój może nie do końca idealny, ale bliski to pharmaceris t żel antybakteryjny:)

    OdpowiedzUsuń
  25. ale kusisz..:-D muszę się zapoznać z pianką peelingującą.

    OdpowiedzUsuń
  26. Miałam ten płyn micelarny i był bardzo fajny, ale faktycznie z demakijażem oczu słabo sobie radził :)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja jakoś nigdy nie używałam kosmetyków tej marki

    OdpowiedzUsuń
  28. lubię tą piankę, ale zgubiłam na wakacjach :(
    jest jakieś spotkanie w listopadzie? :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Moim ulubionym kosmetykiem do demakijażu jak na razie jest płyn micelarny z lirene :)

    http://sweet-cherry-lady.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. o nie nie nie! ja tych kosmetyków nie znam a to mój najulubieńszy sklep! ja to zmienie w przeciagu kilku dni! sobie pojade po to :PPPPP

    OdpowiedzUsuń
  31. Tak w YR chyba najfajniejsze są te gratisy. No ale jak na razie wszystko co od nich używałam się sprawdza.
    A do demakijażu używam teraz właśnie mleczka z wyciągiem z herbat z YR. ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD