Soraya profesjonalna szkoła makijażu
płyn micelarny

10 lutego 2015


Dzisiejszy mój humor do najlepszych nie należy i raczej należeć nie będzie. Bo chyba nikt nie lubi budzić się przez wiercenie..., a mnie to denerwuje jeszcze bardziej ;<. Remonty w bloku to jest coś, czego szczerze nienawidzę i już od rana boli mnie głowa i mam ochotę komuś coś zrobić. Ehh masakra. Kto robi remont w czasie ferii? No nic. Ostatnio mimo wszystko było dobrze. Z moim TŻ obchodziliśmy 4 rocznicę i było słodko, a zaraz się zbieram i uciekam na wieś sprzątać dom! A tak mi ten remont popsuł humor, że na nic nie mam ochoty, ale przynajmniej jak pojadę nie będę musiała tego słuchać, więc w sumie nie będzie tragedii ;).


Soraya, Profesjonalna Szkoła Makijażu
Płyn Micelarny


Cena: ok.12zł
Pojemność: 200ml

Od producenta: Łagodny płyn micelarny do demakijażu twarzy i okolic oczu. Do każdego typu cery. Skuteczny, a jednocześnie delikatny dla skóry preparat do usuwania makijażu z twarzy i okolic oczy. Stworzony na bazie łagodnych związków powierzchniowych, dzięki którym usuwa makijaż i wszelkie zanieczyszczenia z powierzchni skóry, jednocześnie chronią jej naturalny płaszcz hydrolipidowy. Zawiera nawilżający ekstrakt z fiołka oraz łagodzący podrażnienia ekstrakt z białej lilii. Doskonale przygotowuje cerę do dalszej pielęgnacji zarówno rano, jak i wieczorem.
Sposób użycia: Nanieś niewielką ilość płynu na płatek i wykonaj demakijaż twarzy i oczu. Następnie przetrzyj twarz tonikiem i nałóż krem pielęgnacyjny.

Skład: Aqua, Glycerin, PEG-40 Glyceryl Cocoate, Sodium Coceth Dulfate, Caprylyl Capryl Glucoside, Hydrolyzed Viola Tricolor Extract, Sodium Palmitoyl Proline, Nymphaea Alba Flower Extract, Tropaeolum Majus Flower /Leaf/ Stem Extract, Hydrolized Candida, Saitoana Extract, Disodium Phosphate, Potassium Phosphate, Sodium Chloride, Propylene Glyvol, Disodium EDTA, DMDM Hydantoin, Iodopropynyl Butylcarbamate.


Soraye bardzo lubię, sama nie wiem dlaczego, ale w sumie jest to marka, którą znam od zawsze, więc na pewno jakiś sentyment mam do niej. Kosmetyków z Sorayi przetestowałam wiele, dziś czas na ten płyn micelarny, który niestety furory wśród blogerek nie zrobił, a jak było ze mną?

Po pierwsze opakowanie mi się podoba. Zwykłe, biało czarno, małe elementy niebieskiego. Estetyczne, ale proste, więc nie mam się do czego przyczepić. Wszystko, co powinno być to na opakowaniu się znajduję, dodatkowo naklejki się nie odklejają z powodu wilgoci w łazience, więc też okej. Opakowanie niby białe, ale pod światło bardzo dokładnie widać ile nam jeszcze produktu zostało do końca. Zamknięcie typowe, ale bardzo wytrzymałe. Mimo iż już jakiś czas temu zużyłam ten produkt to dalej są pewne trudności z otwieraniem, a to dobrze. Przez dozownik trochę ciężko jest nalać płyn na wacik. Na pewno musimy się nauczyć używać go tak, żeby się nic nie zmarnowało i nie uleciało przez przypadek.


Zapach jest ledwo wyczuwalny, ale jak już się wwąchamy to jest on bardzo nachalny i nieprzyjemny. Konsystencja jest bardzo wodnista, normalnie, jak woda, ale taka tępa. Kiedy przecieramy wacik nasączony tym płynem to mam wrażenie, że nic się nie dzieje, że powstaje jakiś niewidzialny mur, który nie pozwala działać temu produktowi. Poważnie. Skóra nagle stawała się taka dziwna, jakbym nałożyła na twarz dodatkową maskę i cokolwiek chciałabym zrobić to spływa po niej.


Jak też możecie się domyślać działanie ten płyn micelarny ma bardzo kiepskie. Mega tępy płyn, który praktycznie nie robi nic z makijażem. Musiałam się bardzo dużo namachać, żeby w końcu ten wacik był brudny i zmył ze mnie makijaż. I to nawet nie o makijaż chodzi, ale ja też płyny używam od razu, jako tonik codziennie rano i nawet jako tonik był lekko beznadziejny. Musiałam jeszcze dodatkowo przetrzeć twarz po tym płynie, żeby przestać go czuć na swojej twarzy. Więc jak możecie się domyśleć pozostawia na skórze okropną lepka powłokę.. Także kompletne nici z tego, co obiecuje producent.


Okej płyn ma dużą pojemność fajnie, wystarczył mi na jakieś niecałe 2 miesiące? W tej sytuacji akurat wolałabym, żeby skończył się dużo szybciej. Męczyłam się z nim strasznie. No i cena, która jakoś straszna się nie wydaje, ale takiego płynu nie wzięłabym nawet za dodatkową opłatą, bo jest gorszy niż woda. Poważnie już woda lepiej zmyje makijaż niż ten płyn. Tym bardziej, że przeczytałam na wizażu, że ten micel zapchał też parę dziewczyn ;/, mi się na szczęście to nie zdarzyło, ale radzę uważać ;)).
Niewiele u mnie na blogu możecie znaleźć negatywnych recenzji, a tym bardziej takich kompletnych bubli xD, ale cóż. Ten płyn poza ładną butelką nie ma nic ;), a szkoda, bo jeden produkt z tej serii jest najlepszy - Baza, recenzja ;)!



42 komentarze:

  1. Szkoda, że się nie sprawdził ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Raczej się na niego nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tez nie lubię być budzona przez remont. Szkoda ze płyn zachowuje się gorzej niż woda.

    OdpowiedzUsuń
  4. z soraya dobrze wspominam peeling morelowy, dawno nic tej marki nie miałam. szkoda, że płyn się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja natomiast nie lubię firmy Soraya i nie zamierzam wypróbowywać żadnego ich produktu :) Ale fajnie, że napisałaś o tym płynie, bo dzięki Tobie wiele dziewczyn nie wyrzuci kasy w błoto :D

    OdpowiedzUsuń
  6. PS: Mieszkasz w moim bloku, czy jak? U mnie też od kilku dni trwają remonty i spać nie można :P

    OdpowiedzUsuń
  7. soraya mnie niestety uczula;(

    OdpowiedzUsuń
  8. Nowy płyn micelarny , o którym nie słyszałam:O Szkoda że męczyłaś się z nim ,ale ja będe chętna go zakupić i ciekawe jak się u mnie sprawdzi:) Obserwuje:)

    http://spelniaj-twoje-marzenia.blogspot.com/

    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. A fuj :/ nigdy przenigdy po niego nie sięgnę!

    OdpowiedzUsuń
  10. Już wiem na co uważać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda bo wydawał się być całkiem porządnym produktem :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakos mnie nie kusi aczkolwiek nie widziałam go nigdzie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Przynajmniej wiem czego nie kupować jak będę zastanawiać się nad wyborem płynu micelarnego. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja z Soraya lubię peeling do twarzy, on chyba kiedyś był marki St.Ives czy jakoś tak :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja kosmetyki z soraya też bardzo lubię - podkłady, balsamy są świetne. Szkoda, że płyn im nie wyszedł ;\

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam, ale na pewno będę unikać ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda, że się nie sprawdził :) U mnie też dość rzadko pojawiają się na blogu buble (co jest aż dziwnym zjawiskiem), ale jeśli już to buble nad bublami :D

    OdpowiedzUsuń
  18. ja z tej serii miałam lekki krem pod makijaż, był rewelacyjny, ale chyba go wycofali..

    OdpowiedzUsuń
  19. Tego kosmetyku nie miałam jeszcze okazj używać...

    OdpowiedzUsuń
  20. płynu micelarnego soraya jeszcze nie miałam i z tego co tu czytam nie mam czego żałować

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie znam tego płynu, ale już wiem żeby nigdy po niego nie sięgać :) Przeważnie kupuję płyny czy mleczka z LIRENE :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Swojego czasu bardzo lubiłam tą markę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Obecnie używam micela od firmy Dermedic i jest naprawdę super- mój ulubiony.
    Zapraszam do przyłączenia się do mojej akcji denkowania produktów, szczegóły na blogu. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Gratulacje 4 rocznicy :)))) Remont to nic... Ja na wakacje miałam pobudkę od sąsiada niemal codziennie, bo zachciało mu się rapu czy tam hip hopu o 9 rano... A wiadomo, w wakacje o 9 smacznie spałam jeszcze... :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie lubie płynów z Soraya mam uraz. I więcej nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
  26. Micelka z tej firmy nie miałam :]

    OdpowiedzUsuń
  27. Szkoda, że tak kiepsko się sprawdził ;/

    OdpowiedzUsuń
  28. Miałam micel z Sorai, ale z innej serii - bodajże ultra nawilżający. Był równie beznadziejny.. Niestety, nie przepadam za tą marką, jak dla mnie wielki bubel.

    OdpowiedzUsuń
  29. uhh, na pewno się nie skuszę :) spoko, że nazywa się "profesjonalny" jak jest tak słaby xd

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja jeszcze nigdy tego nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Uff dobrze, że przeczytałam Twoją recenzję bo mam jutro iść na zakupy kosmetyczne i przynajmniej nie wyrzucę kasy w błoto ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. racja

    Zapraszam do siebie i jeśli blog przypadnie Ci do gustu - zaobserwuj :* <3

    soyouliveonlyonce.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Wszystkiego dobrego z okazji rocznicy, duuużo miłości :*

    OdpowiedzUsuń
  34. Dobrze, ze chociaż opakowanie ładne;p

    OdpowiedzUsuń
  35. Dobrze że trafiłam na tą recenzję, bo sama też jakoś darzę sympatią tą firmę - z niewiadomych powodów, i pewnie skusiłabym się na wygląd ładnej buteleczki. Dzięki za rzetelną recenzję :*
    Kochana klikniesz u mnie w link?♥

    OdpowiedzUsuń
  36. Wszystkiego najlepszego z okazji 4 rocznicy :)
    Miałam kiedyś ten płyn i bardzo podrażnił moją cerę ;/

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD