Green Pharmacy, Pianka do higieny intymnej
Biała akacja i Zielona herbata

29 marca 2016


Jak Wasze samopoczucie po świętach? Bo u mnie cudownie. Wczoraj zrobiliśmy małego grilla, może nie takiego typowego, ale i tak było miło :3. Jutro muszę wybrać się na jakieś spore zakupy, bo w czwartek jedziemy do Zakopanego! Co prawda, z tego co wiem to ma padać, ale myślę, że i tak będzie miło. W końcu to Tatry, a mi tam jest najlepiej! Pewnie będę wrzucać na bieżąco informacje na facebook'a, jak i spam na snapie (@indeciseee - uzależniłam się już!). Tak się cieszę, że tam jadę, odpocznę pochodzę po dolinkach, Krupówkach, najem się oscypków - czego chcieć więcej ? :)
Dziś zapraszam na kolejną recenzję, pianki do higieny intymnej od Green Pharmacy!


Green Pharmacy, Pianka do higieny intymnej
Biała akacja i Zielona herbata


Cena: 7,59zł
Pojemność: 150ml

Od producenta: Delikatna, lekka, nie zawiera mydła. Do codziennej higieny intymnej kobiet, jak i mężczyzn. Myje i nawilża. Delikatnie pielęgnuje. Daje uczucie komfortu i świeżości. Idealna do wrażliwej skóry. Naturalny odczyn zgodny z pH okolic intymnych, chroni przed podrażnieniami i infekcjami. Biała akacja, zielona herbata, alantoina i pantenol wspomagają pielęgnację.

Sposób użycia: przez naciśnięcie pompki wycisnąć niewielką ilość pianki na czystą rękę, umyć miejsce intymne, a następnie spłukać bieżącą wodą. Nie należy wstrząsać przed użyciem.
'Lekkie naciśnięcie i pianka gotowa.'

Skład: Aqua, Disodium Laureth Sulfosuccinate, Sodium Laureth Sulfate, Allantoin, Panthenol, Robinia Pseudoacacia Flower Extract, Camellia Sinensis (Green Tea) Leaf Extract, Polysorbate 20, Glycereth-2 Cocoate, Cocamidopropyl Betaine, Cocamide DEA, Parfum, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Hexyl Cinnamal



Pierwszy raz miałam coś takiego, jak piankę do higieny intymnej i pierwszy raz w sumie też coś od Green Pharmacy. Czytałam o niej już wiele w Internecie, jak i na blogach, więc ciekawe, co ja o tym sądzę.


Cudownej i spokojnej Wielkanocy ;)

27 marca 2016


No i mamy święta! W końcu, wolne, spokój, rodzina i same pyszności w kuchni ;). Czego chcieć więcej? Nawet pogoda dzisiaj jest dla nas łaskawa i świeci cudowne słońce, aż chce się wyjść na zewnątrz! Dla mnie nie ma nic lepszego niż otwarte okno, słońce i świeże powietrze <3 i właśnie takie święta lubię!
Nie wiem, jakie jest Wasze podejście do Świąt Wielkanocnych, ale ja jakoś nie mam stosunku do nich takiego jak do Bożego Narodzenia. Dla mnie to bardziej wolne, odpoczynek, spotkanie z rodziną, jedzenie i pierwsza oznaka wiosny. Kiedy nadchodzi Wielkanoc wiem, że to już tylko kwestia czasu i niedługo nadejdzie taka prawdziwa, ciepła i słoneczna wiosna :3.

Mimo wszystko, chciałabym Wam życzyć wszystkiego co najlepsze;). Ciepła rodzinnego, szczęścia, uśmiechu i odpoczynku, bo własnie tak trzeba wykorzystać ten wolny czas ;). 
Spokojnych i wesołych świąt <3 !


Eveline, Extra Soft
Balsam ultranawilżający

25 marca 2016


Jak tam Wasze przygotowania do świąt? Placki, sprzątanie, sałatki i wszystko inne? Ja w tym roku mam jakoś luźniej, jutro tylko czeka mnie święcenie koszyczka i głównie to odpoczywam, haha tak jest zdecydowanie najlepiej. Wczoraj wróciłam do domu w najlepszym towarzystwie ever, bo kolegi, którego znam w sumie już ok. 18lat i chodziliśmy całe życie ze sobą do szkoły, więc mega miłe zaskoczenie i doświadczenie. Fajnie tak powspominać stare, dobre i beztroskie czasy gimbazy czy liceum. Poza tym dzisiaj idę w końcu do fryzjera coś zrobić ze swoimi włosami. Sama jeszcze nie wiem, jak ta wizyta się skończy, ale znudziłam się już tym, co mam na głowie, więc liczę na coś nowego ;D.
Dzisiaj zapraszam as na balsam ultranawilżający od Eveline ;).


Eveline, Extra Soft
Balsam ultrnawilżający


Cena: 13,90zł
Pojemność: 350ml
TUTAJ

Dla skóry suchej, przesuszonej, atopowej
  • superskoncentrowana formuła o przedłużonym działaniu
  • zmniejszenie szorstkości i łuszczenia skóry
  • 24- godzinne ekstremalne nawilżenia
Od producenta: Ultranawilżający balsam do ciała o przedłużonym działaniu łączy w sobie całe bogactwo formuły szwajcarskiej o silnych właściwościach nawilżających. Już po pierwszym zastosowaniu przynosi natychmiastową ulgę suchej skórze, w tym także atopowej. Zmniejsza szorstkość, łuszczenie i swędzenie skóry. Przywraca odpowiedni poziom nawilżenia nawet bardzo przesuszonej skórze, zapewniając długotrwałą regenerację. Delikatna, szybko wchłaniająca się formuła pozostawia skórę gładką i satynowo miękką.
Kwas hialuronowy – precyzyjnie wiąże się ze strukturami naskórka, dając uczucie głębokiego nawilżenia i ukojenia. Skutecznie chroni przed wysuszeniem i intensywnie wygładza skórę.

Masło shea – podobnie do naturalnych lipidów skórnych przeciwdziała wysuszeniu i utracie wody. Intensywnie regeneruje naskórek i zmniejsza uczucie szorstkości.
Olej kokosowy – posiada silne właściwości odżywcze i nawilżające. Doskonale chroni przed szkodliwym działaniem środowiska zewnętrznego.
Urea– składnik aktywny, który na długo nawilża skórę i reguluje funkcję prawidłowego złuszczania naskórka.
Witaminy A + E + F – hamują proces starzenia, poprawiając elastyczność i miękkość naskórka.


Produkt stworzony przy współpracy z dermatologiem

Sposób użycia: nakładać raz lub dwa razy dziennie, delikatnie masując ciało. po tygodniu stosowania skóra utrzymuje nawilżenie na optymalnym poziomie. 
Skład: Aqua / Water, Glycine Soya Oil, Urea, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Glycerin, Propylene Glycol, Octyldodecanol, Dimethicone, Isopropyl Myristate, Butyrospermum Parkii (Shea Butter) Fruit, Acrylates / C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Panthenol, Dicaprylyl Carbonate, Triethanolamine, Allantoin, Glucose, Betaine, Hyaluronic Acid, Water / Propylene Glycol / Glycerin / Hydrolyzed Caesalpinia Spinosa Gum / Caesalpinia Spinosa Gum, Water / Butylene Glycol / Laminaria Hyperborea Extract, Polysorbate 20 / PEG-20 Glyceryl Laurate / Water / Tocopherol / Linoleic Acid / Retinyl Palmitate, Phenoxyethanol / Methylparaben / Butylparaben / Ethylparaben / Isobutylparaben / Propylparaben, DMDM Hydantoin, Fragrance, Disodium EDTA, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional (Lilial), Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde (Lyral), Benzyl Benzoate, Alpha-Isomethyl Ionone, Benzyl Salicylate, Hydroxycitonellal, Citronellol.

#3 Kinomaniak
Ostatnie 6 filmów, które oglądałam

23 marca 2016


Jako, że dawno nie było postu związanego z filmami to już się ogarniam (poza tym zbieram się na wf, a nie mam żadnych zdjęć przerobionych do recenzji :<, hahaha) ! Biorąc pod uwagę fakt, że zbliżają się święta, dużo wolnego i sporo różnych filmów na pewno pojawi się w telewizji, to może coś Was zainteresuje i z moich propozycji :). Aż mi głupio, ze ten post wrzucam tak późno, bo filmy obejrzałam już z 2 miesiące temu, ale najważniejsze, że jest. Może jeszcze zdążyłam i znajdą się osoby, które nie oglądały poniższych filmów. Przy okazji jeżeli macie konto na filmwebie, to możecie śmiało mnie dodawać (@indecisee) i w komentarzach polecajcie mi nowe filmy do obejrzenia! Dawno nic nowego nie oglądałam, a miałam takie weekendy, że oglądałam po 5 filmów dziennie i trochę mi tego brakuje ;).

Pierwszy Dzień Wiosny
Wiosnoo pospiesz się! :)

21 marca 2016



Zgodnie z tradycją czas przywołać wiosnę! Jak zawsze nasza Bobik stoi na posterunku i ogarnia kiedy najlepiej jest zrobić taką akcję ;). Co prawda pogoda jest już coraz lepsza, ale w dalszym ciągu troszkę kapryśna. Ja weekend miałam cudowny w Krakowie, bo świeciło w sumie słońce, było w miarę ciepło, ale wiadomo pod wieczór zrobiło się mega chłodno i były momenty, ze myślałam, że zamarznę. Ale suma summarum nie było źle! Dziś znowu w kratkę, najpierw chłodno, lekki deszcz, teraz za oknem jest w miarę ładnie, ale chyba to nie to, co wszyscy byśmy oczekiwali :).
A więc przywołujemy!


Akurat dziś jest kalendarzowy Pierwszy Dzień Wiosny, więc to idealny dzień na moją interpretację wiosny! Mam nadzieję, że będzie wyglądać tak samo fantastycznie i ciepło, jak na zdjęciach <3

Meet beauty II ! Kogo poznam? :)

19 marca 2016




Krótka informacja, ale wrzucam, bo przecież trzeba się oficjalnie pochwalić haha. Jadę do stolicy na cały weekend żeby w sobotę być na konferencji Meet Beauty! Matko tak się cieszę, że nie ogarniam, tym bardziej, że nie byłam na pierwszej edycji konferencji :D. Nie mogę się doczekać konferencji, Warszawy i spotkania z Wami wszystkimi!

No właśnie.. kogo z Was będę miała okazję spotkać? 


Wibo, Celebrity Nails
Nr 4 Pinky Day

17 marca 2016


Heeej! Mam nadzieję, że u Was w dalszym ciągu pogoda dopisuje, bo chyba w połowie marca nie ma nic lepszego niż słońce za oknem ;). W Lublinie jest mega, słoneczko, jasno i po prostu miodzio. Jeszcze tylko jutro i czeka nas weekend! Jakie macie plany? Bo ja jutro jadę do Krakowa na weekend i nie moge już się doczekać :3. A poza tym czekamy na wyniki z Meet Beauty! Kto z Was się zgłosił? Trzymam za nas wszystkich kciuki i mam nadzieję, ze się zobaczymy niedługo w Warszawie ;).
Dawno nie było lakieru do paznokci u mnie na blogu, więc już się poprawiam i zapraszam na rozkoszny brokatowy róż :).

Wibo Celebrity Nails
Nr 4 Pinky Day


"Celebrity Look to kolekcja firmy Wibo, której twarzą jest Paulina Papierska. Inspiracją przy jej tworzeniu były: gwiazdorski blask, jasne barwy i możliwości kreacji. Możesz zrobić sobie manicure w rozpalających zmysły kolorach słońca lub orzeźwiających jak morska woda. Ostatnie słowo oddajesz delikatnym zdobieniom.".

The Secret Soap Store
Krem do rąk kaktus z Liczi

15 marca 2016


Witam, witam! Was też dzisiaj zima zaskoczyła za oknem? Czy tylko w Lublinie i w Rzeszowie (przepływ informacji na propsie) mamy takie 'szczęście'? No cóż, może i ładnie to wygląda, ale ja chcę wiosnę! No, w końcu napisałam II rozdział pracy magisterskiej, już poprawiony poleciał do promotorki w nocy, więc mam odrobinę wytchnienia od tego :). Została mi jeszcze bibliografia do poprawki, uzupełnienia itd., bo wczoraj jak to przejrzałam to trochę katastrofa haha, ale damy radę. W końcu mogę posprzątać, umyć pędzle i obejrzeć parę filmów z czystym sumieniem, że nie mam czegoś do zrobienia na gwałt ;D. Niedługo święta, więc odpocznę podwójnie, wrócę do domu, pojadę do Zakopanego i będzie cudownie!
Dzisiaj zapraszam Was na recenzję kremu do rąk od The Secret Soap Store (kaktus i liczi), który w ostatnim czasie mega upodobała sobie moja siostra. Zostawiłam go w domu i ostatnio jak wróciłam to już jakieś resztki zostały haha. 


The Secret Soap Store
Krem do rąk, kaktus z liczi


Cena: 38,90zł
Pojemność: 80ml

Od producenta: Najlepszym sposobem na piękne dłonie jest regularne stosowanie kremu do rąk z 20% zawartością masła Shea kilka razy w ciągu dnia. To natychmiastowa ulga dla suchej i podrażnionej skóry. Intensywnie ją nawilża, wygładza i regeneruje, chroni i wzmacnia naskórek. Dłonie odzyskują miękkość i delikatność. 
Masło Shea - łagodzi, wygładza i zmiękcza skórę, chroni przed promieniowaniem UVB. Sok z cytryny - świeżo wyciśnięty sok skutecznie opóźnia procesy starzenia się skóry, rozjaśnia i poprawia koloryt, wybiela paznokcie. Oliwa z oliwek - odżywia, nawilża, wygładza i koi skórę, wzmacnia kruche i łamliwe paznokcie. Komórki macierzyste z pomarańczy - przywracają gęstość strukturze skóry właściwej, poprawiają jej elastyczność. Skóra dłoni odzyskuje gładkość i jedwabisty dotyk. 

Sposób użycia: Niewielką ilość kremu wmasować w skórę dłoni po każdym ich umyciu lub gdy poczujesz dyskomfort. Doskonale sprawdza się jako intensywna nocna kuracja: nałożyć grubszą warstwę przed snem, dla lepszego efektu założyć specjalne rękawiczki.

Skład: Aqua, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Glycerin, Cetearyl Alcohol, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Glyceryl Stearate SE, Urea, Parfum, Ceteareth-20, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Panthenol, Parfum, Citrus Medica Limonum (Lemon) Fruit Juice, Sodium Polyacrylate, Sodium Ascorbyl Phosphate, Tocopheryl Acetate, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Callus Culture Extract, Xanthan Gum, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Hexyl Cinnamal, Citronellol, Limonene, Linalool, Alpha-Isomethyl Ionone.

Nie wiem czy wiecie, ale krem do rak to właśnie jeden z tych produktów, które zazwyczaj najżmudniej mi się zużywa, o czym chyba pisałam w przypadku ostatnio recenzowanego kremu do rąk, ale przecież można się powtórzyć haha. Nie lubię w ciągu dnia smarować rąk jeśli nie mam kremu, który wchłania się w 5 sekund i nie pozostawia tłustego filmu na skórze. Wolę się nie smarować w ogóle niż czuć, że nie mogę nic zrobić z dłońmi, bo zaciapię wszystko dookoła siebie.


Ecocera
Puder ryżowy, fixer

11 marca 2016


Heeej! Ten post miał się pokazać parę dni temu, ale złożyło się tak, że przyjechał mój TŻ, pisałam magisterkę, zostały mi jeszcze dwa ostatnie podrozdziału drugiego rozdziału, a potem byłam tak zmęczona, że nie ogarniałam nic, żyłam korepetycjami i potem siedziałam zawieszona przed kompem. To chyba normalne w trakcie pisania pracy dyplomowej haha. Dzisiaj mam jeszcze 3 godziny korepetycji i o 20 wracam do domu, do Niska. Mam nadzieję, że przynajmniej na 22 się dotoczę do siebie. Jutro wybieram się na spektakl 'Między łóżkami' i już nie mogę się doczekać! Czytam w internecie same pozytywne opinie <3, liczę na to, że będzie fun! Udanego weekendu! Piszcie jakie macie plany! :)
Dzisiaj zapraszam Was na recenzję pudru ryżowego o Ecocery, który dostałam ze strony ekobieca.pl :)

Ecocera
Puder ryżowy, fixer

Cena: 19,99zł // obecnie na promocji za 14,99!
Pojemność: 15g

Od producenta: Puder ryżowy stosowany jest w kosmetyce od wieków. Znany i stosowany był już w starożytnej medycynie ajuwerdyjskiej jako specyfik łagodzący stany zapalne skóry. Jest on jednym z sekretów pięknych i zawsze młodych Azjatek cieniących jego doskonałe właściwości. Wygładza cerę nadając jej aksamitną i jedwabistą gładkość. Wchłania nadmiar sebum, długotrwale matując cerę oraz zapewniając jej piękny i zdrowy wygląd przez wiele godzin.
W momencie zetknięcia ze skórą biały kolor pudru stapia się idealnie z kolorytem cery. Stosowany jako fixer utrwala makijaż na cały dzień sprawiając, że twarz wygląda promieniście i zdrowo nawet w 16 godzin po nałożeniu podkładu i różu. Produkt przeznaczony zarówno do profesjonalnego, jak i codziennego użytku, niezbędnik każdego wizażysty. Transparentny, hipoalergiczny, nie zawiera szkodliwych parabenów ani zatykającego pory talku. Szczególnie polecany do skóry mieszanej, tłustej i ze skłonnością do trądziku.
Właściwości: *produkt hipoalergiczny, bez parabenów, bez talku *fixer - przedłuża trwałość makijażu do 16 godzin *puder ryżowy to jeden z najsilniejszych absorbentów sebum *nadaje cerze aksamitną, jedwabistą gładkość *nie zatyka porów, daje ultranaturalny efekt *niezwykle łatwy w aplikacji, stapia się z kolorytem cery *delikatny, transparentny i lekki

Sposób użycia: Produkt stosować można na całą twarz lub na wybrane jej partie np. strefę T aplikując za pomocą załączonego puszka. Przed pudrowaniem twarzy najlepiej odcisnąć puszek na wierzchu dłoni, dzięki temu puder rozłoży się bardziej równomiernie i sprawi, że zaaplikowana warstwa pudru nie będzie zbyt gruba. Najlepsze efekty uzyskujemy nabierając niewielką ilość produktu na duży pędzel np typu kabuki lub flat top. Nadmiar produktu delikatnie otrzepując z pędzla, a następnie aplikujemy na twarz utrwalając makijaż. Pudrowanie rozpoczynamy zawsze od górnej partii twarzy ku dołowi aby uniknąć podniesienie włosków na twarzy, a tym samym uniknąć efektu ziemistej cery.
Skład: Dimethylimidazolidinone, Rice Starch, Magnesium Stearate, Phenoxyethanol , Parfum Ethylhexylglycerin.

Uwielbiam wykańczać cały makijaż jakimkolwiek pudrem o mega białym kolorze, który oczywiście jest transparentny. Wydaje mi się, że nic tak nie jest w stanie zmatowić cery i utrwalić makijażu, jak właśnie ten kosmetyk. Dlatego ucieszyłam się tym bardziej na ten puder ryżowy z Ecocera.


Maybelline Super Stay
długotrwały błyszczyk nr 100 Pink Plush

07 marca 2016


No i znowu poniedziałek. Nie wiem, jak u Was, ale mi czas ostatnio leci niesamowicie szybko. Nim się nie obejrzę, a już kolejny tydzień mija, a jeszcze następny się zaczyna haha. Przeraża mnie to, bo pewnie w tak samo zastraszającym tempie stanę się magistrem, co brzmi bardzo dziwnie haha. Ale jeszcze jestem studentką! I staram się tym cieszyć i z tego korzystać ;). Mam ogórkową, mój TŻ przyjechał, magisterka powoli się tworzy, więc nie ma tragedii, cudownie zacznę tydzień ;)!
Za to dziś, będzie o długotrwałym błyszczyku do ust od Maybelline, coś a'la tint, kolor Pink Plush!

Maybelline Super Stay 10h Stain Gloss
długotrwały błyszczyk nr 100 Pink Plush



Cena: 12,90zł
Pojemność: 10,5ml

Od producenta: Maybelline Super Stay 10H Stain Gloss to długotrwały błyszczyk, którego działanie oparte jest na bazie klasycznego barwiącego staina - farbki, barwnika do ust o błyszczącym wykończeniu.

Doskonała równowaga skoncentrowanego pigmentu dzięki któremu kolor jest żywy, ale nadal pozostaje naturalny. Długotrwały, zmysłowy efekt, który na ustach pozostaje aż do 10 godzin. Nie wysusza ust. Cudownie pachnie. Bardzo łatwa aplikacja za pomocą gąbeczki w kształcie serduszka. usta po jego użyciu wyglądają nieziemsko, są jedwabiście miękkie i nawilżone.

Ma konsystencję lekkiego żelu, które świetnie się rozprowadza nowatorskim aplikatorem, nie nabierającym ani za dużo, ani za mało produktu. Efekt można stopniować, w zależności od chęci i potrzeb. 



Kiedyś używałam tylko błyszczyków, nie potrafiłam zrozumieć nikogo kto maluje usta szminką, albo po prostu kojarzyło mi się to z jakąś mega starszą osobą. Bez urazy, bo obecnie kocham pomadki i nie wyobrażam sobie ich nie mieć. Kiedyś posiadałam jeden tint, który był niesamowicie trwały i za to też je pokochałam i przekonałam się do nich. Dlatego nie mogłam się doczekać wypróbowania tego tintu od Maybelline.


Scandia Cosmetics
krem do rąk z ekstraktem z czarnego bzu

05 marca 2016


Kolejny weekend, dla mnie długi weekend, bo poniedziałki mam wolne, a w tym tygodniu i tak mam w sumie tylko jedne pełne zajęcia. Taki fart, w piątek Drzwi Otwarte, krótkie warsztaty i jedziemy do domu! Jak dobrze. Na razie jeszcze cały weekend będę pisać i pisać (wiem, nic nowego). Poza tym to siedzę i oglądam prowokacje Betlejewskiego od wczorajszego popołudnia. I jestem w szoku... Ale o tym chyba wjedzie oddzielny wpis, bo za bardzo mnie to rusza.. Oglądacie? Zaraz uciekam na kawkę i małe zakupy z koleżanką <3, a potem już tylko praca, praca i praca ;). A jak Wasze plany na weekend? :)
Dzisiaj zapraszam Was na recenzję pewnego ciekawego kremu do rąk od Scandia Cosmetics, z ekstraktem z czarnego bzu. Jeśli tak samo, jak ja uwielbiacie zapach bzu to tym bardziej zapraszam :). 

Scandia Cosmetics
Krem do rąk z ekstraktem z czarnego bzu

Cena: 34zł
Pojemność: 80ml

Od producenta: Aksamitny krem do rąk z naturalnym ekstraktem z kwiatów i owoców czarnego bzu. Obecność aktywnych składników: alantoiny, D-Pantenolu, mocznika, witaminy E, dobroczynnie działających olejów migdałowego, avocado, winogronowego i oliwy z oliwek oraz masła Shea sprawia, że krem jest idealny dla suchej, zniszczonej skóry. 
Przynosi natychmiastową ulgę, intensywnie ją nawilża, wygładza i regeneruje, a naturalny ekstrakt z kwiatów i owoców czarnego bzu wyrównuje jej koloryt, niweluje przebarwienia, działa odświeżająco i odmładzająco. Chroni i wzmacnia naskórek.
Produkt nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego, dzięki czemu idealnie nadaje się dla wegan.


Sposób użycia: Niewielką ilość kremu wmasować w skórę dłoni po każdym ich umyciu lub gdy poczujesz dyskomfort.
Skład: Aqua, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Caprylic/Capric Triglyceride, Glycerin, Dicaprylyl Ether, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate SE, Urea, Myristyl Myristate, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Propylene Glycol, Sambucus Nigra Extract, Sambucus Nigra Berry Extract, Cetearteh 20, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Parfum, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Allantoin, Sodium Polyacrylate, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Amyl Cinnamal, Cinnamyl Alcohol, Hydroxycitronellal, Isoeugenol, Linalool.

Jestem obecnie na etapie przyzwyczajania się do kremów do rąk. Swojego czasu nienawidziłam smarowania dłoni czymkolwiek, głównie dlatego, że potem czułam tłusty film na skórze i nie byłam w stanie zrobić nic innego, co mnie denerwowało na maksa. Więc zostało mi szukanie takiego kremu, który zaraz po nałożeniu się wchłania i w niczym mi nie przeszkadza.


Bielenda
kojący płyn micelarny

03 marca 2016


Hej! Co słychać? Jak pogoda? Bo u mnie właśnie świeci słońce, okno mam lekko uchylone, czuję świeże powietrze i aż milej się pracuje :). Dzień zaczęłam od siłowni, a skończę na korepetycjach, ale mimo wszystko uwielbiam takie wolne dni, które mogę sobie wykorzystać jak tylko mi się podoba. Zbliża się weekend, moim planem w dalszym ciągu jest pisanie magisterki, ale myślę, że to już będzie ostatni weekend poświęcony na II rozdział, a potem najprzyjemniejszy III i już finito. Mam mega dobry humor i mam nadzieję, że ta pogoda się nie zepsuje! Trzymajcie kciuki razem ze mną. Lecę się przygotowywać do korepetycji, bo dziś czeka mnie 6 godzin, a potem jeszcze ogarnianie na uczelnię, ale damy radę!
W tym czasie Was zapraszam do przeczytania mojej opinii na temat różowego kojącego płynu micelarnego z Bielendy!


Bielenda
kojący płyn micelarny



Cena: 12,10zł
Pojemność: 400ml

Czysta cera to podstawa idealnej, codziennej pielęgnacji. Linia preparatów do oczyszczania i demakijażu twarzy, oczu i ust Expert Czystej Skóry, dzięki połączeniu kwasu hialuronowego, odżywczych olejków, miceli i substancji kojących oraz Technologii Aktywnych Mikro Bąbelków gwarantuje łatwy i ekspresowy demakijaż i oczyszczanie bez potrzeby mocnego pocierania oraz użycia wody.

Od producenta: Kojący płyn micelarny 3w1 do mycia i demakijażu twarzy, oczu i ust efektywnie zastępuje mleczko, tonik, mydło i wodę. Delikatnie, ale skutecznie oczyszcza i odświeża skórę, błyskawicznie usuwa makijaż i pozostałe zabrudzenia, nie roznosząc ich po twarzy, Tonizuje, koi, łagodzi podrażnienia, przynosi ulgę skórze wrażliwej, zapewnia jej miękkość i uczucie komfortu.
Wysoka skuteczność oczyszczania wynika z zastosowania Miceli, które wychwytują i usuwają makijaż i inne zabrudzenia. kwas Hialuronowy wzbogacony o Kompleks Ultra regenerujący gwarantuje głębokie nawilżenie, dzięki czemu skóra jest chroniona przed utrata jędrności i elastyczności już w fazie oczyszczenia.
Preparat jest bezzapachowy, łagodny dla oczu wrażliwych, Zapewnia maksymalne bezpieczeństwo, komfort i ukojenie w codziennej pielęgnacji szczególnie delikatnej i cienki cery wrażliwej. poznawali uniknąć przesuszenia skóry już w fazie demakijażu. nie zawiera parabenów i alkoholu.

Efekt: świeża, gładka, perfekcyjnie oczyszczona, ukojona cera bez najmniejszego uczucia napięcia i dyskomfortu. podrażnienia i zaczerwienienia zredukowane.

Stosowanie: nawilż wacik płynem, oczyść skórę. Stosuj rano i wieczorem lub w ciągu dnia jako zabieg odświeżający. Nie wymaga mocnego pocierania i spłukiwania.

Skład: Aqua (Water), PEG-6 Caprylic/Capric Glycerides, Panthenol, Allantoin, Sorbitol, Sodium Hyaluronate, Disodium EDTA, Cetrimonium Bromide, Cl 17200 (Acid red 33).


Zacznę od tego, że nie pamiętam kiedy ostatnio używałam jakiegokolwiek kosmetyku w tak dużej butli, szczerze, ten powyższy mnie przeraził haha. Ale za to na odwrocie znajdują się wszystkie informacje, które powinny nas interesować. Opakowanie jest duże i dlatego średnio poręczne dla takiej małej osóbki jak ja. Całe szczęście naklejki się nie odklejają mimo iż płyn cały czas znajduje się w łazience. Ale jeśli chodzi o zamknięcie, zatrzask trafił mi się felerny. Bo zamknięcie jest straszne. Okej, jest trwałe i na pewno samo się nie otworzy, ale bardzo ciężko jest je zamknąć. Jedyne co działa to walnięcie ręką z góry. Ale sprawdzałam niebieską wersję tego płynu współlokatorki i u niej zamyka się ono normalnie, więc chyba po prostu mam pecha.

Optima PLUS
Naturalny olejek Cytrynowy

01 marca 2016



Witam Was wszystkich w marcu !! Uwielbiam ten miesiąc, bo kojarzy mi się z poprawą pogody... no właśnie, nie widać tego kompletnie za oknem dzisiaj... Jest zimno, mokro i dzisiaj nawet zaczął padać śnieg :<. No nic, wierzę, że jeszcze trochę i będzie pięknie i będę mogła w końcu schować zimową kurtkę pod łóżko. Wierzę, że wszyscy macie podobnie ;). Ale dobre nastawienie i nawet taka pogoda nie może nam zepsuć humoru! Z magisterką jakoś leci, w sumie jestem ponownie, trochę mi się zmieniła koncepcja, ale w sumie dzisiejsza wizyta u pani promotor mnie uspokoiła, więc nie ma się co spinać. 
A jak na razie zapraszam Was na pachnący, cytrynowy post! :) Naturalny olejek do wykorzystania na trzy różne sposoby. U mnie rządził kominek i zapoznajcie się z moją opinią :) !


Optima PLUS
Naturalny olejek cytrynowy


Cena: 9,90zl
Pojemność: 10ml


Od producenta: Naturalne olejki eteryczne Optima PLUS to skoncentrowane esencje ekstraktów roślinnych, posiadające właściwości terapeutyczne. Są pozyskiwane w wyniku destylacji z roślin olejkodajnych (drzew, kwiatów i ziół).
Działanie: antysceptyczne i lekko pobudzające
Kiedy stosować? *pomocniczo przy stanach zapalnych skóry, opryszczce, łupieżu *przy przeziębieniu i katarze dla orzeźwienia *katar, kaszel, przeziębienie, grypa, menopauza, żylaki


Jak stosować olejki eteryczne? *do kąpieli - 3 - 6 kropli do wanny napełnionej ciepłą wodą *do masażu - 2 krople olejku eterycznego na łyżkę oleju do masażu *do aromatyzacji pomieszczeń - przez nawilżacze i rozpylacze (5 kropli na 1 litr wody)


Skład: Citrus Limonum Oil, Citral, Citronellol, Farnesol, Geraniol, Limonene, Linalool.
Kraj pochodzenia: Włochy


Zawsze przepadałam bardziej za olejkami eterycznymi niż różnymi woskami. Oczywiście mówię o paleniu ich w kominku i roznoszeniu cudownego zapachu do każdego zakątka. Są prostsze i szybsze w użyciu, nalewam trochę wody do kominka, do tego parę kropelek olejku i wszystko ekstra pięknie się roznosi po całym pokoju i mieszkaniu.