The Secret Soap Store
Krem do rąk kaktus z Liczi

15 marca 2016


Witam, witam! Was też dzisiaj zima zaskoczyła za oknem? Czy tylko w Lublinie i w Rzeszowie (przepływ informacji na propsie) mamy takie 'szczęście'? No cóż, może i ładnie to wygląda, ale ja chcę wiosnę! No, w końcu napisałam II rozdział pracy magisterskiej, już poprawiony poleciał do promotorki w nocy, więc mam odrobinę wytchnienia od tego :). Została mi jeszcze bibliografia do poprawki, uzupełnienia itd., bo wczoraj jak to przejrzałam to trochę katastrofa haha, ale damy radę. W końcu mogę posprzątać, umyć pędzle i obejrzeć parę filmów z czystym sumieniem, że nie mam czegoś do zrobienia na gwałt ;D. Niedługo święta, więc odpocznę podwójnie, wrócę do domu, pojadę do Zakopanego i będzie cudownie!
Dzisiaj zapraszam Was na recenzję kremu do rąk od The Secret Soap Store (kaktus i liczi), który w ostatnim czasie mega upodobała sobie moja siostra. Zostawiłam go w domu i ostatnio jak wróciłam to już jakieś resztki zostały haha. 


The Secret Soap Store
Krem do rąk, kaktus z liczi


Cena: 38,90zł
Pojemność: 80ml

Od producenta: Najlepszym sposobem na piękne dłonie jest regularne stosowanie kremu do rąk z 20% zawartością masła Shea kilka razy w ciągu dnia. To natychmiastowa ulga dla suchej i podrażnionej skóry. Intensywnie ją nawilża, wygładza i regeneruje, chroni i wzmacnia naskórek. Dłonie odzyskują miękkość i delikatność. 
Masło Shea - łagodzi, wygładza i zmiękcza skórę, chroni przed promieniowaniem UVB. Sok z cytryny - świeżo wyciśnięty sok skutecznie opóźnia procesy starzenia się skóry, rozjaśnia i poprawia koloryt, wybiela paznokcie. Oliwa z oliwek - odżywia, nawilża, wygładza i koi skórę, wzmacnia kruche i łamliwe paznokcie. Komórki macierzyste z pomarańczy - przywracają gęstość strukturze skóry właściwej, poprawiają jej elastyczność. Skóra dłoni odzyskuje gładkość i jedwabisty dotyk. 

Sposób użycia: Niewielką ilość kremu wmasować w skórę dłoni po każdym ich umyciu lub gdy poczujesz dyskomfort. Doskonale sprawdza się jako intensywna nocna kuracja: nałożyć grubszą warstwę przed snem, dla lepszego efektu założyć specjalne rękawiczki.

Skład: Aqua, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Glycerin, Cetearyl Alcohol, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Glyceryl Stearate SE, Urea, Parfum, Ceteareth-20, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Panthenol, Parfum, Citrus Medica Limonum (Lemon) Fruit Juice, Sodium Polyacrylate, Sodium Ascorbyl Phosphate, Tocopheryl Acetate, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Callus Culture Extract, Xanthan Gum, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Hexyl Cinnamal, Citronellol, Limonene, Linalool, Alpha-Isomethyl Ionone.

Nie wiem czy wiecie, ale krem do rak to właśnie jeden z tych produktów, które zazwyczaj najżmudniej mi się zużywa, o czym chyba pisałam w przypadku ostatnio recenzowanego kremu do rąk, ale przecież można się powtórzyć haha. Nie lubię w ciągu dnia smarować rąk jeśli nie mam kremu, który wchłania się w 5 sekund i nie pozostawia tłustego filmu na skórze. Wolę się nie smarować w ogóle niż czuć, że nie mogę nic zrobić z dłońmi, bo zaciapię wszystko dookoła siebie.


Po pierwsze, krem znajduje się w mega sztywnej tubce. Nigdy nie miałam nic tak sztywnego, z czego miałabym wyciskać produkt. I tak, jak myślałam jest to mega ciężkie do zrobienia, tym bardziej, że konsystencja tego kremu też jest mega zbita i gęsta. Więc tutaj jest dramat, żeby cokolwiek wycisnąć. Na tubce nie ma za wielu informacji o kremie, a i sam krem nie posiada chyba dodatkowego tekturowego kartonika, więc wszystkie informacje mam z internetu. 


Zapach jest dziwny. Na pewno trzeba się do niego przyzwyczaić, przynajmniej ja przy pierwszym spotkaniu z tym kremem zastanawiałam się, co to jest i wcale nie było to przyjemne. Nie śmierdzi, to na pewno, ale też nie pachnie jakoś cudownie. Jak już się do niego przyzwyczaiłam to mi nie przeszkadza, ale jakoś nie czuję potrzeby niuchania go. 
Jak wspominałam konsystencja jest mega zbita i gęsta i to się przekłada na odczucia na dłoniach. Krem pozostawia tłusty film, długo się wchłania, więc niestety nie ma tak, że znika od razu. W moim przypadku odpada na wyjścia, czy na momenty kiedy siedzę przy komputerze i coś robię. Używam go głównie na noc, kiedy film mi nie przeszkadza, czy kiedy nie robię nic: leżę, oglądam coś, a moje dłonie są bezużyteczne, więc wtedy okej. Tak samo używam go na stopy też wieczorami, moim zdaniem nadaje się do tego cudownie, kiedy chcemy je naprawdę odżywić.


Jeżeli chodzi o efekty to ja jestem bardzo zadowolona. Kiedy używam kremu tylko na noc i to dosyć grubą warstwę to potem w ciągu dnia zazwyczaj nie muszę się już niczym więcej wspomagać, wiadomo - zależy co robię. Ale ogólnie to dłonie są w dużo lepszym stanie już po pierwszym użyciu. Od razu widać nawilżenie i odżywienie. Krem pomaga i w zwalczeniu podrażnień, które w chłodne dni ogarniają prawie całe moje dłonie. Krem jest naprawdę genialny i jego działanie jest długotrwałe. Nie muszę używać go co noc żeby były takie efekty, co dla mnie jest naprawdę ważne, bo jak wspominałam nie potrafię ich używać systematycznie.


Krem jest droższy od innych kremów do rąk, ale ze względu na częstotliwość używania, co wpływa też na wydajność dla mnie jest okej. Wiem, że będę chciała mieć chociaż jeden taki kosmetyk, który nałożony na noc da mi to, czego potrzebuję, a w tym przypadku cena dla mnie nie gra roli, tym bardziej, że ten krem nie należy znowu do mega, mega drogich ;). Nie ma tragedii ;D. Aczkolwiek wybiorę następnym razem z pewnością inny zapach, jakieś propozycje? :)


30 komentarzy:

  1. Mam wersję zapachową Trawa cytrynowa i pachnie całkiem przyjemnie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tego kremu. Chyba przez dziwny zapach nie chciałabym co używać :d

    OdpowiedzUsuń
  3. Film na skórze mi nie przeszkadza przy stosowaniu na noc. Sama mam teraz klem Para la Piel, który pozostawia na skórze tłustą warstewkę, ale ma fantastyczne działanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam nigdy nic z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten krem jest cudowny ;-) mój ulubiony do rąk

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja natomiast z kremami do rąk mam odwrotnie, szybko mi sie koncza ;) co do zapachu to hmmm nie mam pomyslu, najlepsze dla mnie są tez bezzapachowe ;D pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny produkt :). U mnie kremy też zazwyczaj dłuuuuugo się zużywają. Ciekawi mnie zapach :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie mimo wszystko tyle kasy za krem to dużo :P Także raczej się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. daj spokój, u mnie tez zima.. obudzilam sie troszke padalo a teraz sypie na dobre. juz tak tesknie za wiosna.. dodalam Cie na snapie ale jeszcze za bardzo nie wiem o co chodzi haha :D

    OdpowiedzUsuń
  10. u mnie kremy do rąk też wolno się zużywają...

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam kiedyś jeden z ich kremów - już nie pamiętam, którą wersje. Fajny był :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam kiedyś próbkę i baaardzo polubiła- właśnie przez bogatą konsystencję;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie urzekł pomarańczowy zapach tego kremu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. całkiem sympatyczny skład ;) ja bardzo lubię tłuste kremy na noc, wiec myślę że i z tego byłabym zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam ich kremy kiedyś, fakt opakowanie kłopotliwe, kremy gęste i wolniej się wchłaniające, ale na noc uwielbiałam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Też nie lubię czuć tłustego filmu na rękach i kremy do rąk stoją i stoją na półce zanim je zużyję. Ale fajnie, że tak dobrze działa na noc :)
    P.S Łódź też zasypana :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Super, że jest wydajny. Jestem zdania, że czasem za super jakość warto wydać troszkę więcej. Fajna tubeczka, dobrze mi się kojarzy :) Pozdrowionka cieplutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. przeraża mnie wizja ciśnięcia go na siłę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam produkty tej marki. Sama mam krem do stóp i bardzo go lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. ach ma pięknie opakowanie:D choć ja i tak bym je rozcięła bo wyciskanie mnie wkurza

    OdpowiedzUsuń
  21. Też używam go tylko na noc, bo jest mega tłusty ;p

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie znam go, ale już samo opakowanie mnie kusi:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Super są te kremiki, uwielbiam je :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie znam tego produktu, ale muszę wypróbować, bo nadal szukam idealnego kremu do rąk ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ale Ci się tarfił zapch :) mnie pokarano ogórkiem :D ale znowu gdy go otworzyłam to przepadłam aromat zniewalający i świezy- idealny na wiosnę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. tubka tego kremu przypomina mi w pewnym stopniu farbę do włosów. dziwne porównanie nie?

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD