Venus nawilżające mleczko do ciała

09 kwietnia 2016



Witam! Jak Wasz weekend się zaczyna? Jakie plany? W Lublinie pogoda średnia, bo jest pochmurno, ale jest mega świeże chłodne powietrze, co mi w ogóle nie przeszkadza. Lubię taką pogodę, bo przypomina mi niesamowicie pogodę w górach, a dla mnie to najlepsze, co może być ;). Ja mam spokojny weekend, praktycznie bez korepetycji, ale mam parę tłumaczeń do zrobienia. Mam zamiar też iść na siłownię i w końcu umyć okno u mnie w pokoju, jakoś nie potrafię się do tego ostatnio zabrać. Aleee, życzę Wam wszystkim cudownego weekendu i uśmiechu codziennie ;).
Natomiast ja zapraszam Was do recenzji mleczka nawilżającego do ciała marki Venus ;).


Venus nawilżające mleczko do ciała


Cena: 8zł
Pojemność: 400ml
TUTAJ


Od producenta: Nawilżające mleczko do ciała Venus stworzono z myślą o przesuszonej i odwodnionej skórze. Przekonaj się sama, jakie składniki przywrócą jej dawny blask! 
Zawarty w kosmetyku olej macadamia przeciwdziała wysuszaniu się skóry, przyspiesza regenerację komórek, a także nawilża i uelastycznia naskórek widocznie poprawiając mikrokrążenie. Olej z avocado odżywia skórę i wzmacnia jej naturalną barierę ochronną. Zwiększa elastyczność, łagodzi podrażnienia i likwiduje nieprzyjemne uczucie szorstkości. Bogate w kwasy tłuszczowe masło shea delikatnie odżywia i zmiękcza przesuszony naskórek. Gotowa na zmianę na lepsze? Formułę mleczka wzbogacono HydraProtect ++, innowacyjnym składnikiem zapewniającym 24-godzinne nawilżenie nawet najgłębszym warstwom naskórka.

Sposób użycia: Odpowiednia ilość mleczka nanieść na skórę, delikatnie rozprowadzić, pozostawić do całkowitego wchłonięcia. Stosować rano i wieczorem.

Skład: Aqua, Ethylhexyl Stearate, Glycerin, Butylospermum Parkii, Cocos Nucifera Oil, Glyceryl Stearate Citrate, Hydroxyethyl Urea, Cerearyl Alcohol, Isononyl Isononanoate, Persea Gratissima Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Ceteareth-20, Phenoxyethanol, Metylparaben, Ethylparaben, Parfum, Carbomer, Xantan Gum, Sodium Hydroxide, Lecitin, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Hydrogenated Palm Glycerides Citrate



Mleczko do ciała jest w przesłodkim białym opakowaniu z różowymi i niebieskimi informacjami, napisami. Plus za szatę graficzną, bo dla mnie mega. Opakowanie jest bardzo poręczne i genialnie się je trzyma (na zdjęciu widać lekkie wgłębienie w buteleczce, co ułatwia używania). Zamykane na zatrzask, który jest trwały, nawet wygodnie się dozuje kosmetyk, mimo dosyć sporej pojemności. A napisy na szczęście się nie ścierają, czego nie znoszę.

Mleczko ma cudowny zapach, mega owocowy, kobiecy, mocny, ale niedrażniący, utrzymywał się na skórze jakiś czas i bardzo mi się to podobało. Konsystencja też była fajna. Bo rzadsza od innych tego typu kosmetyków, ale dzięki temu kosmetyk był wydajny i niewielka ilość wystarczała, żeby się wysmarować. Poza tym szybko się wchłaniał i miało się wrażenie, że fajnie wnikał w głąb skóry.


Działanie było obłędne. Cudowne nawilżenie, odżywienie i wygładzenie skóry. Efekt też utrzymywał się dosyć długo, więc nie było tragedii, jak tam parę razy się nie chciało smarować, bo skóra i tak tego nie odczuła. Rewelacja. Żadnych minusów, zero podrażnienia, uczulenia. A i po depilacji fajnie orzeźwiał lekko zmęczoną skórę i dzięki niemu można było poczuć mega ulgę.

Cena, wydajność, pojemność, działanie wszystko na plus, ja jestem mega zadowolona! :) Dawno nie miałam tak taniego, a tak dobrego kosmetyku, który jest też ogólnodostępny (np. Rossmann). Więc ja jestem bardzo na tak i polecam go gorąco! :)


Znacie? Czy może jesteście w stanie polecić coś jeszcze? :)


39 komentarzy:

  1. Mleczka, balsamy... Ech, mam problem z systematycznym wcieraniem w siebie tego typu produktów :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie spotkałam się z nim. Chętnie go przetestuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie kusi mnie. Moim ulubieńcem jest ostatnio bielenda.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo kuszący ten produkt , myślę że i działanie i zapach bardzo by mi przypadły do gustu :)

    Kochana mogłabyś poklikać w linki w najnowszym poście ?
    Z góry dziękuję <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam właśnie skórę suchą i odwodnioną, więc jestem ciekawa tego produktu :D na razie mam jednak za dużo balsamów i olejków w swoich zapasach, więc nie zapowiada się, że go kupię. Nigdy nie miałam kosmetyków z Venus.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja z tej firmy nigdy nic nie miałam. Jakoś z pielęgnacją ciała to u mnie średnio :P Czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie sądziłam, że wypadnie tak dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niska cena przy tak wielkim opakowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Plany na weekend to studia, niestety zajęcia mam do późna więc nie mam okazji skorzystać z niego. Balsam miałam u mnie kompletnie się nie sprawdził :)
    Pozdrawiam !

    http://czaswobiektywie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam. Jakoś za mleczkami nawilżającymi nie przepadam. Wolę coś treściwszego na przykład masło do ciała, albo olejek. Ostatnio znów mam przyjemność używać masełka z The Body Shopu. Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mialam czerwone i tez bylo świetne, lubię Venus, mają fantastyczną piankę do golenia i żel na cellulit z kapsaicyną

    OdpowiedzUsuń
  12. uuu kompletnie nie znam, a widzę, że warto by było :D choć akurat design mnie nie zachęca

    OdpowiedzUsuń
  13. W Lublinie pogoda niedawno byla piekna, teraz aby narzekac :D
    mleczka którego polecasz niestety nie uzywalam :)
    sensiblees.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie kojarze tego produktu.

    martinkax.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie wiedziałam, że Venus ma takie opakowania. Skład ma całkiem w porządku (dla mnie najwazniejsze żeby było Shea i nie było parafiny). Chętnie bym wypróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie znam tego produktu :)

    Zapraszam do siebie i zachęcam do komentowania i obserwowania :) by-klaudiaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. miałam kiedyś inny balsam do ciała z venu. tego nie znam ani trochę

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam inną wersję.
    Zapach mnie zainteresował ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdy nie używałam z venus i nawet w sumie nie widziałam go na sklepowych półkach

    OdpowiedzUsuń
  20. Przez zapach chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Tym postem przypomniałaś mi, że gdzieś mam schowany venusowy kosmetyk wygrany w jakimś konkursie ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. W Rossmannie często bywam, może się skusze kiedy się skończą moje zapasy.

    OdpowiedzUsuń
  23. szkoda, że go nie było jak robiłam zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciesze sie, ze sie sprawdza ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam ujędrniające takie w zielonym opakowaniu i bardzo je lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kształt opakowania bardzo nam się podoba, widać, że jest poręczne :)
    Z chęcią kupimy :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Muszę wypróbować, bo szukam czegoś co dobrze nawilża :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Miałam już w czerwonym opakowaniu i byłam zadowolona. Teraz już wiem jaki następny balsam zakupie, bo niestety mam z tym problem i nigdy nie wiem na który się zdecydować..

    OdpowiedzUsuń
  29. Zapach i działanie jak najbardziej mnie kuszą ;-)

    OdpowiedzUsuń
  30. U mnie jak na złość cały weekend lało... a z tą marką nigdy nie miałam styczności ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. no proszę, super że tak dobrze się spisał :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Muszę zwrócić na niego uwagę przy kolejnych zakupach :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja mogę ci polecić nawilżające mleczko do ciała dla dzieci z Nivea ja zawsze kupuję w biedronce i jestem nim zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Jakoś nie przepadam za marką Venus :P

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD