Denko #2 wrzesień 2016r.
Cuda i buble!

01 października 2016


Poprawka: wrzesień, nie październik :D
Kolejny post z serii Denko - Cuda i Buble i muszę przyznać, że sprawia mi zbieranie tych pustych opakowań dużo frajdy! Może jest to spowodowane tym, że nie wykańczam już tysiąca kosmetyków jednego miesiąca, jak kiedyś, co mnie przytłaczało mimo, że było związane z wyrzucaniem, ale obecnie mam ogólnie mniej kosmetyków, co cieszy i przy okazji robię sobie taki rachunek sumienia i pomaga mi to w ogarnięciu recenzji. Staram się, żeby większość tych produktów z denka była zrecenzowana na blogu, może i w tym miesiącu średnio mi to wyszło (bo w końcu obrona była i byłam zakręcona) głównie w bublach, ale w przyszłym na pewno będzie lepiej ;).

W tym miesiącu wykończyłam 10 kosmetyków i w końcu pojawią się buble, a właśnie ze względu na te buble chciałam powrócić do dokumentowania denkowania produktów. Więc enjoy!

Zaczniemy od produktów moich ulubionych, do których na pewno będę wracać przy każdej lepszej okazji:


  • B.App, kuracja keratynowa, krem scalający końcówki i włosy - mimo jego niewdzięcznej nazwy, ja go uwielbiam. Bo scalanie końcówek to nie jest to na czym nam zależ, ale zawarta w kremie keratyna cudownie wchodzi we włosy i je odżywia sprawiając, że włosy mniej się rozdwajają, mniej niszczą i działa trochę jak zabieg keratynowy do włosów. Prostuje kręcone włosy, ale mi to nie przeszkadza, ja go uwielbiam i będę do niego na pewno regularnie wracać!
  • Alterra, szampon do włosów - wiem, że recenzja pokieruje Was do innego rodzaju z tych szamponów, ale ja je uwielbiam wszystkie i używam na przemian. Jak tylko widzę, że są na promocji to kupuję minimum trzy i zużywam jedno opakowanie raz na półtora miesiąca regularnie. Nie ma dla mnie nic lepszego, co nadaje się do zmywania olei, masek z jajkiem itp., nie wysuszają włosów, nie plączą ich, ja je uwielbiam!
  • The Secret Soap Store, krem do twarzy Shea Line - ogólnie z tej marki miałam jak na razie dwa produkty i te dwa produkty sprawiły, że będę ją wielbić zawsze i wszędzie, Produkty są drogie, ale są niesamowicie treściwe, dzięki czemu wydajne. Poza tym, najważniejsze - ich działanie jest niesamowite. Ten krem cudownie nawilżał i odżywiał moją skórę. ja jestem po prostu zachwycona.
  • L'Oreal Paris, Volume Million Lashes - tusz do rzęs, który odkryłam na ostatniej promocji w Rossmann'ie i mimo posiadania teraz paru naprawdę fajnych tuszy i tak zakupię ten. Jest rewelacyjny, cudownie odkręca, wydłuża i pogrubia rzęsy. Dla mnie jest moim ideałem. Ogólnie jest drogi, ale dobrze, że są promocje! ;D Ja go polecam wszystkim, bo efekt jaki uzyskujemy dzięki niemu jest warty wszystkiego.
A teraz zapraszam Was na średniaki, produkty warte uwagi, ale moimi ulubieńcami nie są, może akurat Wam się spodobają bardziej, więc nie ma co ich przekreślać.


  • Souvre, masło shea do ciała - ląduje w średniakach, bo nie znoszę po prostu maseł do ciała, produkt sam w sobie zły nie jest, bo fajnie dba o naszą skórę, ale jego zbyt zbita konsystencja sprawia, że na pewno się na niego nie skuszę, ale jak ktoś lubi masła, a tym bardziej masło shea to myślę, że można rozważyć jego zakup.
  • Venus, pianka do golenia - tak naprawdę nie wymagam wiele od pianki do golenia, zazwyczaj kupowałam pierwszą lepsza męską, ale ta seria pachnie obłędnie, a mnie zapachem można kupić. Jest w średniakach, bo jego żurawinowy kolega dla mnie jest numerem 1 ze względu na zapach, do którego recenzji odeśle Was link, ale przykro mi, że nie moge go ostatnio nigdzie znaleźć, tej żurawinowej wersji :<. Ogólnie pianki działają tak samo, nie wysuszają skóry, pomagają w goleniu i zmniejszają ryzyko zacięć.
  • Pilomax, odzywka bez spłukiwania - odżywka sama w sobie jest fajna. Bardzo fajnie nawilża i odżywia włosy, nie przetłuszcza jej, więc możemy spokojnie jej nawet nadużywać, ale musimy uważać na strumień odzywki jaki leci z produktu. Nie jest to ładna mgiełka, którą wolę stosując na włosy jest to bardziej zbite więc w sumie trzeba na to uważać, żeby używać ją z na prawdę daleka.

No i na koniec, wisienka na torcie, czyli nadszedł czas na buble! Tym razem trzy produkty, do których na pewno nie wrócę to:


  • Bourjois, 123 Perfect CC Cream - cc krem jest zachwalany przez większość, ja nie wiem dlaczego mój produkt ściemniał do obrzydliwego pomarańczowego odcienia kiedy nie stosowałam go przez jakiś czas. Nie wiem, czy źle go przechowywałam, czy co innego złego robiłam..., ale tylko z nim miałam taką przygodę z żadnym innym podkładem, fluidem czy bb kremem, nie miałam takiej historii. Ogólnie jest strasznie drogi, ale nie kupię go nawet na promocji, mimo zachwytów innych, bo przez to, co się z nim stało nie mam zaufania.
  • L'Oreal Paris, korektor rozświetlający - Zużyłam cały, ale strasznie go nie lubiłam. Pędzelek się strasznie babrał nie mogłam przekręcić go na tyle, żeby ilość produktu była taka jaką potrzebuję, a próbowałam serio na tryliard sposobów. Chyba nie dane mi używać takich korektorów. Poza tym ma strasznie żółty odcień i jak dla mnie nie rozświetlał, a jeśli chodzi o krycie sińców pod oczami to radził sobie z tym bardzo średnio, w ciągu dnia lubił znikać więc podziękuję.
  • Lovely, czarny eyeliner - czerń może i ładna, ale wysechł mi strasznie szybko. Użyłam może ze 2-3 razy i potem już dupa, nie było możliwości wycisnąć z niego czegokolwiek. A szkoda.

A jak Wasze denko w tym miesiącu? Jakieś buble się przytrafiły?


28 komentarzy:

  1. Znam tylko szampon alterry co prawda dawno miałam, ale miło wspominam :) Kochana, ale chyba denko września, a nie października - bo on dopiero się zaczął? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tusz L'Oreal znam i polubiłam efekt, jaki dawał na rzęsach, ale strasznie ciężko się zmywał :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Tusz L'oreal polubiłam i chcę go kupić na promocji ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja może w końcu kupię ten tusz, bo wszyscy zachwalają, a mój się już praktycznie skończył :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe zastawienie Widzę że korzystasz z produktów marki własnej Rossmann. Słyszałem mieszane opinie

    OdpowiedzUsuń
  6. Korekor Lumi touch równiez miałam. Dla mnie był nawet okej, jednak nie był rewelacją jak dla wielu dziewczyn z tego co czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Z całego twojego denka nie miałam kompletnie nic :) całkiem dobrze ci poszło :) ja już nie będę robić takich wpisów lubię czytać ale męczy mnie magazynowanie pustych opakowań

    OdpowiedzUsuń
  8. Z Alterry na razie stosowałam tylko te z granatem, ale wszystkie rodzaje chcę poznać, bo polubiłam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie zastanawiam się jaki tusz kupić na promocji w Rossmannie i może się skuszę na ten L'Oreal . Obecnie również stosuje z tej firmy tylko false lash wings sculpt i jestem nawet zadowolona :) Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  10. eh, a ja właśnie chciałam kupić ten krem CC :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Też lubię Volume Million Lashes- cena zabija, ale, tak jak piszesz, od czego są promocje:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Tusz do rzęs na który poluje :) Z wielką chęcią go gdzieś dorwę, ale najlepiej po promocji. Szkoda za to, że eyeliner tak szybko wysechł :( Pozdrowionka cieplutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. u mnie alterra jako szampony kompletnie się nei spisują...

    OdpowiedzUsuń
  14. moja torba ze zużyciami rośnie od 2,5 miesiąca, nie mam czasu się za to zabrać:/

    OdpowiedzUsuń
  15. Pomaranczowy odcien po pewnym czasie nieuzywania produktu troche przeraza... Odzywke bez splukiwania za to bym wziela, tę z Pilomaxa :) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. kurcze nie znam niczego :) ale bubli na szczęście też :D
    ja używam eyelinera też chyba z Lovely ale w tym stożkowym opakowaniu i jest genialny, nie wysycha w opakowaniu a mam go już długo :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zauważyłam, że w moich denkach trafia się ostatnio coraz mniej bubli. Chyba zaczełam bardziej świadomie wybierac kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. ojej, bardzo chcę ten tusz do rzęs ♥ a eyeliner z Lovely też przerabiałam, masakra :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam też ten tusz, ale mnie aż tak nie zachwycił ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Też bardzo lubię szampony Alterry i nie widzę między nimi specjalnej różnicy ;) Wracam do nich co jakiś czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. zawsze jak czytam Twój tekst słyszę w głowie jak to mówisz :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Niestety żadnego z tych kosmetyków nie używałam.
    Zapraszam Mój Blog :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Szkoda tego CC, bo też miałam na niego ochotę, a teraz sama nie wiem

    OdpowiedzUsuń
  24. mam eyeliner z lovely i nic złego się z nim nie dzieje, a używam już jakieś pół roku :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD