Denko #15 październik
Cuda i buble

10 listopada 2017



Ostatnio coś nie wyrabiam się na czas z denkiem ;). Tak mi czas szybko ucieka, a puste opakowania leżą i zbierają się kolejne na nowy miesiąc i tak mi się wszystko przeciąga w czasie. Denko nie jest jakieś wielkie, ale coś tam się znalazło. Produkty same w miarę w porządku, więc tym razem bubli nie ma. Dobrze, źle? Chyba spoko, ale jakoś lubię Wam odradzać niektóre produkty haha. Może w kolejnym miesiącu się uda. Lecimy po kolei!

  • Equilibra, wzmacniający szampon przeciw wypadaniu włosów - co prawda to nie jest ten aloesowy, do którego linkuje, ale dla mnie oba szampony zachowują się zupełnie tak samo i są tak samo zajebiste. Uwielbiam je, są na maksa delikatne, a mimo to mega oczyszczają włosy, cudownie pachną, fajnie się pienią, a na moje włosy wszystko od Equilibry działa idealnie. Włosy rosną, jak szalone, baby hair się pojawiają i wszystko jest mega. 
  • Schwarzkopf, GlissKur, Ekspresowa odżywka regeneracyjna do włosów, Ultimate Resist - wiecie, że to moje ulubione odżywki do włosów, które katuje regularnie. Jedna się skończy, druga idzie w ruch, a po trzecią idę do Rossmanna, żeby w razie w nie zaskoczył mnie jej brak. Nic nowego. ;D
  • Uroda Polska, mleczko kosmetyczne - to mleczko sprawiło, że polubiłam się z mleczkami do demakijażu. Znalazłam na nie sposób i teraz nie wyobrażam sobie, nie stosować mleczka w trakcie zmywania makijażu. To od Uroda Polska jest naprawdę przyjemnym produktem, który świetnie radzi sobie z każdym makijażem 
  • Regenerum, regeneracyjne serum do twarzy - marka, której długo byłam ciekawa i w końcu mam z nią sporo do czynienia i moge powiedzieć, że te produkty są naprawdę fajne. Nie wszystkie, ale większość jest taka, że chętnie będę do nich wracać. To serum do twarzy jest tak niesamowicie wydajny, że szok. Fajnie nawilża, odżywia skórę,
  • Eveline Spa! Professional, luksusowy balsam regenerująco - kojący - z jednej strony balsam, jak balsam. Fajnie nawilża i wygładza skórę. A jego największym atutem jest zdecydowanie zapach. Ja miałam wersje kwitnąca wiśnia i cudo cudo cudo. Nie za słodki, niezbyt nachalny, ale po prostu rewelacyjny.
  • Encanto de Brasil, zestaw do keratynowego prostowania włosów; szampon, keratyna, odżywka - w końcu miałam zrobione keratynowe prostowanie włosów. Przyjaciółka się omęczyła dobrych kilka godzin, ale zrobiła, włosy są proste, ja ich nie męczę prostownicą tak jak robiłam to praktycznie codziennie, więc moje włosy mają odpoczynek. Keratyna była robiona już ponad miesiąc temu i nie stosuję się za bardzo do zaleceń po takim zabiegu, a włosy są dalej proste i są zajebiste. Bardzo, ale to bardzo polecam jak coś ;). Nie rozpisuję się, bo o tym będzie wpis ;).

Jak zawsze, trafia się coś, co było okej, dupy nie urwało i w sumie nie wiadomo, co z tym dalej zrobić ;).

  • Schwarzkopf, GlissKur, Fber Therapy szampon - szampon był okej, fajnie się pienił, mył włosy, nie przetłuszczał, nie obciążał. Ja tylko nie lubię nie wiadomo jakich obietnic producenta, że niby szampon będzie w stanie mi naprawić włosy od wewnątrz. Mogę do niego wrócić kiedyś, ale to w ostateczności jak nie będzie, co używać, bo krzywdy nie zrobił ;).
  • Isana, kremowy żel pod prysznic, masło shea i owoce pasji - żel, jak żel. Ja od żelu wymagam, żeby przepięknie pachniał i nie wysuszał mojej skóry. Ten po prostu wykończyłam, bo tak. Umył, ale pachniał tak o.
  • BeBeauty, płatki kosmetyczne - były, zużyły się, do płatków nie przywiązuję jakiejś większej wagi, jak widzicie. Macie jakieś swoje ulubione płatki kosmetyczne?
  • AA Collagen Intensive, balsam do ciała z kwasem hialuronowym i algami oceanicznymi - i tutaj mamy balsam, jak balsam. Fajnie działał, zapach miał taki bardzo neutralny, ale niczym szczególnym się nie wyróżnił :).

Muszę zacząć pracować nad zużyciem próbek, bo mi to zdecydowanie nie wychodzi ;)


I teraz tak. Jak oceniłam cały zestaw Encanto zajebiście, tak niestety po keratynie stosowałam dalej szampon, bo szkoda mi było go wyrzucić, a trochę zostało. A niestety dostałam od niego strasznego łupieżu. Z pomocą przyszła mi przyjaciółka i kupiłam Nizoral Leczniczy szampon przeciwłupieżowy. Zadziałał praktycznie od razu, więc jeżeli będziecie mieć kiedyś problem, to kupujcie od razu Nizoral ;) U mnie trzy saszetki i po problemie ;). I jedna saszetka kremu do rąk Indigo, Matrioshka. Cudo. Pięknie pachną, fajnie nawilżają, nic dodać nic ująć ;). Mam też pełnowymiarowy, więc na szczęście jeszcze będę mogła się nim nacieszyć.

Done! A Wam jak poszło denko w tym miesiącu? :)

20 komentarzy:

  1. ja widzę i czuję rozniecę pomiędzy poszczególnymi szamponami Equilibra, najbardziej lubię ten z największym stężeniem aloesu

    OdpowiedzUsuń
  2. Kremy do rąk oraz balsamy od Indigo uwielbiam, są mega <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Spokojnie, nie jesteś ostatnia, też jeszcze nie wrzuciłam denka, choć od tygodnia czeka na publikację XD

    OdpowiedzUsuń
  4. Odżywki z GlissKura i Szampo z Equilibra uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie poszło całkiem fajne, więc zapraszam do mnie :)
    Mam podobną odżywkę do włosów, ale bardzo pomału się zużywa

    OdpowiedzUsuń
  6. Sporo zużyłaś ;) Ja już sfotografowałam moje puste opakowania, ale jeszcze się nie wzięłam do opisania ich na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nawet nie takie duże te denko:)

    Mam ten sam szampon glisskur i czeka w kolejce na testy, ale skoro mówisz, że szału nie robi to nie śpieszy mi się już do jego użycia:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba nie miałam nic z twojego denka, U mnie tego było chyba 3x a próbki najczęściej używa moja mama :) więc sukcesywnie się ich pozbywam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Znam tylko płatki kosmetyczne z biedronki :D Z Urody miałam kiedyś płyn micelarny i fajnie mi się sprawdzał ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oprócz płatków kosmetycznych nic nie znam :) a z kosmetykami z Urody moja cera się nie polubiła a miałam kiedyś miniaturki ich kosmetyków :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też mam zawsze problem z próbkami :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba nic niestety nie znam. Miałam kiedyś kremy z Urody i były fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak to wygląda! Klęska urodzaju :D Denko na medal.
    Ilość powalająca :D
    Podziwiam, bo napracowałaś się, aby to wszystko opisać.
    Trzeba wypróbować Equlibrę.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba nic nie miałam okazji używać :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Też lubię te szampony Equlibra, choć moją włosy pomału się do nich przyzwyczajają :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba akurat nic nie znam tym razem ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Serum Regenereum nieco mnie rozczarowało. Dobry to produkt, ale jako zwykły krem. Od 'serum' oczekuję nieco więcej.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zgadzam się co do Nizoralu, u mnie zadziałał już po pierwszym użyciu :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD