Santaverde, żel oczyszczający na bazie soku aloesowego

26 kwietnia 2018


Dzień dobry! Co tam u Was słychać? Ja niestety z Meet Beauty wróciłam trochę chora, więc na chwilę obecną staram się wykurować na maksa, bo jutro jadę do Zakopanego, a tam zdrowie się przyda, co by się nie zasapać na pierwszym podejście na górę! Tym bardziej, że mamy bardzo spore plany,co do wycieczek więc życzcie mi dużo zdrowia!
Dzisiaj mam dla Was recenzję produktu z drogerii https://www.ekodrogeria.pl/ na bazie soku aloesowego, a że a bardzo lubię aloes to i kosmetyku byłam mega ciekawa!

Santaverde, Naturkosmetik
żel oczyszczający na bazie soku aloesowego


Lekki żel oczyszczający zawierający sok aloesowy jest przeznaczony do dokładnego i głębokiego oczyszczenia cery normalnej oraz tłustej. Dzięki zawartości soku aloesowego, soku jabłkowego oraz łagodnych substancji myjących pochodzenia roślinnego żel delikatnie usunie pył i pozostałości makijażu, a także wszelkie zanieczyszczenia bez jakiegokolwiek ryzyka naruszenia naturalnej bariery ochronnej skóry i jej wysuszenia. Żel również chroni skórę przed utratą wilgoci i pozostawia skórę gładką, oczyszczoną oraz odświeżoną.

Skład: Aloe Barbadensis Leaf Juice, Pyrus Malus Fruit Juice, Sodium Lactate, Alcohol, Lauryl Glucoside, Disodium Cocoyl Glutamate, Sodium Cocoyl Glutamate, Xanthan Gum, Chondrus Crispus Powder, Glyceryl Caprylate, Sodium Phytate, Levulinic Acid, P-Anisic Acid, Glucose, Glycerin, Sodium Levulinate, Sodium Hydroxide, Lactic Acid, Aroma.

Sposób użycia: Nałożyć na mokrą skórę twarzy, masować, pomijając okolice oczu, a następnie spłukać ciepłą wodą.

Wiecie, że uwielbiam mocne peelingi do twarzy i nie wyobrażam sobie swojej wieczornej pielęgnacji bez właśnie takiego produktu. Z drugiej strony wiem, że akurat moja skóra, a także włosy dogadują się z aloesem jak z żadnym innym składnikiem, więc nie mogłam się oprzeć wypróbowaniu tego produktu. Żel stosowałam praktycznie co rano i czasem wieczorem zamiast peelingu, kiedy czułam, że peeling na dany dzień będzie jednak zbyt mocny.


Po pierwsze, muszę przyznać, że opakowanie żelu jest bardzo ładne i estetyczne! Od jakiegoś czasu uwielbiam białe rzeczy, minimalistyczne, które w swojej prostocie mają coś niesamowitego, a produkty marki Santaverde są właśnie takie. Wszystkie w jednym tonie i stylu, co mi się bardzo podoba i sprawia, że mogłabym mieć każdy produkt. Tubka jest lekko prześwitująca, natomiast zamknięcie na zatrzask jest bardzo solidne i dobre jakościowo, na pewno nie zdarzy się Wam, że się nagle samo otworzy.
Konsystencja nie jest aż tak żelowa, jak nazwa na to wskazuje, jest lekko wodnista i rzadka, na szczęście nie przelewa się przez palce, a bardzo wygodnie nakłada się na twarz. W kontakcie z wodą nie wytwarza się piana, ale sposób stosowania jest i tak wygodny. Nie szczypie, nie piecze i nie podrażnia ani twarzy, ani oczu.
Zapach - to jest jedna z niewielu rzeczy, do których mogę się przyczepić. Nie jest to typowo ładny, kosmetyczny zapach, a nawet nie wiem, do czego go przyrównać. Co prawda, za zapachem aloesu też nie przepadam, a skoro nie jest on potem wyczuwalny, to jest okej.


Ja jestem bardzo zadowolona z tego żelu oczyszczającego. Jest delikatny, a zarazem bardzo dobrze i głęboko oczyszcza cerę ze wszystkiego: resztek makijażu, brudu, kurzu i innych zanieczyszczeń. Rano bardzo fajnie odświeża cerę i przygotowuje ją do porannej pielęgnacji. Nie przesusza mi skóry i też nie powoduje dodatkowego świecenia, a nawet mogę powiedzieć, że lekko matowi mi cerę.
Nie powoduje ściągnięcia skóry, a za to zostawia ją w bardzo fajnym stanie - gładką i oczyszczoną. Wieczorem, mimo wszystko, raczej zostanę przy peelingach, ale raz na jakiś czas, w gorszy dzień niemechaniczne oczyszczanie również się przyda.


Ja jestem na maksa zadowolona z tego produktu i potwierdza to moje zdanie na temat aloesu, że działa rewelacyjnie, a moje ciało się z nim bardzo lubi. Skóra jest cudownie oczyszczona, nieściągnięta, gładka i bardzo miła w dotyku. Cieszę się, że znalazłam produkt, który daje mi podobne oczyszczanie twarzy do peelingu, który będzie idealnie sprawdzał się w gorsze dni czy rano. Produkt sprawił, że jestem mega ciekawa wszystkich innych produktów marki Santaverde, tym bardziej, że skład jest genialny :).

A Wy znacie tę markę ? :)


5 komentarzy:

  1. Czarszka chwaliła kilka kosmetyków tej marki, i przez to mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie aloes niestety lubi uczulać.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja jeszcze nie znam tej firmy. Z naciskiem na jeszcze :D

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD