Moje ulubione treningi na y

08 września 2018


Hej! Wiecie, że jestem największą fanką jesieni, uwielbiam swetry, herbatę, grube skarpety, zanurzać się pod kocem, odpalić wszystkie możliwe światełka, jakie mam i trochę pozamulać. Ale! Na mnie wrzesień działa tez trochę, jak Nowy Rok, bo nowy rok szkolny to prawie to samo. Zawsze we wrześniu się budzę do życia, działam, zmieniam coś, robię sobie jakieś podsumowania, chcę zaczynać coraz to więcej nowych rzeczy i działa to na mnie bardzo motywująco. Tak tez było właśnie rok temu, kiedy końcem sierpnia wyprowadziłam się z Lublina i czekało na mnie coś nowego, w sumie to jak się potem okazało zaczynałam życie od nowa. Wtedy też postanowiłam coś ze sobą zrobić i zaczęłam w miarę regularnie ćwiczyć w domu,o czym pisałam w ostatnim wpisie: Dlaczego zaczęłam ćwiczyć?


Nie wiem, jak na Was działa wrzesień, ale zawsze warto podnieść się z kanapy i nie dać się przytłoczyć jesieni, gwarantuję Wam, że od razu poczujecie się lepiej nawet po krótkim półgodzinnym treningu i właśnie takie dla Was dziś mam. Jesień przestanie być dla Was szara, bura i nudna, a poczujecie, że żyjecie i, że robicie coś dla siebie. A ja dziś przedstawię Wam moje ulubione treningi, które na pewno Wam się spodobają! Większość z nich jest lajtowa, część z nich łączę ze sobą, ale jest to dla mnie taki 'full-pack' treningów, kiedy mam jakąś dłuższą przerwę i żeby na nowo się wdrożyć zawsze korzystam z tych poniżej.

  • Jeżeli lubicie lekkie, taneczne treningu to będzie coś da Was. Momentami czułam się jak prima balerina, która tańczy łabędzie,ale i takie treningi są potrzebne,bo uczą nas gracji, trzymania prostej postawy i większej stabilności. Ale spokojnie, nie będziecie cały trening hasać, jak sarenki, mimo wszystko gwarantuję Wam, że się zmęczycie i poczujecie swoje mięśnie.

  • 45 minut nie tylko mocnych ćwiczeń, ale i wyrobienia sobie pozytywnego myślenia, zmiany nastawienia na bardziej optymistyczne, bo jeżeli jest dobra osoba prowadząca trening, to ona wyrobi nie tylko Wasze mięśnie, ale i zmieni trochę Wasze myślenie. Tutaj są ćwiczenia, które ja trochę zmieniam, bo są dla mnie lekko nudne, ale są też moje ulubione ćwiczenia na nogi i tyłek, które sprawiają, że nie jestem w stanie się ruszać.

  • Ten trening jest zdecydowanie jednym z moich ulubionych. Zawsze po dłuższej przerwie zaczynam powrót do formy właśnie od niego. Uwielbiam prowadzącą, uwielbiam ćwiczenia, uwielbiam nastrój, jaki panuje na tym nagraniu i nie ma rzeczy, która by mi nie pasowała. Mogłabym go robić codziennie i zawsze czuję po nim mięśnie, o których istnieniu nie miałam pojęcia. Na maksa Wam go polecam <3.

  • Kolejna osoba, którą uwielbiam i która zawsze sprawia, że czuję się dużo lepiej po treningu. Rzadko kiedy mam do czynienia z aż tak pozytywnymi osobami, które popychają mnie do przodu i sprawiają, że wierze w siebie bardziej. Ten gościu ma więcej energii niż wszyscy razem wzięci, ma mega dystans do siebie i na pewno go pokochacie. Jest z nim mega dużo różnych treningów, więc możecie wybierać, przebierać i coś znajdziecie Przy okazji, dzięki niemu polubiłam tabatę, którą też mogę Wam polecić.

  • Poniższy trening to szczerze jest szaleństwo, a gościu, który go prowadzi jest wariatem. Nie ma tam za bardzo przerw, tempo jest na maksa szybkie, a ja praktycznie zawsze potem nie mogę spać, bo mięśnie brzucha mnie tak bardzo nienawidzą za to, co im robię. Ale! Trening działa i ja zauważyłam po sobie, że momentalnie mięśnie brzucha stały się mocniejsze i silniejsze, dzięki czemu wykonywanie innych treningów stało się łatwiejsze. Nawet jeżeli nie dacie rady robić wszystkie tak szybko, jak on to nie ma, co się przejmować, ja dalej nie wytrzymuję;D

  • Dwa poniższe treningi zawsze łączę w jeden, kiedy mam mniej czasu, a zależy mi na bardziej siłowym treningu niż na cardio. Idealnie się uzupełnia i skupia się na tych partiach, na które ja zwracam największą uwagę, czyli na tyłek i brzuch. Spokojne treningi na macie, więc można odpoczywać wykonując ćwiczenia, ale laska jest moim mistrzem od ćwiczeń na tyłek, a ja osobiście zadowoliłabym się jedną czwartą tego, co ona ma ;D.


  • Z kolejnymi treningami sytuacja jest taka sama jak wyżej. też je zawsze ze sobą łączę, ale robię je kiedy mam trochę więcej czasu i zawsze z dodatkowymi obciążeniami na kostkę. Laski nie dość, że super wyglądają, są mega motywacją, to też pokazują, że nie zawsze wszyscy super dają sobie radę z tymi ćwiczeniami. Trochę jęków, opuszczona noga pokazują, że nie musimy być od razu idealne i nie musimy wykonywać ćwiczeń, jak profesjonaliści - musimy dać sobie czas. Ćwiczenia są też w miarę spokojne, wszystko na macie, ale na pewno poczujecie swoje następnego dnia. 


  • I ostatni trening (na dziś) - Chodakowska. Nie będę ukrywać tego, że jej nie lubię, nie przepadam za tym, jak ona mówi, nie lubię tego, co na mówi - strasznie mnie to irytuje, po prostu mega mi ona nie pasuje, ale muszę przyznać, że uwielbiam jej turbo spalanie. Pamiętam, jak robiłam to za pierwszym razem, to po rozgrzewce stwierdziłam, że mam dość. Niby nic, niby zwykłe machanie nogami, rękami, a ja byłam zmęczona, jak po ostrym treningu,ale właśnie to jest mega. Więc włączam sobie w tym czasie muzykę i wykonuję ćwiczenia razem z nią, bo naprawdę Chodakowska zrobiła mega fajne combo!



Dajcie mi znać koniecznie, jak Wy reagujecie na wrzesień, czy też jest to dla Was coś w rodzaju nowego początku i jakie ćwiczenia Wy wykonujecie, na pewno znacie jakieś cudowne osoby na yt, które mają mega treningi, chętnie poznam coś nowego, zrobię nowe ćwiczenia, których nie znałam i zmęczę się jeszcze bardziej!



14 komentarzy:

  1. Muszę wypróbować któryś z tych treningów :D Dzięki za ich podsunięcie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie lubie jesieni, bo zawsze dziala na mnie przytłaczająco, a wrzesień sprawia, że odczuwam mijający czas. Treningi bardzo mi się przydadzą. Ostatnio zaczęlam ćwiczyć. Nawet zapisałam sobie Twoj post w zakładkach!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja na razie stawiam na jogę dla początkujących :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Och, tez kocham jesień nad życie. A trening, owszem przydałby mi się bardzo, ale samozaparcia brak :)

    OdpowiedzUsuń
  5. fajne treningi podobają mi się:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jakiś czas ćwiczyłam z Ewką Chodakowską, ale mi się znudziło jej gadanie. Teraz nie ćwiczę, rozleniwiłam się, ale dziękuję za Twoje propozycje. Zapiszę je sobie i poćwiczę, może któryś mi się spodoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie szukałam jakiś ciekawych nowych ćwiczonek dzięki! :) Ciekawe tylko czy mi się uda coś poćwiczyć na poście Dąbrowskiej :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Przeważnie stawiam na treningi Chodakowskiej. Turbo spalanie to dla mojego ciała koszmar :D MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja w sierpniu zaczęłam. Mel B i jej ćwiczenia na każdy dzień tygodnia, ale Twoje propozycje chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gościu od tabaty świetny :D Nie wiedziałam kiedy trening minął!
      I się uśmiałam jak machał tyłkiem haha

      Usuń
  10. Z tych wszystkich znam tylko Ewkę, lubię jej programy treningowe, można się zmęczyć;) Póki co, po półrocznej przerwie zaczynam od Skalpela. Do turbo też dojdę;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Od Chodakowskiej najbardziej lubię Skalpel :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też zaczynam od września treningi z youtube :) W wakacje mi się nie chce, bo wolę siedzieć na dworze :) Kiedyś zumbę ćwiczyłam z youtube i było super :) Teraz koleżanka wysłała mi ćwiczenia, ale jeszcze ich nie robiłam. Po urlopie zaczynam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Moje ulubione treningi to aktualnie z Moniką kołakowska :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD