Dzień dobry! I można powiedzieć, że jesteśmy już po majówce. Majówka w tym roku inna niż wszystkie, więc dawajcie znać, jak się trzymacie? Co robiliście? My udaliśmy się na relaks u rodziców i powiem szczerze, że bardzo tego potrzebowałam. Całkiem inne środowisko niż tutaj, inna przyroda, świeże powietrze, inni ludzie i ah, człowiek aż odżył i jest po prostu szczęśliwszy! Pamiętajcie o swoim zdrowiu psychicznym, bo teraz to jest najważniejsze ;). Poza tym, miały być matury już jutro! Są tu jacyś maturzyści?
No, ale dzisiaj będzie pierwszy produkt, który miał mi pomóc w walce z przebarwieniami od TopEstetic! Jest to Sesderma, mgiełka depigmentująca i jest to pierwszy tego typu produkt w mojej łazience. Nigdy nie używałam takiej mgiełki, więc jaram się! Zapraszam do recenzji!
Sesderma
mgiełka depigmentująca
Mgiełka należy do linii rozjaśniającej przebarwienia Azelac RU. Ma za zadanie nie tylko rozjaśnić przebarwienia, ale i zapobiegać ich nawracaniu, jak i wyrównać koloryt skóry. W mgiełce została wykorzystana technologia liposomowa, która umożliwia szybsze wchłanianie składników, dzięki czemu pielęgnacja przynosi jeszcze lepsze efekty.
Skład: Aqua, Glycerin, Propanediol, Lecithin, Alcohol, Polysorbate 20, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Bellis Prennis Flower Extract, Bis-PEG-18 Methyl Ether Dimethyl Silane, Nicotiana Benthamiana Hexapeptide-40 Sh-Oligopeptide-1, Nicotiana Benthamiana Hexapeptide-40 Sh-Polypeptide-2, 3-O-Ethyl Ascorbic Ac., 4-Butylresorcinol, Ascorbyl Glucoside, Azelaic Ac., BHA, BHT, Caprylic/ Capric Triglyceride, Citronellyl Methylcrotonate, Diacetyl Boldine, Dipotassium Phosphate, Disodium EDTA, Ethylhexylglycerin, Glycyrrhetinic Ac., Hydrochloric Ac., Hydroxypropyl Cyclodextrin, Morus Alba Root Extract, Niacin, Nicotiana Benthamiana Sh-Polypeptide-7, Parfum, Phenoxyethanol, Potassium Phosphate, Retinal, Retinol, Sodium Chloride, Sodium Cholate, Sodium Hydroxide, Tocopheryl Acetate, Tranexamic Ac., Undecylenoyl Phenylalanine.
Sposób użycia: mgiełką należy spryskać skórę twarzy, a następnie zaaplikować krem do codziennej pielęgnacji. Może być również stosowana w ciągu dnia w celu odświeżenie skóry.
Mgiełka znajduję się w mega rozkosznej, dość niewielkiej buteleczce, która ma oczywiście atomizer rozpylający produkt na twarzy. Buteleczkę otrzymujemy w kartoniku w raz z karteczką, i tam znajdziecie wszystkie informacje, jakich tylko będziecie poszukiwać. Uwielbiam białe opakowania, połączenie koloru złota z czernią i takie klimaty, dla mnie to jest estetyka, elegancja i klasa. Atomizer działa bez zarzutu, rozpyla dość fajną mgiełkę, która pokrywa twarz. Oczywiście jednorazowo musimy rozpylić kilkukrotnie produkt, ale to w niczym nie przeszkadza. Mamy tutaj pojemność 30ml, która dla mnie jest dość spora, ze względu na sposób używania.
Pierwsze z czym się spotkacie to rewelacyjny zapach! Ten zapach to jest mistrzostwo świata, ja uwielbiam i jestem zakochana. Mogłabym się cała pokryć tą mgiełką, po stopy, żeby tylko otulić się tym aromatem. Pachnie mi lekko orzechowo, delikatnie i zapach przypomina mi trochę produkty, które stosujemy do i po opalaniu, tak mi się kojarzy. Ale zawsze po rozpyleniu mgiełki czuję jakbym się wbiła w mięciutki biały kocyk, gdzieś pośród chmur - poważnie tak genialny jest ten zapach!
Skóra po rozpyleniu mgiełki jest mokra i potrzeba chwili aż produkt się wchłonie, ale to są sekundy. I jeszcze raz wspomnę, że ten zapach jest po prostu rewelacyjny! Po spryskaniu nie odczuwam raczej żadnego dyskomfortu na skórze, nic mnie nie piecze, nie pali - wszystko tutaj gra, nawet przy ewentualnych podrażnieniach. Aczkolwiek w okolicach oczu czasem mnie piecze skóra, ale to trwa chwilę. Mogę spokojnie przechodzić do nakładania kremu pod oczy, jak i do twarzy i nie zauważyłam żadnego negatywnego rezultatu po miksowaniu tej mgiełki z innymi produktami. Po nałożeniu skóra jest odświeżona i uwielbiam ten efekt, kiedy rano jestem dość zaspana i po gorącym prysznicu jest ze mną jeszcze gorzej, to ta mgiełka mnie odświeża, budzi i pomaga przejść do działania w ciągu dnia.
Mgiełka ma za zadanie głównie rozjaśnić nasze przebarwienia, wyrównać kolory i sprawić, żeby efekt utrzymał się dłużej. I powiem Wam, że to się dzieje naprawdę! Ja mam dość sporo przebarwień, plamek, pieprzyków i innych zmian skórnych. A ta mgiełka rzeczywiście jest w stanie zmniejszyć ilość plamek, skóra jest bardziej jednolita i wygląda zdecydowanie jakbym nałożyła jakiś co najmniej koloryzujący krem na twarz. Więc naprawdę super! Nie jest tak, że nagle moja cera jest jedwabiście gładka, jak po photoshopie. W dalszym ciągu coś tam mam, ale jest tego zdecydowanie mniej. Co prawda jestem świadoma tego, że czasy izolacji i niewychodzenia z domu na słońce sprzyja i wspomaga działanie tego produktu, ale i tak mogę powiedzieć, że wyrównuje kolory skóry na zadowalającym mnie poziomie.
Poza tym, mogę Wam powiedzieć, że skóra w ciągu dnia jest jakoś bardziej nawilżona i miękka. I niezależnie czy nakładam makijaż czy nie, skóra jest na prawdę gładsza i taka fajniejsza, bardziej promienna i zdrowsza. Przy okazji, kiedy w ciągu dnia spryskamy się tą mgiełką otrzymamy lekki efekt chłodzenia, odświeżenia, coś jakby po użyciu wody termalnej, a ja takie efekt lubię!
Nigdy nie używałam takiego produktu, ale mogę się przyznać, że od lat walczę z moimi przebarwieniami i zawsze jak coś użyłam to efekty były dość znikome, jeśli w ogóle zauważalne. Ja jestem w szoku i pod ogromnym wrażeniem, że tutaj efekty są zauważalne i to naprawdę różnica jest znacząca! Dla mnie czad, i jeżeli borykacie się z podobnym problemem, to jak najbardziej warto się zaopatrzyć w tę mgiełkę ;). Żałuję, że nie zrobiłam zdjęć przed, ale nawet szczerze - nie spodziewałam się, że jakakolwiek różnica będzie, więc mam nauczkę na przyszłość.
Mgiełkę możecie kupić na stronie Topestetic, która w ostatnim czasie cieszy się dość spora popularnością. Nie ma się co dziwić, bo znajdziecie tam, dla mnie bardzo wyszukane produkty marek, z którymi ja nigdy nie miałam styczności, a i części nie widziałam nigdzie indziej. Przy okazji, strona zapewnia Wam również możliwość bezpłatnej konsultacji z kosmetologiem! Więc jeśli nie macie pewności co do wyboru konkretnego produktu, oni Wam pomogą, co dla mnie jest genialne!
A! Już za kilka dni, w następnym wpisie, będzie czekać na Was recenzja kolejnego produktu od Topestetic, też marki Sesderma, więc będziemy mieć duet! Jak myślicie, będzie idealne combo? :)
Pierwsze z czym się spotkacie to rewelacyjny zapach! Ten zapach to jest mistrzostwo świata, ja uwielbiam i jestem zakochana. Mogłabym się cała pokryć tą mgiełką, po stopy, żeby tylko otulić się tym aromatem. Pachnie mi lekko orzechowo, delikatnie i zapach przypomina mi trochę produkty, które stosujemy do i po opalaniu, tak mi się kojarzy. Ale zawsze po rozpyleniu mgiełki czuję jakbym się wbiła w mięciutki biały kocyk, gdzieś pośród chmur - poważnie tak genialny jest ten zapach!
Skóra po rozpyleniu mgiełki jest mokra i potrzeba chwili aż produkt się wchłonie, ale to są sekundy. I jeszcze raz wspomnę, że ten zapach jest po prostu rewelacyjny! Po spryskaniu nie odczuwam raczej żadnego dyskomfortu na skórze, nic mnie nie piecze, nie pali - wszystko tutaj gra, nawet przy ewentualnych podrażnieniach. Aczkolwiek w okolicach oczu czasem mnie piecze skóra, ale to trwa chwilę. Mogę spokojnie przechodzić do nakładania kremu pod oczy, jak i do twarzy i nie zauważyłam żadnego negatywnego rezultatu po miksowaniu tej mgiełki z innymi produktami. Po nałożeniu skóra jest odświeżona i uwielbiam ten efekt, kiedy rano jestem dość zaspana i po gorącym prysznicu jest ze mną jeszcze gorzej, to ta mgiełka mnie odświeża, budzi i pomaga przejść do działania w ciągu dnia.
Mgiełka ma za zadanie głównie rozjaśnić nasze przebarwienia, wyrównać kolory i sprawić, żeby efekt utrzymał się dłużej. I powiem Wam, że to się dzieje naprawdę! Ja mam dość sporo przebarwień, plamek, pieprzyków i innych zmian skórnych. A ta mgiełka rzeczywiście jest w stanie zmniejszyć ilość plamek, skóra jest bardziej jednolita i wygląda zdecydowanie jakbym nałożyła jakiś co najmniej koloryzujący krem na twarz. Więc naprawdę super! Nie jest tak, że nagle moja cera jest jedwabiście gładka, jak po photoshopie. W dalszym ciągu coś tam mam, ale jest tego zdecydowanie mniej. Co prawda jestem świadoma tego, że czasy izolacji i niewychodzenia z domu na słońce sprzyja i wspomaga działanie tego produktu, ale i tak mogę powiedzieć, że wyrównuje kolory skóry na zadowalającym mnie poziomie.
Poza tym, mogę Wam powiedzieć, że skóra w ciągu dnia jest jakoś bardziej nawilżona i miękka. I niezależnie czy nakładam makijaż czy nie, skóra jest na prawdę gładsza i taka fajniejsza, bardziej promienna i zdrowsza. Przy okazji, kiedy w ciągu dnia spryskamy się tą mgiełką otrzymamy lekki efekt chłodzenia, odświeżenia, coś jakby po użyciu wody termalnej, a ja takie efekt lubię!
Nigdy nie używałam takiego produktu, ale mogę się przyznać, że od lat walczę z moimi przebarwieniami i zawsze jak coś użyłam to efekty były dość znikome, jeśli w ogóle zauważalne. Ja jestem w szoku i pod ogromnym wrażeniem, że tutaj efekty są zauważalne i to naprawdę różnica jest znacząca! Dla mnie czad, i jeżeli borykacie się z podobnym problemem, to jak najbardziej warto się zaopatrzyć w tę mgiełkę ;). Żałuję, że nie zrobiłam zdjęć przed, ale nawet szczerze - nie spodziewałam się, że jakakolwiek różnica będzie, więc mam nauczkę na przyszłość.
Mgiełkę możecie kupić na stronie Topestetic, która w ostatnim czasie cieszy się dość spora popularnością. Nie ma się co dziwić, bo znajdziecie tam, dla mnie bardzo wyszukane produkty marek, z którymi ja nigdy nie miałam styczności, a i części nie widziałam nigdzie indziej. Przy okazji, strona zapewnia Wam również możliwość bezpłatnej konsultacji z kosmetologiem! Więc jeśli nie macie pewności co do wyboru konkretnego produktu, oni Wam pomogą, co dla mnie jest genialne!
A! Już za kilka dni, w następnym wpisie, będzie czekać na Was recenzja kolejnego produktu od Topestetic, też marki Sesderma, więc będziemy mieć duet! Jak myślicie, będzie idealne combo? :)
























