Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta. Pokaż wszystkie posty

Wesołych i cudownych Świąt Bożego Narodzenia!

25 grudnia 2022



Część Wszystkim!  Święta, święta i już prawie po świętach. Czas tak szybko leci, a przy tylu pysznościach, gościach, odwiedzinach ciężko jest chyba nawet przystanąć na chwilę i odetchnąć.
I właśnie oddechu Wam życzę, spokoju, żebyście zawsze mogli świeżym okiem spojrzeć na sytuację, która wydaje Wam się bez wyjścia. Żebyście nigdy nie musieli robić nic na siłę i pod kogoś, warto pomyśleć o sobie, o swojej rodzinie i najbliższych. Nie ma co robić wszystkim dookoła dobrze, jeśli Wy tego nie czujecie, a do czegoś musicie się zmuszać. 



Poza tym, dużo szczęścia, bo ono się zawsze przydaje, pomyślności i samej serdeczności. Ludzi, którzy będą Was wspierać na każdym kroku, nie będą Wam podkładać kłód pod nogi i nie będą Was ściągać w dół. Mnóstwo wiary w Was samych, Wy najlepiej wiecie, że możecie, że jesteście zdolni do wielu rzeczy, ale mnóstwa odwagi, żeby na te rzeczy się decydować, żeby czasem zaryzykować i wyjść ze strefy komfortu. 

Dużo miłości, uśmiechu i oczywiście spełnienia marzeń. Samych zdrowych relacji i żeby udało Wam się wszystko to, o czym marzycie albo postawiliście sobie na cel.
Trzymam kciuki!

xx Merry Christmas xx

Kalendarz adwentowy 2021, Rituals cosmetics

03 stycznia 2022

Halo, halo! Dzień dobry! Jak tam humorek w Nowym Roku? Jak wrażenia po imprezie Sylwestrowej? Jak w ogóle się nastawiacie na ten nadchodzący rok? Mam nadzieję, że wszystko jest bardziej na plus, niż na minus, a na pewno tego Wam życzę!


A ja przychodzę do Was z kalendarzem adwentowym, który otwierałam już w zeszłym roku na insta, tym razem kupiłam kalendarz z Rituals, który normalnie kosztuje obecnie ok. 390zł, ja za niego zapłaciłam coś ponad 200 ;) Nie miałam nigdy żadnego produktu tej marki, więc fajnie jest poznać coś nowego, sam kalendarz był w postaci domku, kamienicy, co wyglądało naprawdę super!
No to lecim!



1) Mini świeca zapachowa Sweet Jasmine - pierwsza świeczka o bardzo ładnym zapachu! Co prawda nic jeszcze nie paliłam, ale tak o pachnie ładnie!
2) Mgiełka do włosów i ciała, cherry blossom & rice milk, 20ml - mgiełka, która pachnie trochę, jak mydło, ale ogólnie jest w porządku :)
3) Odżywczy olejek do kąpieli, orange & cedarwood, 50ml - olejek od razu poleciał do mojej psiapsi, bo ja fanką kąpieli w wannie nie jestem akurat
4) Pianka pod prysznic w żelu, serendipity, 50ml - każdy taki mini kosmetyk się przyda w podróży


5) Świeca zapachowa mini Imperial rose - kolejna świeczka, ta jest różana, pachnie ładnie,, bardzo kwiatowo ;)
6) Mgiełka do ciała, white lily & peach blossom, 20ml - kolejna mgiełka do ciała, ta już ma całkiem w porządku zapach
7) Rozświetlające serum przeciwstarzeniowe, 10ml - każde serum biorę i przyjmuję z otwartymi rękami, uwielbiam!
8) Odżywka wzmacniająca włosy, argan oil & shikaki, 50ml - tutaj miałam mini zamianę w kalendarzu, bo miał być szampon najpierw, ale odżywka i tak jest okej! Znowu w podróże bardzo tak!


9) Odżywczy szampon do włosów, argan oil & shikaki, 50ml - i tak, jak pisałam wyżej, tu miała być odżywka, ale lubię pełne zestawy kosmetyków do włosów, więc jak najbardziej będę używać!
10) Krem do twarzy, Men's Anti-Age & energy - dopóki nie zrobiłam tego podsumowania myślałam, że wszystkie produkty są kobiece, a tu proszę niezły zaskok, ale mąż się ucieszy!
11) Mydło w kostce, cherry blossom & rice milk - ja bardzo nie przepadam za mydłami w kostce, więc spoko, ale nie
12) Świeca zapachowa mini, Orris Mimosa - i kolejna świeczka!


13) Żel pod prysznic, holy lotus & organic white tea, 30ml - fajny na podróże, już używałam i jest gitara! Żel, jak żel, ale klasa
14) Rękawica złuszczająca - nie powiem zszokował mnie ten produkt tutaj, ale fajnie, że się pojawił! Nie miałam nigdy takiej rękawicy, więc ciekawa jestem jak to będzie w użytkowaniu :)
15) Pilnik do paznokci - produkt do zapchania kalendarza, no szkoda, ale nie.
16) Poduszka i mgiełka do ciała, lavender & sacred wood, 20ml - nie mam pojo o co chodzi z tą poduszką, bo żadnej poduszki tu nie było, ale sama mgiełka mi się nie podoba, zapach jest zbyt ostry, więc nie wiem czy by mi się spodobał, tym bardziej na noc


17) Łagodny peeling do ciała, clay & white tea, 70ml - fajnie, kolejny produkt na podróże, jak najbardziej się przyda
18) Maska do włosów, miracle keratin, 20ml - maska, któa jest z innej wersji niż wcześniejsze produkty; szampon i odżywka, ale i tak spoko, chociaż te 20ml to chyba u mnie zdecydowanie pójdą na raz :)
10) Świeca zapachowa mini, Jade Vine - i to już ostatnia świeczka, na szczęście
20) Chłodzący żel pod prysznic, Men's Cooling ice, 70ml - znowu męski produkt, enjoy mężu!


21) Nawilżający olejek do ciała, orange & cedarwood - nie przepadam za olejkami, więc nie wiem jak tutaj będzie mi się używało tego produktu, ale no zobaczymy
22) Mgiełka do ciała, tulips & yuzu, 20ml - znowu mgiełka do ciała ;)
23) Krem do ciała, sweet almond oil & indian rose - balsam, fajnie! Tutaj znowu coś nowego i coś fajnego i ciekawego ;)
24) Kojący naturalny balsam do rąk, sacred lptus & Jujube, 70ml - i ostatni, dla mnie chyba najfajniejszy produkt, krem do rąk. Mimo że ja kremów mega rzadko używam i ciężko mi z tym, ale ten produkt mi pasuje.

I jeśi chodzi o podsumowanie to muszę przyznać, że jestem dosyć negatywnie zaskoczona. Nie znam marki, więc może się okazać że te niektóre produkty będą dla mnie objawieniem i będzie wow! Ale jednak ilość świeczek i mgiełek mnie przeraża... dodatkowo spor produktów pod prysznic, i mydło z pilnikiem to nie są dla mnie ulubione produkty. Najbardziej cieszą mnie te rzeczy do włosów, balsam i krem do rąk... no i produkty męskie, fajnie że się mogę podzielić, ale szczerze? Same próbki i miniaturowe pojemności, w porównaniu do tego, co miałam rok temu to Kalendarz Adwentowy The Body Shop zdecydowanie wygrywa. Ten mnie nie zachęcił do zakupu w kolejnym grudniu ;).
A Wy co myślicie? :)







12

Szczęśliwego Nowego Roku!

29 grudnia 2021

 

Święta, święta i po świętach, więc czas najwyższy na życzenia noworoczne!

Na nadchodzący rok, życzę Wam oczywiście bardzo dużo zdrowia fizycznego, jak i psychicznego, dużo siły do wszystkiego, do działania, do walki, do radzenia sobie z problemami i z przeciwnościami losu i ze wszystkim, co Was spotka. Miłości, przyjaźni i wsparcia od bliskich w ciężkich chwilach, żebyście nigdy nie czuli, że jesteście sami. Dużo radości, szczęśliwych chwil w życiu i uśmiechu. 
Poza tym, spełnienia w życiu prywatnym, w życiu zawodowym i każdym Waszym innym. I spełnienia marzeń, wszystkich bez wyjątku.


Zastanawiam się, czego życzylibyście sobie na rok 2022? Tego o czym się nie mówi, a jest głęboko w nas, tego Wam oczywiście życzę! I sobie też, trzymajcie się!


Grudniowa lista rzeczy do zrobienia na 2021r.!

30 listopada 2021


Dzień dobry! Czy u Was też spadł śnieg? Czy jestem jedyną osoba, która już poczuła święta, grudniowy vibe i nie może się doczekać aż wszystko zacznie się 'oficjalnie'? Oficjalnie, dla mnie to 1 grudnia, chociaż nie powiem najchętniej wszystko bym zaczęła robić już od paru dni. Czekam z zniecierpliwieniem na nadchodzący weekend, bo mam w planach ubrać choinkę, czekam na sprzyjające warunki, żeby zapakować w końcu prezenty świąteczne, bo znowu wypadają mi z szafy, no i czekam na masę innych rzeczy, które czekają mnie w grudniu.

Mimo że w tym roku nie będzie lekko, bo jednak 6miesięczne dziecię w domu wymaga sporo uwagi i nie wiem, czy będziemy w stanie zrobić wszystko tak, żeby wycisnąć z grudnia najwięcej ile się da, ale warto spróbować! Mała niewiele będzie pamiętać, ale będę się starać robić tak, żeby miała, jak najwięcej pamiątek z tego czasu, bo jej matka ma bzika n punkcie świąt.

No i lecimy z moją dosyć okrojoną listą grudniowych działań!


Po pierwsze: wszystko, co świąteczne, czyli filmy, muzyka, sesja, ubrania, dekoracje, choinka. Bo bez tego ani rusz. Mimo że jeden film już obejrzałam i właśnie dzisiaj całe rano szalałam do świątecznego open f.m. to jeszcze wiele przede mną! Bardzo chciałabym jeszcze pojechać zobaczyć, jakieś świąteczne miasteczko, świąteczne iluminacje w większym mieście, oby się udało! 

Po drugie: wszystko co zimowe, czyli sanki, bałwan, aniołek w śniegu. Śnieg już spadł, ja się pojarałam, zdjęcia napstrykałam, ale fajnie by było jeszcze coś konkretniej podziałać w śniegu. Marzy mi się w końcu pojechać na deskę albo na łyżwy, ale z tym musze poczekać aż dziecko wystarczająco podrośnie.

Po trzecie: wszystko, co najsmaczniejsze, czyli czas na grzaniec w wersji full, ale też mam ochotę na gorącą czekoladę, czy kakao z bitą śmietaną i piankami. Poza tym, nie może być świąt bez pierników, a sushi i zielona herbata to takie moje widzimisię po ciąży i po porodzie. A jak! A o mandarynkach nie muszę wspominać, nie?

Po czwarte: czas na chill! Chciałabym w końcu znaleźć czas i poczytać książkę w spokoju, zrelaksować się przy świecach zapachowych i po prostu odpocząć. Z kolei, marzy mi się wyjazd do jakiegoś domku, w którym będzie jackuzzi (najlepiej na zewnątrz), i pójść do spa na jakiś masaż. Albo znaleźć czas na SPA w domu i poprosić męża o masaż, to też przejdzie! 
Domek w górach z jackuzzi raczej muszę przesunąć w czasie na styczeń/luty, ale jak się uda to będzie super!

Po piąte: spotkania ze znajomymi, z rodziną. To jest w świętach najważniejsze, zobaczyć się z ludźmi, spędzić z nimi czas, pograć w gry, porozmawiać, napić się, pośmiać i jakoś tak zapomnieć o tej szarej rzeczywistości, która otacza nas poza świąteczną aurą. Przy okazji, jak sobie pomyślę ile mamy gier i jak bardzo one się kurzą nieużywane to aż mi szkoda się robi, więc fajnie by było w końcu coś z nimi podziałać.

Po szóste, porządki pod koniec roku. Zawsze to robię, sprzątam, wyrzucam, przeglądam szafki, ubrania i pozbywam się niepotrzebnych rzeczy, takich, które gracą mi cały rok, a ja je tylko przesuwam z miejsca w miejsce, bo jakoś nie mam czasu na generalne porządki. Lubię wchodzić w Nowy Rok z pustą przestrzenią. A przy okazji, czas też rozplanować kolejny rok, ogarnąć kalendarze, plannery, coś tam pokminić, co by się chciało zrealizować i osiągnąć. Motywacja i do przodu! W przyszłym roku będzie się działo.


Co byście dodali do moejj listy? Macie zamiar jakoś tak celebrować grudzień, czy jest to dla Was miesiąc, jak miesiąc i najlepiej, żeby już było po świętach? :) Dajcie znać!


#52 Kinomaniak, czyli ostatnie 6 filmów, jakie oglądaam

21 czerwca 2021

 
Dzień dobry! Co słychać!? Dajcie znać, co robicie, co działacie, tym bardziej że niedługo wakacje, więc czekam na jakieś Wasze super wakacyjne plany! My nasze wakajki trochę przesuniemy w czasie, ale na pewno gdzieś pociśniemy, jak niunia będzie już bardziej ogarnięta.


A dzisiaj wracam do Was z wpisem filmowym! Co prawda dawno nie obejrzałam żadnego filmu, ale jeszcze mam parę w zanadrzu, których nie zdążyłam opisać, więc robię to teraz. Dajcie znać, jeśli polecacie jakiś film do obejrzenia, bo jak skończy się euro to na pewno się skuszę na jakiś i mam nadzieję, że mała nam pozwoli coś obejrzeć.


Cisza (2010) dramat obyczajowy


Bardzo chciałam obejrzeć ten film i bardzo się cieszę, że w końcu nam się udało. Nie pamiętam czy obejrzeliśmy go przed czy po naszym wejściu na Rysy, ale film zrobił na mnie spore wrażenie. Mi osobiście podoba się bardzo sposób nagrywania, taki niskobudżetowy, co sprawia, że człowiek ma wrażenie, jakby był tam razem z nimi, jakby przeżywał wszystko na sobie i jakby rzeczywiście w tym czasie znajdował się w Zakopanem. Uważam, że dla osób, które są zajarane górami to będzie fajna pozycja do obejrzenia, nie przerazi Was na tyle, że nie będziecie chcieli wchodzić na Rysy, ale ja od zawsze powtarzam, szacunek do gór jest najważniejszy, kiedy się jest w górach.

Wielki Mike (2009) 'The Blind Side' biograficzny, dramat, sportowy


Uwielbiam Sandrę Bullock i tak samo bardzo spodobał mi się ten film! Niesamowicie przejmujący, jeszcze bardziej emocjonalny i taki prawdziwy, wiadomo film oparty na faktach, co sprawia, że tym bardziej chce się go oglądać i poznać tę historię. Dla mnie rewelacja, film często jest w telewizji, więc nawet nie trzeba się specjalnie czaić i szukać go w necie. Ja polecam, ma zaskakujące momenty, ma chwile pełne wzruszenia i jest taki życiowy, bardzo łatwo sobie można go przenieść na nasze życie i wyciągnąć wnioski.

Listy do M 4 (2020) komedia romantyczna, świąteczny


Wiadomo, że człowiek musiał to obejrzeć, bo jakby inaczej. Aczkolwiek bez zachwytów. Oglądam, żeby obejrzeć wszystkie części, z czystej ciekawości i z jakiegoś sentymentu, ale nie będę się jarać, że wow jaka znakomita część. Bardziej jest to już dla mnie odgrzewany kotlet i szukanie wątków na siłę, Niektórych kompletnie nie byłam w stanie ogarnąć i zrozumieć o co w nich chodzi i skąd się w ogóle wzięły, ale też były i takie fragmenty, które bardzo mnie śmieszyły, więc nie było wielkiej tragedii.

Miłość jest wszystkim (2018) komedia, świąteczny



Bardzo ciekawa fabuła, pomysł na film i w ogóle wszystko mi się wydawało jakieś takie nawet nowe. Mimo że niektóre fragmenty dla mnie powielały inne filmy i to dość mocno, ale i tak muszę przyznać, że to było coś fajnego w tych wszystkich świąteczno-romantycznych filmach. Mi się oglądało bardzo fajnie, nie jest to też film wysokich lotów, ale i tak fajnie było się przy nim zrelaksować, odpocząć i odmóżdżyć. Więc taki z braku laku może fajnie Wam wjechać i w chillowy wieczór.

Joker (2019) dramat, kryminał


Bardzo długo czekałam na obejrzenie tego filmu i od razu zaznaczam, jeśli jeszcze jest on przed Wami to musicie się przygotować, że jest to dosyć wymagający film, który porwie Was na maksa. Nie będziecie w stanie robić nic przy okazji, bo stracicie dość ważne mini wątki. Ja mam wrażenie, że każda minuta tego filmu była ważna do ogólnego odbioru, do zrozumienia historii, do zrozumienia tej tragedii i tego, jak działa ludzka psychika. Dla mnie film jest fantastyczny, bardzo mną poruszył i mimo że oglądaliśmy go już dawno temu, to teraz opisując go czuję te emocje, które mi towarzyszyły w trakcie oglądania.

Przyjaciele: spotkanie po latach (2021) 'Friends: The Reunion'


No słuchajcie, ja nie mogłam przejść obok tego Reunion obojętnie! A złożyło się tak, że w dniu premiery miałam iść do szpitala rodzić, ale okazało się, że w moim szpitalu nie było miejsc, więc wróciliśmy do domu, wykupiłam pakiet HBO i od razu wzięłam się za oglądanie a dwa dni później na spokojnie urodziłam córeczkę. Ale wracając do meritum! Osobiście wydaje mi się, że jeżeli ktoś nie jest wielkim fanem Przyjaciół to będzie czuł niedosyt po obejrzeniu tego, bo chyba każdy spodziewał się czegoś trochę innego. Ale dla mnie to była dawka nowych informacji, o których nie miałam pojęcia, to jest sentyment tak mocny, że choćby mówili wszystko to, co już wiedziałam to i tak bym była szczęśliwa i zadowolona. Zobaczyć całą szóstkę w jednym miejscu i wrócić razem z nimi wspomnieniami do tego, co było - no czad. Aż na maksa mam ochotę obejrzeć przyjaciół od nowa!


A Wy co ostatnio oglądaliście? Dajcie koniecznie znać

Kalendarz adwentowy Deluxe z The Body Shop!

06 stycznia 2021


Cześć ! Co tam, jak tam w Nowym Roku? Wszystko u Was w porządku? Dajcie znać czy ten rok zaczął się super, ekstra i fantastycznie! Trzymam kciuki, żeby ten rok okazał się być lepszy, ale też i za to, żeby każdy z nas mógł dostrzec plusy i w słabych momentach ;)
A dzisiaj mam dla Was moją opinię na temat drugiego kalendarza adwentowego, który miałam w 2020roku i był on marki The Body Shop!


1. Krem do rąk, kokos 30ml - użyłam, jak na razie raz, zapach ma piękny, formuła fantastyczna, mam nadzieję, że zużyję dosyć szybko, bo mimo wszystko u mnie z kremami do rąk jest najgorzej jeśli chodzi o zużywanie, ale zobaczymy!
2. Maska w płachcie Witamina C - takie maski uwielbiam i są dla mnie zawsze najlepszym rozwiązaniem, więc czekam aż użyję
3. Myjka do ciała wykonana z plastiku pozyskanego z recycklingu - akcesoriów w kalendarzu nie lubię, ale myjek używam, więc się nie zmarnuję
4. Wielowarstwowy pilnik do paznokci - i tu już nie dość, że akcesoria to jeszcze ja takich pilników nie używam, tylko szklane!


5. Masełko do ust, kokos 10ml - jak wszystkie produkty do ust przyjmuję z otwartymi ramionami, tak nie lubię niestety grzebać paznokciami czy palcami w takich słoiczkach, ale jeśli tylko będzie genialny to jestem w stanie się poświęcić
6. Żel pod prysznic, mango 60ml - produkty idealne dla mnie na wyjazdy, więc na pewno zużyję - i to bardzo chętnie!
7. Odżywka do włosów, banan 250ml - odżywka jest jakaś turbo odżywiająca, a mnie to cieszy, uwielbiam bananowe produkty i produkty do włosów, więc na pewno będę używać. No i mamy pełnowymiarowy produkt!


8. Oczyszczająca maska do twarzy z węglem himalajskim, 15ml - nie mam pojęcia co to jest za produkt, nie znam go i nie wiem jeszcze, jak go będę używać, ale będę, tym bardziej że dostałam parę wiadomości na insta wychwalających ten produkt.
9. Krem do rąk, shea 30ml - kolejny krem do rąk, który użyję, ale nie mam pojęcia kiedy, ale użyję!
10. Żel pod prysznic, różowy grejpfrut 60ml - jakkolwiek lubię te mini produkty, bo na wyjazdy, bo mini produkty - bomba, ale ja nie znoszę zapachu grejpfruta, więc choćby nie wiem co, oddam go komuś :)
11. Kula do kąpieli, kokos - nie mam wanny, nie lubię kąpieli, więc kolejny produkt pójdzie na prezent.


12. Delikatny płyn do demakijażu, rumianek 250ml - płyny do demakijażu u mnie zawsze się przydają, więc chętnie użyję i zużyję i mam nadzieję, że będę zadowolona! No i znowu produkt pełnowymiarowy.
13. Krem nawilżający, witamina E 50ml - kolejny produkt pełnowymiarowy, tym razem jest to krem nawilżający do twarzy, którego jestem na maksa ciekawa (!), znowu dostałam masę wiadomości, że jest spoko, więc tym bardziej. Co prawda mam obecnie mnóstwo kremów, więc nie wiem, kiedy nadejdzie jego czas, ale w końcu nadejdzie.
14. Energetyzująca maska do twarzy z ziarenkami kawy, 15ml - kolejna maska do twarzy, której nie mogę się doczekać aż zacznę używać. 


15. Szampon do włosów, banan 250ml - do kompletu do odżywki musi być szampon, znowu banana, znowu odżywiający, a ja lubię, więc ja będę na pewno używać, soon soon! I znowu pełnowymiarowy produkt ;).
16. Masło do ciała, truskawka 50ml -  uwielbiam produkty do ciała, nie lubię co prawda maseł i znwou grzebać palcami w takich opakowaniach, ale ten zapach... ta konsystencja... oj ja chyba bardzo pokocham te produkty! Fajny produkt do zabrania na wyjazd.
17. Matowa pomadka w płynie, kolor: Nairobi Camellia 8ml - pierwsza i chyba ostatnia kolorówka w kalendarzu - a nawet nie wiedziałam, że marka TBS ma pomadki, i to matowe, i to jeszcze w tak ładniutkim odcieniu, no ja się jaram i na pewno użyję. I można go uznać za produkt pełnowymiarowy.
18. Nawilżająca maska w płachcie, Witamina E - kolejna maska w płachcie, które uwielbiam!


19. Żel pod prysznic, British Rose 60ml - kolejny żel, którego nikomu nie oddam, a na pewno zabiorę ze sobą na wyjazd, pachnie fenomenalnie, różą taką prawdziwą, ahh! 
20. Masełko do ust, mango 10ml - podobnie jak z wersją kokosową, lubię produkty do ust, ale nie lubię takich opakowań, mimo wszystko sprawdzę i użyję, bo ten zapach! Co prawda nie pachnie mango, ale za to marakują, którą się zajadałam w Kenii, więc ohh wspomnienia wracają!
21. Kula do kąpieli, różowy grejpfrut - produkt do kąpieli idzie do osoby uwielbiającej kąpiele ;)


22. Delikatny żel do mycia twarzy, Witamina E 125ml - i znowu mamy produkt pełnowymiarowy, który brzmi świetnie. Nie znam go, nie miałam, ale chcę już używać (a muszę najpierw pozużywać zapasy...), ale jestem mega pozytywnie do niego nastawiona.
23. Opaska na włosy - akcesoria i to jeszcze w paskudnym designie, ze słabego materiału - nie ma się co oszukiwać, to im wyszło akurat mega słabo. A wystarczyłoby zadbać trochę o ten wzór, o materiał, żeby to jakieś, jakieś fajne, a tak to mamy cienki materiał we wzorek jak dla przedszkolaka.
24. Nawadniająca maska do twarzy w płachcie, seaweed - ale maska pasuje do naszej opaski nawet trochę kolorystycznie! maskę użyję czy z maską czy bez, ale jak z maską to na pewno nie tą od TBS.
25. Masło do ciała, mleko migdałowe i miód 200ml - w ostatnim opakowaniu mamy turbo duży produkt pełnowymiarowy i jest to masło do ciała, które pachnie fantastycznie. Będę używać na pewno i wierzę, że będę taka nawilżona i odżywiona, jak pupa niemowlaka!


I wiecie co... ja jestem na maksa zadowolona z tego kalendarza. Co prawda zdarzały się niewypały, jak ta opaska czy pilnik, ale poza tym... rewelacja! Tylko 3 akcesoria, aż 7 produktów pełnowymiarowych, nie licząc oczywiście masek i kremów do rąk w mniejszej pojemności, które też jakąś tam próbką nie są tylko wartościowym produktem. Nie czepiam się za produkty do kąpieli i zapachy, których nie lubię, bo nie są w stanie dogodzić mi w 100%, to ma być kalendarz dla każdego, a nie tylko dla mnie.
Dlatego ja uważam, że jak najbardziej był warty swojej ceny i myślę, że dzięki niemu odkryję masę cudownych produktów! I nie zdziwię się, jak spotkam się z nim i za rok ;)
Co myślicie? :)


Kalendarz adwentowy sephora, 2020

28 grudnia 2020

 
Dzień dobry! Przyszedł czas na zrecenzowanie kalendarza adwentowego z Sephory na blogu! Przyznać się, kto go zna z mojego instagrama i przetrwał przez całe otwieranie na instatsory? Myślę, że większość z Was już wie, że ja uwielbiam kalendarze, ale prawie zawsze trafia się jakiś niewypał. W tym roku dostałam jeden kalendarz adwentowy od męża z Sephory Wild Wishes. I przechodzę od razu do zawartości, żebyście mogli zobaczyć najpierw ją ;), a dopiero potem Wam powiem, co ja sądzę na ten temat.


1. Color Hit, lakier do paznokciL43 It Girl - lakier do paznokci albo pójdzie do stóp albo pójdzie do kogoś.
2. Spinka do włosów - spinka, przydatna rzecz, ale tania - już ją raz zgubiłam haha.
3. Peeling rozświetlający do twarzy, złuszczający i wygładzający - miniaturka, jak najbardziej dla mnie na plus, bo w podróży się zawsze przydają ;).
4. Cień do powiek, nr 216 Girls Night Out - fajny złoty cień, dla mnie produkt, jak najbardziej trafiony, bo lubię właśnie takie kolory i produkty. Używałam już raz i też jestem jak na razie zadowolona ;).


5. Musująca gwiazdka do kąpieli, Ce soir on sort - produkty do kąpieli u mnie od razu idą na oddanie ;), nie mam wanny, ale i tak preferuję prysznice, więc to u mnie nietrafione.
6. Maska pod oczy z ogórkiem, łagodząca worki pod oczami - płatki pod oczy zawsze spoko, u mnie schodzą, co jakiś czas robię sobie takie relaksujące spa i używam.
7. Mini kredka do oczu, 09 Intense Black - kredka bardzo spoko, używałam już i bardzo podoba mi się konsystencja, kolor i to jak fajnie mi się ją używa, zastanawia mnie bardziej kwestia tego, że to miniaturka.
8. Dogłębnie nawilżający dzień na dzień, nawilżający i rozświetlający - próbka kremu zawsze mi się przyda, zawsze w podróż preferuję wziąć takie miniatury niż się bawić w targanie pełnowymiarowych produktów.


9. Color Hit, lakier do paznokci, 40 Enchanted World - kolejny lakier do paznokci, który już do stóp w sumie średnio mi pasuję pod kątem kolorystycznym, więc pewnie pójdzie do kogoś ;)
10. Nasączone chusteczki do ekspresowego zmywania lakieru do paznokci - jedną saszetkę już użyłam i jestem zadowolona. Ale czy taka próbka, która według mnie jest dodawana jako gratis do zakupów, powinna się znaleźć w kalendarzu? No nie wiem.
11. Lusterko kieszonkowe - no czad...
12. Plaster z węglem - no plaster ;)


13. Musująca gwiazdka do kąpieli, Plongeon de nuit - kolejny produkt do kąpieli, którego nie użyję.
14. Płyn micelarny do demakijażu, usuwa makijaż i oczyszcza - ten produkt już używam i jestem zadowolona, fajnie domywa makijaż i oczyszcza twarz z różnych zanieczyszczeń.
15. Kapsułka z kremem pod prysznic, lagon - totalna miniaturka, która nie wiem czy mi wystarczy chociaż na raz, ale sprawdzimy.
16. Maska do ust z masłem shea, nawilżająco - wygładzająca - maska idealna, żebym się zamknęła. Nie no spoko, jedną już mam i nie używałam nigdy, ale myślę, że w końcu się za to wezmę ;).


17. Pomadka od ust, #lipstories, 36 Spring Break - ust nie maluję, ale może użyję, kolor mi się podoba, jest dość neutralny, spokojny, więc myślę, że kiedyś chętnie pomaluję.
18. Kapsułka z kremem pod prysznic, fleur de coton - kolejny mini produkt pod prysznic, myślicie, że przynajmniej jedną nogę dam rade umyć?
19. Gumka do włosów - jedna gumka do włosów...ok.
20. Kokosowy balsam do ust, odżywczo-łagodzący - balsam jak balsam, niby spoko, ale jak już użyłam trochę to powiem szczerze, że trochę dziwną powłokę zostawia na ustach, więc jeszcze nie wiem czy mi ona pasuje. 


21. Pilniczek do paznokci - .... no jest sobie pilnik, haha. Nie lubię tych papierowych.
22. Maska na noc z ananasem, redukująca i wygładzająca pory - to są ogólnie paski na nos, więc się zastanawiam, czy mam je zostawić na całą noc, ale jak już użyję to w denku użyję. 
23. Gumka do włosów - kolejna, jedna gumka do włosów, bez komentarza.
24. Nierozmazująca się pomadka do ust, Cream Lip Stain, 01 Always Red - ja za bardzo ust nie maluję, co prawda kolor mi się podoba, jak często będę jej używać? Nie wiem, ale produkt, jak na kalendarz akurat spoko.


I tak, podsumowując - dla mnie słabo. Jakkolwiek kalendarz wygląda super, pięknie pachnie - byłam pewna, że tam będą jakieś perfumy, a tu uo. Ja od początku bardzo porównywałam go do kalendarzy z Douglasa i nie spodziewałam się, że będą tam tylko kosmetyki marka Sephora. I otwierało się go tak ciężko, że szok. Co jakiś czas bałam się, że połamałam paznokcie.
Ogólnie nie ma jakiejś turbo tragedii, bo te maski, próbki, mini kosmetyki zużyję, gumki do włosów czy spinki no zawsze się przydadzą, ale nie było efektu WOW. Za dużo saszetek, za dużo akcesoriów, za mało takich konkretnych rzeczy, a powiem szczerze, że ta sephora collection nie jest jakaś droga, więc mogliby się połasić o więcej produktów pełnowymiarowych, bo i tak jest tam dużo darmówek... 
Dajcie znać, co wy myślicie? :)



Święta 2020r.

24 grudnia 2020

 

Hejejej! Dzisiaj na szybko, krótko, zwięźle i na temat! Chciałabym Wam wszystkim życzyć:

Wszystkie dobrego z okazji tegorocznych świąt, zdrowego i spokojnego czasu spędzonego w gronie rodziny, przyjaciół, a co najważniejsze z osobami, których kochacie, uwielbiacie 
i po prostu chcecie z nimi spędzić ten czas! 
Dużo uśmiechu, radości i żeby wszystko przebiegało po Waszej myśli! Mam nadzieję, że to zakończenie roku wynagrodzi Wam cały ciężki poprzedni rok, który obfitował w dużo złych i niespodziewanych rzeczy. Ale co najważniejsze, zawsze do przodu, z uśmiechem i z ogromną nadzieją, że kolejny rok będzie lepszy!

I przy okazji, Szczęśliwego Nowego Roku! Oby 2021 był niebo lepszy od poprzedniego i oby spełniły się wszystkie Wasze marzenia i żeby nic nas już strasznego w tym roku nie zaszkodziło!
Mam nadzieję, że ściągniemy maski, nie będzie lockdownu, zakazów i będzie możliwość podróżowania, zwiedzania do woli, najlepiej dookoła świata! <3


Trzymajcie się ciepło i dużo, dużo miłości, podwójnej, a nawet i potrójnej! <3


#50 świąteczny kinomaniak

13 grudnia 2020


Ho, ho, ho! Dzień dobry! Witam was w niedzielę, w dość spokojny weekend. Dajcie znać, jak Wasz, bo mój weekend teraz jest bardzo spokojny, lezę, odpoczywam, zasypiam, jem, oglądam filmy albo skoki i taki leci. Ale powiem Wam, że przy mega zalatanym tygodniu i dodając do tego jeszcze dość wymagający kurs w soboty potrzebne są mi takie dni, kiedy nic nie robię. 


A skoro już mam taki vibe odpoczywania i nic nierobienia, to zapraszam Was na przegląd filmów świątecznych! Ciesze się, że udało mi się wyrobić z częścią filmów, żeby dać Wam znać jeszcze przed świętami! I koniecznie dajcie znać, co jeszcze warto obejrzeć, bo wiem że na tych filmach się nie skończy.

Randki od święta (2020) 'Holidate' komedia romantyczna, świąteczny


Pierwszy film świąteczny, jaki oglądaliśmy w tym sezonie, i to jeszcze w listopadzie. Ale muszę przyznać, że zaczęliśmy bardzo fajnie! Komedia jest na maksa przyjemna, ciekawa, czasem nieprzewidująca, mimo że od początku filmu wiadomo, co się wydarzy. Mi to nie przeszkadza, a nawet nie oczekuje od komedii romantycznych elementu zaskoczenia w postaci innej pary niż się oczekuje od samego początku. Historia jest dość ciekawa, inna, a przy okazji zabawna. I według mnie warto obejrzeć tę komedię! 

Prezenty z nieba (2020) 'Operation Christmas Drop' komedia romantyczna, świąteczny


Nudy, nudy i jeszcze raz nudy. Puściłam go i tak sobie leciał, żeby już doleciał do końca. W ogóle mnie nie porwał ani nie zainteresował. W związku z tym za wiele też z niego ani nie pamiętam ani nie wiem, bo pewnie większość czasu przesiedziałam na telefonie, no ale niestety - nic ciekawego. Oglądałam jeden z ostatnich momentów tytułowego motywu prezentów z nieba i w sumie za to dostał ode mnie 3/10 a nie 1/10 haha.

Kronika świąteczna (2018) 'The Christmas Chronicles' | Kronika świąteczna: Część 2 (2020) 'The Christmas Chronicles 2' familijny, komedia, przygodowy, świąteczny


Uwielbiam ten film, pierwszą, jak i drugą część bardzo podobnie! Włączyłam go i totalnie nie spodziewałam się tego, co zobaczę. początkowo myślałam, że będzie to kolejny film w stylu disneyowskich komedii, z irytującym dubbingiem i nastawiłam się średnio. Ale tak bardzo spodobała mi się ta seria, że parę dni później obejrzałam go raz jeszcze u teściów (pierwszą i drugą część, jedna po drugiej). Mega przyjemny, bardzo pozytywny, momentami na maksa zabawny, ale i wzruszający. Bardzo polecam, idealnie nadaje się dla wszystkich, dla młodszych i dla starszych. Pierwsza część jest bardziej młodzieżowa i dorosła z motywem dla dzieci, z kolei druga część to będzie istna frajda dla dzieciaków. Ja wolałam pierwszą część, ale i drugą się fajnie oglądało. Więc bardzo polecam, obie!

O północy w Magnolii (2020) 'Midnight at the Magnolia' komedia romantyczna


Nie jest to jakiś turbo świąteczny film, gdzie zobaczycie masę świątecznych motywów, piosenek świątecznych itd. Tutaj te święta są bardziej obok, bardziej skupiamy się na Sylwestrze, ale jest to raczej tylko tło do historii komedii romantycznej, która dla mnie jest dość przyjemna. Nie jest odkryciem roku i czymś zupełnie nowym i niesamowitym, wow oh wow, ale jest fajna na jakiś wieczór, kiedy chce się obejrzeć coś lekkiego. Jest dość wzruszający, w pewnym momencie dzieje się sporo smutnych, przykrych rzeczy, jak to zawsze bywa w tego typu filmach. Nie powiedziałabym, że musicie go koniecznie obejrzeć, ale możecie z braku laku. 

Świąteczny kalendarz (2018) 'The Holiday Calendar' komedia romantyczna, świąteczny


Nie wiem do końca jak opisać i ocenić tej film. Z jednej strony jest w nim magia, którą uwielbiam, jest kalendarz adwentowy, który od paru lat towarzyszy mi co grudzień, jest też dosyć zawiła historia świąteczna. Więc niby powinnam być zachwycona, a z drugiej strony obejrzałam go i kompletnie o nim zapomniałam. Mam wrażenie, że jest trochę niedociągnięty, że czegoś mi w nim brakuje, ale sama nie wiem czego. Ale mógł być sztosem, a jest w sumie taki uoo. Można obejrzeć dla samej magii i kalendarza adwentowego, ale są lepsze filmy ;).

Święta, święta i... znowu święta (2020) 'Tudo Bem No Natal que Vem' komedia, świąteczny


Włączyłam ten film, bo był numer 1 na netflix, myślę sobie, o ekstra - w końcu jakaś głupkowata, ale fajna komedia świąteczna, bez historii miłosnej, tylko tak o żeby się rozluźnić. Pierwsze 15/20 minut było na maksa nudne, aż miałam momenty, że szkoda, że nie wybrałam innego filmu, potem powoli się rozkręcił i mnie ciekawił, chociaż zastanawiałam się, czy na tyle, że będzie wow. I był WOW, nie mogłam się oderwać od tego filmu, stopowałam przy każdym wyjściu do łazienki, tak mnie wciągnął. A ostatnie 20 minut przeryczałam tak mocno, że nie mogłam się uspokoić. Historia trochę jak z Opowieści wigilijnej, ale obiera sporo zwrotów akcji, których ja się nie spodziewałam i dlatego jestem zachwycona. Naprawdę warto przetrwać ten nieciekawy początek i obejrzeć do końca, bo film uświadamia masę rzeczy.


No to czekam też i na Wasze propozycje filmów świątecznych! :)

Blogmas: 10 rzeczy, które kocham w okresie świątecznym

15 grudnia 2019


Dzień dobry! Jak się czujecie? Jak Wasze nastroje? Czujecie już świąteczny vibe, czy jeszcze nie do końca? Mi cały czas najbardziej doskwiera brak śniegu, ale wystarczy popołudniu już włączyć choinkę i wszystko jest super. Ale czas na dzisiejszy świąteczny wpis! Czy są tu jeszcze osoby, które nie lubią świąt? Może spojrzycie na tej okres trochę milszym okiem, co? :)


No to lecim!

dużo wolnego czasu
Tak, należę do tego grona szczęśliwców, że dalej patrzę na święta przez pryzmat szkoły, więc mam wtedy trochę wolnego. Co prawda nie jest to tak, że nic totalnie nie robię i nie mam żadnych  innych obowiązków, ale jednak mogę wtedy odpocząć i odsapnąć, i mam więcej czasu niż normalnie! Nie czuję się źle ze spaniem do późna, z oglądaniem filmów do 3 w nocy i z wracaniem do domu nad ranem.

długie zimowe wieczory
O których Wam już pisałam w tegorocznych blogmasach. Ja po prostu lubię, kiedy jest ciemno, kiedy jest chłodno, bo wtedy dla mnie jest tak przytulnie. Poza tym, najbardziej efektywna jestem dopiero, kiedy robi się ciemno. Jakoś się wtedy budzę i jestem w stanie zrobić najwięcej rzeczy. I właśnie dlatego zimą jestem najbardziej produktywna i potrafię zrobić wszystko, co odkładałam w czasie od miesięcy!

możliwość spotkania się z bliskimi
My wracamy do domu rodzinnego i wszyscy nasi znajomi wracają, więc praktycznie wszyscy są w jednym miejscu, i większość osób ma chociaż trochę czasu, więc jest szansa na to, żeby się zobaczyć. Już teraz mamy zaplanowaną większą część świąt, tak żeby z każdą rodziną spędzić, jak najwięcej czasu i ile tylko się da. I to mnie ekscytuje, nie mogę się doczekać tych spotkań ze wszystkimi i mam w planach dużo, mam nadzieję, że dużo uda się zdziałać!

świąteczne filmy i piosenki
Ha! No bo jak inaczej! Takie filmy są genialne. Święta mi się kojarzą bardzo pozytywnie, a wszystkie świąteczne filmy są pozytywne, dobrze się kończą i wszystkie są takie kochane i milusie --> wiem, najlepsze określenie filmów ever! I ja zamierzam oglądać bardzo dużo filmów i słuchać tylko świątecznej muzyki, bo ona poprawia mi humor, a ja w święta zamierzam być najszczęśliwszym człowiekiem na świecie!

przytulna atmosfera
A to uzyskujemy za pomocą światełek, choinki, ciepłego koca, grzańca i świątecznym filmom i piosenkom. A wszystko jest jeszcze bardziej przytulne właśnie dzięki temu, że jest ciemno na zewnątrz! 

inne nastroje pozostałych osób
Nie chodzi mi o to, że ludzie są sztucznie mili, składają sobie życzenia i nagle rodzina, która nie rozmawia ze sobą miesiącami na święta są najlepszą rodziną ever. Ale mi się naprawdę wydaje, że święta tak działają na ludzi, że oni wszyscy mają lepsze humory i są weselsi, szczęśliwsi itp. I to jest super!

prezenty
Spokojnie, wolę je dawać niż dostawać. Jakoś mam wrażenie, że zawsze wszyscy mają problem z tym, co mi kupić, chociaż dla mnie większość rzeczy jest mega oczywista, ale uwielbiam dawać prezenty! Uwielbiam wymyślać, co komu kupić i zazwyczaj planuję to już kilka miesięcy wstecz! Po prostu lubię, lubię kupować, lubię pakować i uwielbiam widzieć reakcję innych na te prezenty ;).

jedzenie !
Nie lubię się przejadać i za bardzo nie lubię tego całego tłustego jedzenia i kapusty i innych rzeczy. Aczkolwiek są takie dania, których wyczekuję niesamowicie! I to wtedy pierogi smakują najlepiej, wszystkie sałatki, ciasta. Dodajmy do tego jeszcze pierniki i ja jestem bardzo zadowolona!

swetry, ubrania
W mojej szafie królują swetry. Mam ich tyle, że powinnam się wstydzić, ale je uwielbiam! I uwielbiam jesienno-zimowe ubrania. Kiedy mogę wbić się w sweter albo w ciepłą sukienkę, założyć cieplejsze rajstopy! Uwielbiam wtedy ładnie wyglądać i jakoś bardziej mi się chce stroić, kiedy jest zimno, niż kiedy jest ciepło. Zimą można kombinować, można założyć wszystko i można wyglądać super! Dla mnie rewelacja.

Sylwester + Nowy Rok
Niby dzień, jak każdy inny, ale dla mnie Nowy Rok jest początkiem czegoś nowego. Mam wrażenie, że budzę się wtedy z czystą kartą, wszystko jest takie nowe, czyste i nieznane, a ja mogę zapisać moją kartkę, jak tylko chcę. Czuję się wtedy zwycięzcą i jakoś tak łatwiej przychodzą mi zmiany. Uwielbiam planować kolejny rok i uwielbiam tę świeżość.


A Wy? Co najbardziej lubicie w tym czasie i co Wam sprawia największą radość? :)


Blogmas: Jak uniknąć świątecznego stresu?

03 grudnia 2019


Dzień dobry! Jak u Was grudzień? Przygotowania do świąt? Przyznaję się, że jestem świątecznym maniakiem i psycholem i po prostu uwielbiam ten czas. Mam też dość sporą wyobraźnię, co sprawia, że zawsze w głowie stworzę sobie jakiś idealny obraz tego, jak chcę żeby te święta wyglądały. Są to też moje pierwsze święta z mężem, jako żona, więc bardzo bym chciała żeby było perfekcyjnie. 
A tak nigdy nie jest i czasem ciężko jest mi się z tym pogodzić, dlatego dzisiejszy dzień jest i dla mnie i dla osób takich, jak ja, czyli.....


Zacznij przygotowania wcześniej

Jeżeli masz plan, chcesz, żeby było tak, a nie inaczej, marzysz o specyficznych dekoracjach, milionach światełek i konkretnych ozdobach na choince i w domu, to po prostu weź się za to wcześniej. Nie będziemy w stanie zamówić wszystkiego raz, ani co gorsza kupić gdzieś stacjonarnie - to jest niemożliwe. A wystarczy na spokojnie pomyśleć, zastanowić się i nie dość, że na spokojnie wszystko ogarniecie, to na dodatek i taniej. Prawda jest taka, że najwięcej pomysłów mamy zazwyczaj w trakcie świąt, więc już wtedy można myśleć o kolejnych, a i po świętach skorzystać z wszech obowiązujących wyprzedaży. Ja wiem, że każdemu wydaje się, że święta to najlepiej zacząć tydzień/dwa przed, bo głupio w listopadzie lub październiku. Według mnie nie głupio, jeśli nam naprawdę zależy to zacznijmy wcześniej.

Zastanów się, co sprawia Ci największy stres?

I znowu ta sama rada, zrób to wcześniej. Jeśli najgorzej jest z prezentami, to nie ma najmniejszego problemu, żeby kupować je przy każdej okazji. Ja się często łapie na tym, że widząc coś myślę sobie, że to byłby wspaniały prezent dla kogoś, a kiedy przychodzą święta to albo nie pamiętam co to było, gdzie to było, albo już tego nie ma. Nad jedzeniem też można pomyśleć wcześniej, jakie potrawy, co konkretnie trzeba ugotować, a może przy okazji się zainspirujecie albo znajdziecie sposób, żeby ułatwić sobie życie?
... albo jest jeszcze jedna kwestia - olej sprawę, bo...

Co jest najważniejsze w święta?

No właśnie. Ja oczywiście wiem, bo sama zwracam ogromną uwagę na dekoracje, na ułożenie talerzy na stole, na pierdoły, które tak naprawdę nie mają znaczenia, a po prostu cieszą moje oko. No niestety, moje oko, bo nikt inny prawdopodobnie nie zauważy kolorystycznie dopasowanych kwiatów w kącie albo malutkich mikołajków gdzieś na szafce. 
Bo chodzi właśnie o innych ludzi, o spotkanie się z rodziną, przyjaciółmi, o spędzenie wspólnie czasu, nawiązywanie relacji, rozmowy itp. Uwierzcie mi, że jeżeli komuś na Was zależy, ktoś Was akceptuje w 100% to nie będzie przeżywał braku serwetek na stole. Tej osobie głównie będzie chodziło o spędzony czas, przy kawie, herbacie i nawet czipsach, nawet w święta!

Podziel się obowiązkami

Ale jeśli chcecie wypaść perfekcyjnie to nie jesteście sami. Trzeba nauczyć się prosić o pomoc, bo samo oczekiwani tej pomocy za wiele może nie zdziałać. Nigdy nie zrozumiem rodzin, w których facet siedzi przy stole i ma wszystko gdzieś, a żona lata jak szalona, gotuje, sprząta, robi zakupy i oczekuje się od niej jeszcze wszystkiego innego. Może i jestem leniwa, ale nie lubię też zmuszać się do niczego, nie lubię robić czegoś na siłę i wcale nie uważam, że nieumyte podłogi to ogromny problem. Ja mam ogromne szczęście, bo mój mąż bardzo dużo robi sam i muszę nawet przyznać, że mnie w wielu rzeczach wyręcza, ale myślę, że gdyby nie wiedział, że ja nie lubię czegoś robić to by tego sam nie robił. Więc serio, mówcie jeśli potrzebujecie pomocy.

Nieidealnie, też jest idealnie

Dystans do siebie to najlepsza rzecz na świecie. U mnie zawsze na wszystko reagowaliśmy śmiechem, a mój tato zawsze mi powtarzał, że jeżeli coś mi kiedykolwiek nie wyjdzie, to mam mówić, że tak miało być. A śmiech to zdrowie i to akurat mówiła mi babcia. Ja uwielbiam wspominać, uwielbiam się śmiać sama z siebie, bo po co się przejmować, po co przeżywać. A pamiętajcie, jeśli jesteście w gronie bliskich i ważnych Wam osób to możecie czuć się swojsko i pośmiać się razem. 
A ja też uważam, że czasem taka perfekcja powoduje trochę sztywną atmosferę, ludzie się spinają, więc im luźniej tym lepiej.

Czas dla siebie

Bo właśnie o to chodzi według mnie w święta. Chodzi o radość, o spotykanie się z ludźmi, ale i o relaks, o nabranie sił. Dlatego nie widzę nic złego w leżeniu w wannie dłuższą chwilę, w nakładaniu maski, w oglądaniu filmów, w zaszyciu się pod kocem z książką i w dobrym winie. Róbcie to na co macie ochotę, bo to czas głównie dla Was i spędzicie go jak Wam się podoba. Co najważniejsze...

Nic na siłę, żyj w zgodzie z własnym sumieniem

Ja nie lubię robić rzeczy, które wypada, które trzeba, bo tak. I ja tego nie robię. Robię to, co mi się podoba, to co sprawia mi przyjemność, bo nie wyobrażam sobie, żeby najfajniejszy dla mnie czas w roku był dla mnie największą katorgą i męczarnią, po co? Może nie powinno się tak robić, ale ja zawsze z każdej tradycji biorę to, co mi się podoba, robię to, co mnie uszczęśliwia i to w co wierzę. Bo no właśnie, znowu jest kimna 'powinno, a nie powinno' - pamiętajmy, że kilkaset lat temu sporo rzeczy, których nie powinno się robić, teraz właśnie się powinno i na odwrót, więc każdy działa i żyje w zgodzie z własnym sumieniem.


Okej, dajcie znać, jak Wy się odstresowujecie! I koniecznie napiszcie, czy czas świąteczny jest dla Was zmorą, czy jednak sprawia Wam to ogrom przyjemności? :)

blogmas: Świąteczna zajawka + Christmas Bucket List

01 grudnia 2019



Dzień dobry albo raczej ho, ho, ho! 1 grudnia, czyli zaczynamy BLOGMAS 2019! Jeśli jeszcze ktoś nie przynależy do naszej grupy na FB, a by chciał, to oczywiście zapraszamy! Wchodźcie dodawajcie się i odliczajmy do świąt razem! Znajdziecie tam mnóstwo inspiracji, pomysłów na wpisy blogowe, instagramowe i na inne social media. Także koniecznie wchodźcie i sprawdzajcie.


Czas na moją Świąteczną Zajawkę, czyli co się będzie działo i gdzie, żebyście mogli być na bieżąco. Nie planuję konkretnych rzeczy na konkretne social media, więc pewnie wszystko będzie się działo wszędzie. Ale jakieś zamysły mam. Mam nadzieję, że będziecie zadowoleni i że znajdą się tu osoby, które tak samo, jak i ja kochają święta i ten czas przygotowań!

Po pierwsze: KENIA

Tak, obecnie jestem w Kenii! Nigdy nie pomyślałabym, że zacznę blogmasy będąc w Kenii, ale tak też się złożyło, że spędzam właśnie najlepszą wycieczkę, bo podróż poślubną tu, w Afryce! Żadne odliczanie do świąt mnie nie ominie nawet tam! Co prawda za kilka dni wracamy, ale i tak się ciesze, że przynajmniej początek grudnia spędzam w Afryce, czad. Więc koniecznie wpadajcie na insta, bo na pewno pokazuję, co robimy, gdzie jesteśmy, jak to wszystko wygląda. Jako, że jest to dla mnie mega surrealne, to uwierzcie mi, że się jaram jak pochodnia. A jeśli wiecie o Kenii coś czego ja nie wiem, piszcie, każda dodatkowa wskazówka mi się przyda!

Po drugie: Kalendarz adwentowy

W tym roku jest to kalendarz marki Yves Rocher. Miałam na niego ochotę już rok temu i stwierdziłam, że skuszę się w tym. Mimo, ze jeszcze nie otworzyłam żadnego okienka, to nie żałuję, bo znam i lubię tę markę, jak i większość produktów, więc mega się jaram, że będę miała możliwość poznać prawdopodobnie sporo produktów, których nie znałam. Codziennie na instastory na instagramie będę otwierać jedno pudełeczko z kalendarza.
A tak w ogóle to przypominam o trwającym konkursie na instagramie. Wciąż możecie się zgłaszać i macie szansę zgarnąć też kalendarz adwentowy marki Yves Rocher! Konkurs -->  TUTAJ

Po trzecie: BLOG

Na blogu standardowo będą blogmasy. Robiłam już różne formy blogmasów, pisałam wpisy co któryś dzień, codziennie, wrzucałam wszystko na bieżąco wszędzie. Jako, że w tym roku jestem dość zabiegana, to postanowiłam napisać 12 Blogmasów. Czyli, co dwa dni będzie świąteczny wpis, przeróżne pomysły chodzą mi po głowie, część mam już zaplanowych, część jeszcze są in progress, ale jaram się i cieszę niesamowicie, że znowu zbliżają się święta.
Jeżeli ktoś z Was też chce się przyłączyć do blogmasów i brakuję mu pomysłów na wpisy, to możecie sprawdzać moje wpisy: Blogmas2016, Blogmas2017 i Blogmas2018.

Po czwarte: INSTAGRAM/FACEBOOK

Na instagramie będzie się dużo działo takich rzeczy świąteczno, codziennych, realizowanie wyzwań zdjęciowych i innych. Chcę, żeby w grudniu się sporo działo. Żebyśmy się nie nudzili, żebyśmy korzystali z każdej wolnej chwili i żeby po prostu było fajnie. Postaram się częściej wrzucać zdjęcia, bo coś ostatnio nie mam do tego za bardzo głowy i zostawiam to wszystko na ostatnią chwilę. Poza tym, bardzo bym chciała regularnie wrócić na instastory. Liczę na to, że będę mieć więcej czasu i będę mogła do Was mówić kiedy tylko będę miała na to ochotę.
Z kolei na moim blogowym facebooku, jest wszystko i nic. Na bieżąco wrzucam tam wpisy blogowe, a także zdjęcia z instagrama. CO jakiś czas czas wrzucam coś, czego nie ma nigdzie indziej, ale jest to idealne miejsce, żeby być na bieżąco ze wszystkimi moimi kanałami.

Po czwarte: Christmas Bucket List

Stworzyłam na ten rok Christmas Bucket List, czyli świąteczna lista rzeczy do zrobienia. Znajdziecie w niej wszystko, nie tylko znajdziecie tu świąteczne rzeczy, ale takie zimowe i takie, których powinnam się też trzymać cały rok. Najbardziej chciałabym w końcu wybrać się na stok. Nigdy jeszcze nie byłam ani na nartach ani na desce snowboard, a od kilku lat już mam taki zamiar, ale zawsze znajdę inne zajęcie albo nawet głupią wymówkę. O i przeczytanie książki! Nie chcę być instafriendly i robić rzeczy tylko pod insta. Naprawdę chciałabym się relaksować w taki sposób wieczorami, kiedy światełka na choince będą się świecić, A całą resztę na poniższej grafice.
Możecie ją oczywiście kopiować ;)!



Lubicie święta? Robicie Blogmasy? Dawajcie znać, chcę być na bieżąco! I chwalcie się swoimi Christmas Bucket List!



kalendarz adwentowy YR do wygrania, rozdanie - instagram!

20 listopada 2019



Hej, hej, hej! Dzisiaj przychodzę do Was tylko na chwilę, a to dlatego, że mam dla Was bardzo ekstra wieści, przynajmniej ja bym się bardzo ucieszyła i podjarała! Na moim instagramie: @beautifulduty.pl od poniedziałku wisi rozdanie, w którym możecie zgarnąć kalendarz adwentowy marki Yves Rocher na ten rok - 2019! Ja go mam i będę też go otwierać w tym roku, więc możemy otwierać razem!


Wyświetl ten post na Instagramie.

Lecimy z rozdaniem, a do wygrania jest kalendarz adwentowy marki YR na ten rok ! Kto jeszcze nie ma albo chce mieć więcej to bierzcie udział! ❤❤❤ Zasady: 1. Zaobserwujcie moje konto na IG. 2. Skomentujcie ten wpis do 4 grudnia, że bierzecie udział w rozdaniu 3. I oznaczcie 2 osoby, które też by chciały wziąć udział w rozdaniu! Powodzenia 🎄🎄🎄 *udostępniajcie tez info o rozdaniu! ❤ Wyjeżdżam, dlatego możecie się zglaszac do 4 grudnia. Sponsorem nagrody jestem ja, paczkę wyślę* najpozniej 6 grudnia (postaram się 5) Informacja o zwycięzcy pojawi się na instastory 5bgrudnia :) *wysyłka tylko na terenie Polski #rozdanie #blogowerozdanie #konkurs #swiatecznerozdanie #swiatecznykonkurs #kalendarzadwentowy #kalendarzadwentowy2019 #kalendarzadwentowyyvesrocher #yvesrocherpolska #yvesrocherkalendarzadwentowy #adventcalendar #adventcalendar2019 #dowygrania #kalendarzkosmetyczny #kosmetykiyvesrocher #blogmas2019 #nagroda #christmaschallenge2019 #wymarzoneblogowanie #wygraj #konkursy #swieta2019 #kosmetykidowygrania #kosmetyki #konkurs2019 #wygrajkosmetyki #instakonkurs #polishgiveaway #instagiveaway
Post udostępniony przez Paulina (@beautifulduty.pl)


Koniecznie wbijajcie, bierzcie udział, oznaczajcie znajomych i obserwujcie mnie na instagramie, tutaj na blogu, jak i na fejsie!

Zgłaszać możecie się do 4 grudnia! Wtedy wracam z podróży poślubnej, a następnego dnia informuję na insta o zwycięzcy i postaram się jak najszybciej wysłać paczkę, może właśnie do Ciebie! Najpóźniej zrobię to w Mikołajki w piątek - obiecuję!

*Jeśli zainteresowanie będzie w dalszym ciągu takie szalone, to biorę pod uwagę większą ilość zwycięzcy ;).

Powodzenia !