2019!

31 grudnia 2018


Halo, halo! Żegnamy dzisiaj 2018 rok. Mimo że kompletnie tego nie czuję, bo pogoda jest jaka jest, więc kompletnie nie czuć, że to koniec grudnia, ale jak już się ubiorę, ogarnę i pojedziemy na domówkę to już będzie inaczej. 


Mam nadzieję, że ten rok był dla Was dobry i jesteście zadowoleni z tego wszystkiego, co się działo. U mnie to był zdecydowanie mój najlepszy i najszczęśliwszy rok, ale wiem, że kolejny będzie jeszcze lepszy, bo będzie się bardzo dużo działo! 

A Wam życzę wszystkiego najlepszego, spełnienia wszystkich marzeń i osiągnięcia wszystkich celów, jakie sobie zamierzycie na przyszły rok :). Żeby wszystko Wam się udało i korzystajcie z szans, jakie daje Wam życie, rozwijajcie się i zawsze idźcie do przodu ;). Nie ma stania w miejscu, nie ma zamulania, czas wziąć sprawy w swoje ręce, a zobaczycie, że życie od razu stanie się lepsze!


Dajcie znać, jak spędzacie Sylwestra,
a my widzimy się w przyszłym roku już w standardowej formie, wracamy do recenzji i innych wpisów ;).


#24 blogmas, Wesołych Świąt!

24 grudnia 2018



Kochani! Dzisiaj Wigilia, oficjalnie zaczynamy święta i mamy wolne od pracy, od obowiązków. Teraz już tylko zostało nam odpoczywać i cieszyć się gronem rodzinnym, spotykać się ze znajomymi i robić rzeczy, na które w ciągu roku za bardzo nie było nigdy czasu.


I właśnie tego Wam życzę, odpocznijcie, zrelaksujcie się i zastanówcie się, co jest w życiu tak naprawdę ważne. Czy ta pogoń za pieniędzmi, za sukcesem, za wyrobieniem się, czy właśnie relacje z innymi ludźmi i bycie po prostu dobrym człowiekiem. Czy naprawdę coś się stanie jak czegoś nie zrobicie na czas? Jak nie posprzątacie? Świat się nie zawali, a gwarantuję, że wy odetchniecie.

Spędzajcie czas z ważnymi dla Was osobami i odetnijcie się od toksycznych relacji, tych jednostronnych, od osób, które nie mają czystych intencji. Wydaje się to być trudne, ale wasze życie się odmieni po czymś takim i Wam też będzie się lepiej żyło.
Cudownej miłości, na której się nigdy nie zawiedziecie i wspaniałych przyjaciół, na których zawsze możecie liczy i którzy wzbogacą Wasze życie.

Róbcie rzeczy, na które macie ochotę, nawet jeżeli obawiacie się, że są one głupie albo Wam nie wypada. Nie ma co się zastanawiać, co myślą inni ludzie, bo to potrafi nas tylko wystarczająco zblokować, żeby ominęło nas coś niesamowitego.

Uśmiechajcie się i każdą sytuację traktujcie, jako lekcje i dar od losu. nawet porażki, prędzej czy później okażą się kluczowe i zauważycie, że to dzięki nim jesteście super szczęśliwi.


No i wszystkiego o czym tylko marzycie!


#23 blogmas, podsumowanie roku! kto by się spodziewał?

23 grudnia 2018


Gdyby rok temu w święta ktoś mi przepowiedział chociaż połowę moja przyszłości, co się będzie działo to kazałabym mu się stuknąć w czoło. Nie uwierzyłabym, nie spodziewałabym się i nie podejrzewałabym, że to w ogóle możliwe. A dlaczego? Bo w tym roku spełniło się moje marzenie i przy okazji wywróciło moje życie do góry nogami, bo dostałam od życia więcej niż chciałam. Nie opowiadałam tutaj za dużo - myślę, że część osób mogło się też zatrzymać na trochę starych informacjach, co jakiś czas pisałam tutaj prywatne i chaotyczne teksty, że pewnie ciężko było z nich cokolwiek zrozumieć.


W tym roku mam za co dziękować i mam za co być wdzięczna. droga do tego szczęścia była kręta, różna i czasem myślałam już, że się poddam, ale teraz wiem, że było warto i opłacało się. 

Co takiego się wydarzyło?

MIŁOŚĆ
Na początku roku poznałam wspaniałego mężczyznę, zakochałam się i jestem najszczęśliwszą osobą we wszechświecie. Oświadczył mi się na Giewoncie jakieś dwa miesiące później i całe życie przed nami. Nigdy nie poznałam nikogo tak cudownego, na kim mogę polegać w nocy o północy, do kogo mam całkowite zaufanie i z kim jest mi tak dobrze. Cieszę się, dziękuję i zdecydowanie mam się za co odwdzięczać.
WYJAZDY
W tym roku byłam w tylu miejscach, że jak co jakiś czas wyliczam to aż nie chce mi się w to wierzyć, że udało mi się tak objeździć po Polsce. Byłam kilka razy w Warszawie, w Lublinie, w Łańcucie, w Zakopanem, w Sandomierzu, w Jeleniej Górze, w Rzeszowie (to nawet nie ma co liczyć), nad Soliną, nad Białym, więc się ojeździliśmy, ale fajnie. Za rok mam nadzieję, że czeka nas to samo, a oby i więcej, ale tak ma być. Uwielbiam podróżować, uwielbiam być w nowych miejscach, których nie znam kompletnie, więc nie mogę się doczekać kolejnych!

PRZYJACIELE I NOWE ZNAJOMOŚCI
Ten rok bardzo dużo mi pokazał - pokazał mi przyjaciół, na których mogę liczyć, pokazał mi znajomości, które wiem, że przetrwają bardzo długo, a także te, których powinnam się pozbyć ze swojego życia, bo są toksyczne albo po prostu jednostronne. Poza tym, w tym roku nawiązałam bardzo dużo nowych znajomości i bardzo się z tego cieszę, bo wierzę, że każda nowa osoba w moim życiu może mnie czegoś nauczyć i coś mi pokazać, i poszerzyć moje horyzonty.

NOWE SYTUACJE
Comfort zone w tym roku u mnie miał bardzo dużo pracy. Nie zawsze udawało mi się pokonywać swoje słabości, jak i swoje jakieś głupie blokady. Łatwo nie było, poziom mojej frustracji potrafił być  momentami ponad skalę i wszystko to siedziało w środku i no cóż. Niefajne uczucie, tym bardziej, kiedy ma się świadomość, że kiedyś połowa tych zwykłych czynności nie sprawiała problemu. W przyszłym roku spróbujemy znowu, a każdy, nawet najmniejszy krok do przodu jest na wagę złota, więc mm nadzieję, że powoli, powoli będzie coraz fajniej.

I pomyśleć, że przyszły rok ma dla mnie jeszcze więcej przygód, doświadczeń, nowych sytuacji i zmian, i wow.jestem tak podekscytowana, że nie mogę się doczekać!

#22 blogmas, Xmas Day Routine

22 grudnia 2018


Dzisiaj postawiłam Wam pokazać mój rytuał, jaki wykonuję przed większą imprezą czy weselem, więc i na święta się nada. Osobiście zawsze dbam o to, żeby przy świętach być zrobiona, żeby czuć się lepiej. Pokażę Wam, co robię wcześniej, od rana i w jakiej kolejności. Teraz już wcześniej sobie wybrałam kosmetyki, maski, bo w tym roku święta są dla mnie bardziej wyjątkowe niż zazwyczaj, więc i przygotowania muszą być bardziej wyjątkowe niż zazwyczaj! A przy okazji pokażę Wam też kosmetyki, jakich obecnie używam, więc będziecie mieć i update mojej obecnej pielęgnacji ;). Co prawda nie pokażę Wam wszystkich, bo część po prostu zużywam, żeby w końcu się pozbyć zaczętych opakowań, ale niektóre  te ciekawsze pokażę :).


DZIEŃ PRZED 
Zawsze zaczynam działać już dzień przed  Rano nigdy nie mam czasu na wszystko, wszystko, a też nie oszukajmy się - wolę sobie pospać dłużej, a rzeczy, które mogę zrobić dzień przed - robię. Zawsze peelinguję ciało dzień przed ważnymi wydarzeniami, tak samo jak i przed depilacją. Na wszelki wypadek, gdyby tam coś się zadziało lubię mieć noc na regenerację. Poza tym, maska na dobrze czyszczoną twarz. Nie mamy zazwyczaj 50 takich samych masek, żeby móc używać sprawdzone, a ja lubię eksperymentować i mimo że mnie zazwyczaj nic nie uczula to na wszelki wypadek dbam o cerę głównie dzień przed. Jakbym dostała jakiegoś uczulenia, podrażnień to przez noc mogę się ratować. I stopy, czyli moja najrzadziej pielęgnowana część ciała, nie lubię i zawsze o tym zapominam, więc zdarza mi się, że nawet zapisuję sobie, żeby to zrobić; peeling i maska na noc, i rano można hasać!


Ciało: Natura Siberica peeling gruboziarnisty z rokitnikiem i miodem
Stopy: SheFoot, peeling naturalny; Farmona, ratunek dla stóp, maska nawilżająca 


Twarz: Evree, różany olejek do mycia twarzy; Ziaja, pasta do głębokiego oczyszczania, Selfie Project, łagodny tonik oczyszczający.
Maski: Rapan Beauty, maska do twarzy; Douglas Mikołajowa maska do twarzy w płachcie

WIGILIA
I tutaj zaczynam maraton już od samego rana. Najpierw zaczynam od włosów, nakładam olej, a następnie lecę pod prysznic. Kiedy olej sobie wnika we włosy, ja mam dosyć sporo czasu, żeby na spokojnie się wydepilować i ogolić. Oczyszczam standardowo twarz i zajmuje się włosami. Podwójne mycie rożnymi szamponami, odżywka, którą zmywam dość niedbale i na to nakładam maskę, którą pozostawiam na włosach jeszcze przez chwilę. 


Włosy: Garner Fructis, bananowa maska odżywcza do włosów, Receptury Babci Agafii, balsam do włosów
Ciało: Yves Rocher, żel pod prysznic - czerwone jabłuszko z kolekcji świątecznej

I wtedy wbijam się w dresy i robię sobie jakieś pierdoły. Zazwyczaj wtedy robiłam paznokcie, ale to już zrobione, więc mam czas zapewne dla Was i w między czasie przygotowuję sobie wtedy ubrania i dodatki, jakie mam zamiar założyć. A biżuteria to prezent od mojego cudownego mikołaja, idealnie się wpasuje w te święta <3.


Koszula i spódnica - Sinsay
Biżuteria  Apart

No i zanim się ubiorę, zabieram się za makijaż. Myślę, że pomaluje się standardowo tak jak ostatnio, w razie w możecie zobaczyć moje propozycje ze wszystkich blogmasów (btw, ale się zmieniłam haha).:

*Świąteczny makijaż --> blogmas 2018r.

*Świąteczny makijaż --> blogmas 2017

*Świąteczny makijaż --> blogmas 2016


A po wigilii planuję oglądać Kevina, pewnie przebiorę się w wygodne ciuchy i będę się już tylko chillować przed pasterką.
Nie mam jeszcze planów na inne dni świąt, zapewne będę jeździć i odwiedzać rodzinę i znajomych - a przynajmniej taką mam nadzieję, że uda mi się spotkać ze wszystkimi albo przynajmniej z niektórymi, a fajnie by było. W razie w, postaram się robić update na insta co, gdzie i jak. Kalendarza już nie będę otwierać, to przynajmniej będę spamować czym innym.


#21 blogmas, świąteczny MakeUp

21 grudnia 2018


Planujecie wcześniej Wasze stroje, paznokcie, makijaż i całą inną otoczkę, kiedy gdzieś się wybieracie? Nie mówię koniecznie o świętach, o wigilii czy o tym, jak będziecie odwiedzać znajomych czy rodzinę, ale po prostu, kiedy macie ważne wydarzenie: ubieracie się w co Wam wpadnie rano w ręce czy jednak wcześniej się nad tym zastanawiacie? U mnie bywa różnie, ale zazwyczaj zastanawiam się nad tym wcześniej (maksymalnie dwa dni przed). W tym roku strój na wigilię mam już wybrany do dawna, bo będąc na zakupach kupiłam dwie rzeczy, które idealnie się ze sobą zgrały, więc tak zostaje. Paznokcie też mam już zrobione, więc jeszcze tylko makijaż do zaplanowania. A dziś Wam pokaże jedną z wersji, w którą mogę iść.


Korzystam z paletek, z których korzystam prawie zawsze. Nie mam ustalonych makijaży na różne wyjścia, do kina, na randkę czy na miasto Jak chcę się już pomalować (razem z makijażem oka) to zazwyczaj idę w mega mocne, kolorowe akcenty, a bardziej brązowy makijaż zostawiam sobie na dni, kiedy nie mam planów, a po prostu chcę ładniej wyglądać.
No dobra, wystarczy tego gadania. Poniższy makijaż od jakiegoś czasu wykonuję podobny na większe imprezy, także mogliście już go gdzieś tam widzieć na zdjęciach. Górna powieka jest utrzymana jak zawsze w brązach, i jaśniejszy akcent na powiekę, natomiast uwielbiam na dolną powiekę ostatnio nakładać mocny błyszczący pomarańcz w połączeniu z bordowym brokatem z paletki MIYO, uwielbiam ten efekt! Niestety na zdjęciach nie ma za bardzo tego efektu, jak to wygląda w rzeczywistości, ale mam nadzieję, że coś tam widać!







Do makijażu twarzy użyłam:

Fluid: Dermacol, 24h control, long lasting make up nr 1
Korektor: Catrice, Liquid Camouflage, high coverage, nr 010
Puder: Dermacol, Invisible fixing powder, odcień light
Bronzer: Pierre Rene, compact powder nr 17 - chilly bronze // Constance Carroll paleta do konturowania, cool matte
Róż: Golden Rose, powder blush nr 09 - soft rose // Dermacol, Beauty Powder Pearls rozświetlające
Rozświetlacz: W7 Glowcomotion, puder rozświetlający // Kobo pigment rozświetlający

Makijaż oczu:

Brwi: Eveline, art scenic - korektor do brwi // Essence, cienie do brwi  01 - natural // Brow Fix, Golden Brown X
Paletki: Sleek Au Naturel 601 // Sleek Arabian Nights Smoke&Shadows 320 // Miyo Five Points Palette nr 16 - Holy Grell
Inne: Paese, matowy cień do powek - kaszmir // Dermacol, czarnakredka do oczu //Bourjois, Rouge Velvet The Lipstick, 03 - Hyppink chic
Tusz do rzęs: Miss Sporty, Pump Up Boster


A Wy, jaki planujecie makijaż na święta?