Księżniczka Czardasza

28 stycznia 2012

Cześć Kochani ! Jak tam u Was? Część już pewnie kończy ferie, a część dopiero zaczyna :) a zapewne starsi czytelnicy borykają się z sesją, jak ja ;). W poniedziałek czekają mnie dwa kolokwia ;). Jeden ważniejszy z językoznawstwa, bo na zaliczenie, drugi cząstkowy z angielskiego rec-dysku :). Ale na oba trzeba cos umieć, a to językoznawstwo jest naprawdę xD ciężkie. Ale damy radę ;D.
Ale dzisiaj ani kosmetycznie, ani modowo, a chciałabym Wam coś napisać o operetcę, na którą zabrała mnie mama, a mianowicie "Księżniczka Czardasza". Mama dba o moje ukulturalnianie się i w sumie bardzo dobrze, bo to fajne uczucie raz na jakiś czas wyjśc z domu, ubrać się mega elegancko i iść na spektakl. Taka poważna rozrywka, ale nie jest zła! Polecam każdemu taką forme oderwania sie od rzeczywistości.


Ja byłam na spektaklu w Stalowej Woli organizowanym przez Operę Śląską. To już nie moje pierwsze zetknięcie się z tą grupą i jestem bardzo zadowolona ze wszystkich spektakli, które miałam okazję widzieć.
Parę ogólnych informacji i obsada:
libretto: Leo STEIN, Nela JENBACH przekład: Jerzy JURANDOT kierownictwo muzyczne: Krzysztof DZIEWIĘCKI opracowanie dialogów: Stefan SZLACHTYCZ inscenizacja, reżyseria, dekoracje: Stefan SZLACHTYCZ kostiumy: Barbara PTAK choreografia: Anna MAJER, Liliana POTYKA kierownictwo chóru: Jarosław BAGROWSKI asystenci reżysera: Feliks WIDERA, Tadeusz ŚWIECHOWICZ premiera: 26 czerwca 1989r.

Soliści, chór, orkiestra i balet Opery Śląskiej pod dyrekcją Krzysztofa Dziewięckiego / SYLWIA Joanna Kściuczyk / EDWIN Juliusz Ursyn – Niemcewicz / BONI Bogdan Desoń / STASI Leokadia Duży / FERI Marek Ziemniewicz / ENDREY Cezary Biesiadecki / ROHNSDORF Zbigniew Wunsch / KSIĄŻE Tadeusz Leśniczak / KSIĘŻNA Iwona Noszczyk / MIKSA Dariusz Nurzyński / BILLING Juliusz Krzysteczko / KISZ Maciej Komandera / JULISZKA Sylwia Kubacka – Werner / ARANKA Małgorzata Wierzbicka / LOKAJ Janusz Bolewski


Całość jest podzielona na trzy akty i trwa łącznie jakieś 2 godziny 40 minut ;). Historia opowiada o miłości, która nie jest akceptowana przed rodziców. Bo w końcu, jak to tak, żeby syn z arystokratyckiej rodzinej ożenił się z jedynie śpiewaczką operową? Z tej miłości mężczyzna ucieka z domu to swojej wybranki, a także ucieka od narzeczonej, którą wybrali dla niego rodzice ;). Wspaniały śpiew oraz taniec. Od niektórych momentów nie dało się oderwać wzroku, a dodatkowo byłam cały czas ciekawa, co będzie za chwilę ;). Stroje ogólnie mi się podobały, aczkolwiek główna bohaterka pierwszą suknię mogłaby mieć ładniejszą, ale to takie moje skromne zdanie. Muzyka świetna i nie wiem czy nie zrobiła na mnie największego wrażenia z tych 3 godzin ;). Co więcej mogę powiedzieć to na pewno niespodziewany finał i to, co się okazało na końcu zaskoczyło mnie niesamowicie ;). Nigdy bym nie przewidziała takiego obrotu sprawy, a to chyba jest najważniejsze w jakichkolwiek przedstawieniach! I co fajniejsze to były również momenty śmieszne grane przez Bogdana Desonia czyli Boniego ;). 

!!! A wy lubicie chodzić na takie spektakle? Operetki, opery, sztuki teatralne? Co o nich sądzicie? :) Ciekawa jestem Waszych opinii oraz czy byłyście kiedyś na czymś takim, wasze najfajneijsze wspomnienie? Milo będzie poczytać takie rzeczy na pewno ;).


Okej ja wracam do nauki :) Życzcie mi powodzenia i trzymajcie kciuki w godzinach 11 i 12.30 ;)).

41 komentarzy:

  1. sesja...mam jej już po dziurki w nosie...w tym tygodniu czeka mnie jeszcze kilka egzaminów...
    odkąd mieszkam w Łodzi wybieram się albo do teatru albo do filharmonii, ale zebrać się nie mogę...wybieram się jak sójka za morze:P

    OdpowiedzUsuń
  2. nigdy jeszcze nie bylam
    ale to dlatego ze w moim miescie nie ma operetki;/
    jest tylko teatr-a i tak zadko tam chodze;/
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi się właśnie ferie zaczęły! Z chęcią od czasu do czasu poszłabym na operetkę, czy coś w tym stylu, ale w moim małym miasteczku niestety nie ma gdzie:<

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja właśnie zaczynam ferie, w końcu <3
    Powodzenia na kolokwiach, będę trzymała kciuki :)

    Na spektaklu niestety nie byłam, ogólnie rzadko bywam w teatrze, czego bardzo żałuję, ale mieszkam daleko od najbliższego teatru i nie często można sobie pozwolić na taką dogodność. :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Powodzenia;) Niech ta sesja już się kończy! ;)

    Ja byłam kiedyś na Upiorze w operze i bardzo mi się podobało;)

    OdpowiedzUsuń
  6. W życiu bym tam nie poszła , wole cmentarz ;) .

    Mi się ferie już kończą :( .

    OdpowiedzUsuń
  7. i jeszcze jedno.jest u mnnie konkurs:)
    do wygrania 50zl w bonie na buty
    wiec moze zechcech wziasc udzial?

    ps.to nie jest spam,tylko juz napisalam wczoraj opinie co do twojej notki:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie lubię czegoś takiego :D
    Nie ma to jak kino :)

    OdpowiedzUsuń
  9. kocham teatr , opere , kino <3
    ja zaczynam ferie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ojj wieki nie byłam w teatrze, przeszłabym się.

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiamy ciekawe i interesujące spetakle .

    Teatr i scena to jest TO ! Nie ma bardziej ciekawszego miejsca od teatru.

    W wolnej chwili zapraszamy do Nas :
    www.oneloveonedna. blogspot.com

    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne to jest. Z wielką chęcią udałabym się na taki spektakl. Nie mam z tymi styczności na co dzień. Kiedyś byłam w teatrze z klasa, ale to nie to samo co samemu.I te eleganckie stroje :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nigdy w życiu nie byłam na operetce.. jakoś nie mogę się przełamać:D
    Co do fluidu Manhattan- narazie go nie kupiłam, ponieważ mam 2 z Under20, których przecież nie wyrzucę i chcę zużyć do końca, a dopiero potem tamten kupię, także..:P

    OdpowiedzUsuń
  14. Popieram! Ja też staram się chociaż raz na miesiąc iśc do teatru, opery czy filharmonii. Inna forma rozrywki niż kino czy koncert a również potrafi być na prawdę ciekawa:) Poza tym jakoś tak po 3 godzinach spektaklu czuję się w pełni odchamiona :)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie byłam nigdy w operze. :D :* heueheuh. ale spektakl wydaje sie fajny. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie przepadam z teatrem i takich podobnych rzeczach ale przedstawienie może byc fajne...;)
    Zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  17. czasem chodze do teatru, wiadomo, niektore sztuki mi sie podobaja, a inne nie, zdarzaja sie takie, ktorych w ogole nie rozumiem, raz bylam na sztuce, na ktorej naga kobieta (ku uciesze moich kolegow) paradowala po scenie ;o
    no i oczywiscie-powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  18. Życzę "milej" (jeśli nauka może taka być:D) nauki hehe;)

    OdpowiedzUsuń
  19. na razie to nie, może na wakacje. mama by mnie zabiła:d

    OdpowiedzUsuń
  20. Powodzenia w nauce !
    Cudowne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bajeczne widowisko! Też niebawem opublikuję recenzję przedstawienia.:)

    OdpowiedzUsuń
  22. I jak egzaminy?
    Penie same piątki w indeksie? ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. tak?
    dziękuję :D
    dużo osób mi tak mówi :p

    OdpowiedzUsuń
  24. poszłabym na taki hm.. spektakl z wielką chęcią! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. obserwuję,bo tak często zapominam wpaść na Twojego bloga przez to ,że nie obserwuję,a już tyle razy byłam,że nie chcę tego zmieniać ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. U mnie niestety już po feriach :( szczerze to za krótko i tyle :P

    Zapraszam na rozdanie Ziemi Egipskiej na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  27. W Łodzi na "Wydmuszcze". Muszę opisać i opublikować:)

    OdpowiedzUsuń
  28. kiedyś na megavideo a obecnie na videomaniaku

    OdpowiedzUsuń
  29. jeszcze nie byłam w teatrze na jakiejś ciekawszej sztuce. Te ze szkoły są zawsze drętwe :P

    OdpowiedzUsuń
  30. ja uwielbiam wszelka innosc i tym bardziej takie spektakle :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Lubię chodzić na takie spektakle. Na Księżniczce Czardasza też byłam :))

    OdpowiedzUsuń
  32. heeeej, zapraszam Cie do obserwacji mojego bloga:
    www.aleksandres.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  33. powodzenia :) ja jeszcze jeden egzamin mam do zaliczenia ;)
    A te panie mają ładne kiecki :) nigdy nie byłam na czymś takim :)

    OdpowiedzUsuń
  34. kiedyś z nią o tym rozmawiałam i nie była zachwycona, nie wiem, zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Bez teatru i opery życie jest nudne :) ja staram się przynajmniej raz w miesiącu gdzieś pójść, bo uwielbiam tak spędzać czas :) a w przyszłym tygodniu szykują mi się aż 2 spektakle i jestem wniebowzięta!

    OdpowiedzUsuń
  36. to 19 :D ja swojemu na 18 kupiłam portfel.. może też kup coś potrzebnego :D

    OdpowiedzUsuń
  37. ja pomyślę na wakacje, teraz to dam na luz ;d

    OdpowiedzUsuń
  38. powiem Ci tak: muszę chodzić na spektakle bo jestem na kulturoznawstwie, chodzę bardzo często, ostatnio nawet kilka razy w tygodniu na zmianę kino studyjne z teatrem i uwielbiam to :) tylko że po pewnym czasie pewne 'standardowe rozwiązania' na scenie zaczynają mnie nudzić, a spektakle Warlikowskiego albo Klaty zwykle omijają Katowice a wypad do innych miast trochę kosztuje :) ale ogólnie polecam gorąco teatr bo to zupełnie inne przeżycie niż kino! :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD