Ta pogoda mnie dobija. Co prawda w Anglii nie było lepiej, ale tutaj to jest jakoś bardziej przytłaczające, Oglądałam "Żyć nie umierać" i znowu rola Kota jest mistrzowska, mogę oglądać te filmy tylko ze względu na niego. Film polecam mimo wszystko, spodziewałam się czegoś innego, ale ostatecznie nie było źle. Poza tym, nie mogę się doczekać Bieszczad, muszę odpocząć, potrzebuję tego wyjazdu żeby nie robić nic, góry - mój raj, jak zawsze najlepsze miejsce dla mnie do regeneracji, ale tęsknię za Tatrami... W tym roku tam będę! A ogólnie to śpię do południa i oddaję się domowym czynnościom, jak pranie, zmywanie i ogarnianie non stop haha.
Wibo Wow Mix Sand
Nr 3. jasna brzoskwinia
'Strukturalny lakier do paznokci o luksusowym efekcie specjalnym. Tysiące subtelnych odcieni łączą się ze sobą i przenikają w szorstkiej i śliskiej trójwymiarowej formule. Kolory kolekcji bazują na powrocie do tropikalnych odcieni rafy koralowej i oceanicznej roślinności. Lakier wyróżnia wyjątkowy połysk i powiew luksusu. Dostępny w 4 kolorach.'
Lakierem byłam strasznie podjarana. Tym bardziej, że piaski od Wibo uwielbiam, mimo tego strasznego i meczącego zmywania, ale dla niektórych lakierów po prostu warto. Zazwyczaj kusiłam się na ciemne piaski, dlatego ten Wibo jaśniutki, brzoskwiniowy wydawał się dla mnie idealny ;).





