Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jordan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jordan. Pokaż wszystkie posty

Denko, luty 2024r !

02 marca 2024

 
Dzień dobry! Przyszedł znowu ten czas, czyli podsumowanie miesiąca jeśli chodzi o zużyte kosmetyki! Co prawda luty jest krótszy, ale i tak jestem w szoku, że ten miesiąc już minął. Ja standardowo bardzo się z tego cieszę, tym bardziej, że wiosna! Ta wiosna mnie nakręca i sprawia, że mi się jakoś bardziej wszystkiego chcę. No i dzieje się! Kończymy miesiąc zaczynając coś nowego - fajnie! 


A teraz czas na moje denko w tym miesiącu, co prawda nie ma tego dużo w lutym, ale powoli powoli wierzę, że w końcu zacznę zużywać więcej! A na razie, zapoznajcie się z tym, co zużyłam w ostatnim miesiącu. Nie ma tego wiele, więc szybko będziecie mogli przejść do obowiązków dnia codziennego. 


W ulubieńcach mamy tylko jeden kosmetyk, ale za to taki produkt, który jest ze mną już od dawna i używam go regularnie. Alterra, Natutkosmetik, bio-owoc granatu szampon nawilżający do włosów, który na moich włosach genialnie się sprawdza, świetnie oczyszcza włosy ze wszystkiego, w tym też z oleju, czy masek lub innych produktów stylizacyjnych. Nie obciąża, nie przetłuszcza, jest naprawdę ekstra! 



  • Body in Balance by OnlyBio, żel pod prysznic, kokos - ten żel pod prysznic jest bardzo przyjemny, ma bardzo ładny i smaczny zapach, taki ciastkowy. Jest też delikatny dla skóry, nie podrażnia, nie uczula, bardzo dobrze myje i nie wysusza. Dodatkowo skóra jest lekko nawilżona i wypielęgnowana, bardzo fajnie! 
  • Perfecta, maski w płachcie, relaxed jamaica & crazy mango - te maski w płachcie są ekstra, pięknie nawilżają i odżywiają skórę twarzy, cudownie relaksują, dają ukojenie i pozwalają na chill i odpoczynek. Ja je uwielbiam. 
  • Delia Cosmetics, Keratin Lash Maxi Volume tusz do rzęs - tu mamy tusz do rzęs, który też jest bardzo zacny. Ładnie wydłuża, rozdziela rzęsy, sprawia, że makijaż jest pięknie dopełniony, wzrok zyskuje wyrazu i naprawdę fajnie! 



  • Body Boom, peeling do ciała z nasion lnu - ten peeling ładuje w średniakach głównie dlatego, że niestety dość szybko mi się skończył, liczyłam na to, że jednak wystarczy mi na dłużej, bo poza tym był bardzo w porządku. Ładnie wygładzał, zmiękczał skórę, a przy okazji lekko ją nawilżał i odżywiał. Jakościowo i pod względem działania nic mu nie brakuje kompletnie, szkoda tylko, że przy takiej cenie nie jest troszkę bardziej wydajny.



  • Yves Rocher, balsam do ciała, cedr i pomarańcza - musiałam niestety w końcu wyrzucić. Cały czas łudziłam się, że będę używać, a tak naprawdę zawsze było coś. Niestety takich produktów mam jeszcze parę, więc liczę na to, że zrobię grubsze czystki. Tutaj nic nie powiem, bo za bardzo nie miałam okazji używać, ale chwale się, że się pozbywam. 



  • Babydream, żel do mycia i szampon - produkt głównie do mycia dzieci, który bardzo polecam. Fajnie się pienił, tak akurat, bardzo dobrze też myl skórę dzieci, jak i włosy, nie było z niczym problemów. Nie podrażnia, nie uczula i nie wysusza. 
  • Babydream, extra sensitive, delikatne chusteczki nawilżane - chyba nie muszę się wypowiadać bardziej na temat tych chusteczek, ja je uwielbiam, używam tylko ich i myślę, że na pewno innych nie będę już używać. 
  • D-vitum, witamina D - mimo że zbliża się wiosna i lato, myślę że nie ma potrzeby rezygnować z suplementacji witaminy D, dotyczy to dzieci, jak i dorosłych. 
  • Depulol - produkt, który musimy mieć i warto go używać. Jest dobry, ładnie pachnie i fajnie się rozprowadza. Też działa! No i co najważniejsze jest to jedyny taki produkt, który można używać przy niemowlakach od 6 miesiąca życia. Pozostałe tego typu produkty są zazwyczaj dla dzieci dopiero od 3 roku życia albo i dla starszych.
  • Jordan, pasta do zębów dla dzieci - to jest pasta do zębów dla dzieci, która u nas sprawdza się zdecydowanie najlepiej. Bardzo dobrze myje ząbki i odświeża oddech. Wszystko tutaj jest bardzo na plus, dostępność, cena i jakość też. Na tyle, na ile się znam ta pasta nam bardzo odpowiada i dzieci chcą nią myć zeby.


I tak, o to denko! Nie mogę się doczekać kolejnego denka, nie mogę się doczekać kolejnego miesiąca, mam nadzieję, że uda mi się wszystko ogarnąć i przejrzeć wszystkie inne produkty. Bo tego jest dalej sporo! 

Denko, listopad 2023r.

29 listopada 2023


Dzień dobry! Co tam u Was słychać? Zasypało Was, czy jakimś cudem (albo i nie), ten nawał śniegu Was ominął? Nas zasypało i to mocno. Byłam trochę zaskoczona i nie jechało mi się do pracy zbyt przyjemnie, ale przynajmniej się trochę doświadczyłam w kierowaniu w trudnych warunkach atmosferycznych i to powiedziałabym, że bardzo trudnych. Co nas nie zabije, to nas wzmocni, a każde doświadczenie jest na wagę złota i czegoś nas uczy, nawet jeśli jest to tylko albo aż pokora. Ale takim słowem wstępu, zapraszam Was na wpisy kończący kolejny miesiąc w tym roku. To już przedostatni! Niesamowite.


I przyszedł czas na denko, trzeba pożegnać się że śmieciami, wyrzucić i zacząć nowy okres. Tym razem udało się zużyć parę produktów, ale wiem, że mogło być lepiej. Ale muszę koniecznie w grudniu siąść i zrobić porządek w kolorowe, obawiam się, że będzie tam dość sporo rzeczy do wyrzucenia, przejrzałabym też swoje zapasy, bo znowu zrobiła się dość spora. A ja lubię zaczynać Nowy Rok z czystym kontem, z porządkiem wszędzie, gdzie się tylko da. Bardzo to lubię! Ale to za miesiąc, a teraz zapraszam Was na przegląd.



I tutaj jeśli chodzi o ulubieńców, stałych bywalców, to zużyłam oczywiście BeBeauty, waciki kosmetyczne, które nie mają sobie równych od zawsze i na zawsze. Poważnie są najtańsze, najłatwiej dostępne i w dodatku najlepsze, bez dwóch zdań. Poza tym, Tresemme, keratin smooth, spray termoochronny do włosów, który ja osobiście uwielbiam, pięknie pachnie, aerozol rozpyla idealną mgiełkę, która pięknie pokrywa włosy i jest wydajny. Ale ostatnio miałam dramę, bo w popularnych drogeriach jest dość drogi - ponad 40 zł, ale spieszę z informacją, że na notino udało mi się znaleźć w Internecie za 11zl za opakowanie! Ogromną różnica, prawda? Polecam! 



 
  • Rituals, The ritual of hammam, odżywka do włosów - tak jak miesiąc temu pisałam odnośnie do szamponu do włosów, cały zestaw mnie mega pozytywnie zaskoczył i wyszedł bardzo na plus. Moje włosy były w fajnym stanie, miękkie, nawilżone i odżywione. Więc wow! 
  • Dermacol, paletka do konturowania - uwielbiam, bronzer z tej paletki! Jasny cień niestety nie do końca mi się przydawał, bo nawet za bardzo nie wiedziałam do czego on służy, ale bronzery - złoto! I strasznie ubolewam nad tym, że paletka mi po prostu spadła pod pechowy kątem i pokruszyła się na milion kawałków. Ale nie zmienia faktu, że jest zajebista. 
  • Avene, woda termalna - uwielbiam wody termalne, latem, przy małych dzieciach, przy porodzie, przed, po, no zawsze, kiedy tylko jest potrzeba nawodnienia i schłodzenia. Bardzo lubię i bardzo polecam! Również przy afektywnym bezdechu ratowała nas nie raz. 
  • Lirene, instant smooth, baza wygładzająca pod makijaż - bardzo lubiłam te bazę i naprawdę jest ona super godna polecania. Pięknie wygładza, nadaje skórze trochę Photoshopa, co jest genialne! Idealnie pod makijaż, fajnie współpracuje z kosmetykami kolorowymi, jaki i pielęgnacyjnymi. Więc tu, bardzo na plus! 
  • Soraya, oat therapy, owsiany krem na dzień - bardzo na plus wypadł ten krem. Ma fajną konsystencję, szybko się wchłania, ładnie pachnie. Poza tym, nawilża, nawadnia, odżywia skórę, nie jest szara i zmęczona tylko właśnie w bardzo fajnym stanie. U mnie sprawdził się rano, jak i wieczorem! 
  • Shehand Laboratories - luxury golden gloves - złota zmiękczająca maska do rąk w formie rękawiczek - dopiero co je recenzowałam na blogu, ale od razu powiem, że te rękawiczki są naprawdę przyjemne i fajne! Pięknie pachną, super nawilżają i odżywiają dłonie, sprawiają, że te dłonie są w ekstra stanie, więc tutaj nie ma co, po prostu polecam!



  • Bandi, fitocare, odmładzający krem pod oczy - ten krem mnie niestety zawiódł, ale głównie dlatego, że próbką jaką miałam wcześniej była genialna, a skóra pod oczami była w stanie rewelacyjny, więc kupiłam pełnowymiarowych kosmetyk i to nie było to. Nie było takiej lekkości, takiego nawilżenia i takiej gładkiej skóry. Szok. Krem jest okej, ale po prostu próbka była niebo lepsza. 
  • NYX, soft matte liip cream - ja ogólnie nie jestem fanką pomadek, szminek i wszystkiego, co kolorowe nakłada się na usta. Ale bardzo lubiłam efekt ciemnych, matowych ust, w takich brązowych burgundowych odcieniach. To jest zdecydowanie mój vibe, ale nie umiem malować ust, totalnie. 
  • Keratin therapy, maska do włosów -  po keratynowym prostowaniu warto jest pamiętać o używaniu kosmetyków właśnie z keratyną. Co prawda nie zdziałają one cudów, ale zawsze to przedłużą ten efekt prostych włosów. Tą maskę dostałam właśnie po zabiegu prostowania i była w porządku, ale bez jakiegoś większego szału. 


  • Babydream, extra sensitive, chusteczki nawilżane dla niemowląt - jak co miesiąc, są zdecydowanie najlepsze. W tym miesiącu zaskakująco mało tych chusteczek zużyliśmy, bywały miesiące, że szło nam spokojnie po 7-8 opakowań, więc trzy opakowania w tym miesiącu to bardzo mało. Ale są naprawdę ekstra, tanie, dostępne, dobre jakościowo, ładnie nasączone wodą, wszystko tutaj gra. 
  • D-vitum, witamina D w aerozolu - bez witaminy D nie ma nic. Szczególnie teraz zimą, kiedy naturalnie pozyskiwanej witaminy D praktycznie nie mamy, więc musimy się ratować wyrobami medycznymi. A ta wersja dla dzieci jest zdecydowanie najlepsza i najwygodniejsza w użyciu. 
  • Jordan, pasta do zębów dla dzieci 0-5 - to jest zdecydowanie najfajniejsza pasta, jaką mieliśmy dotychczas. Jest smaczna, bardzo ładnie myje zęby i jest po prostu godna polecania. 

I mamy to! Mamy denko. W tym miesiącu za przedstawienie zużyć wzięłam się jakoś wcześniej. Bo już do tej chwili zużyłam parę produktów, które były na wykończeniu, ale to przejdą na grudzień i też nic nie będzie. 
A jak Wasze zużycia? :)