Pokazywanie postów oznaczonych etykietą garnier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą garnier. Pokaż wszystkie posty

Beauty Academy - Mixa & Garnier -- Pure beauty Box

08 września 2026

 
No witam! Czy Wy już przyzwyczailiście się do nowego roku szkolnego? Czy weszliście już w tę rutynę? Ja w dalszym ciągu jestem trochę na pograniczu i dryfuję między wakacjami, a szkołą i obowiązkami, ale... dajemy radę! Powoli, powoli ogarniamy, powoli ustalamy wszystko tak, żeby było dobrze i próbujemy się jakoś wprawić w to wszystko.
Całe szczęście mam tym razem kosmetyki, które idealnie wpasowują się w ten nowy początek. Beauty Academy to idealny box, który sprawi, że możemy się super przygotować do działania w nowym sezonie, mieć nowe cele i odświeżyć beauty zasady! Mamy tutaj genialny zestaw, który ułatwi pielęgnację, a tym samym zagwarantuje nam skuteczność i super efektywność. Nie musimy obawiać się nieprzygotowania, bo i włosy i twarz, wszystko będzie tutaj zadbane i wypielęgnowane. Podstawowa pielęgnacja, która daje nam wszystko! A Mixa oraz Garnier również dają nam wszystko, od pielęgnacji włosów po twarz i jest genialnie!


#garnier #skincare #sorbetgarnier #haircare #mixa
@garnierpolska @mixa_polska



GARNIER FRUCTIS szampon sleek&shine
Odpowiednia pielęgnacja zaczyna się od szamponu do włosów, ten szampon ma na celu wygładzić nasze puszące się i niesforne włosy. Formuła jest mocno zaawansowana, wzbogacona o olejek arganowy z Maroka, a także aktywne proteiny z owoców, dzięki czemu składniki wnikają głęboko w strukturę włosa. Przy okazji, szampon zapewnia intensywnie odżywienie i połysk, ale i zabezpiecza włosy przed działaniem wilgoci, gwarantuje idealnie gładkie włosy nawet przy wysokiej wilgotności. A taki efekt utrzyma się aż do 72 godzin!



GARNIER FRUCTIS odżywka sleek&shine
Ja jestem osobą, która bardzo lubi używać pełen zestawy przy pielęgnacji włosów, szampon + odżywka zawsze daje mi poczucie całości, że robię wszystko tak, jak trzeba. I właśnie dlatego ta odżywka też wygładza włosy, panuje nad puszącymi się i niesfornymi włosami. Tutaj również mamy w składzie olejek arganowy, jak i proteiny z owoców, dzięki czemu włosy są mocno odżywione i wygładzone. Odżywka ułatwia rozczesywanie, zmiękcza włosy, a także tworzy barierę ochronną, jak i zabezpiecza włosy przed nadmierną wilgotnością, również do 72 godzin.



MIXA oczyszczający żel do mycia twarzy
Jeśli chodzi o twarz, to musimy zacząć od mocnego oczyszczenia twarzy, ten produkt jest bez mydła, ale łagodnie i skutecznie oczyszcza skórę z zanieczyszczeń i nadmiaru sebum. W składzie znajduje się cynk, który zwalcza niedoskonałości i oczyszcza pory. Dzięki neutralnemu pH i łagodnemu składowi, żel jest odpowiedni dla skóry wrażliwej. Po zastosowaniu, skóra jest czysta, świeża i pełna komfortu, a regularne stosowanie sprawia, że niedoskonałości szybko stają się znacząco zredukowane.



GARNIER PURE ACTIVE SALICYLIC 7-DAY CLINICAL serum przeciw niedoskonałościom
W mojej pielęgnacji nie może zabraknąć serum do twarzy, dla mnie ten etap jest jednym z najważniejszych i skutecznych. Serum ma 7% kompleks składników aktywnych; niacynamid, glicerynę, kwas mlekowy, kwas salicylowy oraz wąkrotkę azjatycką. To serum redukuje niedoskonałości, przebarwienia potrądzikowe oraz pory, a tym samym nawilża, wygładza i koi skórę. Formułą jest lekka, szybko się wchłania i super nadaje się też do skóry wrażliwej. Mamy tutaj potwierdzoną turbo skuteczność!



GARNIER FRESH 7 MATTE lekki krem-sorbet przeciw niedoskonałościom
A po serum, idealnie jest nałożyć krem do twarzy, który jest ultralekki o odświeżającej i nietłustej formule, która szybko się wchłania i zapewnia ż 48-godzinne nawilżenie! Podobnie, jak serum zawiera niacynamid, kwas salicylowy oraz wąkrotkę azjatycką, które redukują niedoskonałości, reguluje sebum, wygładza, zmniejsza widoczność porów, wyrównuje koloryt, jak i pozostawia skórę świeżą, gładką i matową.



GARNIER PURE ACTIVE invisible pimple patches plasterki na niedoskonałości
Mega fajne jest to, że mamy też produkty od zadań specjalnych, jak np. plasterki na niedoskonałości, które tworzą niewidzialną warstwę ochronną na niedoskonałości i widocznie je wygładzają. Działają punktowo, więc i intensywnie. Redukują zaczerwienienia, obrzęk, jak i inne w=objawy wyprysku. Działają bez wyciskania i pozostawiania widocznych śladów, można na nie nakładać makijaż, więc super się nadają na co dzień. I muszę przyznać to tutaj, że uwielbiam tę modę na takie plasterki, uwielbiam plasterki w różnych kształtach i to, że w tych czasach nikt się nie wstydzi używania takich plasterków - rewelacja!



MIXA punktowa pasta przeciw niedoskonałościom
A poza plasterkami mamy jeszcze pastę punktową, która dodatkowo działa na wypryski. Jest to skoncentrowana pasta punktowa, która nadaje się do skóry do trądziku. Formułą jest wzbogacona w kaolin, kwas salicylowy i niacynamid, dzięki czemu pomaga zredukować niedoskonałości i nadmiar sebum, jak i łagodzi skórę i wspiera barierę ochronną. Niedoskonałości są zmniejszone już po 8 godzinach bez wysuszenia skóry. Idealnie się nadaje do stosowania na noc, jak ostatni etap w pielęgnacji oczyszczającej, co jest super!



I takie mam przygotowanie na wrzesień, dzięki Pure Beauty! Jestem zachwycona, uwielbiam te produkty, uwielbiam te marki i muszę przyznać, że jaram się niemiłosiernie. Ostatnio coraz częściej pojawiają się u mnie wypryski i chcę trochę podziałać od środku wodą, jak i dietą, ale cieszę się, że mam produkty, które pomogą mi wyglądać nieskazitelnie każdego dnia!


[wpis reklamowy]

Denko sierpień 2026r.

01 września 2026


Dzień dobry! Czy Wy sobie wyobrażacie, że jest już wrzesień? Wakacje się skończyły, czas wrócić do jesiennej rutyny, rozkoszować się długimi, jesiennymi wieczorami, ohh jak ja za tym tęskniłam. Już czuję w powietrzu jesień, już czuję, że mogę wyciągnąć i legalnie założyć sweter i bluzę. Tak jest!


A dzisiaj kończymy sezon wakacyjny denkiem. Zamykamy rozdział wakacyjnych kosmetyków, czas pożegnać się ze słoneczkiem i można legalnie używać otulające balsamy, pachnące żele pod prysznic, na noc stosować intensywniejsze kremu nawilżające. A na chwilę obecną chciałabym Wam pokazać denko! Co prawda nie ma tu wszystkiego, bo rzeczywiście na wyjeździe, jak coś zużyłam to wyrzucałam do kosza, żeby tego nie wozić ciągle we wszystkie strony.



Jeśli chodzi o ulubieńców to tutaj jestem tym razem bardzo sfokusowana na maskach i płatkach pod oczy. Gwarantuje Wam, że w tym miesiącu zużyłam tego dużo więcej, ale akurat takich opakowań bardzo nie chciało mi się wozić. Ja muszę przyznać, ze dla mnie te maski od Kimoco beauty są najlepsze! Są w mega atrakcyjnych cenach, jest ich naprawdę sporo różnych wersji, a do tego są łatwo dostępne w Rossmannie. Ja jestem nimi zachwycona i jeśli jeszcze ktoś ich nie zna to, ludzie - na co czekacie? Z kolei produkty od Garnier dla mnie to klasyka, produkty idealnie dopieszczone, które nie tylko dobrze działają, są efektywne i skuteczne, ale jeszcze dobrze się prezentują. No one są już naprawdę takie top, top!



  • Garnier, hyaluron glass kin, żelowa maska na tkaninie - ta maska mnie zachwyciła, ona była jakaś taka inna niż wszystkie. Ta maska sprawiła, że moja skóra wyglądała fenomenalnie, ożywiła ją, dała jej mnóstwo promienności i świeżości - no naprawdę rewelacja
  • Sesderma C-vit liposomowe serum do twarzy - ja uwielbiam serum do twarzy i muszę przyznać, że to jest też naprawdę super, genialnie odżywia skórę, nawilża ją, daje jej promienności i świeżości, odnawia tę skórę i przyczynia się do lepszego wyglądu.
  • Onlybio, Hair in Balance, peeling enzymatyczny do skóry głowy - kolejny peeling do skóry głowy, który u mnie sprawdza się genialnie, wspaniale oczyszcza skórę głowy, jak i włosy u nasady, sprawia, że dużo lepiej się układają, są sypkie i wydają się być na maksa zadbane.
  • Artishoq, serum multifunkcyjne, kuracja bez spłukiwania - to był dla mnie produkt zagadka, a zarazem produkt do wszystkiego, jak i do zadań specjalnych. Używałam tego serum na mokre włosy zaraz po myciu, dodawałam je do maski, czasem jako odżywkę, czasem spłukiwałam, czasem, nie, ale za każdym razem włosy wyglądały dobrze, a to jest wystarczająca cecha.
  • Garnier, Ambre Solaire Ideal Bronze, olejek przyspieszający opalanie, SPF30 - nie oceniajmy produktu po okładce, ja też myślałam, że z takim olejkiem przyspieszającym opalę się w moment, tak to nie działa, ale olejek cały czas gwarantuje nam zdrową opaleniznę, taką, którą nabywamy w odpowiednim czasie z odpowiednią ochroną, dzięki czemu skóra jest w naprawdę dobrym stanie cały czas.
  • Dr Irena Eris, przeciwzmarszczkowy krem odbudowujący na noc - bardzo fajny krem, który jest mocno skoncentrowany i ma w sobie naprawdę sporo składników aktywnych, które mocno ingerują w skórę pozytywnie. Cera po tym kremie jest bardzo mocno nawilżona, odżywiona, miękka i gładka w użyciu. Ja jestem bardzo zachwycona, tak jak zawsze wszystkimi kosmetykami od Dr Irena Eris.
  • Sence, Sephora świąteczne maski - czy wy to widzicie? Tak, nie miałam masek takich 'normalnych', więc z ogromną przyjemnością użyłam tych świątecznych i nie żałuję. Maski są świetne, super działają, pięknie nawilżają i odżywiają.


I takie mamy denko! Sama jestem ciekawa, jak będzie wyglądało pierwsze jesienne denko! Myślę, że to naprawdę będzie fajne, ciekawe i mocno pachnące denko! Dajcie znać, jak Wasze zużycia!



Garnier Hyaluron Glass Skin żelowa maska na tkaninie

22 sierpnia 2026

 
No dzień dobry! Jak tam, co tam? My dzisiaj mamy nasz wyjazd, więc cieszę się ogromnie, uwielbiam zmieniać miejsca, uwielbiam spać gdzie indziej, jest dużo obaw, ale też wiem, że uda nam się jakoś fajnie zaaranżować czas dzieciom - to jest w końcu najważniejsze i najprzyjemniejsze. Mocno wierzę w to, że pogoda się zmieni, zaskoczy i będzie naprawdę pięknie! 
A ja dzisiaj jeszcze chciałabym Wam przedstawić sztos z ostatniego pudełka, nie mogłam się powstrzymać, nie mogłam czekać do wyjazdu, ja chciałam użyć tej maski od razu, jak tylko wyciągnęłam ją z boxa. Oj Garnier, jak Ty to umiesz! Hyaluron Glass Skin to dla mnie nowość, więc zapraszam!

Garnier - Hyaluron Glass Skin
żelowa maska na tkaninie





Maska na tkaninie znajduje się w standardowej saszetce. Ale zatrzymajmy się na designie. Co prawda jeśli chodzi o szatę graficzną i ogólny układ tych masek to jest tutaj wszystko standardowe, ale te kolory, ten dobór odcieni jest dla mnie tak magiczny, że wow! Uwielbiam i głównie dlatego chciałam chyba jak najszybciej użyć te maski. Już samo opakowanie krzyczy do mnie Glass Skin, więc tak - bomba!
Maska jest żelowa na delikatnej tkaninie, której się trochę obawiałam, bo zazwyczaj żelowe maski u mnie się nie sprawdzają, rwą się od razu albo spadają z twarzy, ale tutaj nie miałam takiego problemu! Maskę idealnie można było nałożyć na twarz i pięknie na niej leżała, bez przemieszczenia się jakiegokolwiek. A przy okazji, spodobało mi się też to, że maska ma niebieski odcień, co dodało atrakcji moim dzieciom. Maska ma mocny zapach, lekko mentolowy, mocno świeży, bardzo orzeźwiający - genialne!



Maskę oczywiście nakładamy na twarz i trzymamy 15 minut. Ja w między czasie lubię sobie robić różne rzeczy, od sprzątania, po pracę, przez oczywiście ogarnianie dzieci. Ważne jest dla mnie to, żeby taka maska mi w niczym nie przeszkadzała. Oczywiście nie zawiodłam się, maska Glass Skin pięknie leży na twarzy i ani myśli się z niej ześlizgnąć. Czuć na początku delikatny efekt chłodzenia, który z każdą kolejną minutą się wzmaga i jest coraz mocniejszy! Po chwili naprawdę dało się odczuć niezły chłód na twarzy, co w te upały jest na maksa przyjemne.
Maska oczywiście sprawdza się genialnie. Wspaniale nawilża, odżywia i regeneruje skórę. Mimo intensywnego uczucia chłodzenia nie odczuwałam podrażnień, pieczenia czy swędzenia, co było super. Maska bardzo skutecznie łagodzi podrażnienia i regeneruje skórę po upałach. Przywraca skórze młody, promienny i piękny wygląd, buzia po użyciu tej maski jest w naprawdę świetnym stanie. Aż chce się gdzieś iść, chce się coś działać, no normalnie ja jestem zakochana w tym efekcie.



Więc nie ma się co dziwić, że będę ją polecać! Czuć, że maska zawiera porcję mocno skoncentrowanego serum, czuć, że buzia po użyciu jest miękka, gładka i cudowna w dotyku. Maska to skuteczna pielęgnacja i uzyskanie efektu młodej, promiennej cery, pełnej blasku, bez oznak zmęczenia, czy szarej lub matowej cery. Spodobał mi się ten Glass Skin efekt i nie mogę się doczekać, co się wydarzy po regularnym stosowaniu. Ta żelowa maska na tkaninie jest moją obecnie ulubioną. Kocham!


Znacie tę maskę? A może używaliście już produktów gwarantujących Glass Skin efekt? Dajcie koniecznie znać, bo ja jestem zajarana jakby powstała jakaś seria z tym efektem, to ohh brałabym wszystko! Pure Beuaty zdecydowanie wie, co zapewniać w swoich boxach kosmetycznych!


[produkt otrzymany w ramach współpracy, ale jego recenzja nie była wymagana]

Travel Guide Set - Garnier & Mixa

20 sierpnia 2026


Dobra to teraz przyznać się, kto jest już po wakacjach, a kto jeszcze przed? Ja jestem przed i jest mi mega dziwnie, że w sumie całe wakacje czekałam na swoje wakacje i że potem tak szybko przejdziemy w tryb wrześniowy, czyli szkoła i przedszkole. To będzie pierwszy raz, kiedy tak szybko trzeba będzie się przestawić i będę mogła sprawdzić, czy był to dobry pomysł. Aczkolwiek, właśnie dlatego że wakacje przed nami nie myślę w ogóle o zakupach szkolnych tylko kminię czy mamy wszystko na wyjazd.



Na szczęście kminić za bardzo nie muszę, bo moje dwie ulubione marki kosmetyczne: Mixa oraz Garnier razem z Pure Beauty postanowiły mi w tym pomóc. Mamy box Travel Guide Set, w którym znajdują się wszystkie kosmetyki potrzebne na jeszcze wakacyjny wyjazd, ale myślę, że i nie tylko. Będą też na pewno przydatne w późniejszym czasie, co by utrzymać ten wakacyjny vibe. 
Bo wakacje to czas na zasłużony relaks, ale nie oszukujmy się jest to wyzwanie dla naszej skóry i włosów. Upały, woda, piasek albo wędrówki górskie, promienie słoneczne vs klimatyzacja, zmiana klimatu - to są właśnie powody, dla których nasza skóra i włosy potrzebują szczególnej troski. Czasem nie mamy siły i jedyne o czym marzymy to sen, ale na szczęście są produkty, które robią to wszystko za nas.  
Poniżej zobaczycie zestaw, który sprawi, że pielęgnacja w podróży będzie banalnie prosta, szybka i efektywna. I te produkty mega warto mieć w kosmetyczce, a sprawią, że będziemy czuć się pewnie i wyglądały promiennie w każdej sytuacji.

#garnier #skincare #sorbetgarnier #haircare #mixa
@garnierpolska @mixa_polska

 

GARNIER HYALURON GLASS SKIN żelowa maska na tkaninie
Ta żelowa maska w płachcie pomoże nam uzyskać glass skin już po pierwszym użyciu maski. Świetny skład, jak np. 4% kompleks gliceryny, kwasu hialuronowego oraz ekstraktu z ogórka sprawi, że po 15 minutach nasza skóra będzie widocznie nawilżona. Skuteczność została potwierdzona; intensywnie nawilżenie, odświeżenie oraz nadanie zdrowego blasku. Od siebie mogę dodać, że maska ma delikatny mentolowy zapach, mieszający się z czymś jeszcze, ale to jak cudownie ta maska chłodzi to jest ohh - cudowne uczucie!



GARNIER VITAMIN C FRESH&BRIGHT nawilżający krem-sorbet 4% [niacynamid + witamina C]
Kolejna pozycja jest już znana i rozsławiona wszędzie w social media. Krem-sorbet to produkt, który mocno nawilży skórę. Ma ultralekką i odświeżającą formułę, która rzeczywiście przypomina sorbet. Poza tym, wchłania się bardzo szybko i zapewnia aż 24-godzinne nawilżenie. Krem świetnie nadaje się na rano, jak i wieczór, dodatkowo cudownie odświeża skórę, nadaje jej zdrowego blasku oraz promienności. Skóra przestaje wyglądać na zmęczoną, szarą i ponurą, mamy za to piękny i zdrowy wygląd skóry, super gładką i miękką skórę w dotyku. Krem naprawdę radzi sobie fenomenalnie.



GARNIER VITAMIN C wonder tint
A jak już mamy dobrze nawilżoną skórę, to czas zadbać o produkt, który dodatkowo czyni cuda. Wonder tint to produkt do zadań specjalnych. Mimo swojej lekkiej formuły, natychmiast wyrównuje koloryt, a także chroni, nawilża i redukuje widoczność przebarwień, jak i rozświetla skórę. Zapewnia lekkie lub średnie krycie. Idealnie nadaje się do każdego rodzaju skóry, dzięki nielepkiej i nietłustej formule. Poza tym, co najważniejsza zapewnia bardzo wysoką ochronę SPF 50+, co sprawia, że skóra jest chroniona przed promieniowaniem UV, a i skóra jest nawilżona przez cały dzień.



GARNIER FRUCTIS diamond sleek spray
Przechodząc do włosów nie możemy zapomnieć o diamond sleek spray, który mocno wygładza i nabłyszcza włosy. On łączy technologię ochrony przed wilgocią z efektem profesjonalnego nabłyszczenia. Produkt skutecznie wygładza włosy i eliminuje puszenie. Poza tym, działa też jako termoochrona podczas stylizacji w temperaturze do 230 stopni C, a formuła odbijająca światło sprawia, że włosy zyskują intensywny, diamentowy połysk. Przy okazji, została tutaj zastosowana technologia waterproof, która tworzy warstwę hydrofobową, chronią fryzurę przed wilgocią i utrwalając efekt gładkiej tafli. Zresztą spójrzcie na to opakowanie jak odbija światło, tak samo jest z włosami!



MIXA HYALUROGEL serum nawilżające z kwasem hialuronowym
Kolejne serum, które ja uwielbiam - to serum świetnie sprawdzi się przy skórze wrażliwej. Mamy tutaj formułę z 5% kompleksem składników aktywnych, takich jak niacynamid, pantenol oraz kwas hialuronowy. Już od pierwszego użycia serum łagodzi skórę, redukuje uczucie dyskomfortu i ściągnięcia, zapewniając intensywne nawilżenie przez 24h. A po 4 tygodniach regularnego stosowania skóra jest jeszcze bardziej gładka i miękka oraz wygląda na bardziej promienną i zdrową. Serum jest genialne i naprawdę robi super robotę na skórze, robi dosłownie wszystko!


No to ja jestem gotowa na wyjazd, na maksa się cieszę i nie mogę się już doczekać! Znacie te produkty? Ja już się szykuję na recenzję, a dwa produkty już kiedyś kiedyś zostały na blogu opisane, więc zapraszam!


[wpis reklamowy]

Denko lipiec 2026r.!

01 sierpnia 2026


Dzień dobry! Witamy się z Wami w sierpniu, połowa roku za nami, bliżej niż dalej do końca roku - szok! Ja wiem, że się powtarzam, ale naprawdę podoba mi się to, jak szybko ten czas ucieka, jak szybko to wszystko się dzieje, Poproszę jeszcze te dwa lata, żeby tak czmychnęły, a potem możemy znowu chillować i sobie spokojnie żyć. Ehhh, ale muszę przyznać, że ostatnie denko przegapiłam z wielu powodów. Było też ogromne, a ja jakoś nie byłam w stanie przez to przebrnąć. Spadek formy, ale w tym miesiącu jestem!


W tym miesiącu jestem i mamy nie za duże denko, dzięki czemu jest mi jakoś łatwiej się za nie wziąć. A i w tym miesiącu są jakieś takie ciekawsze rzeczy, o których mogę napisać coś więcej, a to mi się podoba! Mamy produkty, które bardzo lubię i większość też bardzo polubiłam. 



Zaczynając od Ulubieńców, też stwierdziłam, że może nie będę tutaj wrzucać produktów, które naprawde pojawiają się co miesiąc, chyba że naprawdę chcę je znowu pokazać, ale te, które pojawiają się rzadziej. Jak np. Garnier Fructis, banana hair food, odżywcza maska do włosów bardzo suchych jest to maska, która robi rewolucję na moich włosach, cudownie je zmiękcza, cudownie wygładza, odżywia i nawilża. Włosy dzięki niej są w naprawdę super stanie. A zostając w tej marce, mamy jeszcze Garnier Skin Naturals, hydra bomb maska w płachcie dla odwodnionej skóry - te maski wszystkie są najlepsze, ja je uwielbiam - cudownie nawilżają, odżywiają i wygładzają skórę, sprawiają, że twarz wygląda promiennie i świeżo! A Kimoco Beauty, collagen mask, maska w płachcie wygładzająco - regenerująca to są kolejne produkty, które warto kupować w drogerii! One są tak turbo tanie na promocji, a tak super działają, że naprawdę! Nie przejdźcie obok nich obojętne, bo to sztos! Podobnie, jak Facelle, płyn do higieny intymnej - może nie jest moim jakimś super ulubieńcem, ale jest w porządku, myje, odświeża, a przy okazji jest super tani, więc w sumie why not!



  • Attis, żel pod prysznic blackberry & avocado -  ten żel pod prysznic bardzo mi spasował, nie spodziewałam się po avocado niczego wow, ale naprawdę pozytywnie się zaskoczyłam, żel pod prysznic super się sprawdzał, świetnie pienił i delikatnie pielęgnował skórę - naprawdę fajny1
  • Garnier Hyaluron Barrier Repair Liquid Care, esencja nawilżająca - te produkt idealnie podmienił mi etap tonizowania za pomocą produktu w sprayu, na początku było mi ciężko się przekonać do wylewania produktu na dłoń i wklepywania w skórę, ale szybko się do tego przyzwyczaiłam i naprawdę fajnie! Skóra jest w super stanie.
  • Hair in Balancy by Only bio, o'lej do olejowania włosów wysokoporowatych - w tej chwili mam już drugie opakowanie tego oleju, co jest najlepszą rekomendacją. Bardzo mi spasował ten olej, świetnie nawilża i odżywia włosy, mocno je pielęgnuje. Końcówki są w super stanie i naprawdę ekstra działanie.
  • Dermedic, Melumin rozjaśniająca emulsja micelarna - ta emulsja zmywała makijaż dosłownie w sekundę, radziła sobie z tym fenomenalnie, genialnie i w ogóle wow! Cały makijaż był zmyty, a skóra nie była ściągnięta, ani wysuszona, a ładnie zadbana i wypielęgnowana, świetny produkt!
  • Rituals, The Ritual od Jing, krem do rąk - nawet nie będę mówić, jak długo używałam tego kremu, ale naprawdę idzie mi coraz lepiej - choć bardzo powoli. Świetny był ten krem, miał czarujący i taki namiętny zapach, a dodatkowo dłonie były ładnie nawilżone i miękkie.



  • Farmona, Tutti Frutti, everyday glow peeling wygładzający do ciała - ten peeling był w porządku, całkiem spoko konsystencja, miły i przyjemny zapach, ale zdecydowanie jest to za drobno ziarnisty peeling, ja zdecydowanie wolę gruboziarniste, mocne zdzieraki, tutaj jest mega delikatnie, co dla skóry wrażliwej będzie zbawieniem, bo w dalszym ciągu efekt wygładzenia i zmiękczenia skóry był zadowalający.
  • Farmona Radical Hair Clinic, fresh&volume, nawilżająca odżywka do włosów - odżywka do wlosów, która się fajnie sprawdziła, była bardzo przyjemna, ładnie wygładzała włosy, ładnie je pielęgnowała, ale no w dalszym ciągu nie było jakiegoś super efektu wow. podobało mi się bardzo to, że mogłam jej zdecydowanie używać z córką w tym samym czasie i efekty też były spoko!

Mamy to denko! Na dobry początek miesiąca fajnie jest się też pozbyć starych śmieci, które mi zalegają zazwyczaj. W dalszym ciągu musze popracowac nad zużywaniem masek, ale coś czuję, że w tym miesiącu pójdzie mi lepiej. Trzymajcie za mnie kciuki! A jak Wasze zużycia w tym miesiącu?



Hydra-licious summer set! - Pure Beauty
Garnier & Mixa

18 lipca 2026


Dzień dobry! Mamy w końcu cieplejszy weekend, wakacyjny, słoneczny i taki, że aż się chce wskoczyć do basenu, schłodzić się i wypoczywać! Powiem Wam, że ta pogoda bardzo mi pomaga w dzisiejszym wymagającym dniu z dziećmi, dajemy radę - nie ma źle, mamy plany, dużo się dzieje, dużo ogarniamy, trochę sprzątamy, ale i jemy pyszności! Nie wiedziałam, że spędzanie czasu w kuchni z dziećmi będzie mi sprawiało tyle przyjemności, ale coś w tym. No jakieś fajne te wakacje!



A jak wakacje to oczywiście, nie zapominajmy o pielęgnacji! Tym bardziej, że lato lubi być w kratkę, ale jak już jest ciepło to jest bardzo ciepło! A wtedy musimy być gotowe na to soczyste i orzeźwiające lato! Hydra-licious Smmmer Set wypełniony jest wyjątkowymi produktami od Garnier oraz Mixa. Te produkty mają gasić pragnienie naszej skóry i włosów w upalne dni. Nie ma co męczyć skóry ciężkimi konsystencjami, czas na lżejsze formuły, które zagwarantują nam głębokie nawodnienie, ale i maksymalne bezpieczeństwo!


#garnier #skincare #sorbetgarnier #haircare #mixa
@garnierpolska @mixa_polska



GARNIER lekki nawilżający krem do twarzy - sorbet hyaluron fresh & plump
Każdy zna na pewno wersję cytrynową, która zrobiła furorę w social media, jak i w drogeriach! Mam wrażenie, że nie ma osoby, która nie widziałabym tej żółtej wersji, a mamy jeszcze inne wersje! Tym razem mam możliwość zaznajomić się z niebieską wersją, która jest hiper nawilżająca, a przy okazji lekka, odświeżająca o formule sorbetu. Błyskawicznie wchłania się w skórę i zapewnia 48-godzinne nawilżenie. Produkt jest niezwykle skuteczny, co mamy potwierdzone klinicznie, gwarantuje nawilżenie, ujędrnienie, wygładzenie oraz kontrolę sebum. 



GARNIER AMBRE SOLEIL super UV ultralekki krem do twarzy SPF50
A jak pogoda nas rozpieszcza, cieszymy się pięknym słońcem, to pamiętajmy, że ochrona przeciwsłoneczna jest obowiązkowa! Dlatego teraz mamy krem z ochroną SPF 50, który jest hiper lekki i zapewnią mocą ochronę przed promieniowaniem UVB oraz UVA. Krem został wzbogacony kwasem hialuronowym, szybko się wchłania i bardzo odświeża skórę. Nie bieli, nie klei się i nie jest tłusty, dzięki czemu świetnie nadaje się też i pod makijaż. Produkt został przebadany dermatologicznie, jak i okulistycznie, więc mogą go używać również osoby z wrażliwą cerą. 



GARNIER AMBRE SOLEIL advanced sensitive mleczko ochronne do ciała, hipoalergiczne SPF50+
No i kolejny, ultra przydatny produkt, tym bardziej kiedy widzę to mocne słoneczko za oknem. Aż chce się iść, położyć na trawie i odpoczywać, a przy okazji zwiększać witaminę D. I można to robić bezpiecznie, bo mamy mleczko ochronne, które ochroni nas przed promieniowaniem UVB, UVA, a także przed długim zakresem fal UVA. Mleczko zapobiegnie poparzeniom słonecznym oraz uszkodzeniom skóry. Formułą jest wodoodporna, nie jest tłusta i nie bieli. Świetne dla skóry wrażliwej.



GARNIER FRUCTIS nawilżająca maska do włosów - aloe hair food
No i oczywiście nie może zabraknąć produktu do włosów, a jak maska to u mnie tylko hair food. Kocham tę serię, kocham te smaczne maski do włosów, a wersja aloesowa jest idealna do moich włosów, bo one niesamowicie świetnie reagują na aloes w każdej postaci. Ta maska jest turbo nawilżająca włosy suche i normalne, została wzbogacona o ekstrakt z aloesu oraz kokos, dzięki czemu włosy stają się miękkie, sprężyste i błyszczące. Potwierdzam to całą sobą, moje włosy po umyciu są w naprawdę świetnym stanie, bardzo miękkie, bardzo miłe w dotyku i super wygładzone, ale nie uklepane, co jest u mnie efektem właśnie pożądanym. Maska działa już od pierwszego użycia, gwarantuję Wam, że będziecie zadowoleni. 



MIXA UREA CICA REPAIR+ multifunkcyjny krem
A na koniec istna perełka do skóry, która świetnie sprawdzi się u każdego. Jest to produkt mocno regeneracyjny, świetnie sprawdzi się na suchej i szorstkiej skórze, bo 10% formuła została wzbogacone o genialne składniki aktywne, takie jak mocznik, który wygładza i regeneruje, aminokwas, który wspomaga barierę ochronną skóry, a cały krem redukuje szorstkość oraz łuszczenie się już od pierwszego użycia. Dla mnie Mixa to sztos jeśli chodzi o pielęgnacja ciała, nigdy nie miałam tak genialnych balsamów, kremów, które nie tylko sprawiają, że skóra jest super nawilżona i ujędrniona, ale na dodatek zregenerowana. Od kiedy mam te produkty w swojej pielęgnacji nie schodzi mi skóra na wakacjach, a jest zdrowo i ładnie opalona, no dla mnie - rewelka!



No ja Wam powiem, że jestem tak uzbrojona na to lato, jak nigdy, mam wszystkie kosmetyki, które są mi potrzebne, żeby mieć piękną i zdrową cerę, żeby mieć super nawilżoną i miękką skórę, a do tego żeby być ujędrniona i mieć włosy w fantastycznym stanie, bez wysuszonych i poszarpanych końców. Bomba... uwielbiam Pure Beauty Box za to! Zapraszam na instagrama, gdzie cały box będzie pokazany w genialnej okazałości!


[wpis reklamowy]

Garnier grow strong serum przeciw wypadaniu włosów

16 lipca 2026

 
Dzień dobry! Witam się z Wami ponownie, w ten piękny czwartkowy dzień, jak tam u Was? Jak się czujecie przed weekendem? Powiem Wam, że ja już jestem zmęczona, już czuję to, że będę chciała spać jak najdłużej, a pewnie dzieci mi nie dadzą, już czuję to, że to będzie kolejny dość intensywny weekend, ale nie mogę się doczekać! Mamy kolejną imprezę rodziną, z której mega się cieszę, więc naprawdę fajnie i przyjemnie.
A dzisiaj chciałabym Was wprowadzić ponownie w świat włosów, w świat marki Garnier, która jak zawsze zachwyca i staje na wysokości zadania, tym razem jest to serum do włosów, które jest dość uniwersalne, nadaje się do włosów, jak i do skóry głowy, co jest też dość fajne rozwiązanie. Enjoy!


Garnier - grow strong
serum przeciw wypadaniu włosów





Nasze serum od marki Garnier znajduje się w dość przyjemnym opakowaniu, mamy tutaj okrągłą buteleczkę z bardzo długą pipetą, która niesamowicie ułatwia aplikację jeśli chcemy dosyć mocno podziałać na skórze głowy, taką pipetą jesteśmy w stanie spokojnie zaaplikować serum między włosami w każdym miejscu na głowie. Serum ma przyjemną konsystencję, nie jest zbyt gęsta ani za rzadka, jest bardzo w porządku. Nie spływa ani z włosów, ani ze skóry głowy. To serum ma bardzo ładny zapach, lekko owocowy, ale i kwiatowy - jest po prostu przepiękny, a dobrze wiecie, że ja uwielbiam pachnące kosmetyki.



Ja to serum używałam bardzo po swojemu, trochę na skórę głowy, trochę na włosy, trochę na końcówki, trochę tak, żeby je wzmocnić, a trochę, żeby po prostu coś nałożyć na te włosy, tak bałam się nakładać serum na skórę głowy, bo ja zawsze obawiam się oklapu. Najbardziej zależy mi na wzmocnieniu tych włosów, ale i oczywiście fajnie jest zagęścić i sprawić, żeby rosły silne i długie!
Więc, mogę przyznać, że przy tak regularnym stosowaniu ja jestem pod wrażeniem tego, jak szybko i dużo urosły mi włosy, mam wrażenie, że było tak o, a one nagle wystrzeliły przy regularnym używaniu serum, mniej się łamią, mniej się wypadają, a po prostu rosną i dobrze wyglądają! Na pewno jest to też zasługa całej pielęgnacji i diety, ale akurat złożyło się wszystko tak idealnie w czasie, że zaczęłam też przy okazji stosować i to serum. Włosy zaczęły rosnąć dużo szybciej niż wcześniej, wydają się zdecydowanie mocniejsze, co jest naprawdę ekstra! Jestem bardzo zadowolona z efektów i wow!



Serum nie obciąża włosów, nie skleja ich i nie przetłuszcza, nie powoduje oklapu, powiem szczerze, że z każdym użyciem stosowałam coraz więcej na skórę głowy i byłam hiper zadowolona. Wszystko tuta gra; zapach, konsystencja i wszystko. Włosy nie są sklejone ani obciążone, nie wyglądają źle, nie ma potrzeby szybszego mycia włosów, naprawdę serum sprawdza się genialnie, ja uwielbiam! Serum jest niepozorne, fajne jest to, że naprawdę możemy używać na różne sposoby, nie tylko na skórę głowy, ale i na włosy, dzięki czemu działamy na nie od początku, aż po same końce, a i efekty są super zadowalające!


Ja uwielbiam, mam wrażenie, że to serum głównie przyczyniło się do poprawy kondycji moich włosów, jest naprawdę super i ja zauważyłam, że moje włosy nagle są turbo długie - uwielbiam to! Tęskniłam za długimi włosami, myślałam też, że już osiągnęłam swoją maksymalną długość i więcej się nie da, a tu proszę - dzięki Garnier!


Garnier Vitamin C rozjaśniające płatki pod oczy

14 lipca 2026

 
Dzień dobry! Co u Was ciekawego słychać? Jak Wam lecą wakacje? U nas standardowo sporo się dzieje, dużo okazji, dużo wyjazdów i różnych uroczystości, a planów mam jeszcze więcej, mam tylko nadzieję, że uda mi się wszystko zmieścić w czasie i budżecie i uda nam się zrealizować większe i fajniejsze plany. A chwilowo staram się jak mogę nadrobić wszystkie rzeczy, które mam do zrobienia!
A jak już jestem zabiegana, to wiadomo ciężko się wyspać, ciężko się napić i ciężko ogarniać, dlatego uwielbiam wszystkie maski w płachcie, jak i płatki pod oczy, które rano ratują moją skórę i cały wygląd buzi. A teraz chwilowo testuję najczęściej te od Garnier! No to lecimy i z tymi płatkami!


Garnier Vitamin C
rozjaśniające płatki pod oczy





Płatki pod oczy znajdują się w standardowym opakowaniu, większość masek i płatków znajduje się teraz właśnie w takich opakowaniach, mamy tutaj bardzo ładną grafikę, do tego oczywiście wszystkie najważniejsze informacje. Bardzo wygodnie się otwiera - wszystko zdecydowanie tak jak być powinno. Przyczepię się jedynie do tego, jak te płatki znajdują się w środku, ogólnie leżą tam luzem, nie znajdują się w żadnym dodatkowym 'podajniku', a szkoda bo jest to zdecydowanie wygodniejsze, ja czasem się boję, że coś podrę albo mam rozkminę, czy w ogóle znajdę to, co powinnam.
Te płatki pod oczy znajdują się w formie grubszego materiały, mocno nasączonego produktem, nie są żelowate, bardziej czuć tu właśnie materiał, który na szczęście się nie rwie, nie spada z twarzy, nie ześlizguje się z niej. Kształt mamy symetryczny, więc nie rozkminiamy, jak położyć je na twarzy. Zapach jest słabo wyczuwalny.



Ja uwielbiam to, że te wszystkie płatki są po prostu chłodne, dając je do lodówki przed użyciem wzmocnimy jeszcze ten efekt, ale one i tak dają cudowne uczucia ochłodzenia, odświeżenia i mocnego rozjaśnienia. Płatki sprawiają, że skóra pod oczami staje się mocno nawilżona, odżywiona i taka odprężona. Widać, że cienie i worki pod oczami momentalnie stają się mniejsze i mniej widoczne, a na tym mi najbardziej zależy. Delikatna skóra staje się mocno elastyczna i ujędrniona, spojrzenie nabiera wyrazu i całą twarz wydaje się być dużo bardziej wypoczęta niż jest w rzeczywistości - rewelacja!
Płatki pod oczy nie uczulają i nie powodują łzawienia, co jest super!


No cóż, ja jestem fanką, bardzo je lubię, robią robotę i spełniają swoją funkcję, robią dokładnie to, co robić powinny, a to jest ekstra! Bardzo polecam i chcę więcej! Tym bardziej, że zbliżają się chrzciny, wesela, wyjazdy, więc trzeba jakoś wyglądać! Super!


[produkt otrzymany w ramach współpracy, ale jego recenzja nie była wymagana]


Garnier AHA + BHA charcoal - oczyszczająca maska w płachcie

10 lipca 2026

 
No i dzień dobry! Dziś jest już trochę lepiej niż ostatnio, ale to głównie dlatego, że mamy przedłużony weekend, dziś zrobiłam sobie i dzieciom wolne i dzięki temu, że jest dzisiaj tak luźniej to jest jakoś tak milej po prostu. Co prawda dzisiaj mamy zaproszenie na urodzinki, ja mam w końcu paznokcie, a jutro wesele, więc też się trochę będzie działo, i czekam na spokojniejszą znowu niedzielę! 
A dzisiaj mam dla Was maskę do twarzy od marki Garnier z serii Skin Naturals. Wiecie, że ja uwielbiam maski w płachcie, wiecie, że jest to zdecydowanie moja ulubiona forma aplikacji maseczek, więc z chęcią używam każdej, która jest w płachcie! A Garnier to już w ogóle ma świetne produkty do pielęgnacji. Także, enjoy!


Garnier AHA + BHA, charcoal
oczyszczająca maska w płachcie




Maska w płachcie, jak wszystkie zamknięte są w plastikowym płaskim opakowaniu, które ja uwielbiam. To opakowanie sprawia, że maski w płachcie jeżdżą ze mną wszędzie, na wszystkie wyjazdy, krótkie czy długie - uwielbiam! I poważnie po różnych imprezach ja rano zawsze nakładam sobie maskę na twarz i czuję, że mi lepiej, więc duży plus i za opakowanie i za samą aplikację. Ja uwielbiam maski w płachcie, są turbo wygodne w użytkowaniu, wyciągamy, nakładamy, chillujemy, ściągamy i wyglądamy pięknie.
Maski w płachcie od Garnier ma idealny kształt, który fajnie dostosowuje się do twarzy, oczywiście jest trochę większa, ale nie ma problemu, żeby ułożyć ją idealnie na twarzy. Fajnie przylega, nie spada z niej, a kosmetyk nie spływa też z maski, zapach jest zawsze bardzo ładny i wszystko tutaj gra. Jedyną rzeczą wyróżniającą tę maskę od innych jest jej odcień, bo jest czarna, więc zawsze robi dodatkowe wrażenie na moich dzieciach. 



Maska w płachcie ma główne zadanie oczyszczające, ale i przy okazji nawilżające. Mamy tutaj produkt, który załatwia nam dwie rzeczy na raz. Nie dość, że bardzo ładnie i przyjemnie oczyszcza, zwęża pory i odświeża naszą cerę, to przy okazji dogłębnie ją nawilża i odżywia. Po ściągnięciu maski, twarz się wydaje bardzo uspokojona, nie jest zaczerwieniona, nie jest podrażniona, zyskuje bardzo przyjemny wyrównany koloryt skóry i wydaje się być w idealnym stanie na późniejszą pielęgnację. 
Jest to idealny produkt przed jakimś większym wyjściem, kiedy chcemy oczyścić skórę, ale przy okazji zadbać o odpowiedni poziom nawilżenia skóry. Maska świetnie się sprawdza i robi dokładnie to, co do niej należy, co jest super!


Nie będzie to zaskoczeniem jak powiem, że uwielbiam te wszystkie maski w płachcie do Garnier, one są fenomenalne, nie dość, że działają świetnie, to jeszcze mają bardzo wygodną aplikację. Maski świetnie przylegają do twarzy, no i działają na każdy milimetr skóry, co jest super! Efekty też utrzymują się długo, nie jest tak, że założymy, ściągniemy i trzeba od nowa. Uwielbiam też fakt, że tych masek jest naprawdę sporo różnych rodzajów, każdy znajdzie dla siebie odpowiednią pielęgnację. Są różne zapachy, różne przeznaczenia, ale i tak za każdym razem efekty są bardzo zadowalające, co jest naprawdę super! Ja je uwielbiam, co chyba widać!

A Wy znacie te maski? Używacie ich? Dajcie koniecznie znać, co o nich sądzicie. Ja sie bardzo cieszę, że co jakiś czas pojawiają się w Pure Beauty Box i mam możliwość testować wszelkie najnowsze nowości, ale też nie ukrywam, że jak tylko widzę je w drogerii w super promocji to robię sobie zapas. A jak!


[produkt otrzymany w ramach współpracy, ale jego recenzja nie była wymagana]


Pure Beauty & Mixa & Garnier - Piękno na fali

20 czerwca 2026

 
Czy Wy już czujecie wakacje ? Matko, pogoda jest wspaniała, słoneczko świecie, grzeje, w powietrzu czuć gorąco i jedyne o czym marzymy to basen, woda, kapelusz, okulary przeciwsłoneczne i wakacyjne bajlando! Ja w tym roku mam niezły plan, a ten weekend jest świetnym wstępem do wakacji. Miałam Wieczór Panieński, dziś organizujemy kolejną imprezę urodzinową , a jutro planujemy chill nad basenem. I jest naprawdę cudownie!


A Pure Beauty przygotowuje nas też do wakacji kolejnym super boxem1 Piękno na fali to kwintesencja wakacji, niezależnie od tego, gdzie te wakacje będziemy spędzać, jeśli kochacie słońce i wodę tak, jak ja to mam dla Was cudowny wakacyjny zestaw. A taki zestaw zapewni nam ochronę, nawilżenie, czyli wszystko czego potrzebujemy. Nie mówiąc też o tym, że w każdej sytuacji będziemy wyglądać, jak Boginie!



GARNIER VITAMIN C FRESH & BRIGHT nawilżający krem-sorbet 4% [niacynamid + witamina C]
Ten krem ostatnio podbija Internety, social media i w ogóle. Jest to nowa generacja nawilżenia, dzięki ultralekkiej formule, jesteśmy w stanie osiągnąć również odświeżający efekt. Krem wchłania się błyskawicznie w skórę i zapewnia aż 24-godzinne nawilżenie. Rezultaty są potwierdzone mamy rozświetlenie skóry, redukcję widoczności przebarwień oraz całodzienną kontrolę sebum, co teraz latem jest bardzo potrzebne! Krem robi robotę!



GARNIER VIATMIN C wonder tint
A jak już skóra jest nawilżona możemy podziałać z kremem czyniącym cuda. Mamy tutaj barwiący fluid o lekkiej formule, który natychmiast wyrównuje koloryt, chroni, nawilża oraz redukuje widoczność przebarwień oraz rozświetla skórę. a kto tu jest dłużej ten wie, że ja z przebarwieniami mam problem od dawna, więc taki zestaw jest mi bardzo potrzebny. Gwarantuje nam też lekkie lub średnie krycie oraz ochronę przed szkodliwym promieniowaniem UV dzięki SPF 50+. Formuła jest nietłusta i nie lepi się, więc odpowiednia jest dla wszystkich typów skóry. 



GARNIER FRUCTIS hair food kiwi menthol
A to jest maska, na którą się czaję od jakiegoś czasu, ale muszę pozużywać te, co mam. Ale sama kombinacja zapachowa kręci mnie na maksa, kiwi i menthol to będzie na pewno coś wspaniałego. Jest to wielofunkcyjna maska, która nawilża i odświeża, idealnie sprawdzi się do przetłuszczających się włosów z suchymi końcówkami. Kiedy skóra głowy będzie się oczyszczać, tak końcówki włosów będą się nawilżać i odzyskają zdrowy wygląd. Formułą jest lekka i nie zawiera silikonów, więc można nakładać maskę bezpośrednio na skórę głowy, a by odświeżyć i unieść włosy u nasady. Nie zapominajmy, że skład maski to w 97% naturalne składniki! A jak wszystkie maski hair food możemy jej używać na trzy sposoby, jako odżywkę, maskę lub produkt bez spłukiwania.



MIXA BALM CICA+ wielofunkcyjny regenerujący krem kojący do suchej i podrażnionej skóry
A to jest nowość, która jest wielofunkcyjna, a to uwielbiam! Wspomaga regenerację bariery skóry, może być używany do skóry twarzy, rąk i całego ciała i nie tylko dorosłych, ale też i dzieci i niemowląt! Ma skuteczne działanie, pielęgnuje suchą i podrażnioną skórę, łagodzi i koi podrażnienia, nawilża i regeneruje bardzo mocno! Fajnie podziała też i na swędzącą skórę, odparzenia, suche usta czy okolice nosa, jak i po goleniu, na tatuaże lub po peelingu. Naprawdę krem jest do zadań specjalnych i do wszystkiego, co jest ekstra!



MIXA PANTHENOL COMFORT multifunkcyjny kojący krem ochronny
A ten krem uratował już w moim domu nie jedną skórę po opalaniu. Jest genialny, świetnie działa, skutecznie, intensywnie i konkretnie. On się sprawdzi na skórze ciała, twarzy oraz dłoni, łagodzi aż cztery oznaki skóry podrażnionej, suchość, swędzenie, zaczerwienienie oraz szorstkość. Jest bezzapachowy, nietłusty i bardzo szybko się wchłania zapewniając długotrwały komfort. Super się sprawdzi u dorosłych, dzieci jak i niemowląt. Jest też świetnym ratunkiem dla skóry narażonej na letnie przesuszenie.



Ja Wam mogę powiedzieć, że Mixa, jak i Garnier to są marki, które naprawdę robią rewelacyjne kosmetyki, ja je uwielbiam. Świetnie działają, są skuteczne, multifunkcyjne, a na dodatek mogę ich używać razem z dziećmi, co ułatwia pakowanie na wyjazdy wakacyjne czy po prostu wyjścia gdziekolwiek, a nawet i pielęgnację w domu. Ja bardzo się cieszę i mogę jechać na wakacje !


[wpis reklamowy]