Wiem, wiem, że jest połowa listopada, a ja wam serwuję zdjęciową retrospekcję z października ;). Ale nieważne :). Ostatnio prawie wszystko mi sprzyja. Chodzę cały czas uśmiechnięta (mimo kilku momentów mega wkurzenia), cieszę się sama do siebie, czwartkowe zajęcia zawsze napawają mnie optymizmem, radością i wszystkimi pozytywnymi emocjami haha. Aż się chce chodzić na uczelnię naprawdę! Koniec mojej paplaniny, czas na fotałki.!
 |
| jedzeniowooo, instafood :D |
- robimy spaghetti! Pochwalę się, ale naprawdę wyszło mi wtedy znakomite :) o dziwo!
- szarlotka i kawa z moją Ivo <3
- imprezowy standard: gwiazdki i Sommersby <3
- cudowne ciasto marchewkowe zrobione przez siostrę ;D
- cappuccino w kubku od przyjaciółki ;)
 |
| Impreeeza |
- przygotowania :D
- działo się! z cudownymi z moich rodzinnych stron <3
- kosmetyki <3 CHI, WIBO
- kwiaty.. kocham <3
- YOLO <3
- masakra.. cudem się zmieściłam jak wracałam na 1listopada do domu :)
- nauka, nauka, nauka najprzyjemniejszego przedmiotu francuski! <3
- kamerkowe, jak zawsze jakieś muszą być ;)
- tysiące selfies, dziubki, czyli nic nowego xD i Ivo <3
- spotkanie blogerek w Zamościu <3 najcudowniejsze dziewczyny świata!
Tak się prezentował mniej więcej październik. Nie mogę się już doczekać listopadowego instagrama, bo z tego co już teraz mogę zaobserwować to będzie całkiem spory ;D. Dużo się dzieję i już na chwilę obecną mam masę zdjęć, a jeszcze dwa tygodnie przede mną ;D.
Instagram ---> INDECISEE. :)