Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odżywka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odżywka. Pokaż wszystkie posty

Farmona Radical Hair Clinic Fresh&Volume nawilżająca odżywka do włosów

08 lutego 2026

 
Dzień dobry! I niedziela nam zleciała, kolejna, a zarazem ostatnia przed Ostatkami! Imprezujecie, czy jednak odpoczywacie? Wolicie coś działać, gdzieś pojechać, czy nie robi to Wam większej różnicy? A może macie jakieś fajne i ciekawe plany na Walentynki? Dajcie mi koniecznie znać, z jednej strony potrzebuję inspiracji, z drugiej wiem, że i tak nie mamy czasu na grube świętowanie, bo akurat kolejny tydzień mamy wypełniony w pełni. A potem to już byle do wiosny! Nie mogę się doczekać tego słoneczka, możliwości robienia przyjemnych i długich spacerów bez obawy, że się zmarznie za bardzo. Przywołajmy wiosnę!
A dzisiaj chciałabym Wam zaprezentować recenzję odżywki do włosów! Odżywki, która początkowo wydawała mi się bardzo zwykła, standardowa, w sumie dobrze się stało, że mi się trafiła w ostatnim Pure Beauty, bo tutaj już nie miałam praktycznie żadnej odżywki do włosów, a ja ostatnio odżywki używam bardziej w celu zmiękczenia włosów po szamponie, więc jej używam i... muszę przyznać, że wow! Zapraszam!


Farmona Radical - Hair Clinic
Fresh&Volume nawilżająca odżywka do włosów





Odżywka znajduje się w dość dużym opakowaniu, mamy tutaj niebieską butelkę, która bardzo spasowała mojej córce, jako że jest to jej ulubiony kolor. Odżywka jest dość spora, będzie na pewno wydajna, a w dodatku mamy pompkę, która niesamowicie ułatwia nakładanie i w ogóle używanie. Dla mnie świetne rozwiązanie i zawsze takie wybieram, jeśli mogę. Na opakowaniu mamy wszystkie informacje.
Dodatkowo odżywka też jest niebieska, ku radości mojego dziecka. Konsystencja jest bardzo lekka, nie jest podobna do maski, nie jest zbyt gęsta, dość kremowa i bardzo wygodnie się ją nakłada na włosy. Na szczęście nie spływa z nich i nie ucieka przez palce, więc bardzo fajnie. Pachnie też przyjemnie, a dodatkowo zapach utrzymuje się na włosach.


Tak, jak wspominałam we wstępie, ja ostatnio od odżywek do włosów nie przywiązuje zbyt dużej wagi, uważam, że zazwyczaj są na włosach za krótko, żeby mogły cokolwiek skuteczniejszego zrobić. Ostatnio mam dość twarde włosy po użyciu szamponu, czasem są splątane, więc zależy mi na czymś, co fajnie zmiękczy włosy przed maską. Zazwyczaj trwa to parę sekund. Ale nie w przypadku tej odżywki, tutaj zmieniłam trochę swoją pielęgnację jeśli o to chodzi, przez to, że zauważyłam, że ona daje naprawdę super efekty.
Odżywkę nakładam na mocno odsączone wody, przeczesuję; palcami czy to szczotką, staram się ją wmasować we włosy i zostawiam. W między czasie odkładam kosmetyki, przygotuję sobie następne, tak żeby się czymś zająć, bo ja nie znoszę bezczynności. I ta odżywka naprawdę robi na włosach mega efekty! Świetnie wygładza włosy, zmiękcza je, odżywia i nawilża. Dzięki temu, że jest dłużej na włosach może dłużej podziałać na te włosy i one naprawdę wyglądają dużo lepiej od kiedy używam tej odżywki. 


Ta odżywka zdecydowanie odmieniła moją pielęgnację, jest dłuższa, ale dzięki temu włosy wyglądają lepiej, mniej się łamią, są ładnie nawilżone i odżywione. Wyglądają super, są fajnie odbite od nasady, myślę, że zyskują lekko na objętości - ja jestem zakochana w niej, a wcale nie ma potrzeby nakładania dużej ilości na włosy i trzymania jej pół godziny! Wystarczy 5-10 minut, na szybkie ogarnięcie tego, co się dzieje wokół wanny, a włosy nam za to zdecydowanie podziękują. 
I to nie wszystko, używam tej odżywki u córki i jestem zachwycona efektami, delikatne włosy są super nawilżone i wzmocnione, nie są obciążone czy przetłuszczone. Naprawdę odżywka super się sprawdza i u mnie i u córki, co mi się bardzo podoba!

I jest to odżywka, po której nie spodziewałam się za wiele, chociaż wiem, że Radical ma super kosmetyki, więc mogłam oczekiwać czegoś wow, ale najważniejsze, że się przekonałam. Że mam, że używam i że włosy wyglądają naprawdę dobrze! Polecam!


[produkt otrzymany w ramach współpracy, ale jego recenzja nie była wymagana]

Mysterium odzywka do włosów zniszczonych i farbowanych z czarnuszką

24 września 2025

 
Dzień dobry! Ten tydzień jest szalony, codziennie jestem bardziej zmęczona niż wcześniej, a tak naprawdę dopiero w weekend będzie jazda bez trzymanki, bo robimy urodziny. Nie dość, że mam plany jak zawsze, to jeszcze standardowo moja to-do-list tańczy mi z tyłu głowy i zdecydowanie nie daje o sobie zapomnieć na tyle, że mnie to męczy. Ale mam nadzieję, że jak wysprzątamy jedno miejsce, to będzie mi jakoś łatwiej na sercu i duszy i że reszta jakoś później zgrabniej.
A zgrabniejsza jest tez ostatnio pielęgnacja, cieszę się bardzo, że na to znajduję czas i nie ignoruję tej strefy, która jest tylko moja i tylko dla mnie i wiem, że jest mi bardzo potrzebna. Każdy kolejny box od Pure Beauty przypomina mi o tym, że nie mogę o sobie zapominać. A o włosy każdy lubi dbać i każdemu zależy na dobrym wyglądzie, na tym, żeby był good hair day. I uwaga, jest marka, która może nam w tym pomóc, tylko musimy dać jej szansę - Mysterium! Ostatnio pisałam Wam o szamponie, a dziś będzie o odżywce!


Mysterium odżywka do włosów zniszczonych
i farbowanych z czarnuszką





Odżywka znajduje się w tym samym opakowaniu, co szampon do włosów, jest to duże opakowanie ze wszystkimi najważniejszymi informacjami, które bardzo dobrze leży w dłoni. Nie ma problemu z użytkowaniem, czy z wyciskaniem odżywki na dłoń. Nie mamy tutaj zakrętki, mamy tylko mechanizm z naciskaniem, dzięki czemu z drugiej strony wychodzi 'dziubek', z którego leci odżywka. Butelka się nie zasysa.
Konsystencja odżywki jest taka lekka, nie jest rzadka, ale formułą jest taka delikatna i puszysta. Nie ma potrzeby nakładania dużej ilości na włosy, mimo że ma się takie wrażenie, odżywka bardzo fajnie otula włosy od razu działając i przekazując im wszystkie składniki aktywne. Zapach jest ładny, chociaż bardziej są to dla mnie męskie nuty zapachowe, ale zdecydowanie ten zapach mnie intryguje tak, że aż chce mi się go wąchać - uwielbiam!


Tak, jak wspominałam odżywka ma lekką konsystencję, ale przyjemnie wnika w głąb włosów, w zależności od potrzeb możemy sobie dodać więcej produktu, ale nie ma takiej potrzeby. Ja osobiście uwielbiam teraz mieszać ze sobą różne maski, odżywki i dawać włosom takiego kopa na maksa. Ta odżywka sprawia że włosy od razu stają się miękkie, gładkie i mniej poplątane. Efekty na włosach widać też na wysuszonych włosach, które są bardziej ujarzmione, nawilżone i odżywione, a końcówki są po prostu bardziej wypielęgnowane. 
Odżywka idealnie dopełnia też szampon, moje włosy uwielbiają czarnuszkę i olejek z czarnuszki sprawdza się u nich fenomenalnie. Dlatego ten duet szampon i odżywka marki Mysterium został normalnie stworzony dla nich. Włosy po takim duecie są już wypielęgnowane praktycznie na full. 


Ta odżywka zdecydowanie działa, nawilża i intensywnie regeneruje włosy, sprawia, że wyglądają lepiej, układają się łatwiej i są po prostu zdrowsze. Odżywka pomaga włosom zapobiegać uszkodzeniom, zniszczeniom i rozdwojonym końcówkom. Cały zestaw do włosów, odżywka z szamponem świetnie się dopełniają i uzupełniają, sprawiają, że mamy zadbane włosy, które po prostu ładnie wyglądają i cieszą oko, a takich produktów mi potrzeba. 

Mimo że marka była dla mnie bardzo nieznana, to jest pozytywnie zaskoczona! Marka wie, co robi i jak robić, żeby włosy wyglądały dobrze. Jestem bardzo ciekawa asortymentu i pozostałych produktów do włosów, bo coś czuję, że ta firma może zrewolucjonizować moją pielęgnację. A takich zmian się nie mogę doczekać!

Dajcie znać, czy słyszeliście już o marce, czy też jest to dla Was nowość?


[wpis reklamowy]



Matrix InstaCure Build-a-Bond zestaw do zniszczonych włosów

12 września 2025

 
Dzień dobry! No i zaczęła się jesień, co prawda jeszcze walczę sama ze sobą i nie chowam letnich rzeczy na strych, ale powoli, powoli ten pomysł pojawia mi się z tyłu głowy, co prawda i tak chwilowo nie mam na to czasu, więc musze wygospodarować ten czas, żeby te nasze szafy ogarnąć. To do list jest już zrobiona, teraz tylko muszę się zmusić do działania, bo jest dosyć sporo rzeczy do zrobienia. Ale nie będę przynudzać, czas na kosmetyki!
A kosmetyki mam dzisiaj naprawdę fajne do zaprezentowania! Od kiedy zaczęłam coś robić więcej z włosami to bardzo polubiłam się z marką Matrix, która gównie pojawiała się w salonach fryzjerskich. Była to zawsze dla mnie marka taka z wyższej półki, trochę nieosiągalna, ale zawsze uwielbiałam włosy po fryzjerze. Tym bardziej się cieszę, że mogę mieć te same efekty myjąc włosy w domu, a to oczywiście dzięki Pure Beauty! W tych boxach kosmetycznych znajdują się nie tylko super marki, ale i przydatne produkty, Ten zestaw to produkty miniaturowe, które zabieram ze sobą na wyjazdy i mega się z tego cieszę! Zapraszam do szczegółów!


Marix, InstaCure Build-a-Bond
zestaw do zniszczonych włosów




Tak, jak pisałam powyższy zestaw to kosmetyki miniaturowe, ale to nie oznacza, że są na raz. Każdy kosmetyk ma 50ml pojemności, a w skład zestawu wchodzi: szampon do włosów, odżywka do włosów, a także maska do włosów. Kosmetyki są utrzymane w bardzo przyjemnej kolorystyce, bardzo dziewczęcej. Ciężko jest mi się tutaj odnieść do właściwości opakowań pełnowymiarowych kosmetyków, ale te miniaturki są naprawdę wygodne w użyciu. I od razu powiem, że produkty są na maksa wydajne, myślałam, że te produkty wystarczą mi na maks dwa wyjazdy, a tak naprawdę jeżdżą ze mną na wszystkie wyjazdy i chyba jeszcze na parę ich wezmę albo wykończę je w domu. 



Idziemy z kosmetykami po kolei! Na pierwszy ogień idzie szampon do włosów, posiadam produkt do pierwszego oczyszczania włosów, ale do drugiego oczyszczania zawsze biorę bardziej pielęgnacyjny szampon i taki, który jest w stanie dać coś moim włosom przez te parę sekund, kiedy znajduje się na włosach. 
Ten szampon bardzo fajnie myje włosy i je pielęgnuje, odżywia, nawilża i ujarzmia, co mnie cieszy najbardziej. Szampon nie plącze włosów, nie wysusza ich i nie sprawia, że są niefajne w dotyku. Tutaj mam same pozytywne odczucia. Włosy zostały umyte, skóra głowy uspokojona, ale też bardzo dokładnie oczyszczona. Czuć, że włosy są w fajnym stanie po użyciu, a co najważniejsze świetnie przygotowuje je na kolejne produkty, które już mają dać więcej tym włosom.



Następnym etapem jest odżywka do włosów, zazwyczaj odżywkę trzymam na włosach parę minut, staram się wczesać odżywkę we włosy, kiedy mam większą potrzebę to mieszam odżywkę z innymi produktami. Ta odżywka dodatkowo ujarzmia włosy, wygładza je, delikatnie nawilża i odżywia. Sprawia, że włosy są fajne, miłe i miękkie w dotyku. Ponadto, odżywka pięknie zamyka łuskę włosa, w dotyku czuć, że włosy są pięknie wypielęgnowane, Ta odżywka świetnie się sprawdza!



A na koniec oczywiście wjeżdża maska do włosów, która jest dla mnie mega ważna, bo moje włosy potrzebują dużej ilości pielęgnacji. Z natury kręcone włosy, spuszone i podatne na zniszczenia, więc ja bardzo lubię maski do włosów i bardzo lubię mieć czas na ten etap pielęgnacji! 
Ta maska świetnie się sprawdza, jest idealną wisienką na torcie i ostatnim etapem pielęgnacji. Włosy są dodatkowo wygładzone, zmiękczone, nawilżone i odżywione. Na wyjazdach maska świetnie się sprawdzała, co byłam w stanie zauważyć, bo zawsze jak gdzieś jestem to okrajam pielęgnację i kosmetyki do minimum, bo i tak nie ma na to czasu. A tutaj włosy wyglądały tak samo dobrze, jak w domu przy pełnej pielęgnacji, co jest ekstra!



I chyba już zdradziłam na samym początku, że jestem bardzo zadowolona z całego zestawu ! Ta jak pisałam, j na wyjazdach ograniczam używane kosmetyki do minimum, bo nie chcę marnować wakacji na siedzenie w łazience i powiem Wam, że cały zestaw sprawdza się fenomenalnie. Włosy po użyciu tych trzech produktów wyglądają tak, jak po użyciu wszystkich moich ratunkowych serum. Nie ukrywam jest to mega zaleta i uważam właśnie, że te kosmetyki są naprawdę fajne! Wydaje mi się, że się nie powstrzymam i z wielką chęcią wykończę te kosmetyki w domu, bo robią robotę! Tm bardziej, że teraz będę czekać niecierpliwi na wizytę u fryzjera i keratynowe prostowanie włosów. Dlatego ten zestaw jest naprawdę ekstra, polecam!



[produkt otrzymany w ramach współpracy, ale jego recenzja nie była wymagana]





Garnier Fructis Goodbye Damage odżywka odbudowująca

25 lipca 2025

 
Dzień dobry! W końcu mamy w miarę ładne lato! Zbliża się weekend, zbliżają się i wyjazdy i deadliny - życie, jak się zostawia wszystko na ostatnią chwilę. Mam nadzieję, że teraz będę miała większą motywację, ale powoli, powoli się ogarniam ze wszystkich moich zaległości, co mnie bardzo cieszy, zaczynam sprzątać swoją przestrzeń i dopinam parę spraw do zorganizowania na ostatni guzik, więc sporo rzeczy już mi odpada i niedługo będę się mogła rozkoszować weekendem i wolnymi popołudniami!
Idziemy w temat włosów, bo przydałoby mi się umówić do fryzjera na podcięcie końcówek. Wyobrażacie sobie, żeby coś się miało złego dziać z włosami? Ja nie, jakoś przeraża mnie to, że mogłoby coś się stać, dlatego działam cały czas, kminię, dbam i stosuję przeróżne kosmetyki, żeby te włosy rosły i prezentowały się, jak najlepiej. A nie ukrywam nie jest łatwo, czasem nie ma na to czasu, ale jakoś walczę. Dlatego dzisiaj mamy recenzję odżywki odbudowującej z mojej ulubionej serii Garnier Fructis, goodbye damage!


Garnier Fructis - goodbye damage
Odżywka odbudowująca




Odżywka znajduje się w smukłym opakowaniu, które cały czas stoi na głowie, co zdecydowanie ułatwia nam używanie produktu pod prysznicem czy w wannie, jak i mi przy dzieciach. Odżywka jest utrzymana w kolorach typowych dla całej serii. Mamy tutaj szczelne zamknięcie na zatrzask, z którym nic się nie dzieje przez cały okres użytkowania. Na opakowaniu mamy najważniejsze informacje, myślę, że pod światło mniej więcej zobaczymy zużycie kosmetyku. 
Konsystencja jest fajnie gęsta, nie spływa z włosów, tylko idealnie na nich siedzi wnikając w głąb włosów. Dodatkowo zapach jest oczywiście mega ładny, mi on bardzo odpowiada, jak zresztą cała seria.


Uwielbiam tę odżywkę, jak zresztą i całą serię Goodbye Damage. Nie wiem, jak to możliwe, ale ta seria kosmetyków sprawia, że włosy są naprawdę zdrowsze, mocniejsze i bardziej odporne na uszkodzenia, rozdwajanie się i kruszenie. Nie jestem osobą, która uwierzy w to, że kosmetyki naprawią uszkodzenia, bo jest to niemożliwe  do zrealizowania, ale seria naprawdę sprawia, że włosy są w lepszym stanie, bo pomagają utrzymać włosy w dobrym stanie i chronią je. 
Odżywka sprawia, że włosy są pięknie wygładzone, gładkie, miękkie i cudowne w dotyku. Włosy prezentują się bardzo ładnie i są łatwe w układaniu. odżywka ma super szybkie działanie, stosuję ją czasem na parę minut, a czasem mieszam z maską i jest na głowie dłużej, za każdym razem efekty są tak samo fajne. 
Przy okazji wspomnę, że odżywki stosowałam też u mojej 4letniej córki, która włosy ma podobne do moich, cienkie, puszące się i z tendencją do kręcenia się, ale na szczęście nie są zniszczone, jak moje. Powiem Wam, że odżywka świetnie się u niej sprawdziła na włosach, nie obciążała ich, była lekka i delikatna, a jej włoski były w super stanie. 


Uwielbiam całą serię Goodbye Damage - będę to powtarzać w nieskończoność, ale jeśli mam możliwość stosować też i produkty u mojej córki i jestem zadowolona z efektów, to ja jestem bardzo zadowolona. ta odżywka to strzał w 10, sprawdza się genialnie, włosy są w super stanie po użyciu i musze przyznać, że nie przywiązywałam nigdy dużej wagi do odżywki, ważniejsze dla mnie były maski do włosów, ale ta odżywka jest tak samo świetna, jak maski, działa ekspresowa, więc warto ją mieć pod ręką, a u mnie takie cudeńka pod ręką zawsze mam dzięki Pure Beauty!

Dajcie znać, jak wygląda Wasza pielęgnacja włosów na chwilę obecną? Jest bardzo rozbudowana czy tutaj raczej idziemy w minimalizm? Ja przy moich włosach musze się bardziej postarać, ale na szczęście mam teraz sporo kosmetyków, które bardzo ułatwiają mi te kroki pielęgnacyjne.



[produkt otrzymany w ramach współpracy, ale jego recenzja nie była wymagana]



Bioexilire Essentials, lamelarny szampon i odżywka do włosów

26 listopada 2024


Dzień dobry! Jak się macie? Ja muszę przyznać, że jestem już bardzo w klimacie świątecznym. No nic na to nie poradzę, ale to mnie owładnęło i oszalałam. Kupuję prezenty, myślę o dekoracjach, strojach, ciekawych aktywnościach, które można zrobić z dziećmi. Bardzo mi się chce działać w tym roku i to chyba dlatego, że w ostatnich latach byłam bez życia przez małe dzieci, a teraz jak już jednak są trochę większe to i mi się bardziej chce. No, ale fajnie! Mam nadzieję, że entuzjazm mi nie opadnie i że będziemy działać. Zamierzam też w tym roku wrócić na insta, kalendarz adwentowy już jest z Pure Beauty, więc będzie się coś działo!
A zostając w temacie boxy Pure Beauty mnie ostatnio mega pozytywnie zaskoczyły! A to dlatego, że w jednym boxie trafił się cały zestaw do włosów i to produktów pełnowymiarowych. No wow! Mamy tutaj szampon oraz odżywkę do włosów marki Bioelixire, które są lamelarne. Dla mnie to słowo jest zupełnie nowe i cały zestaw był nowością na moich włosach. Produkty lamelarne to kosmetyki wysoko skoncentrowane, które mają mocne działanie nawilżające i odżywiające.


Bioelixire Essentials
lamelarne szampon i odżywka do włosów




I tak się prezentuje cały nasz zestaw do włosów. Mamy tutaj szampon oraz odżywkę, a czytam, że jest jeszcze jakaś specjalna woda lamelarna, która mnie bardzo ciekawi! Ale na razie skupimy się na bazie do pielęgnacji włosów. Szampon i odżywka znajdują się w takich samych buteleczkach, które są wygodne w użytkowaniu. Mamy zamknięcie na przycisk, z jednej strony naciśniemy to pojawia się otwór, przez który dozujemy produkt. Wszystko tutaj gra, nic się nie zapycha, nie psuje. Oczywiście mamy najważniejsze informacje na opakowaniu.
Kosmetyki są łatwo dostępne, są też w nawet niskich cenach w Internecie, więc nie ma problemu z dostaniem ich. Kosmetyki nie podrażniają skóry głowy, nie zapychają jej i nie powodują szybszego przetłuszczania się skóry, co jest dla mnie mega ważne. Kosmetyki ładnie pachną, dość kosmetycznie, ale ładnie. Jeśli chodzi o konsystencję to należy ona do tych gęstszych, ale nie ma problemu ani z wydobywaniem produktu z butelki, ani z nakładaniem na włosy.


Jak widzimy nasz szampon w głównej mierze ma nam wygładzać włosy, zapobiegać ich puszeniu się. Oczywiście szampon bardzo fajnie oczyszcza skórę głowy. Sprawia, że pory są odblokowane i czuć po prostu, że ta skóra głowy jest w lepszych stanie. Szampon bardzo dobrze pielęgnuje też włosy na długości. Wiadomo, że jest na nich za krótko, żeby miał robić sporo, ale czuć po umyciu, że włosy są w lepszej kondycji. Są mięsiste, takie jakby wypełnione czymś, objętość jest zwiększona i czuć w dłoniach, że włosy są wzmocnione, są bardziej odporne na zniszczenia. Przyznam szczerze, że nigdy nie miałam takiego wrażenia po żadnym produkcie, więc jest to dla mnie coś zdecydowanie nowego. Ale fajnie! Ja się bardzo cieszę, bo lubię dawać moim włosom różnorodność.



Z kolei odżywka domyka łuski włosa i jest idealnym uzupełnieniem szamponu. Ta odżywka mocno wygładza włosy, zapobiega puszeniu się, co jest mega ważne teraz zimą, kiedy włosy lubią się puszyć przez czapki, szaliki i pogodę. Włosy są bardzo ładnie nawilżone, odżywione i zregenerowane. Powiem Wam, że ta odżywka tez uzupełnia ubytki, wypełnia włosy odpowiednimi składnikami, dzięki czemu włosy są mocniejsze i zdrowsze. Wyglądają też fenomenalnie po myciu i tutaj bardzo łatwo goodhairday przy dopilnowaniu całej pielęgnacji. Końcówki też wyglądają bardzo ładnie, no wszystko tutaj wygląda bardzo ładnie i ja jestem zachwycona.
Bardzo łatwo można je potem ułożyć i poddać jakimkolwiek zabiegom stylizacyjnym. 


Ja jestem mega pod wrażeniem tego zestawu. Jest to dość specyficzny zestaw i przy moich włosach na pewno nie do codziennego użycia, ale używając co któreś mycie mogę uzyskać genialne efekty. Przy częstszym stosowaniu w moim przypadku bardzo łatwo o przeproteinowanie włosów, więc musze uważać. Ale tak, jak mówiłam, używanie co któreś mycie powoduje, że włosy wyglądają fenomenalnie i da się to odczuć, że włosy są w fajniejszym stanie po prostu dotykając ich. Taki sposób fajnie się sprawdza na moich świeżo rozjaśnianych włosach, kiedy ta pielęgnacja musi być dużo bardziej wymagająca, więc fajnie!
Co myślicie? Mieliście już kiedyś lamelarne kosmetyki? Może tylko dla mnie to nowość, a tak naprawdę to już istnieje w świecie kosmetycznym od dawna. Dajcie znać!



[ produkt otrzymany w ramach współpracy, ale jego recenzja nie była wymagana]




Ziaja * ananasowy trening skóry * ekspresowa odżywka do włosów z kofeiną

14 października 2024


Dzień dobry! Nowy tydzień, kolejny poniedziałek i można działać! Ja jestem zawsze w poniedziałki naenergetyzowana, lubię nowe początki miesiąca, tygodnia, jak i roku. Dlatego tez już przebieram nóżkami na Nowy Rok, ten czas jest dla mnie magiczny i pozwala mi się zawsze fajnie zdystansować. Ale, wiem że ostatnio bardzo wybiegam w przyszłość, lubię planować i lubię, kiedy coś się dzieje, a teraz mam czas, kiedy dzieje się bardzo dużo - no i ekstra!
A dzisiaj mam dla Was kolejną recenzję! Tym razem będziemy w temacie włosów, bo pamiętajcie, że w Pure Beauty znajdziecie wszystko, co trzeba. Mamy tam pielęgnację idealną do każdej części ciała, więc kompleksowo możemy zadziałać, co jest ogromnym plusem. Tym razem będzie to produkt, który naprawdę wygląda niepozornie i nie spodziewałam się po nim jakoś dużo, ale ostatecznie Ziaja mnie tu bardzo zaskoczyła i to wszystkim! I właściwościami i działaniem, więc ekstra! Przeczytajcie sami!


Ziaja - ananasowy trening skóry głowy - 
ekspresowa odżywka z kofeiną





Ta odżywka znajduje się w dość niepozornym, niewielkim opakowaniu, mimo wszystko całe opakowanie jest bardzo w porządku. Mamy ważne informacje na opakowaniu, tubka jest też bardzo wygodna w użytkowaniu i trzymaniu. Z kolei zamknięcie jest na zatrzask i jest bardzo wytrzymałe. Co najważniejsze, to jest szczelne i samo się raczej nie otworzy. 
Już od otwarcia zwracamy uwagę na specyficzny, ale jaki cudowny zapach! Jest tu zdecydowanie owocowa bomba, która pachnie całkiem długo! Naprawdę zapach jest tak sztos, że nie da się przejść obok niego obojętnie. Konsystencja jak na odżywkę, jest całkiem gęsta, ale na plus. Nie spływa z włosów, a fajnie w nie wnika. Jest też zbita, ale to wszystko składa się na to, że super się zachowuje kiedy już jest nałożona na włosy. 


I tutaj muszę przyznać, że odżywka mimo krótkiego czasu na włosach robi robotę, co jest dla mnie bardzo zaskakujące. Cudownie wygładza, nawilża i ujarzmia nasze pasma. Ta odżywka wnika głęboko we włosy, więc zdecydowanie widać, że dobrze wpływa na nie od wewnątrz. Włosy dzięki niej wyglądają bardzo zdrowo, pięknie błyszczą, są pełne blasku, a i końcówki wyglądają zdrowo i ładnie. Robi wszystko to, co ma robić. Mi się bardzo podoba to, że włosy są potem takie elastyczne i sprężyste.


Bardzo polecam te odżywkę, ona jest taka niepozorna i tania, ale jednak ma fajne działanie. Podoba mi się, że włosy wyglądają dobrze, zdrowo i są takie ujarzmione. Podoba mi się to na tyle, że zaczęłam nakładać te odżywkę na włosy mojej córki. I jestem zachwycona, tak samo i ona! U niej też widzę od razu różnice na plus. Dzięki niej, jej włosy są zdecydowanie bardzo nawilżona i bardziej się błyszczą, a muszę przyznać, że blond cienkie włosy są dość ciężkie do pielęgnacji, ale ta odżywka fajnie się w tym temacie sprawdza. Uwielbiam to :) 


Więc tutaj pełne zaskoczenie! Ta odżywka jest naprawdę genialna! Nie dość, że jest tania, turbo łatwo dostępna, to jeszcze naprawdę działanie jest super. No i ten czarujący zapach, no kocham. 
Dajcie znać, jakie u Was produkty do włosów się ostatnio sprawdzają? A może macie jakieś produkty dedykowane dzieciom? Na to też jestem otwarta i bardzo ciekawa waszych opinii! 



[produkt otrzymany w ramach współpracy, ale jego recenzja nie była wymagana]

Kosmetyki Anwen, Zestaw odżywek PEH
zielona herbata, bez oraz irys

17 grudnia 2023


Dzień dobry! Choroba rozłożyła mnie na dobre i naprawdę czuje się, jak najsłabsze ogniwo w tym domu. Córka prawdopodobnie przynosi wszystkie choroby z przedszkola, na które nawet, nie choruje jakoś bardzo. Zaraża brata, który wszystkie choroby znosi łaskawie, a na szarym, końcu jestem ja. Mama, która nie może wziąć wolnego  i która ledwo zipie od paru dni. Jeśli znacie cokolwiek na poprawę odporności to poprosiłabym o informację!
A dzisiaj zaczynamy recenzję produktów kalendarza adwentowego od Pure Beauty Box. Podsumowanie całego kalendarza oczywiście będzie, ale dzisiaj mogę Wam powiedzieć, że to nie byle jaki kalendarz. Najlepszy kalendarz, jaki miałam i robi cudowne wrażenie. Bo wyobrażacie sobie, że w jednym okienku był cały zestaw trzech odżywek?! No szał! Ale o tym jeszcze napiszę coś więcej, a teraz zapraszam na recenzję! I to recenzję kosmetyków Anwen!


Kosmetyki Anwen
Odżywki do włosów PEH




Wszystkie odżywki znajdują się w ciekawych tak jakby aluminiowych tubkach. Są zabezpieczone sreberkiem, które musimy przebić, jak leki. Można postawić je na zakrętce. Design mi się bardzo podoba. Jest, prosty, bez zbędnych udziwnień, nie ma tu szału, ale to mi się bardzo podoba. Jest to, co ma być, a i tak myślę, że wyróżniają się na tle innych. Najważniejsze informacje są, wszystko co musimy wiedzieć, wiemy, więc super.
Wszystkie odżywki są do siebie zbliżone pod względem właściwości. Zapachy mają idealnie wyważone, nie są zbyt intensywne, ale też nie są delikatne. Czuć idealnie z czym, się ma do czynienia. Konsystencja jest, tez zadowalająca, nie jest za rzadka ani za gęsta. Jest zdecydowanie w sam raz. Nic się nie rozlewa. Te odżywki idealnie wchodzą we włosy, wnikają w nie dogłębnie, co jest super.


Anwen, odżywka nawilżający bez
To mój bezwzględny faworyt jeśli chodzi o zapach, uwielbiam go. Ale ja też uwielbiam bez, więc nie jestem może zbyt obiektywna. Ale zapach jest naprawdę wspaniały. Ta odżywka cudownie nawilża włosy i odbudowuje je. Sprawia, że wyglądają bardzo zdrowo i ładnie. No ja uwielbiam!



Anwen, odżywka Emolientowy irys
Tutaj mamy emolienty, które pachną bardzo ładnie. Nie jestem w stanie przyrównać tego do irysu, bo nie wiem, jak irys pachnie, ale zapach jest ładny i to jest najważniejsze. Ale fajne jest też to, że mamy tutaj olej np. brokułowy, macadamia itd. Ta odżywka jest głównie odpowiedzialna za wygładzenie i uelastycznienie włosów. Dzięki tej odżywce włosy są super sprężyste co się fajnie przekłada na kręconych włosach. Ja widzę u siebie, że te włoski odrastające tak zaczęły mi się kręcić, że wow!



Anwen, odżywka proteinowa zielona herbata 
I na koniec mamy zieloną herbatę! Która w sumie powinna iść na początek, żeby się zgodziła nam pielęgnacja PEH, ale coś mi tutaj nie wyszło, ale pielęgnacja ma być dopasowana do naszych potrzeb, a niekoniecznie ma być stosowana po kolei, bo tak. Ale ja uwielbiam zieloną herbatę i tak samo uwielbiam tę odżywkę. Ta odżywka zawierając proteiny wypełnia nasze włosy powodując, że te włosy stają się cudownie gładkie i takie lejące się. Uwielbiam to, bo u mnie tych protein zawsze brakuje.



I muszę przyznać, że dalej po tylu latach w blogosferze nie ogarniam równowagi PEH na włosach. Nie zagłębiałam się w to, jedyne czego się domyślam to to, że warto dostarczać włosom przeróżnych substancji, nie tylko jednego i tego samego cały czas. Różnorodność, zadbanie o proteiny, emolienty i humektanty sprawią, że włosy mając wszystko, odwdzięczają się wspaniałym wyglądem. Dlatego uważam, że taki gotowy komplet w postaci trzech różnych masek to wspaniale rozwiązanie. Możemy je dowolnie mieszać, używać na zmianę, czasem wedle potrzeb, czy zachciewajek możemy używać tego samego co parę myć. 
Więc uwielbiam patrzeć na takie kosmetyki całościowo, jako na jeden. Bo one używane razem mają najlepsze efekty. I to jest genialne! Dlatego Anwen dziękuję za ten set! Warto go mieć w łazience pod ręką! 


[wpis reklamowy]

The Rituals of Hammam
Szampon i odżywka do mycia włosów

22 października 2023


Dzień dobry! Jak się macie w tę (nie)piękna niedzielę? U nas mimo wszystko, że wczoraj pogoda była wspaniała, tak dzisiaj od rana jest typowa jesienna, deszczowa aura. Mi to nie przeszkadza, ja taką lubię ale jednak w dobie panujących wszędzie chorób, przeziębień, wolałabym już, żeby było w miarę ciepło i żebyśmy wszyscy w końcu wyszli z tych kolejek w przychodni, bo ostatnio bywamy tam dosyć często. No, ale. Trzeba przetrwać i już teraz byle do wiosny.
A dzisiaj mam dla Was jeszcze recenzje dwóch produktów, które wyciągnęłam z kalendarza adwentowego Rituals, oj już bardzo dawno, bo aż dwa lata temu! Jakoś nie było mi po drodze brać tego, zestawu w podróż albo jechaliśmy na za krótko, żebym ja musiała myć włosy i tak ten zestaw leżał, przewalał się z miejsca w miejsce. I w końcu zdecydowałam się używać tego, zestawu po prostu w domu i... Jak myślicie? Jestem zadowolona, czy nie bardzo?


Rituals Cosmetics
The Rituals of Hammam
Szampon i odżywka do włosów




Zestaw składa się z dwóch produktów niepełnowymiarowych, są to niewielkie tubki o pojemności 50 ml, odkrecane za pomocą zakrętki. Nie ma problemu ani z zakręceniem ani z odkręceniem, często pomaga mi córka, jak idzie ze mną myć włosy i mi szykuje i podaje produkty, więc klasa! Bardzo podoba mi się design tych produktów, ciemne opakowania, bardzo eleganckie, no jest to zdecydowanie coś w moim stylu i ja bym mogła mieć wszystkie takie opakowania w łazience. Wszystko mi tutaj pasuje. I nie mam się do czego przyczepić.



Rituals Cosmetics, The Ritual of Hammam, odżywiający szampon do włosów
Szampon ma bardzo przyjemną konsystencję, jest dość gęsta, ale nie glutowata, jest taka jedwabista, aksamitna, bardzo wygodnie myje się nim włosy, bardzo fajnie dociera do wszelkich zakamarków między włosami na skórze głowy, pieni się idealnie w sam raz. Pachnie bardzo ładnie, no super wszystko. 
Po umyciu włosy od razu są miękkie, gładkie, przyjemne w dotyku, nie czuć żeby były obciążone, są naprawdę fajnie dociążone. Nie spodziewałam się takich efektów w sumie po tym szamponie, bo jakoś nie oczekiwałam dużo po tych kosmetykach, a tu szok!



Rituals Cosmetics, The Ritual of Hammam, odżywiająca odżywka do włosów
Z kolei odżywka jest w porządku. Ma bardzo przyjemną konsystencję, która nie spływa z włosów, a ładnie w nie wchodzi i działa na nie od środka w pewnym stopniu. Ale jeśli mam być szczera nie zauważyłam jakichś rewelacyjnych zmian po tej odżywce. Włosy są okej, ale nie są bardziej nawilżone czy odżywione. Brakuje mi tu chyba jakiegoś dodatkowego składnika, którego nie ma w innych kosmetykach, które używam, żeby zauważyć różnicę. 
Nic złego z włosami nie zrobiła, ale ta odzywka okazała się być totalnie obojętna dla moich włosów, była, ale jakby jej nie było. Nic na plus, ale zarazem nic na minus. No tutaj nie wiem, co się zadziało.



Po stosowaniu tego zestawu mam naprawdę ekstra włosy, ale osobiście uważam, że główną robotę odwala tu jednak szampon do włosów. Używałam go solo i z innymi produktami i widzę, że po dodaniu odżywki do pielęgnacji nie ma różnicy, więc odżywka jest bardzo sporym średniakiem, a szkoda, bo szampon zrobił na mnie tak genialne wrażenie, że wow! Więc szampon polecam całym sercem i z każdą odżywką fajnie Wam zagra. 


Ale muszę przyznać, że nie poskładałam w tej marce wielkich nadziei co do produktów do włosów, myślałam, że głównie sprawdza się ich pielęgnacja do ciała, a tu proszę. Pozytywne zaskoczenie. Znacie? 

Matrix Food For Soft
szampon i odżywka nawilżające włosy

06 sierpnia 2023


No witamy, witamy! Co tam u Was słychać? Coś ciekawego, coś fajnego? U nas ostatnio jakaś stagnacja, a i ja mam ciężki czas z dziećmi. Tyle nas czeka w dość krótkim czasie i to wszystko mnie tak stresuje, że nie wyrabiam na zakrętach. No cóż, nie jest łatwo! Nikt nie mówił, że będzie. 
No, a dziś podzielę się z Wami moim włosowym odkryciem, które znalazło się oczywiście w boxie Pure Beauty! Są to kosmetyki od Matrix, które osobiście uwielbiam! Moja dawna fryzjerka pracowała na tych kosmetykach i uwielbiałam ich działanie i wspaniałe zapachy. I wpadł w moje ręce ostatnio zestaw Food for Skin! 

Matrix - Food for Soft -
Intensywnie nawilżające produkty do włosów





Szampon
Szampon ma bardzo fajną konsystencję, jest dość gęsty, ale nie jakoś bardzo zbity. Nie ms problemu z nałożeniem na włosy, czy skórę głowy. Bardzo fajnie się rozprowadza, dzięki czemu dobrze i wygodnie myje się włosy. Zapach jest super! Uwielbiam ten zapach, mogłabym go niuchać i niuchać. 
Szampon świetnie sobie radzi z umyciem włosów. Używam go do drugiego mycia bardziej pielęgnacyjnego. Nie obciąża włosów, nie przetłuszcza ich ani nie skleja, więc tutaj jest bardzo zadowolona. 



Odżywka 
Jeśli chodzi o odżywkę to tutaj znowu wybija się cudowny zapach, taki sam jak i szamponu. No uwielbiam, naprawdę! Konsystencja tej odżywki jest też fajnie konkretna, zbita, gęsta typowo jak na odżywkę, ale tutaj wszystko super współgra ze sobą. 
Odżywka super wnika we włosy i czuć, że cudownie działa od środka. Włosy po zmyciu od razu są miękkie, gładkie i takie fajnie wypełnione. I znowu nie ms obciążenia, nie ms przetłuszczenia czy sklejenia. Rewelacja! 


Cały zestaw
Musze przyznać, że jestem bardzo zadowolona z tego zestawu! Jestem zakochana! Cały zestaw tak fantastycznie pasuje moim włosom, że jestem w szoku. Moje włosy po użyciu są super nawilżone, odżywione. Są rewelacyjnie miękkie, gładkie i cudowne w dotyku. Nie ma obciążenia, włosy nie przetłuszczają się częściej. Są cudownie odbite od nasady, są takie mięsiste, no są cudowne. Naprawdę dawno nie zachwycałam się tak jakimkolwiek efektem na włosach. Myślę, że chętnie skusze się na zakup pełnowymiarowych produktów. Bardzo polecam! 


[produkt otrzymany w ramach współpracy, ale jego recenzja nie była wymagana]

Aloesowy zestaw do pielęgnacji włosów

06 kwietnia 2022

 
Halo, halo dzień dobry! Co tam u Was słychać? Czy wy zdajecie sobie sprawę z tego, że jest już kwiecień? Ostatnio widziałam idealnego mema, w którym ktoś powiedział, że jakoś marca w tym roku nie było i mam zdecydowanie takie samo wrażenie. Nie wiem, kiedy to zlatuje, ale niech leci, niech mija ta straszna pogoda. Dajcie mi wiosnę, lato i dajcie mi w końcu możliwość zrealizowania moich planów, które są zacne!
A dzisiaj mam dla Was wpis dotyczący włosów, szampon i odżywka aloesowe, z Garnier Fructis. Wiecie lub nie, ale ja jestem ogromną fanką aloesu i aloesowych produktów do włosów, zawsze super mi się sprawdzały, więc ciekawe, co tu tym razem się zmaluje!

Garnier Fructis, Aloe Hair Food
Szampon i odżywka nawilżające do włosów suchych i normalnych


Ten zestaw musiałam sobie kupić ze względu na maskę aloesową, którą uwielbiam i która tak rewelacyjnie działa na moje włosy, że stwierdziłam, że ten zestaw to jest zdecydowanie mój must have, który musiałam mieć! Jak możecie się domyślać, to moje oczekiwania wobec tego zestawy były bardzo duże i podchodziłam do nich z takim nastawieniem, że przecież muszą dorównać masce, nie ma innej opcji! Więc ciekawe, jak to się tam sprawdza.

 

Na początku muszę powiedzieć, że te opakowania są takie super, tak mi się podobają, że hej! Są super, wyglądają jak smoothie rzeczywiście, więc już skojarzenia są fajne. Widać ile produktu zostało do końca, wszystkie najważniejsze informacje są na opakowaniach, więc też klasa. Ale mam zastrzeżenie co do zamknięcia. Jakkolwiek jest ono super szczelne, to ja nie jestem w stanie otwierać go, kiedy mam mokre ręce i boję się, że złamię paznokcie. Jest taki mocny zatrzask, że naprawdę trzeba się trochę nasilić, żeby otworzyć, więc ja się nie przejmuję i po prostu odkręcam za każdym razem, żeby nabrać. Co też sprawia, że wylewa mi się zazwyczaj za dużo produktu, ale z tym dajemy sobie radę. 
Konsystencje są bardzo w porządku, szampon jest przeźroczysty, odżywka zabielona i są bardzo rzadkie. Jak w przypadku szamponu to jest okej, to wolałabym zdecydowanie, żeby odżywka była trochę gęstsza, tutaj odżywka leci i leci i się rozlewa strasznie, ale też można się do tego przyzwyczaić w pewnym stopniu.


I jeśli chodzi o najważniejsze, czyli o działanie. 
Szampon dobrze radzi sobie z oczyszczaniem włosów i skóry głowy, ale musze zaznaczyć, że przed tym szamponem, oczyszczam włosy już innym produktem. Produkt nie obciąża włosów i nie sprawia, że są bardziej przetłuszczone. To nie jest szampon, który dodaje objętości i odbija włosy u nasady, on ma całkiem inne zadanie. Wygładza włosy, sprawia, że stają się śliskie, gładkie i bardzo miłe w dotyku. Tak samo odżywka. Jako, że ma bardzo wodnistą i zarazem lekką konsystencję to nie ma możliwości obciążenia. Ale tak samo, jak i szampon, wygładza włosy i sprawia, że są miękkie i super w dotyku. Nie ma też problemu ze zmyciem produktów z włosów. 


Spodziewałam się turbo efektu WOW, co dostałam? Dostałam fajny efekt, ale wow z małych liter. Nie jest to cudna rewelacja na głowie, ale są to produkty, z których ja jestem zadowolona. W połączeniu z innymi produktami dają naprawdę fajne efekty, bo one dbają bardzo o pielęgnację, zdecydowanie nawilżają włosy i sprawiają, że wyglądają super, są lśniące, gładkie i miłe w dotyku. 
Mam mocno kręcone włosy, które teraz susze, żeby szybciej óc przejąć córkę, więc gwarantuję Wam, że mam dobrą szopę na głowie, ale dzięki tym produktom ta szopa jest mniejsza, jest bardziej ujarzmiona i łatwiejsza do ogarnięcia. Włosy po wysuszenia są tak super w dotyku, są tak miłe, gładkie i milusie, że mogłabym je miziać i kiziać na okrągło.
Więc ja jestem zadowolona z tego zestawu, gdybym nie miała wobec niego wysokich wymagań to byłabym naprawdę zachwycona! Dlatego wydaje mi się, że bardzo warto zwrócić uwagę na te produkty przy jakiejś następnej okazji, jak będziecie w drogerii. 

Znacie je? Mieliście inne wersje, dajcie koniecznie znać!