Rzadko kiedy robię wishlisty, ale czas to zmienić. Chcę w końcu wcześniej ogarnąć, co mi jest potrzebne, co mniej, co by się w sumie przydało, ale może zaczekać. Planuję większe i mniejsze wishlisty pokazywać na blogu i je po prostu spełniać. Bo czasem wystarczy coś powiedzieć 'na głos' żeby się spełniło.
Dzisiaj skupię się na Banggood, bo nie oszukujmy się takie rzeczy, pierdoły też są potrzebne, a na takich stronach będą na pewno tańsze niż w Polsce, więc czemu by nie skorzystać, nie przejrzeć i nie podzielić się tym z Wami. Może będziecie w stanie polecić mi jakieś zamienniki lub coś jeszcze poza moimi pomysłami.
Najpierw zacznę od pielęgnacji twarzy, bo o niektórych tych produktach czytam, słyszę co jakiś czas, a zazwyczaj nawet częściej i naprawdę chcę je w końcu sprawdzić na sobie ;). Na pewno pojawi się też coś z makijażu, bo uważam, że tego nigdy nie jest za mało, a tym bardziej matowych pomadek. O swoje włosy dbam zawzięcie już od jakiegoś czasu, więc liczę, że i w tym temacie mam szanse na odkrycie jakiegoś cudeńka. Z kolei paznokcie od zawsze były moją zmorą, ale że zaczynam swoją zabawę z lakierami hybrydowymi to może będzie tam coś, co mi się niezwykle spodoba.
A! I nie obejdzie się też bez akcesoriów .Pędzle zawsze kuszą, jak i przeróżne kosmetyczki czy...
- Luckyfine Peel-Off Blackhead Facial Black Masks (klik), 21,50zł - maska, której wręcz pragnę, nie wygląda to zbyt przyjemnie, ładnie ani fajnie, ale niezwykle satysfkacjonująco, chcę po prostu dobrze oczyścić sobie buzię i wiem, że ta maska mi pomoże.






