Dzień dobry! Jak się macie? Jak Wam lecą święta? U nas jak zawsze się dużo dzieje, a zarazem mało. Ale głównie jeździmy, gościmy się, jemy, a dzieci szaleją i próbujemy je utrzymać w jakichkolwiek ryzach, ale muszę przyznać, że jest coraz ciężej. Ale, odliczam, odliczam do świąt na własnych zasadach, w swoich czterech ścian, tak jak tylko nam się podoba. Chociaż nie ukrywam trochę mnie to przeraża, ale i nie mogę się doczekać!
A dzisiaj chciałabym Wam pokazać płyn micelarny marki Redblocker! Płyn micelarny jest przeznaczony do skóry naczyniowej i skłonnej do podrażnień, czyli takiej mojej. Produkt wydaje się być bardzo niepozorny, ale dla mnie firma Redblocker ma zawsze bardzo obiecujące kosmetyki, a takie obiecujące kosmetyki zawsze znajdziemy w pudełkach z kosmetykami od Pure Beauty. No uwielbiam te pudełka, a już niedługo będę miała dla Was mnóstwo nowości!
Redblocker płyn micelarny
Płyn micelarny znajduje się w dość smukłej buteleczce, która jest cała przeźroczysta, ogólnie dla mnie osobiście ciężko jest cokolwiek przeczytać z opakowania. Co prawda jeśli chodzi o płyn micelarny nie ma tutaj większej filozofii i tak naprawdę zawsze można sobie sprawdzić w Internecie, ale jakoś tak na szybkości wolałabym sprawdzić po prostu na opakowaniu. Mamy bardzo wygodny otwór, z jednej strony się wciska i wtedy wychodzi z drugiej, co mi bardzo odpowiada.
Płyn micelarny ma zwykłą, standardową i wodnistą konsystencję, nie jest ona tłusta ani oleista, jest typowa. Zapach jest bardzo niewyczuwalny, jest na maksa delikatny, co ja uznaję, jako plus.
Ja używam płynu micelarnego na dwa sposoby. Zawsze używam rano do umycia twarzy, wiem że nie do końca tak się powinno robić, ale ja się już przyzwyczaiłam, jest mi tak mega wygodnie, nie widzę, żeby miało to nie służyć mojej skórze, a na dodatek tego płynu micelarnego nie trzeba zmywać z twarzy, więc obstawiam, że tak mogę legalnie robić. Oczywiście używam też do demakijażu, zazwyczaj robię demakijaż pod prysznicem, ale czasem robię to w łazience za pomocą wacików lub lubię sobie doczyścić dodatkowo twarz, kiedy czuję, że coś tam zostało, ewentualnie tusz do rzęs.
Płyn micelarny nie podrażnia ani skóry twarzy ani oczu, jest na maksa łagodny, delikatny, ale oczywiście skuteczny. Rano bardzo fajnie oczyszcza twarz ze wszystkich nocnych zanieczyszczeń, kurz, brudu, jak i sebum, jest super bazą pod poranną pielęgnację, jak i makijaż, który trzyma się ładnie przez cały dzień. Nie powoduje ściągnięcia skóry ani niekomfortowego uczucia. Z demakijażem też sobie fajnie radzi, mamy tutaj ładnie zmyte wszystko, od makijażu twarzy, jak i oczu, robi to sprawnie i konkretnie. Wiadomo parę wacików trzeba zużyć, ale w dalszym ciągu jest to niezły i szybki wynik, a ja lubię szybko! Świetnie sobie radzi też z doczyszczeniem resztek makijażu, szczególnie tuszu do rzęs, jest naprawdę bardzo w porządku.
Jest to bardzo niepozorny produkt, nawet używają wydaje się być takim typowym zwyklaczkiem, nie mamy tutaj opakowania rzucającego się w oczy, tylko mamy prostotę. Ale powiem Wam, że w takim zwyklaczku jest siła, jest skuteczność i jest to, czego ja oczekuję od płynu micelarnego. Świetnie rano oczyszcza skórę i przygotowuje ją na cały dzień, w razie konieczności wieczorem pomoże mi zmyć, jak i domyć wszystko w każdym zakamarku. A tym samym, nie podrażnia i nie uczula, nie powoduje zaczerwienień skóry, fajnie ją ogarnia i uspokaja. Ja jestem naprawdę super zadowolona z tego produktu!
Jest też łatwo dostępny, nie ma problemu z jego zakupem, nie kosztuje też dużo, a i przy okazji jest ładnie wydajny, więc bardzo polecam ;)!
[produkt otrzymany w ramach współpracy, ale jego recenzja nie była wymagana]






















.png)
.png)
.png)
.png)




