Dermedic Sunbrella Ultralekki krem ochronny do twarzy z SPF50

03 maja 2026


Czy Wy widzicie tę piękną pogodę? To palące i grzejące słoneczko? Matko, jak cudownie, jak cieplutko, jak milutko! I sam fakt, że nie trzeba dzieci ubierać w kilka warstw, tylko można wygodnie i szybko zapakować dzieci do samochodu i jechać, a nawet na zwykły spacer muszę pamiętać jedynie o czapkach dla dzieci, a dla mnie o okularach przeciwsłonecznych. Jest bardzo przyjemnie!
A jak już jest przyjemnie to nie zapominajmy o ochronie przeciwsłonecznej! Tym bardziej teraz, na początku, kiedy to słońce bywa najostrzejsze, a także nieprzewidywalne. Nie zauważycie nawet, kiedy opalicie się na czerwono, a wieczorem będzie bolało. Dlatego mam dla Was hit od Dermedic na ten rozpoczynający się sezon! 


Dermedic Sunbrella
ultralekki krem ochronny do twarzy SPF50





Krem ochronny do twarzy Dermedic Sunbrella zamknięty jest w tubce, nie jest ona duża, ale nie powoduje to większych problemów, bo krem jest niesamowicie wydajny. Mamy tutaj mocny krem ochronny, który chroni skórę przed szkodliwym promieniowaniem UVA oraz UVB. Tubka dzięki temu, że stoi na głowie jest bardzo łatwa w użytkowaniu, nie ma problemu z wyciśnięciem kremu z opakowania, a wielkość opakowania sprawia, że zmieści nam się nawet do małej torebki, więc mamy możliwość reaplikować krem w każdej chwili. 
Krem jest biały, dość gęsty, więc na początku musimy się nauczyć odpowiednią ilość.


Krem sprawdza się genialnie, nie ma opcji, że słońce spali nam twarz, jeśli tylko równomiernie nałożymy krem na twarz. Krem sprawia, że skóra cały czas oddycha, nie zapycha się, nie powoduje wysypu wyprysków, a jest chroniona przez cały dzień przed słońcem. Ja tego produktu używam nie tylko na twarz, jeśli tylko mam taką potrzebę posmaruję też i ciało, głównie miejsca widoczne i narażone na promieniowanie słoneczne. A także stosowałam u dzieci (4 i 5 lat). Byłam tak samo zadowolona. Krem nie jest tłusty ani oleisty, nie pozostawia po sobie nie przyjemnego uczucia na dłoniach. 
On nie bieli, nie powoduje żadnego wpływy na makijaż, nic się nie roluje ani nie zmienia swojego koloru czy właściwości, dlatego super sprawdza się rano. Kiedy jesteśmy na zewnątrz, na wakacjach czy na plaży wygodnie można nałożyć ponowną warstwę na skórę, jeśli nie mamy makijażu i jest taka potrzeba. 



Ja jestem bardzo zadowolona, a patrząc na słońce na zewnątrz uważam, że każdy powinien mieć taki krem w torebce, w łazience i gdzieś w zasięgu ręki, żeby po niego sięgnąć. Krem świetnie się sprawdza, nie bieli, nie brudzi, nie koloruje, jest naprawdę super pod makijaż, sprawdza się tak, jak powinien. Chroni przed słońcem i zapewnia bezpieczną i zdrową opaleniznę. Jest super wydajny, wystarczy nam na bardzo długo i na pewno będziecie z niego zadowolone.
A ja się tak cieszę, że ostatnio nie muszę pamiętać o takich podstawowych kosmetykach, jak np. krem ochronny z SPF, Pure Beauty myśli za mnie i zabezpiecza mnie przed każdą zmianą temperatury. Na szczęście mnie to nagłe mocne słońce nie zaskoczyło, bo miałam Sunbrellę. Bardzo polecam!


Pamiętacie o ochronie przeciwsłonecznej? 


[wpis reklamowy]
 

Denko! kwiecień 2026r.

01 maja 2026

 
Dzień dobry! Mamy maj! Szok, ja w to nie wierzę, z miesiąca na miesiąc jestem w coraz większym szoku, że tak szybko mija czas, a ja nie nadążam! A tu już praktycznie lato, pogoda niesamowita, słońce świeci i zaczyna się czuć ciepełko w powietrzu, a jak bardzo mi się to podoba to aż sama w to nie wierzę. Taka ze mnie jesieniara, a naprawdę się cieszę, że jest pogoda i to aż tak wyśmienita!


A jak już mamy kolejny miesiąc, no to musimy też mieć i denko! Kosmetyków zużytych jest coraz więcej, a ja się mega z tego cieszę. Całe szczęście mam coraz więcej czasu i motywacji, żeby korzystać z tych wszystkich kosmetyków, a i mam dużo kobiet dookoła, które lubię, obdarowywać kosmetykami. Aczkolwiek zawsze w denko znajdziecie kosmetyki, które zużyłam ja, i wiem, co mówię i wiem co piszę! A tym razem mamy tutaj naprawdę sporo produktów i mam nadzieję, że znajdziecie coś dla siebie albo traficie na produkt, o którym informacji właśnie potrzebowaliście! 



A jesli chodzi o ulubieńców to mamy tutaj bardzo zacne grono! Zaczniemy od standardu, Alterra, Naturkosmetik szampon nadający połysk, morela-bio i pszenica-bio, czyli szamponu, który u mnie sprawdza się od lat! Te szampony świetnie oczyszczają włosy, jak i skórę głowy, super sprawdza się też do zmywania oleju z włosów i te produkty są w ogóle najlepsze. A ze standardów oczywiście BeBeuaty, waciki kosmetyczne to zdecydowanie moje ulubione waciki, również od lat. Są tanie, dostępne i działają dokładnie tak, jak mają. Kto jeszcze nie zna Ziaja, pasta do głębokiego oczyszczania twarzy przeciw zaskórnikom ten niech jak najszybciej leci do drogerii, ta pasta robi robotę, odmienia wygląd twarzy, sprawia, że jest cudownie oczyszczona, a pasta jest też tania, super wydajna, a co najważniejsze skuteczna. To jest najważniejsze! No, a nie mówiąc o Kimoco Beauty, maski w płachcie to są zdecydowanie jedne z najlepszych masek, są tanie, a na dodatek dostępne i działające - uwielbiam! Tak samo uwielbiam Garnier Skin Naturals, Vitamin C, maska w płachcie, one są tak samo świetne, świetna płachta, idealnie przylegają do twarzy, są super wersje, każdy znajdzie coś dla siebie, a i oczywiście działają, o są świetne!



  • Prosalon, Provitamin B5 and UV filter termoochronny dwufazowy spray do prostowania włosów iron spray - uwielbiam produkty termoochronne, no i pamiętajmy, są też turbo ważne, tym bardziej dla moich rozjaśnianych i prostowanych włosów, nie ma opcji, żebym wysuszyła czy wyprostowała włosy bez użycia termoochrony i Wy też o tym pamiętajcie! A ten spray jest naprawdę przydatny i skuteczny, więc bardzo polecam. 
  • Mond'sub, Glass Skin Effect, maska hydrożelowa w płachcie - kolejna maska w płachcie, która idealnie dołączyła do moich zbiorów kosmetyków, ta maska w płachcie ma przewagę, bo składa się z dwóch części, dzięki czemu  możemy ją idealnie dopasować do naszej twarzy! Konsystencja jest super delikatna, żelowa, chłodzi i bardzo odświeża skórę, a przy okazji nawilża, odżywia i pięknie odmładza skórę! 
  • Ziaja, jeju młoda skóra, tonik do twarzy - wiecie, że ostatnio bardzo pokochałam toniki do twarzy, a szczególnie te w aerozolu, kiedy mam możliwość spryskać twarz dosyć mocno rano, jak i wieczorem jest to mega etap pielęgnacyjny! Mamy tutaj nocne nawilżenie, odżywienie, a także świetne przygotowanie do dalszych kroków pielęgnacyjnych. Bardzo polecam ten tonik!
  • Garnier salicylic PureActive, nawilżająca emulsja oczyszczająca - uwielbiam te emulsje do mycia twarzy, one nie tylko świetnie oczyszczają skórę twarzy, ale i przygotowują ją do dalszej pielęgnacji. Poza tym, świetnie zmywają makijaż z wykorzystaniem odpowiedniej gąbeczki do demakijażu. Nie podrażnia, nie uczula, nie powoduje łzawienia oczy, naprawdę super się sprawdza rano, jak i wieczorem.
  • Radical, trychologiczny peeling enzymatyczny do skóry głowy - jak ja uwielbiam peelingi do skóry głowy, które robią robotę! Nie ma to jak świetne oczyszczenie głowy przed pielęgnacją włosów, włosy od razu lepiej się układają, genialnie wyglądają, a na dodatek są super odbite u nasady i zdecydowanie lepiej rosną!
  • Clarena, Caviar Cream, kawiorowy krem z perłą - A i nie zapominajmy o tym, że kremy do twarzy muszą być super nawilżające i odżywiające. Ten krem z perłą i kawiorem jest naprawdę niczego sobie, super nawilża, odżywia, a także świetnie nadaje się na rano pod makijaż. Krem super się sprawdza.
  • Argan&Goats, olejek arganowy - nie ma nic lepszego niż dobre nawilżenie włosów, a olejowanie to jest zdecydowanie coś, co daje moim włosom wszystko, co najlepsze. Olejowanie odmienia moje włos, a tym bardziej regularne. Ten olejek arganowy cudownie nawilża, odżywia i wygładza włosy.
  • Sence, świąteczne mydełko grające marshmallow - to mydełko przeleżało u mnie dłuższą chwilę, ale nie chciałam, żeby grało mi w pokoju w niewyjaśnionych okolicznościach. Ale jeśli chodzi o dzieci to jest naprawdę świetna opcja, jeśli mamy takie, które nie do końca lubią myć ręce. Gwarantuję, że dzieci zamienią się w czyściochy. 


  • Fluff, superfood, jogurt do ciała malina i migdały - ten jogurt do ciała dla mnie był za słaby pod względem nawilżania i odżywiania skóry, miał fajną konsystencję, ale z kolei dla mnie też zbyt rzadka, potrafiła się rozlać z każdej strony. Myślę, że dla osób mniej wymagających, tych młodszych będzie to przyjemny jogurt.
  • Natur Blanc by Sylveco, pasta do zębów green lime łagodząca nadwrażliwość zębów - ta pasta do zębów jest całkiem w porządku, dobrze myje, odświeża, a także pielęgnuje dziąsła. ja nie mam problemów z nadwrażliwością, dlatego nie potrzebuję aż takiej pasty do zębów, ale ona też nie dawała mi aż takiego odświeżenia, jakie lubię i do jakiego jestem przyzwyczajona. 


I niestety mam też parę produktów, które zostały wyrzucone, nie ze względu na brak działania, ale po prostu przy takiej ilości kosmetyków przeoczę coś, a potem już niestety nie nadają się do używania. Np. Nivelium med, krem dermatologiczny emolient to produkt, który zdecydowanie uratował moje dłonie, On świetnie sobie radził z egzemą, a także ze swędzącą wysypką, bardzo świetny produkt, a na dodatek wydajny i właśnie dlatego muszę go wyrzucić, ale naprawdę jest super produktem i to w użyciu od 1 dnia życia! Z kolei Lorient, bella balsam jest mocno nasycony złotem i drobinkami, które niesamowicie się mienią, ale dla mnie zdecydowanie jest ich za dużo, do tego mocno zbita konsystencja nie była łatwa w użytkowaniu, a ja lubię dość łatwe i proste rozwiązania.


Mamy denko! Tym razem było dość spore, ale to dobrze. Oby było takich jak najwięcej, mam zamiar zużywać i zużywać. Im więcej masek tym lepiej, więc trzymajcie za mnie kciouki, standardowo!


Skincare & Haircare w najlepszych mężach
CeraVe - La Roche-Posay - Vichy

29 kwietnia 2026

No to co !? Mamy majówkę? Czy to już, czy to już czuć w kościach, że zbliża się ten wolny czas, lekko długi weekend i możliwość odpoczynku? Ja go czuję bardzo mocno i ohh, jak bardzo nie mogę się tego doczekać. Co prawda, u nas odpoczynku jako tako nie ma, przy małych bąbelkach, a kiedy jeszcze jest w pobliżu budowa to już w ogóle się dzieje! 
A dzieje się nie tylko na około, ale i w pielęgnacji! Mamy nowe kosmetyki, nowe pomysły, a na dodatek mnóstwo możliwości, żeby działać z rzeczami, które na przykład u nas są problematycznymi. A muszę przyznać, że marki wiodące są bardzo kuszące i niesamowicie się cieszę, że mam coś, czym się mogę bardzo ratować. 



Skincare & Haircare


Nasze trio skupia się głównie na twarzy, ale mamy też niesamowicie kuszący produkt do włosów, bo komu nie zależy na bujnej czuprynie, długich włosach i mocnych, gęstych włosach? Nie dość, że dbamy regularnie o to, żeby nasza cery wyglądały nieskazitelnie, nie zapominajmy o włosach, które również robią mocne wrażenie!


CeraVe nawilżająca emulsja do mycia do skóry suchej i normalnej
Zaczynamy do dobrego oczyszczenia twarzy, które jest podstawą w pielęgnacji twarzy. Ta emulsja doskonale oczyszcza skórę ze wszystkiego, również z makijażu. Za pomocą, gąbeczki do demakijażu super zmyjemy cały makijaż, a twarz będzie nieskazitelna. Emulsja również świetnie sprawdzi się rano, do oczyszczenia z brudu, kurzu czy nadmiaru sebum. Emulsja odbudowuje naturalną barierę ochronną skóry. Emulsja nie tylko skutecznie oczyszcza skórę, ale nawilża ją, odświeża i wspaniale odżywia. Przy okazji, nie podrażnia i nie uczula. 



La Roche-Posay Cicaplast B5+
A jak już mamy dobrze oczyszczoną skórę twarzy, nie zapomnijmy o innych potrzebach naszej skóry. Pamiętajmy, że są kosmetyki, które mocno wspierają regenerację, ukojenie, a także ochronę nasze skóry. Cicaplast B5+ jest idealny, żeby mocno podziałać na skórę. Ten kosmetyk to cudowny balsam kojący, świetnie sprawdzi się u niemowląt, dzieci oraz dorosłych. A jeśli mamy problemy ze skórą to tutaj znajdziemy pomoc, ja korzystam przy egzemie mojego synka i super się sprawdza, jest naprawdę genialnym ratunkiem. Przy okazji działa przy jakichkolwiek zaczerwienieniach.



Dercos Aminexil, R.E.G.E.N. serum wzmacniające i stymulujące włosy
A jak już skórę mamy załatwioną, nie zapominajmy o włosach, a ja o włosy walczę nieprzerwanie od dłuższego czasu. Moje rozjaśnianie włosów źle na nie wpływa, więc staram się utrzymać ich świetną kondycję nie tylko od zewnąt5rz, ale i pomoc od wewnątrz będzie super. A jeśli mamy kosmetyk, który sprawi, że włosy będą szybciej rosły to czemu nie? Tutaj mamy mocno skoncentrowane serum, które redukuje wypadanie włosów, ale i stymuluje wzrost nowych. Serum świetnie wpływa na skórę głowy i mamy tego fantastyczne efekty!



Co myślicie? Co Wam wpadło w oczy? Ja jestem zachwycona, tym bardziej, że marki są wszystkim znajome, więc wiadomo, że możemy się spodziewać tutaj tylko świetnych efektów!


[wpis reklamowy]

Arganove naturalna pomadka nawilżająca do ust kokos - malina

27 kwietnia 2026

 
Dzień dobry! Jak się macie? Co u Was słychać? Dużo się ostatnio działo, dużo emocji, dużo fajnych inicjatyw, a zbliża się Majówka, moja ulubiona przerwa w roku, kiedy wszędzie pachnie grillem, a ja grilla uwielbiam! Pogoda robi się coraz piękniejsza, mam nadzieję, że ten ziąb odejdzie precz i będzie ciepło! Bardzo wyczekuję słońca, ciepła i szybszego zbierania się rano z dziećmi - bez kurtek, bez czapek, a po prostu szybko wskoczyć do samochodu i pojechać dalej. Już niedługo!
A przy okazji! Dzisiaj chciałabym Wam pokazać nowość w mojej kosmetyczce, czyli nawilżający balsam do ust marki Arganove! Pomadka ma świetną kombinację zapachowo smakową, kokos i malina, brzmi wyśmienicie i bardzo smacznie! A co najważniejsze, ma działać - sprawdźmy!

Arganove naturalna pomadka
nawilżająca do ust, kokos & malina





Pomadka znajduje się w standardowym opakowaniu, mamy pomadkę w sztyfcie, róż oraz biel, co od razu kojarzy się z naszym zapachem kokosa i maliny. Pomadka ma opakowanie rzucające się w oczy, ale pod kątem działania i użytkowania jest bardzo wygodna. Nie otwiera się sama, nie zacina się.
Pomadka sama w sobie jest dość zbita, nie rozpuszcza się i na pewno się nie rozpadnie. Wiadomą, czasem z pomadkami bywa różnie, tutaj mamy idealną konsystencję, którą przyjemnie nakłada się na usta. 


Pomadka robi zdecydowanie to, co trzeba. Nałożona na usta sprawia, że wyglądają pięknie, odbijają pięknie światło, połyskują i wydają się być pełniejsze. Pomadka nałożona na usta pięknie je nawilża, odżywia i wnika w ich głąb, ale nie znika z powierzchni ust. Nie trzeba dokładać kolejnych warstw, wystarczy, że się raz nałoży i mamy spokój na dłuższą chwilę ciesząc się pięknym wyglądem ust i pozytywnym działaniem na delikatną skórę ust. 
Pomadka bardzo szybko i skutecznie poprawia wygląd ust, eliminuje wszelki suche skórki, jak i szorstkość. Jest też idealną ochroną przed różnymi czynnikami zewnętrznymi, słońce, wiatr czy jeszcze wiosenny chłód. Nie podrażnia, nie uczula, nie powoduje pieczenia - naprawdę super!


Pomadka sprawdza się genialnie! Kolorystycznie bardzo mi odpowiada, a co najważniejsze bardzo pasuje mi ta konsystencja, czasem jest tak, że pomadki są rzadsze pod wpływem temperatury albo po mocniejszym przyciśnięciu. Tu na szczęście nic takiego się nie dzieje, pomadka nie zmienia się pod wpływem różnych czynników.
Ja jestem z niej bardzo zadowolona, pomadka od razu trafiła do mojej torebki tak, żeby była ciągle pod ręką i jest bardzo często używana. Działa genialnie, pachnie obłędnie, super wpływa na usta, jest łatwo dostępna i korzystnie wychodzi cenowo. Naprawdę super sprawa!

A ja uwielbiam pomadki do ust, uwielbiam, nie jestem za kolorowymi ustami, nie przepadam za malowaniem ust szminkami, więc u mnie pomadek nigdy dość - uwielbiam i sprawdzają się super. A ta od Arganove bardzo mi się spodobała i fajnie nawilża moje usta, co jest dla mnie najważniejsze!
A Wy co wybieracie? Dobrze nawilżone usta, czy jednak stawiacie na mocny kolor?


[wpis sponsorowany]

Pastel Blossom - Pure Beauty Box!

25 kwietnia 2026

 
Dzień dobry! Oj jak dobrze, żre mamy weekend, jak dobrze, że przyszły tydzień będzie krótszy, jak dobrze, że jest jakoś spokojniej. Dobrze, że świeci słońce i dobrze, że jest po prostu dobrze. Jest ciężko, jest męcząco, mnie jak zawsze w weekend łapie przeziębienie, ale wszystko idzie ku dobremu, zbliżamy się do osiągnięcia naszego celu, mimo, że jeszcze dużo przed nami, to pierwszy raz czuję, że jest bliżej niż dalej. I jakoś tak lżej, i jakoś tak lepiej i przyjemniej.
A lepiej i przyjemniej jest też zawsze, kiedy nadchodzi nowe pudełko Pure Beauty! Mamy tutaj box, wypełniony cudownymi kosmetykami, wypełniony pielęgnacją, ale i kolorówką. 


Zresztą spójrzcie tylko na wygląd tego boxa, jest przepiękny, ten odcień, ten róż, te kwiaty, no jest to taki mój vibe, że szok! Uwielbiam to, że te boxy są tak przygotowane od początku do końca, mamy tutaj piękno z zewnątrz, a w środku jeszcze cudowniejsze kosmetyki. Ja uwielbiam, mamy tutaj podstawowe kosmetyki, które przydadzą się każdemu, mamy też wyjątkowe i unikatowe, na które może i bym się nie zdecydowała z różnych względów, ale już jestem pod wrażeniem i ohh, wow!
Zerknijcie sami na zawartość tego boxa, jest rewelka!
 


IUNO COSMETICS pędzel do różu 04
A nowy pędzel mi się bardzo przyda, ostatnio miałam pędzelki do brwi i do cieni i muszę przyznać, że wow! A ten pędzelek jest tak miły, miękki i na dodatek wegański! Te pędzle są profesjonalne, wykonane z wysokiej jakości, co zapewnia precyzyjną i komfortową aplikację kosmetyków. Włosie jest miękkie i sprężyste, I dzięki czemu równomiernie rozprowadza produkt, nie podrażnia skóry, a wykończenie makijażu jest naturalne i estetyczne. Pędzle nie wchłaniają kosmetyków, umożliwiają łatwe blendowanie, jak i budowanie intensywności.
lub: pędzel do pudru 01, pędzel do konturowania 02, paleta cieni 301, 302 lub 304



GOLDEN ROSE FLASH LIGHT COLORED MASCARA kolorowy tusz do rzęs
A tutaj mamy odrobinę szaleństwa, tusz jest kolorowy, a ja mam wersję turkusową, która robi wrażenie wow! Mamy tutaj intensywny pigment, który nada wyrazisty odcień, może być stosowany sam albo jako kolorowa dodatkowa warstwa tuszu. Mamy tutaj trwałą formułę i specjalnie zaprojektowaną szczoteczkę, która precyzyjnie rozdziela, wydłuża i podkreśla je przez wiele godzin!



EFEKTIMA GOLD&COLLAGEN hydrożelowa płatki pod oczy zmarszczki & zmęczona skóra
Ojj, jak ja uwielbiam hydrożelowa płatki pod oczy, a te marki Efektima są moimi ulubionymi! Mam wrażenie, że jest to też pierwsza marka, której takie płatki używałam, więc sentyment gra tu też ogromną rolę. Te z kolagenem, złotem i kwasem hialuronowym cudownie nawilżają i wygładzają drobne zmarszczki redukując oznaki zmęczenia. Poza tym, zmniejszą cienie i opuchliznę, a także przywrócą skórze świeży i promienny wygląd. 
A recenzji tych i innych płatków możecie przeczytać u mnie dużo na blogu!



ARGANOVE naturalna pomadka nawilżająca do ust, kokos - malina
I nie zapominajmy o podstawowej pielęgnacji, a u mnie balsamy do ust są zawsze bardzo potrzebne! Uwielbiam pomadki nawilżające, uwielbiam mieć po jednej pomadce w każdej torebce, więc możecie się domyśleć, że i tak pomadka trafiła od razu do jednej kieszeni. Mamy tutaj lekkość, nawilżenie i odżywienie, dzięki czemu pomadka cudownie eliminuje szorstkość i suchość, a przy okazji mamy zapewnioną ochronę przed słońcem, wiatrem i mrozem. 
lub: naturalna pomadka regenerująca do ust - mango marakuja



BIOTANIQE PROFESSIONAL KOREAN RITUAL zabieg do stóp aloesowo-hialuronowy nawilżający
Ohh i przyszedł czas na ratunek na stopy, ratunek błyskawiczny, natychmiastowy i skuteczny, a takie lubię najbardziej! Ten zabieg do stóp jest w formie skarpetek nasączonych koreańską pielęgnacją. Formułą zawiera aloes, kwas hialuronowy, a także mocznik, dzięki czemu mamy zagwarantowane intensywne nawilżenie, wygładzanie, a także przywrócenie miękkości, jak i komfortu. W tym roku, bardzo dużo się dzieje u mnie imprez oraz wyjazdów, więc przed zbliżającym się pierwszym panieńskim na pewno użyję tego produktu!



ARGANOVE dezodorant mineralny ałunowy sensualny roll-on
A tutaj mamy inną wersję dezodorantu mineralnego, o którym ostatnio Wam pisałam! Tym razem mamy wersję sensual, która skutecznie neutralizuje nieprzyjemny zapach, tym samym nie blokuje naturalnego procesu pocenia się. Mamy tutaj formułę z ałunem i olejem arganowym, która łagodzi, pielęgnuje i zapewnia długotrwałe uczucie świeżości. Zapach jest piękny i zmysłowy, a o to właśnie chodzi w dezodorantach! 



HAIRY TALE COSMETICS FLYLIGHT BABASSU lekka odżywka emolientowa
I przyszedł czas na fenomenalną markę Hairy Tale Cosmetics, stworzona przez osobę, która była jedną z nas, blogerkę, znam też twórczynię, więc tym bardziej mi miło, że mam możliwość używać jej produkty. Ta odżywka, emolientowa z masłem babassu wygładzi włosy, a także będzie chronić je przed utratą wilgoci, przy okazji zmiękczy włosy, ułatwi rozczesywanie, a i nada zdrowy połysk bez efektu obciążenia. Jest idealna dla włosów, które potrzebują lekkości, gładkości i ochrony. Uwielbiam i nie mogę się doczekać!
lub: Hairy Tale Cosmetics, wcierka stymulująca wasabi



RADICAL extra świeżość suchy szampon do włosów przetłuszczających się
Ale ale, każda z nas uwielbiam mieć dobrze wypielęgnowane włosy, jak i czas na tę wieloetapową pielęgnację. Ale wiadomo, każda z nas ma chwile słabości, dni w biegu, kiedy nie mamy możliwości usiąść, więc i czasem jest ciężko mieć włosy w stanie idealnym codziennie. Ja z moją dwójką małych szkrabów mam takich dni bardzo wiele, więc suchy szampon okazuje się być bardzo przydatny! Ten odświeża włosy bez użycia wody, pochłania nadmiar sebum i nadaje im lekkości, jak i objętości. Mamy kilka wersji suchego szamponu w zależności od potrzeb, ale włosy będą zawsze świeże i zadbane!
lub: suchy szampon do włosów cienkich i delikatnych, suchy szampon do włosów zniszczonych i osłabionych



VIANEK płyn micelarny AURA
A nasza skóra też powinna być zadbana i to każdego dnia, tutaj nie powinniśmy pozwalać sobie na słabsze dni, bo jednak na twarzy widać od razu bardziej zabiegany dzień. Więc z pomocą przychodzi nam marka Vianek i płyn micelarny, który skutecznie usuwa makijaż i zanieczyszczenia bez naruszenia bariery hydrolipidowej. Formuła jest bardzo delikatna, dzięki kwasowi hialuronowemu, płyn ukoi, odświeży, ale i pozostawi skórę czystą, miękką i komfortową. Świetna sprawa, nie mogę się doczekać!



ZIAJA BALTIC HOME SPA FIT serum nawilżające do ciała
A pielęgnując ciało nie zapominajmy o skórze, która już niedługo będzie wymagała specjalnej troski, kiedy będzie narażona na działanie promieni słonecznych. Formułą jest mocno skoncentrowana, mamy tutaj serum, które ujędrni i zwiększy elastyczność skóry. Serum wzbogacone jest o krzem oraz kwas algowy, dzięki czemu skóra będzie znacząco wygładzona, a jej sprężystość poprawiona, oczywiście nawilżenie jest tutaj cały czas na genialnym poziomie. Mamy przyjemny zapach, co świetnie sprawdzi się w domowych rytuałach SPA. 



DERMEDIC SUNBRELLA ultralekki krem ochronny SPF 50+
A jak już mowa o wakacjach i o promieniach słonecznych, mamy też krem ochronny z mocnym SPF! A wiemy już, że Dermedic i krem Sunbrella to świetny wybór na wakacje! Opakowanie jest niewielkie, ale w środku kryje się skuteczny produkt, który zdecydowanie wygrywa ze słońcem. Krem chroni przed promieniowaniem UVA i UVB, widzialnym, jak i podczerwonym, a przy okazji wzmacnia naczynia, działa przeciwrumieniowo i łagodząco. To wszystko sprawia, że nasza skóra jest bezpieczna i komfortowa w słońcu. Bosko! Jestem gotowa na wakacje ;)


Cały box jest wypełniony takimi kosmetykami, że aż się chce ich używać, aż chce się jechać na wakacje albo zaszyć w łazience na długie godziny i oddać się relaksowi domowego SPA, ja bardzo uwielbiam takie chwile spokoju, ale niestety mam ich niewiele! Ale jestem gotowa, jak tylko nadarzy się okazja będę testować, a zaraz potem recenzować! Fajnie!


[wpis reklamowy]