Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cellulit. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cellulit. Pokaż wszystkie posty

Synchrocell dermokosmetyk do walki z cellulitem

31 maja 2018


No hej! Co tam u Was słychać? Przed nami długi weekend, więc dawajcie znać czy macie coś w planach! Ja w końcu wezmę się za ogarnianie wszystkiego i sprzątanie materiałów po tym roku szkolnym no i czas się ogarnąć. Powiem Wam, że coraz więcej planów, coraz więcej ogarniania i planowania i mega mi się to podoba. Myślę, że niedługo coś tam będę mogła Wam zdradzić i będą nowe rodzaje wpisów, myślę, że na pewno części z Was się one spodobają i uznacie je za przydatne. Btw. jestem już po drugim keratynowym prostowaniu włosów i dalej czaję się, żeby napisać dla Was wpis na ten temat, więc jeśli macie jakieś pytania to dawajcie znać!
Dzisiaj będziecie mogli przeczytać recenzję produktu, idealnego do stosowania przed wakacjami, bo mowa tu o kremie marki Synchrocell do pielęgnacji ciała, który ma zwalczyć cellulit, a także przy okazji uczucie "ciężkich nóg". Tego drugiego nie sprawdziłam, bo nie mam z tym problemu, więc jak coś to poczytacie głównie o cellulicie dzisiaj.

Synchrocell, krem do pielęgnacji ciała i masażu,
cellulit, uczucie "ciężkich nóg"


Krem ma za zadanie wygładzić okolice skóry dotkniętych cellulitem, poprawić mikrokrążenie oraz odprowadzić limfy. Ma działanie przeciwzapalne i przeciwobrzękowe, likwiduje uczucie "ciężkich nóg". Poza tym, krem nie zawiera kofeiny, więc może być stosowany przez kobiety w ciąży (po 3 miesiącu).
Opatentowana formuła ACEDIOSMIN to połączenia diosminy, acetyglukozaminy i kwasu glukurowego z wielośrodkowym działaniem i odżywieniem skóry. Substancje te chronią mikrokrążenie i stymulują wzajemną wymianę składników odżywczych. Zastosowana technologia oleosomowa pozwala na wydłużenie czasu działania preparatu oraz uwalniania substancji aktywnie działających w docelowym miejscu.

Skład: Aqua (Water), PPG-15 Stearyl Ether, Glycerin, Steareth-2, Dimethicone, Cetearyl Alcohol, Steareth-21, Stearic Acid, Propylene Glycol, Cetearyl Ethylhexanoate, Diosmine, Sodium Glucuronolactone, Acetyl Glucosamine, Escin, Lecithin, Tocopheryl Acetate, Benzyl PCA, Cetearyl Glucoside, Polyacrylamide, Alcohol, C13-14 Isoparaffin, Sodium Hydroxide, Disodium EDTA, Laureth-7, Phenoxyethanol, PHT, Parfum (Fragrance).
Składniki aktywne: escyna, diosmina, kwasglukuronowy, acetyglukozamina

Sposób użycia, w zależności od potrzeb:
lekki cellulit (1 i 2 stadium) - stosować raz dziennie do całkowitego wchłonięcia
wyraźny cellulit (3 i 4 stadium) - stosować dwa razy dziennie; rano i wieczorem wmasowywać w skórę ciała objętą cellulitem i pozostawić do całkowitego wchłonięcia
ciężki i zmęczone nogi - stosować raz dziennie przed snem
leczenie dermatologiczno - kosmetyczne - stosować raz dziennie przez 10 dni przed planowanym zabiegiem mezoterapii igłowej, jako środek wspomagający, stosować również dwa razy dziennie po zabiegu przez co najmniej 45 dni.


Krem znajduje się w estetycznej prostej tubce z niewielką ilością napisów. Po polsku nic tam nie znajdziecie, a po angielsku i tak za wiele nie ma; same ogólniki, które za wiele Wam nie powiedzą. Obstawiam, że większość rzeczy znajduje się na kartonowym opakowaniu, ale niestety za szybko się go pozbyłam, więc tego Wam nie powiem. Za to w Internecie znajdziecie wszystkie najważniejsze informacje, jakie powinny Was interesować. Tubka zakręcana jest na nakrętkę i czuć, że przy zakręcaniu powietrze zostaje zassane, więc samo się raczej na pewno nie otworzy.
Krem ma typową konsystencję dla balsamów, nie jest ani za gęsty ani za rzadki, ale za to czuć, że jest fajnie lekki i bardzo szybko się go rozsmarowuje. Krem nie pozostawia po sobie tłustego filmu i w miarę szybko można się ubrać nie martwiąc się o to, że się do czegoś przykleicie.
Jeżeli chodzi o zapach, to bardzo dużo osób narzeka na niego w Internecie. Myślałam, że będę miała z nim problem, ale okazało się, że nie jest taki straszny. Nie pachnie fiołkami, jest w miarę mocny, ostry i intensywny, bardziej kojarzy mi się z lekami, ale nie utrzymuje się długo na skórze i nie jest wyczuwalny, więc da się przeżyć.


Jeżeli chodzi o efekty. Jak pisałam wyżej, stosuję go głównie na cellulit na udach. Co zauważyłam po kilku miesiącach stosowania? Skóra na pewno została ujędrniona, jest bardzo gładka i miła w dotyku i wygląda coraz lepiej. Wiadomo, że cellulit całkowicie nie zniknął, ale teraz trzeba się go dopatrywać i doszukiwać, żeby go dostrzec. Wiadomo, że nie jest to magiczny krem, który może zdziałać cuda sam, na pewno wypada trzymać dobrą dietę i regularnie się ruszać, wtedy krem może naprawdę Wam dodatkowo wzmocnić rezultaty i pomóc utrzymać te efekty jak najdłużej.

Ogólnie jestem zadowolona z tego produktu, myślę, że na skórze bardziej dotkniętej cellulitem efekty mogą być dużo bardziej widoczne! Według mnie jest to profesjonalny kosmetyk, który pomoże Wam pozbyć się problemu i sprawi, że Wasza skóra będzie pięknie wyglądać! Do wakacji jeszcze miesiąc, więc akurat przez miesiąc możecie dużo z tym kremem ;).


Lirene DermoProgram
Antycellulitowa mezoterapia

17 stycznia 2017


Ostatnio jestem bardzo cienka w pisaniu postów. Tą recenzje, która dzisiaj będziecie mogli przeczytać pisałam wczoraj cały dzień. Już odczuwam przemęczenie organizmu i niezmiernie się ciesze, że w czwartek będę w domu! Jeszcze tylko trzy dni do pacy, szybko zleci i będzie super! Odpocznę, posiedzę z rodzinką i od razu będzie lepiej. Nie mogę się już doczekać wiosny! Lubię zimę, ale w małych ilościach i na krócej, chce już schować kurtkę, zakładać trampki i kiecki. Tak, to moje małe marzenie na chwilę obecną.
Przechodząc już do recenzji, dzisiaj będzie o produkcie walczącym z kilogramami, centymetrami i cellulitem, Lirene Antycellulitowa mezoterapia określana jako przełom w walce z cellulitem!

Lirene DermoProgram
Antycellulitowa mezoterapia


Cena: 29,90zł
Pojemność: 200ml
szczegóły tutaj

remodelator sylwetki
reduktor cellulitu i tkanki tłuszczowej

Od producenta: Absolutny przełom w wale z cellulitem! Składnik aktywny Cellu Out aktywuje proces spalania tkanki tłuszczowej.
Cellu Out został stworzony w odpowiedzi na najnowsze badania nad adipocytami - komórkami znajdującymi się w skórze, które magazynuje tłuszcz. Jego rewolucyjne działanie polega na przekształceniu nieaktywnych adipocytów białych w aktywne adipocyty beżowej, spalające tłuszcz.
Adipocyty białe - które stanowią główny magazyn tłuszczu w naszym organizmie
adipocyty beżowe - mogące przyjmować 2 formy: aktywną, przyspieszając spalanie tłuszczu oraz nieaktywną, magazynując tłuszcz.
Slim Pro zawiera składnik pochodzenia morskiego - wyciąg z alg Tisochrysis lutea, który zwiększa temperaturę skóry, aktywując proces odpowiedzialny za termogenezę (spalanie tłuszczu).

Pierwsze efekty redukcji cellulitu widoczne są już po 1 tygodniu stosowania! 100% Probantek potwierdziło, że stosowanie Remodelatora Sylwetki jest przyjemnością!

Stosowanie: Aplikować codziennie rano i wieczorem. rozprowadzić na skórze ze szczególny uwzględnieniem miejsc z nadmiarem tkanki tłuszczowej.

Skład: Aqua (Water), Isopropyl Palmitate, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Isohexadecane, Dimethicone, Pentaerythritl Distearate, Ceteareth-20, Cetearyl Alcohol, Sodium Polyacrylate, Butyrosermum parkii (Shea Butter), Plankton Extract BHA, Tocopherol, Phenoxyethanol, Methylparaben, Diazolidinyl Urea, Propylparaben, Butylparaben, Ethylparaben, Parfum (Fragrance), limonene, Linalool.

Soraya, Body Diet24
serum do ciała antycellulit i wyszczuplanie

31 maja 2015


I właśnie tak weekend się kończy. Mam nadzieję, że jak jestem w Nisku to czas mi zlatuje najszybciej jak się da - masakra. Ale to był udany weekend, wierze że się zregenerowałam przed sesją i że będzie ideolo, Jeszcze co prawda trzy dni zajęć, ale to już nic ciekawego się nie dzieje, poza zaliczeniem z niemieckiego, ale to też. Chyba pierwszy raz się w ogóle nie stresuje przed tym wszystkim aż dziwnie, że tak lajtowo do tego podchodzę. Dobrze jest, za ponad trzy tygodnie będę już po sesji, będę mieć wakacje i będzie super. A jak na razie moje myśli krążą wokół środy (impreza) i soboty (Festiwal Kolorów) - idealna rozrywka przed egzaminami.
Zapraszam na balsam/serum do ciała, przydatne (albo i nie) przed okresem wakacyjnym! :)

Soraya, Body Diet24
Serum do Ciała Antycellulit i wyszczuplanie

Cena: ok. 14zł
Pojemność: 200ml

Od producenta: Serum Body Diet24 to kosmetyk do pielęgnacji całego ciała, przeznaczony dla osób, które chcą walczyć z problemem nadmiernej tkanki tłuszczowej oraz "pomarańczowej skórki". Formuła z efektem chlodzenia oparta na technologii kosmetycznej liposukcji wykorzystuje nowatorskie składniki aktywne, by ograniczyć komórkom tłuszczowym kalorie i pobudzać je do spalania tłuszczu 24 godziny na dobę w każdej sytuacji!
*Fat Burener – aktywuje procesy spalania tłuszczu w komórkach podczas spoczynku, czy snu oraz podczas stresu i wysiłku. Oznacza to, że komórki spalają tłuszcz non-stop.

*Adipobloker – hamuje adipogenezę, czyli dojrzewanie komórek tłuszczowych, zapobiegając wzrostowi ich liczebności.
*Dieta komórkowa - blokuje wchłanianie glukozy do komórek tłuszczowych, dzięki czemu ogranicza im kalorie i hamuje proces powstawania nowych trójglicerydów po posiłku.

*Kofeina + L-karnityna + guarana - pobudzają krążenie, stymulują procesy spalania tłuszczu i ograniczają procesy jego magazynowania.

Potwierdzony efekty: 83% - redukcja cellulitu // 92% - polepszenie nawilżenia skóry // 92% - poprawa jędrności i sprężystości skóry // Zmniejszenie obwodu ud - nawet o 2 cm.

Skład: Aqua, Ethylhexyl Stearate, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Dimethicone, Glyceryl Stearate, Glyceryl Stearate Citrate, Tocopheryl Acetate, Centella Asiatica Extract, Equisetum Arvense Extract, Paullinia Cupana Seed Extract, Caffeine, Carnitine, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate Fisetin, Raspberry Ketone, Ascorbic Acid, Propylene Glycol, Menthol, Tetrahydroxypropyl Ethylenediamine, Carbomer, Xanthan Gum, Disodium EDTA, Disodium Phosphate, Propanediol, PEG-8, DMDM Hydantoin, Methylparaben, Propylparaben, Parfum Citral, Linalool, Limonene, Butylphenyl, Methylpropional, Benzyl Salicylate, CI 16255, CI 19140, CI 42090 

Szczerze jakoś nie do końca wierzę w te wszystkie cudowny balsamy, kremy, które nie dość, że nas wyczszuplą to jeszcze pomogą w pozbyciu się cellulitu. Dla mnie to magia, w którą nie wierzę, ale dobrze jest mieć coś, co może w jakimś tam stopniu przyspieszy pożądany efekt. Czemu nie.

Venus Sorbet nawilżający do ciała
kofeina i guarana

04 maja 2015


Nowy tydzień, nowy miesiąc, a ja już nie ogarniam haha. Jakoś to studenckie życie mnie złapało dopiero teraz w takim wymiarze, ale w sumie spoko, nie narzekam, bo na zajęcia wstaję, jeszcze wracam po imprezach i kończę pracę domową... szaleństwo, wszystko naraz ;). Polecam studiowanie, studiowanie jest fajne ;). Pogoda jest idealna do piwkowania, grillowania, więc nic tylko korzystać ;). Przy okazji mojego szczęśliwego wywodu na temat wolnego czasu i ogarniania, to życzę wszystkim Maturzystom powodzenia na maturze! :)
A dziś zapraszam na kolejny balsam - sorbet od Venus! :)


Venus Sorbet nawilżający do ciała
Kofeina i Guarana


Cena: ok. 11zł
Pojemność: 200ml

Od producenta: Wnika w głąb tkanek działając bezpośrednio w miejscu powstawania. Zmniejsza efekt skórki pomarańczowej. Wspomaga redukcje cellulitu. Zapewnia długotrwałe nawilżenie. Wygładza nierówności i poprawia sprężystość skóry. Lekka przyjemna konsystencja i orzeźwiający zapach owoców.  Szybko się wchłania, wydajny w stosowaniu.

Sposób użycia: Niewielka ilość sorbetu nanieść na skórę z cellulitem (brzuch, uda, pośladki) i delikatnie wmasować kulistymi ruchami. Dla wzmocnienia efektu działania masować miejsca zmienione parę minut, Po użyciu umyć ręce. Do użytku zewnętrznego.
Uwaga! Ze względu na rozgrzewające działanie kapsaicyny może powodować przemijające uczucie ciepła i zaczerwienienia w miejscu użyciu.

Skład: Aqua, Glycerin, Cyclopentasiloxane, Phenoxyethanol, Carbomer, Caffeine, Butylene Glycol, Camellia Sinensis Leaf Extract, Parfum, Propylene Glycol, Paullinia Cupana Fruit Extract, Ethylhexylglycerin, Xanthan Gum, Sodium Hydroxide, Tocopheryl Acetate, Capsicum Frutescens Fruit Extract, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, ci 14700.



Kolejny krem antycellulitowy, ale tym razem niby z efektem ciepła i rozgrzewania.

Lipcowo sieprniowe Denko!

31 sierpnia 2012

Jak zapowiadałam w ostatniej notce, tak też dziś oficjalnie zaczynam z projektem Denko ;). Fajnie jest mieć taką kontrolę nad tym, co posiadam i co chwile siedzi mi w głowie myśl, że mam już tego tyle, że naprawdę nie potrzebuję odwiedzić drogerii. A to dobrze nie tylko dla mnie, ale i dla mojego portfela :D.

No to zaczynamy :)

  • CelluOff Suplement Diety - kapsułki w walce z cellulitem. Przy sobie mam zużytych 4 całe listki, mimo iż powinnam ich zużyć więcej, ale częste wyjazdy, wakacje, zabiegany tryb życia spowodowały, że zapominałam ich brać ze sobą, czy w ogóle przyjmować. Chwilowo jestem chora i faszeruje się w ogóle innymi rzeczami, więc one czekaja na moje lepsze samopoczucie. Powiem Wam, że nawet ta przerwa nie sprawia, że cellulit, który zniknął wraca, a ja się coraz brdziej upewniam w moim przekonaniu, że Polecam je każdemu :). Przynajmniej wiem, że nie będę bała się ich odstawić, jak mi się już kończą, ponieważ efekty są naprawdę widoczne.
  • Tołpa tonik nawilżający - mój tonik numero UNO, jak narazie, jaki w ogóle kiedykolwiek używałam. Jest genialny, delikatny, a działa jak marzenie. Nie tylko do oczyszczenia twarzy z zanieczyszczeń, ale też z końcówką makijażu radzi sobie świetnie. Mega wygodny w użyciu i nawet ciężko jest mi się rozstawać z pustym opakowaniem ^^. Ale jak zużyje moje dotychczasowe kosmetyki, na 100% do niego wrócę! Polecam! 
  • Nailty zmywacz do paznokci - wszystkim znany i prawie przez wszystkich lubiany. Chyba nie muszę Wam go przedstawiać, ponieważ jest jedyny w swoim rodzaju, starcza mi na długo i nie zamierzam z niego zrezygnować. Oj nie nie! ;)) Korzystałam już z wielu zmywaczy i ten naprawdę jest idealny. Nie dość, że tani, łatwo dostępny, starcza na bardzo długo, wydajny, ładny ma zapach to i najważniejsze.. zmywa u mnie lakier bardzo dokładnie. Buteleczka leci, jedna za drugą ;D.
  • Soraya MakeUpSceniczny - używałam tego podkładu bardzo długo wierząc iz jest to mój podkład idealny. Tak, ja już tak mam, że jeżeli w coś wierzę to tak jest i koniec kropka. Az nagle przejrzałam na oczy (a dokładniej kiedy zaczęłam używać fluidów z Lirene). Krycie miał okej, ja tam nie potrzebuję jakiegoś mega dobrego zamaskowywania (bo nie mam czego - Alleluja), aczkolwiek z twarzy znikał po 3-4godzinach (a mi to zbytnio nie przeszkadzało, bo puder miałam zawsze przy sobie i róż, a wtedy jego ubytku nie było widać). Z matowieniem na smaym początku radził sobie bardzo dobrze, aczkolwiek z czasem moja skóra się chyba do niego przyzwyczaiła i świeciłam się już po nałożeniu go. Plusy miał takie, ż eposiadał SPF 10 ;). Ani nie polecam, ani nie odradzam, bo chyba każdy powinien się przekonać na własnej skórze. A ja ubolewam ponieważ mam w łazience jeszcze jedno nawet niezaczęte opakowanie ^^.

I parę nie wypałów, czyli przeterminowane lub nie nadające się do użycia...:
  • Soraya Professional Care&Control - Była taka seria, która polegała na robieniu dwóch kroków. Ten był akurat krokiem 1, a krokiem drugim był peeling (dziwne.. wydawało mi się, że pisałam jego recenzje na blogu, a tu nie ma ;o). Ale nie ważne. Używnaie tego kosmetyku kojarzyło mi się z nakładaniem na twarz z tłustą breją, którą chcialam jak najszybciej zmyć. Jak to się skończyło? Kosmetyk wylądował w mieście rodzinnym, gdzie podczas studiów byłam 2-3 razy w miesiącu maksymalnie, a i tak nie zawsze go używałam, więc został prawie cały, a już przeterminoway. Ackzolwiek nie podejme się kolejnego wyzwania ;).
  • MGWE magic brązowe cienie do powiek - Swojego czasu, kiedy jeszcze nie byłam rozeznana zbytnio z tym, jak sie powinnam malować był to mój ratunek na jakąś imprezę i mimo wszytsko był strzałem w 10. Nie mam pojęcia, gdzie go kupiłam, jest już 2 lata przeterminowany ^^, a jego koszt to 6,40zł. Niewielkie pieniądze, a efekt dawał ładny. Ładna pigmentacja, trochę brokatu, wytrzymywał na oczach całą imprezę, aczkolwiek z demakijażem problemów też nie było. Szkoda, że zakończył swój żywot, bo bardzo je polubiłam. A nie wiem czy jeszcze kiedykolwiek będę miała okazję natknąć się gdzieś na tą niemarkową kolorówkę ;).
  • Wibo utwardzacz do paznokci - oj tak lubiłam sie z nim lubiłam. Sprawiał iz lakier nabierał bardzo ładnego połysku, ładnie wyglądał na panzokciu, a i przedłużał jego wytrzymałość. Jak już zaczęłam zdierać lakier z paznokci (tak, tak -.-'') to przynajmniej lakier schodził całym płatem ;D. Ale ja to robiłam specjalnie, więc okej. Jedyne do czego mogę się doczepić to opakowanie! Juz jakiś czas temu przestałam go używać ze względu na nakrętkę z pędzelkiem, które po prostu się oddzieliły od siebie. Jak sobie o nim przypomniałam to z pomocą mamy udało się to naprawić i było fajnie przez jakiś czas. Potem sięgałam po prostu po bezbarwne lakiery, a kiedy sobie o nim przypomniałam.. sam pędzelek pozostał w utwardzaczu... I nic, a nic nie da się z tym zrobić ^^.
I tutaj cała okazałość pustych opakowań, lub nienadających się do użycia - śmieci. Jak dobrze, chociaż będę tęsknić za niektórymi ;).:
   

Posiadałyście jakiś kosmetyk z powyżej wymienionych :)? Może chcecie, cos jeszcez wiedzieć na ich temat, więc piszcie, dyskutujcie w komentarzach :) Pozdrawiam!

Cellu Off - powiedzmy Pa-pa Cellulitowi ;)

22 czerwca 2012

Witajcie :) W jednej z ostatnich notek wspomniałam Wam o przesyłce z drogerii Uroda I Zdrowie w ramach współpracy. Zawartość paczuszki była naprawdę obeicującz (nawet moja mama się podjarała otwierając i prezentując mi ją na skypie ;D), aczkolwiek największym zainteresowaniem na blogu cieszył się właśnie Suplement Diety, o którym zdradziłam już w tytule notki. Dlatego też chciałabym Wam go trochę przybliżyć w tej notce. Ostatnio się dowiedziałam, że otrzymam jeszcze parę kapsułek na 3-miesięczną kuracje dlatego myślę, że moja recenzja dzieki temu będzie rzetelna i szczera ;). Przyznam się szczerze, że zbytnio nie przywiązywałam wagi do tego, że posiadam cellulit, wiem, że go mam ale nie ubolewam nad tym faktem, w końcu to normalne, a nie tylko ja go mam! Ale jeśli jest okazja się go pozbyć, pomyślałam: Czemu nie? :) Kto nie próbuje, ten traci ;).A więc, co to dokładnie jest ten CelluOFF? ;) Dzięki obszernej informacji zawartej na stronie drogerii przybliżę Wam też, co to dokłądnie jest Cellulit. Przyznam szczerze, że sama dokładnie nie wiedziałam o co w tym chodzi, tylko wiedziałam jak on wygląda. Myślę, że to może się okazać ciekawe ;).

Zacznijmy od tego, co to właściwie jest Cellulit?
Cellulit występuje w powierzchownej warstwie tkanki tłuszczowej i dotyczy kobiet, ponieważ jest to związane z budową ich tkanki tłuszczowej. Kobiety mają dwa razy więcej komórek tłuszczowych od mężczyzn. Dodatkowo komórki te są znacznie większe. Kobieca tkanka łączna jest mniej jędrna, a włókna kolagenowe i elastynowe rozmieszczone są po bokach. Zwiększając swoją objętość rosną do góry, co powoduje powstawanie grudek i zapadnięć na skórze. Dlaczego nasze babcie i mamy nie miały cellulitu? Bo nie spędzały wielu godzin przed laptopem albo w samochodzie, inaczej się odżywiały i nie stosowały tabletek hormonalnych.Większość specjalistów uważa, że cellulit jest wynikiem odkładania się tłuszczu i pogorszenia drenażu (odprowadzanie treści płynnych) podskórnej tkanki tłuszczowej. Uwięziony tłuszcz i zalegająca chłonka powodują wybrzuszanie zrazików tkanki tłuszczowej, sprawiając wrażenie powstawania nierówności.
Co mogę zrobić?
 Pamiętajmy o ruchu, prawidłowej wadze i odpowiednim odżywianiu. Jeśli nie masz czasu na komponowanie diety łagodzącej objawy cellulitu pomyśl o systematycznym zażywaniu odpowiednich suplementów diety, które stymulują krążenie krwi, usprawniają drenaż, a tym samym wspomagają redukcję cellulitu. W preparatach tych szukajmy m.in. ekstraktu z liści pokrzywy i pędów bambusa, które ułatwiają eliminację toksyn i drenaż tkanek. Doskonale sprawdza się też ekstrakt z morszczynu pęcherzykowatego będący naturalnym źródłem jodu, ma wpływ na metabolizm tkanki podskórnej i przyśpiesza spalanie tkanki tłuszczowej. Odpowiednie działanie gwarantuje CelluOFF – suplement diety. Dodatkowo zawiera on także olej z ogórecznika lekarskiego (Borago Officinalis L.) z kwasem g-linolenowym, który ujędrnia skórę i wpływa na jej odpowiednie nawilżenie oraz ekstrakt z gorzkiej pomarańczy, który wpływa na lepsze ukrwienie i odżywienie tkanek, wzmacniając i uelastyczniając włosowate naczynia krwionośne.
CelluOFF przyczynia się do widocznej poprawy w obrębie obszarów objętych tym problemem. Wpływa na wyrównanie skóry, redukcję tkanki tłuszczowej, lepsze ukrwienie i poprawę sprężystości. Pierwsze efekty stosowania kapsułek CelluOff powinny być widoczne już po pierwszym miesiącu stosowania. 

CelluOFF suplement diety – Zwalcza cellulit od wewnątrz!

Zalecana dzienna porcja: 1 kapsułka po posiłku.
Opakowanie: 30 kapsułek 129 zł
„Każdy fan CelluOFF na profilu na FB może dostać darmową próbkę oraz skorzystać z promocyjnego zakupu 1+1 w cenie 99PLN wraz z wysyłką”
Powiedz cellulitowi “Pa, pa”

CelluOFF suplement diety jest innowacyjnym preparatem o wielokierunkowym działaniu, przeznaczonym dla kobiet aktywnie walczących z cellulitem. CelluOFF suplement diety może być także stosowany wspomagająco podczas intensywnych kuracji wyszczuplających.
Innowacyjne połączenie składników kapsułek CelluOFF zapewnia kompleksowe działanie na wszystkie, kluczowe problemy związane z cellulitem. Specjalnie opracowana receptura kapsułek Celluoff oparta jest na naturalnych substancjach, dzięki czemu są one bezpieczne dla organizmu.
CelluOFF to unikalny produkt przeznaczony do walki z cellulitem, który przyczynia się do widocznej poprawy w obrębie obszarów objętych tym problemem. Wpływa na wyrównanie skóry, redukcję tkanki tłuszczowej, lepsze ukrwienie i poprawę sprężystości. Pierwsze efekty stosowania kapsułek CelluOff powinny być widoczne już po pierwszym miesiącu stosowania.
Kapsułki CelluOFF likwidują istniejący cellulit, a regularnie przyjmowane przeciwdziałają jego nawrotom.
Jak widzicie są to niebieskie kapsułki, dosyć sporej wielkości, ale nie ma
problemów z ich połykaniem, w jednym opakowaniu znajdują się 3 pasku po 10 tabletek.
  • Ekstrakt z gorzkiej pomarańczy wpływa na lepsze ukrwienie i odżywienie tkanek, wzmacniając i uelastyczniając włosowate naczynia krwionośne
  • Otoczkowany olej z ogórecznika lekarskiego (Borago Officinalis L.) zawiera kwas g-linolenowy, który ujędrnia skórę i wpływa na jej odpowiednie nawilżenie
  • Ekstrakt z liści pokrzywy i ekstrakt pozyskany z pędów bambusa zawierają krzem, wpływają na gospodarkę płynami ustrojowymi, ułatwiają eliminację toksyn i drenaż tkanek
  • Ekstrakt z morszczynu pęcherzykowatego będący naturalnym źródłem jodu ma wpływ na metabolizm tkanki podskórnej, przyśpiesza spalanie tkanki tłuszczowej
  • Witamina B1 uczestniczy w metabolizmie węglowodanów, a witamina B2 w przemianach aminokwasów i lipidów w organizmie
  • Kwas pantotenowy bierze udział w regeneracji komórek skóry i błon śluzowych, podczas gdy niacyna i biotyna mają wpływ na utrzymanie prawidłowego stanu skóry
Na opakowaniu wszystko jest fajnie opisane, co i jak i kiedy. Co najlepiej, czego unikać, co jest fajne ponieważ nie musimy uciekać cały czas do strony internetowej wystarczy spojrzeć na pudełko ;).
Oraz zbliżenie na skład, który bardzo mi się podoba ponieważ pierwszy raz widzę skład po ludzku napisany, który rozumiem, przynajmniej większość ;) bez tych wszystkich łacińskich czy typowo chemicznych oznaczeń ;).

Ode mnie: Kochane powiem Wam, że ja juz jestem po ponad tygodniu używania CelluOFF i po tak krótkim czasie jestem zadowolona! ;) Nie ma problemów z przyjmowaniem Suplementu nawet całkiem szybko się do tego przyzywczaiłam i wyrobiłam sobie nawyk brania tego codziennie rano ;) Co przy okazji powoli przyzywczaja mnie do spożywania co rano śniadania bez względu na wszystko ;). Nie wiem czy to efekt placebo, czy moja autosugestia czy naprawdę to ma takie działanie, ale od kiedy przyjmuję go czuję te miejsca, w których mam największy cellulit! Uwielbiam wrażenie, że coś się dzieję i że naprawdę moge liczyć na całkiem niezłe rezultaty. A pamiętam, jak już parę lat wybierając ciuchy z szafy w pidżamie moja siostra az krzyknęła "Ty masz cellulit!" - traumatyczne przeżycie dlatego je pamiętam :D tym bardziej, że to było pod koniec gimnazjum? Więc nawet wtedy nie wiedziałam, co to jest ;) Ale zobaczymy do końca początkowej kuracji zostało 20 dni ;). I wtedy będziecie mogły przeczytać obszerną recenzję, zobaczymy czy to złoty środek na skórkę pomarańczową :).

Informacje pochodzą ze strony: http://www.urodaizdrowie.pl/
Facebook główny CelluOff. (ze względu na możliwe otrzymanie próbek chyba warto zajrzeć :))
Powyższe strony polecam ponieważ sa tam informacje o częstych promocjach ;).

"Oświadczam iż: 1. Mam 20 lat. 2. Nie jestem w ciązy, ani nie karmię piersią. 3. Nie jestem uczulona na składniki preparatu. 4. Obecnie i w przeszłości nie chorowałam na tarczycę. 5. Nie przyjmuję leków przeciwzakrzepowych."