Schwarzkopf GlissKur, BB Balsam Upiększający włosy
11 w 1 z płynną keratyną

28 czerwca 2017


Hej Wam! <3 Kolejny dzień bliżej Zakopanego, kolejny dzień bliżej urlopu i kolejny dzień lata. Jest piękna pogoda, słońce świeci i grzeje i jest mega. Nie mogę się doczekać urlopu, chcę odpocząć najbardziej jak się da, nic nie robić i zhakować swój stary telefon w celu uratowania wszystkich zdjęć, to mój plan haha. Tak zazdroszczę wszystkim uczniom i studentom, że macie wakacje; 2-3 miesięczne, i właśnie w takich chwilach czuję się mega staro. Jakie macie plany na wakacje? Jedziecie w jakieś super miejsce? :)
Dzisiaj u mnie na blogu produkt 11 w 1, BB balsam upiększający, z płynną keratyną marki Schwarzkopf, Glisskur. Brzmi świetnie, a jak się sprawdziły 11 obietnic producenta? Zapraszam dalej ;)

Schwarzkopf, GlissKur
BB Balsam Upiększający Włosy
11 w 1 z płynną keratyną

Cena: ok. 18 zł
Pojemność: 50ml

11 korzyści podczas 1 aplikacji - dla piękniejszych włosów, zmysłowej miękkości i promiennego blasku:

1. Jedwabista miękkość.
2. Lśniące refleksy.
3. Ochrona przed rozdwajaniem końcówek.
4. Przeciwdziałanie łamliwości.
5. Zmysłowa sprężystość.
6. Kontrola puszenia się włosów.
7. Odporność i siła.
8. Naturalna objętość.
9. Promienny blask.
10. Ułatwione rozczesywanie.
11. Głębokie odżywienie.

Sposób użycia: Wmasować w suche włosy ilość balsamu wielkości orzecha laskowego.
Nie spłukiwać! Do codziennego stosowania. Unikać kontaktu z materiałem.

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Quaternium-87, Isopropyl Myristate, Glycerin, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Panthenol, Cocodimonium Hydroxypropyl Hyrolyzed Keratin, Hydrolyzed Keratin, Phenoxyethanol, Propylene Glycol, Methylparaben, Glyceryl Stearate, Hydroxyethylcellulose, Distearoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Parfum, Hexyl Cinnamal, Amyl Cinnamal, Limonene, Linalool, Citric Acid, Benzyl Salicylate, Benzyl Alcohol, Butylphenyl Methylpropional, Gernaiol.


Coś czuję, że u mnie teraz będą pojawiać się tylko produkty do włosów. Po moim ostatnim rozjaśnianiu moje włosy stały się niestety tragiczne (a tak lubiłam jasne włosy..) i musiałam się ich pozbyć. Więc na chwilę obecną posiadam krótkie i ciemne włosy, które chyba przeżywają teraz swoja drugą młodość, bo zaczęły się ponownie kręcić i kręcą się, jak szalone. Na chwilę obecną mam plan, żeby je zmusić do szaleńczego wzrostu i zadbać o niego tak bardzo, żeby przy najbliższej wizycie u fryzjera ściąć jak najmniej. Dlatego teraz najbardziej będę skupiać się na kosmetykach do włosów, ale myślę, że nie tylko ja tak mam, więc będziecie zainteresowane ;).

#12 Kinomaniak
Ostatnie 6 filmów, które oglądałam

25 czerwca 2017



Miałam swój plan na pisanie, dodawanie, robienie zdjęć, instastory, snapchaty, sraty i nagle bach, zepsuł mi się telefon. Upadał mi już wiele razy, ale tym razem niestety padł na dobre. Najbardziej mi szkoda wszystkich zdjęć, nagrań i numerów telefonu, ale już poobczajałam internety i znalazłam parę sposobów na odzyskanie tych rzeczy bez działającego wyświetlacza także zostanę hackerem, ale to dopiero w domu :D. W poniedziałek będę mieć nowy telefon, więc mam weekendowy odwyk od telefonu i nawet nie wyobrażacie sobie, jak ciężko jest walczyć z przyzwyczajeniami... Dopiero teraz to widzę, jak dużo rzeczy robiłam na telefonie i z telefonem, ale przyda mi się taka przerwa.
Dzisiaj wracam do Was z kinomaniakiem! Dzisiaj mam dla Was komedię, film sensacyjny, o którym na pewno słyszeliście i tym razem mnóstwo bajek, nie wiem, jak to się złożyło, że tak wszystko na raz, ale wiem, że nie tylko ja jestem taką fanką bajek ;)!


7 rzeczy, których nie wiecie o facetach (2016) komedia obyczajowa

Yves Rocher Woda toaletowa
Un Matin au Jardin - kwiat bzu

19 czerwca 2017


Cześć! Na szczęście pod ostatnim postem okazało się, że nie tylko ja jestem zołzą, która się wykłóca o niektóre rzeczy, więc nie czuję się osamotniona. Dzięki Bogu już weekend, oczywiście dla mnie, bo wiem, że jest poniedziałek i pewnie teraz część z Was mnie nie znosi, bo ja mam teraz dwa dni wolnego, co cieszy mnie niesamowicie, że moge odpocząć, zrobić rzeczy, które muszę, czyli ogólnie sprzątam, ogarniam, robię zdjęcia, piszę i jestem hiper-produktywna w porównaniu do ostatnich kilku miesięcy, więc korzystam z tego. I mega się ciesze na zbliżające się wakacje, bo szykuje mi się masa wesel, świadkowanie, panieński, wakacje, wyjazdy, imprezy no i już we wrześniu wyprowadzam się z Lublina, z czego ciesze się najbardziej ;). Także jestem happy, a to najważniejsze, a żeby było jeszcze lepiej to już pod koniec przyszłego tygodnia wyruszam do Zakopanego <3. Lepiej być nie może.
Dzisiaj mam dla Was recenzję wody toaletowej od Yves Rocher, której zapach jest najpiękniejszy na świecie i zawsze kojarzy mi się z ciepłem, wakacjami, latem i błogim czasem. Kto uwielbiam tak, jak ja zapach bzu? Jeżeli właśnie Ty, to zapraszam dalej ;)

Yves Rocher 
Un Matin au Jardin woda toaletowa
kwiat bzu


Cena: 92zł, obecnie na promocji za 62zł
Pojemność: 100ml

Od producenta: Odkryj delikatny zapach świeżo zebranego bzu w tej kwiatowej kompozycji, która pozostawi Twoją skórę delikatnie pachnącą.

Tak wiem, opis pozostawia wiele do życzenia haha, ale nie mam już pudełeczka, w którym przyszła ta woda toaletowa, a i tak w sumie nie wiem, czy tam wyczytałabym coś więcej na jej temat, więc musi zostać tyle ile jest. Obecnie jestem posiadaczką perfum tylko i wyłącznie ze strony Yves Rocher, bo mam tam swoje jedne ulubione, a resztę zazwyczaj dostaję za free, jako bonus do zakupów, o czym pisałam już raz w recenzji innej wody toaletowej o zapachu róży tutaj. Dlatego nie będę się rozpisywać o tym, jak działa firma, zapraszam do tamtego postu.


Język lata, jak łopata...,
czyli dlaczego zwracam uwagę i "piszę skargi"?

16 czerwca 2017



Dziś nie będzie kosmetycznie, a porusza temat, który chodzi za mną już od jakiegoś czasu...
Co robicie, kiedy ktoś nie wywiązuje się ze swoich obowiązków? Kiedy wiecie, że coś powinno być zrobione inaczej? Kiedy tracicie mnóstwo czasu, bo ktoś ma gdzieś i robi wszystko na odwal? Kiedy jesteście świadomi, że coś powinno wyglądać całkowicie inaczej, a wy się wkurzacie?

No właśnie, ciekawa jestem, czy jestem jedyną wredną zołzą, która w takich sytuacjach łapie za telefon, pisze maila albo idzie osobiście i wyjaśnia sprawę. I to jest najważniejsze, nie znoszę niewyjaśnionych spraw, nie znoszę kiedy wychodzę na idiotkę (a tym bardziej, kiedy ktoś robi ze mnie idiotkę), nie znoszę, kiedy komuś się nie chce wykonywać swoich obowiązków, a ja przez to mam problemy. Nigdy nie chcę nikomu robić problemów, nie chce żeby ktoś tracił pracę, czy coś, ale irytuje mnie to, że ktoś dostaje pieniądze, kiedy ma tak naprawdę wyjebane. Każdy wie na co się pisze, kiedy podpisuje umowę o pracę, a ludzie są tak leniwi, że szok.

Co albo kto mnie tak denerwuje?

Regenerum
Regeneracyjne serum do twarzy

10 czerwca 2017


Jestem! Mamy weekend, piękną pogodę, a ja dziś wybieram się na zajęcia, na szczęście przede mną ostatni już zjazd, a potem lecę od razu do pracy, dziś i jutro. Jutro też wracam do domu, mimo że dopiero co byłam, ale w końcu udało mi się umówić do fryzjera, a że nie byłam już ponad 4 miesiące to trzeba iść, bo i mnie denerwują już te włosy, więc trzeba je ogarnąć, Mam coraz więcej czasu, większość korepetycji już pokończona, a ja zaczęłam ogarniać blog, ogarniać życie i wszystkie, nawet powoli wyrzucam rzeczy, żeby mieć, jak najmniej do przewiezienia, Po 6 latach w końcu wyprowadzam się z Lublina i nawet nie wiecie, jak bardzo mnie to cieszy w tym momencie. Jeszcze co prawda 3 miesiące, ale i tak, nie mogę się doczekać haha.
Krótkim wstępem o niczym, zapraszam Was do recenzji regeneracyjnego serum do twarzy marki Regenerum <3. Znacie? Lubicie? Dajcie znać, co sądzicie i czy zgadzacie się z moją opinią i piszcie, jakie inne produkty tej marki polecacie, bo jestem chyba wszystkich ciekawa ;D.


Regenerum
Regeneracyjne serum do twarzy

Cena: ok. 28zł
Pojemność: 50ml

Silnie odbudowuje i odżywia skórę jednocześnie widocznie ją wygładzając.

Od producenta; Zawarte w składzie peptydy matrykinowe przenikają do głębszych warstw skóry, gdzie przyspieszają odnowę komórek, przyczyniając się do jej szybszej regeneracji, a ekstrakt z nasion soi intensywnie nawilża i odżywia nawet bardzo przesuszoną skórę. Formulacja została wzbogacona kompozycją składników tworzących na skórze transparentną strukturę, która działając jak kompres przyspiesza odbudowę wierzchnich warstw naskórka. Serum natychmiast wygładza powierzchnię cery, optycznie poprawia jej wygląd, zmniejsza widoczność porów i linii mimicznych, likwiduje oznaki zmęczenia, wyrównuje koloryt, matuje oraz pozostawia skórę jedwabiście gładką i aksamitnie miękką. Ponadto skoncentrowane składniki pobudzają produkcję włókien kolagenowych, przyczyniając się do spłycenia i zmniejszenia widoczności zmarszczek oraz zwiększenia napięcia i jędrności skóry. Zawarty w składzie serum filtr przeciwsłoneczny UVA/UVB (SPF 15) chroni skórę przed słońcem i foto-starzeniem.
Regenerum regeneracyjne serum do twarzy przeznaczone jest do każdego rodzaju cery, nawet przesuszonej i odwodnionej, wymagającej regeneracji. Może być stosowane zarówno jako kuracja, jak i do codziennej pielęgnacji zamiast kremu i/lub jako baza pod makijaż.

Sposób użycia: Stosować na oczyszczoną skórę twarzy, omijając okolice oczu.

Skład: Aqua, Synthetic Wax, Coco-Caprylate, Glycerin, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Thylhexyl Triazone, Methyl Methacrylate Crosspolymer, Octocrylene, Homosalate, Cetearyl Olivate, Cetearyl Alcohol, Cetyl Palmitate, Sodium Polyacryloyldimethyl Taurate, Phenoxyethanol, Butylene Glycol, Sorbitan Palmitate, Hydrogenated Polydcene, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Glycine Soja Seed Extract, Sorbitan Oleate, Carbomer, Polysorbate-20, Palmitoyl Oligopeptide, Palmitoyl Tetrapeptide-7, Alcohol, Onopordum Acanthium Flower/Leaf/Stern/Extract, Mica, Polymethyl Methacrylate, Trideceth-10, Tocopherol, Xanthan Gum, Ethylhexylglycerin, Potassium Sorbate, Sodium benzoate, Parfum, Cl 77891.

Z marką Regenerum, jak dotąd się nie znałam osobiście, ale bardzo mnie zawsze kusiły reklamy, zdjęcia, recenzje i tak oto wpadł w moje ręce ten produkt, regeneracyjne serum do twarzy, które wydaje się mega uniwersalne, na dzień, na noc, jako baza, jako kuracja itd. Ciekwai, czy rzeczywiście taki regeneracyjny? :)

Co otrzymałam z Meet Beauty,
mimo że nie było mnie na konferencji?

08 czerwca 2017


Kto mnie obserwuje na blogowym instagramie to już wie, że dostałam paczkę z kosmetykami z Meet Beauty i widział/słyszał moją długą paplaninę na temat tego, co dostałam. Jak macie w tytule, nie było mnie na tegorocznej konferencji, zgłosiłam się, dostałam się, a potem okazało się, że niestety mój chrześniak ma Pierwszą Komunię Św. w drugi dzień konferencji. Mogłam jechać na jeden dzień, ale nie chciałam blokować komuś możliwości wzięcia udziału w całej konferencji, więc z niej zrezygnowałam. Mimo to, pewnego dnia dostałam mega wiadomość, że mają dla mnie niespodziankę i dlatego dwa dni później pojawiła się u mnie wielka paczka, której zawartość jest następująca:

  • Sylveco. Tutaj mamy dwie marki: Vianek oraz Biolaven, Szampon do włosów, maseczkę do twarzy oraz odżywczy krem do rąk, który ciekawi mnie najbardziej ;)


Denko #10 maj 2017r.
Cuda i buble!

01 czerwca 2017



Co prawda, posty nie pojawiają się regularnie, ale denko musi być! No i jest, bo i tak to lubicie czytać najczęściej z tego, co można zaobserwować ;). Chyba, że jest inaczej to dajcie mi o tym koniecznie znać ;)!
Aczkolwiek w końcu pojawi się coś innego, bo ostatnio udało mi się porobić zdjęcia, więc będzie o czym pisać. Część korepetycji już mi odeszła, bo matury się skończyły,
To denko jest w sumie niewielkie w porównaniu do tych, co ostatnio miałam, ale i tak parę kosmetyków się pojawiło, ale raczej te podstawowe. Co mnie cieszy to fakt, że są buble, a wiecie już, że ja lubię pisać o bublach haha.

 Na sam początek, jak zawsze cuda!