Pokazywanie postów oznaczonych etykietą iwostin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą iwostin. Pokaż wszystkie posty

Pure Beauty Box, collect memories

11 października 2022


Dzień dobry! Co tam u Was słychać? Czy Wy czujecie, że jest już październik? Szok! W dodatku mamy taką piękną jesień, słoneczną, kolorową, no jest cudownie. U nas wielkie zmiany, dużo się dzieje, dużo nowości, uczymy się na nowo jakoś ogarniać rzeczywistość z dwójką dzieci, w tym z jednym tygodniowym bobasem. Szaleństwo, ale jest fajnie! 
I tak samo fajne jest najnowsze pudełko Pure Beauty, Collect Memories! Łapiemy wspomnienia, coś co u nas jest teraz bardzo na topie, próbujemy jakoś ogarniać, a i przy okazji rozkoszować się tym czaem. A teraz pudełko!

OXYGENETIC, przeciwstarzeniowy peeling kwasowy


Ten peeling poza swoim podstawowym zadaniem, stymuluje procesy wytwarzania włókien kolagenu i elastyny, więc skóra dodatkowo będzie ujędrniona i uelastyczniona, przy okazji zregenerowana, nawilżona i nie będzie tracić wody, hamuje produkcję melaniny oraz rozjaśnia przebarwienia. Produkt, ideolo dla mnie, na pewno przyda mi się taka odnowa i zadbania o moją cerę. Tym bardziej, że pamiętam, jak po pierwszym porodzie moja cera była w stanie tragicznym, więc na pewno dużo mi to da :)
*zamiennie w pudełku był również SVR, sun secure blue, ochronny krem optycznie ujednalicający skórę SPF50+

BIOLAVEN, maseczka całonocna do twarzy


Rozjaśnienie, rozświetlenie, spłycenie zmarszczek, silne nawilżenie i znaczne uelastycznienie skóry, więc brzmi rewelacyjnie! A ja nie mam teraz czasu na maski, w sumie od roku, dwóch bardzo ciężko znaleźć mi czas na jakąś pielęgnację wychodzącą poza podstawowe kosmetyki, więc taka maseczka, którą mogę nałożyć na całą noc, super!

ARTEGO TOUCH, dwufaziwy spray termoochronny do włosów, thermo shimmer


Tak idealnie w czas, bo akurat skończył mi się kosmetyk do termoochrony, a że w domu pojawił się synek, to będę musiała suszyć włosów, żeby go nie zamoczyć, a i żeby się nie wystraszył mnie w mokrych włosach. Super, dla mnie termoochrona jest bardzo ważna, jakkolwiek nie mam czasu na pielęgnację włosów, tak właśnie te kosmetyki, które używam, muszą być dobre i sprawdzone, dlatego - czad! A ten przy okazji nabłyszcza włosy, więc efekt może być super.

OLEIQ, hydrolat ogórek


Ja wspomnienia z hydrolatami mam zawsze złe, bo po prostu wszystkie, jakie miałam strasznie mi śmierdziały i po prostu nie byłam w stanie ich używać, Ale ten od razu wzięłam ze sobą do łazienki i zapach jest bardzo w porządku, więc mi to odpowiada. Będziemy używać, mam teraz plan, że zadbam o swoją cerę podwójnie, jak i nie potrójnie, zresztą z tą ilością kosmetyków, to aż szkoda, żeby się zmarnowały.

BIELENDA, make-up academie, magic water, mgiełka 3w1, pink


Co prawda na chwile obecną nie wiem, czy gdzieś się wybiorę, ale taki produkt na pewno mi się przyda, tym bardziej że można go używać również i na całe ciało! A zawsze brakuje mi produktu, który nada ładne rozświetlenie na dekolcie i ramionach! A jak już się ogarnę po porodzie i dojdę do siebie na 100% to już w ogóle będzie super! Idealny produkt na imprezę czy wesele ;)

IWOSTIN, PURE BALANCE, zwalczający niedoskonałości krem na dzień


Mimo że nie posiadam jak na razie niedoskonałości to czuję, że produkt bardzo mi się przyda. Po pierwszym porodzie moja cera była w stanie krytycznym, miałam tyle niedoskonałości, że nie mogłam na siebie patrzeć, bo poważnie nigdy wcześniej tak nie miałam, to był pierwszy i jedyny raz, kiedy spotkałam się z czymś takim, a możliwe, że po drugim porodzie też mnie to spotka, więc ideolo!

REDBLOCKER, koncentrat naprawczy


A tutaj mamy produkt, który ma bardzo wiele zadań, ma odnowić naszą skórę, poprawić jej kondycję, nawilżyć, ukoić i uelastycznić, a także zmniejszyć zaczerwienienia. Bardzo lubię takie produkty, które nie są podstawowe w pielęgnacji, a bardziej dodatkowe, które robią robotę i sprawiają, że cera wygląda niebo lepiej. No mam bardzo duże nadzieje!

ONLYBIO, RITUALIA TRANQUILITY, serum do twarzy dodające blasku


Ja chyba nie muszę mówić, że sera od OnlyBio są moimi ulubieńcami, jak na razie i o mamo, jak ja się cieszę, że tutaj mam możliwość przetestować inną wersję. Tym razem jest to produkt, który intensywnie odżywi, wesprze regenerację oraz polepszy kondycję skóry. Twarz ma być promienna i pełna energii. Musze też przyznać, że ta marka ma cudownych ludzi od zapachów, wszystkie produkty pachną tak niesamowicie, że ajj!

PROSALON, maska w sprayu 12w1


Ten produkt ciekawi mnie na maksa! Co prawda produkty kilka w jednym zawsze mnie zastanawiają i jakoś jestem do nich sceptycznie nastawiona, ale nigdy nie mówię im nie! A tym bardziej, kiedy chodzi o włosy. Tutaj mamy mieć nawilżenie odżywienie, ułatwione rozczesywanie, ochronę przed promieniowaniem UV, jedwabisty połysk itd. Ciekawe. Ścięłam ostatnio bardzo mocno włosy, więc taki produkt będzie bardzo przydatny, żeby nie musieć ścinać więcej, a po prostu zapuszczać na nowo ;).

Zielko, żel do WC, jaśmin & kwiat pomarańczy


Nie powiem, że ten produkt trochę mnie zdziwił, jak go zobaczyłam w pudełku, ale szybko sobie pomyślałam, że kurde, przecież to jest mega przydatne, każdy tego używa, więc ekstra sprawa! Nie mogę się doczekać, aż go użyję, muszę przyznać, że akurat porządek w łazience jest dla mnie bardzo ważny, jakoś mam wrażenie, że tam powinno być zawsze czysto.

BIOMADENT, naturalna pasta do zębów, jaśmin & mięta


Kolejny praktyczny produkt, który zaczęłam od razu używać. Z jednej strony pasta, jak pasta, ale z drugiej strony jest bardzo ciekawa, na pewno inna od wszystkich, szczególnie od tych drogeryjnych marek. Nie pieni się jakoś bardzo, ale super myje zęby i odświeża oddech, co jest super. Coś nowego, coś innego, super. Lubię takie nowinki.

PERRIER, organiczny napój energetyczny


Oj parę lat temu byłabym najszczęśliwsza na świecie widząc taki bajer w jakiejkolwiek paczce. Uwielbiałam pić energetyki, ale już jakiś czas temu postanowiłam przestać. A teraz w trakcie karmienia piersią niestety nie mogę go spróbować, więc trzeba go dać komuś innemu, chociaż nie powiem, ale mi by się przydał najbardziej.

APIVITA, Aqua Delicious, kojąco-nawilżający krem do twarzy


Pełnowymiarowy produkt kosztuje około 115zł, więc mam bardzo duże nadzieje co do niego. Wydaje mi się, że za taką cenę można wymagać dużo, a tutaj producent też dość sporo obiecuje. Więc fajnie, zobaczymy czy może warto skusić się na full opcję.


Powiem Wam, że ta wersja boxa Pure Beauty jest dla mnie mega! Co do każdego produktu mam w sumie dość spore nadzieje i liczę na to, że mi bardzo pomogą! Wiem, że jedyne o czym piszę to mój poród i to, że teraz jest ciężko ze wszystkim, ale tak jest, nie ma co owijać w bawełnę. Ale cieszę się, że mam dość sporą motywację, żeby używać tych produktów i dbać o siebie, więc ekstra! Czekajcie na recenzje.
I dajcie znać, co Was zaciekawiło najbardziej!

[współpraca reklamowa]


Booster nawilżający idealny na jesień, Iwostin

20 października 2019


Dzień dobry! Co tam u Was słychać? Strasznie się cieszę, że mamy teraz w Polsce taką piękną, złotą i ciepłą jesień! Tym bardziej, że jest to moja zdecydowanie ulubiona pora roku. Pogoda jest obłędna, temperatury też, kto by pomyślał, że w październiku może być aż tak ciepło? Ja na pewno nie, ale nic tylko korzystać! Trzeba się ruszyć, bo jak się człowiek zasiedzi, to się to źle może skończyć. A dzisiaj jest jeszcze bardziej cudowny dzień, bo jestem właśnie na spotkaniu w Lubartowie z najfajniejszymi straszydełkami ever! Więc jeśli jesteście ciekawe, co się dzieje to koniecznie wpadajcie na instagram!
A skoro jesień nastała, to mimo sprzyjającej pogody, musimy dbać o naszą cerę. U mnie jest czas zmian, więc przyznam szczerze, że nie mam za bardzo czasu na kompleksową i pełną pielęgnację każdego dnia, ale mam produkt, który mi pomaga to nadrobić! Dziś napiszę Wam o produkcie marki Iwostin, z którym jeszcze nie miałam do czynienia, a jest to booster nawilżający w postaci serum. Enjoy!

Iwostin, booster nawilżający
w formie nawilżającego serum


Do skóry bardzo suchej i wrażliwej. Gwarantuje młodszy i promienny wygląd skóry, natychmiastowe nawilżenie, odżywienie i wygładzenie skóry, nawilżenie do 24h, nawilżająco-ochronny film.

Booster sprawi, że twarz będzie wyglądać zdrowo i promiennie, ugasi pragnienie przesuszonej skóry, stworzy niewidoczną, ochronną powłoczkę, zabezpieczy przed wysuszeniem i niekorzystnym działaniem czynników zewnętrznych, a twarz odzyska młodzieńczy wdzięk i blask. Poza tym, produkt łagodzi podrażnienia i zmniejsza zaczerwienienia, likwiduje oznaki zmęczenia i stresu, dzięki czemu skóra staje się wypoczęta, zrelaksowana i pełna naturalnego blasku. 

Skład: Aqua, Glycerin, Vitis Vinifera Callus Culture Extract, Sodium Polyacrylate Starch, Soluble Collagen, Biosaccharide Gum-1, Dipeptide Diaminobutyroyl Benzylamide Diacetate, Polysorbate 80, Sodium Benzoate, Sodium Hyaluronate, Disodium EDTA, Lactic Acid, Butylene Glycol, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Citric Acid.
Składniki aktywne: fucogel i kwas hialuronowy intensywnie nawilżają, wiążą wodę i tworzą warstwę ochronną naskórka, morski kolagen bogaty w proteiny odżywia skórę poprawiając jej kondycję i wygląd, innowacyjny tripeptyd w krótkim czasie wygładza skórę zmniejszając widoczność zmarszczek, roślinne komórki macierzyste wspomagają rewitalizujące działanie produktu.

Sposób użycia: Należy nakładać rano i/lub wieczorem na oczyszczoną skórę twarzy, samodzielnie lub w połączeniu z ulubionym kremem. Booster nawilżający ma unikalny proces aplikacji, który jest szybki i łatwy. Na oczyszczonej dłoni zmieszaj od 3 do 5 kropli serum  z kremem. Należy mieszać do uzyskania gładkiej, jednolitej konsystencji i nałożyć na twarz delikatnie wklepując.


Nasz booster nawilżający znajduje się w typowej buteleczce dla różnych serum. Jest plastikowa, dzięki temu lekka, a także przeźroczysta i z pipetą, co ułatwia nam dozowanie produktu. Nie mam nigdy problemów z otwieraniem serum, nawet przy mokrych dłoniach, a także z zamykaniem. Na buteleczce mamy podstawowe informacje dotyczące produktu i stosowania, a skład znajduje się na kartoniku. Pipeta też działa bez zarzutu. Nie miałam sytuacji, że ciężko się nakładało produkt, czy coś się zacinało. Wszystko super.
Konsystencja wydaje się być dość wodnista, ale w rzeczywistości jest bardzo żelowa, taka miękka i bardzo przyjemna w dotyku. Przyjemnie rozsmarowuje się serum bezpośrednio na skórze. Zapach jest słabo wyczuwalny. Muszę się bardzo mocno wwąchać, żeby poczuć cokolwiek. A jak już coś czuję, to jest to po prostu kosmetyczny zapach.


Ja tego serum używałam bardzo różnorodnie. Początkowo mieszałam z kremami, a teraz raczej wklepuję serum w twarz przed kremem. Zdarzało mi się stosować tylko ten booster zamiast kremu. Poza tym, lubię też używać sera przed maskami, jakoś mam wrażenie, że wtedy działanie wszystkiego jest zmaksymalizowane do granic.
Kiedy mieszałam serum z kremami, to powiem szczerze, że nie zauważyłam jakiegoś rewelacyjnego wzmocnienia działania kremu, może też dlatego, że dodawałam serum w małej ilości. Coś tam może i trochę, ale różnica była tak znikoma, że stwierdziłam, że mi się nie chce ich po prostu mieszać. Jestem leniem i trochę lamą, więc zawsze mi coś gdzieś spłynęło, coś uciekło, coś zaciapałam i miałam dość.
Za to uwielbiałam nakładać serum przed kremem, zazwyczaj wieczorem robiłam sobie taką mega pielęgnację, nie oszczędzając serum. I wtedy widziałam, że moja skóra miała okazję wchłonąć serum w większej ilości i potem krem oddzielnie. Skóra była bardziej nawilżona, bardziej napięta, gładka i wydawało mi się, że łatwiej brała co najlepsze z kremu. Rano po wstaniu twarz wyglądała rewelacyjnie,naprawdę czad. Nie omijałam za bardzo okolic oczu i na dobre mi to wyszło, ale o tym potem.
A kiedy nie miałam czasu albo byłam na maksa zamotana to na całą twarz nakładam tylko serum bez żadnego kremu i tutaj efekty mnie tak zachwyciły, że było takich wieczorów dosyć sporo i to pod rząd. Nie obawiałam się, że coś na tym stracę, bo samo serum genialnie działa na skórę. Po nocy, moja twarz wygląda na wypoczętą, wypielęgnowaną, zdrową i promienną i nie dałoby się odczuć, że nie nałożyłam na nią kremu. Tak samo jest rano. Genialnie się sprawdza pod makijaż. Szybko się wchłania i nie pozostawia po sobie tłustej warstwy.
Dla mnie rewelacja, tym bardziej przed ślubem, kiedy nie miałam za bardzo czasu na nic, codziennie się gdzieś spieszyłam i serum sprawdziło się genialnie i sprawdza się dalej.
I za każdym razem, obowiązkowo przed maską również nakładałam serum. Robię tak zawsze nieważne jakie serum posiadam i efekty są bardzo fajne. Działanie maski jest zwiększone, a skóra po jest jeszcze bardziej wypielęgnowana niż normalnie.
Tak, jak wspominałam, serum nakładam też w okolice oczu i nie odczułam żadnych nieprzyjemności z tym związanych, nic mnie nie uczuliło, nie podrażniło ani nie piekło. Skóra pod oczami była fajnie napięta, odżywiona i wypielęgnowana. Cienie pod oczami też się lekko zmniejszyły.


I właśnie dlatego ja wam polecam to serum, bo jest na maksa uniwersalne. Możecie używać je w każdej formie, z każdym innym produktem i jest super. Przy okazji, na tyle na ile znam się na składach to i on wydaje mi się być bardzo sprzyjający i odpowiedni. Moja skóra, jest w super stanie właśnie dzięki niemu, nawet jeśli zdarzało się, że olewałam trochę pielęgnację.
Szybko się wchłania, nie pachnie, nie pozostawia filmu na skórze, nadaje się też pod makijaż, rano i wieczorem,a na dodatek jest bardzo wydajny. Ja je używam już ze 2 miesiące na pewno i zużyłam 1/4 buteleczki, a używam je dość często, bo moja skóa się z nim bardzo polubiła, więc mogę zapomnieć o kremie, ale o tym serum nie mogę!