Pokazywanie postów oznaczonych etykietą goodies. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą goodies. Pokaż wszystkie posty

Goodies | Yankee Candle | Autumn Glow | jesienny blask

04 grudnia 2020

 
Dzień dobry! Co tam? Mamy kolejny piątek! Więc weekend i mam nadzieję, że u Was wszystko jak najbardziej w porządku! Plany na weekend są, czy to odpoczywanie, czy działanie, najważniejsze żebyście byli zadowoleni. Ja jutro z samego rana mam kurs do południa i potem jedziemy na mini weekend do rodziców, więc zawsze coś innego. Śnieg topnieje, więc trochę zimowa aura zniknęła, ale na dzisiejszy post akurat jak znalazł.
Dziś powiem Wam o jesiennej świeczce dostępnej na Goodies od Yankee Candle, także idealnie wyrobię się przed zimą, więc let's do it!

Yankee Candle
Autumn Glow


Autumn Glow pochodzi z rześkiej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic o egzotycznym aromacie paczuli, złotego bursztynu, i świeżo ciętych ziół. Wyczuwalne są też delikatne nuty cytrusowe.

Nuty głowy: musujące cytrusy
Nuty serca: świeżo cięte zioła, jesienne kwiaty
Nuty bazy: bursztyn, paczula, fasola tinka

Zapach: rozgrzewający, jesienny, kwiatowy i cytrusowy.


Tym razem jest to średnia świeca i musze przyznać, że dla mnie te średnie są ogromne. Nie wiem, duże to już w ogóle są przeogromne, ale średnie są dla mnie chyba wystraczające. W zależności jeszcze od mojej miłości do zapachu, bo jestem w stanie i wybrać dużą świecę, jak się zakocham. I ogólnie bardzo lubię te opakowania, grube i dobre szkło, wygodne opakowania, tak samo jak i zamknięcie. Mi się bardzo podoba design marki Yankee Candle i te świece zawsze super wyglądają. Knoty są grube i nigdy nie miałam żadnych problemów z tymi świecami pod kątem technicznym.


I przechodząc do zapachu! Najpierw jak otworzyłam słoik i powąchałam wosk to przyszło mi do głowy, że 'Woooow, co to za turbo mocne perfumy'. I to takie dość ciężkie, intensywne i mocne perfumy. Nie każdy przepada za takimi zapachami, więc sama na początku się trochę obawiałam, że m to nie podejdzie, jak już zapalę, ale na szczęście było inaczej. Zapaliłam i ten mocny zapach się tak jakby 'rozwiał', od razu zrobił się słabszy, od razu zelżał i nagle otulił moje mieszkanie pięknym i bardzo przytulnym zapachem. On dalej pachnie dla mnie perfumami, ale już łagodniejszymi i takimi fajnie otulającymi.
Akurat w tej świecy nie jestem w stanie wyczuć nic z podanych nut zapachowych, bo są dla mnie akurat tak inne, że poza cytrusami nie wiem, jak co pachnie ;). Czy jest to jesienny zapach? Jest, na pewno nie jest on świeży, wiosenny i na cieplejsze dni, on się idealnie nadaje na siedzenie w domu pod kocem i z herbatą - na takie okazje jest idealny :).


No! Oczywiście mam już kolejne świąteczne zapachy, które od paru dni palę i na pewno pojawi się tutaj i ich recenzja. Ale jakiekolwiek zapachy lubicie, dajcie mi koniecznie znać, jakie są Wasze ulubione! I może coś mi polecacie na ten świąteczny i domowy czas ;))
Trzymajcie się!


Goodies --> Yankee Candle warm cashmere

26 października 2020

 
Dzień dobry! Jak się macie w tym nowym tygodniu? mam nadzieję, że ten będzie dużo lepszy od poprzedniego, a przynajmniej od tej końcówki. No niestety świat się wali, wszystko się wali, a ja tak na maksa nie ogarniam, że szok. Dawno nie miałam takiego miesiąca blogowego, jak październik, ale wierzę, że zrozumiecie, a ja liczę na to, że kolejny czas będzie dużo lepszy i łaskawszy ;). Dajcie znać, co tam, jak żyjecie ;)
A dzisiaj będzie inaczej, ale powiem szczerze, że w związku z jesienią zaczęłam na nowo kupować coraz to kolejne świece, woski i tarty, bo jesień to idealna pora właśnie na taki mega chill i zrobienie przytulnej atmosfery w domu. No to go! Jak zawsze świece i samplery z goodies ;)

Yankee Candle
warm cashmere


Nuty górne: nasłoneczniona pomarańcza
Nuty środkowe: drzewo kaszmirowe, złoty bursztyn, kardamon
Nuty dolne: kremowe drzewo sandałowe, piżmo, biała paczula, francuska wanilia


Nasza wersja warm cashmere to sampler, ale i tak wystarcza nam na jakiś czas, tym bardziej że teraz mieszamy i co jakiś czas zapalamy inne opcje. Sampler w opakowaniu ma taki dość waniliowy, taki trochę orzechowy, nie wiem do końca jak wytłumaczyć. Zapach jest nawet ciężki, ale na maksa otulający, ale nie nachalny i irytujący. Mi się bardzo podoba i liczyłam na idealny jesienny zapach, który będzie u mnie często gościł.


Po zapaleniu samplera nie czuję nic... kompletnie nic. I choćbym machała rękami, żeby zapach się 'rozwiał' albo nawet bym stała nad nim i wdychała wszystko to co leci z niego - nie czuję nic. I mogę wchodzić do pokoju po dłuższej przerwie, dalej nic. No chyba, że obok leży opakowanie po tym samplerze to dalej czuję ten fajny klimatyczny, orzechowo-waniliowych zapach. Ale, wystarczy wyrzucić opakowanie i dalej nic, poważnie - zero zapachu.

Dajcie znać, czy znacie tę wersję i czy u Was też tak jest, że nie czujecie nic ;).
Trzymajcie się!