Jesteście przewspaniali.. Finał Szlachetnej Paczki!

09 grudnia 2012

Kochani! To już po... Dziś właśnie był Finał Szlachetnej Paczki, a także nasza rodzina otrzymała swoje prezenty! Sama nie wierzę w to, że to minęło tak szybko. Dwa tygodnie wysyłania maili, załatwiania, pisania, otrzymywania cudownych wiadomości od Was!, odbierania genialnych paczek i robienia zakupów.. Pamiętam, jak dokładnie dwa tygodnie byłam jeszcze w domu i wybierałam rodzinę i czekałam kilka minut zanim nacisnęłam przycisk 'Wybieram tą rodzinę'. A jeszcze, jak siostra się mnie zapytała, co jeśli nie uzbieram wystarczającej ilości rzeczy i pieniędzy i ja odpowiedziałam, że nic, że rodzina nie otrzyma nic.. To myślałam, że wyjdę i zrezygnuję. Ale nawet nie wiecie, jak się cieszę, że to się udało... Jesteście wspaniali i dzięki Wam wszystkim odnieśliśmy wspólnie sukces!

Chciałabym Wam serdecznie podziękować za wzięcie udziału w akcji! Bez Was nic by się nie udało. Każdy grosz był na wagę złota i się liczył razy milion :). Nie wiem, jak mogę Wam podziękować, bo to co zrobiliście jest przewspaniałe! Bardzo dziękuję też za zaufanie mi, jako nieznanej osobie z Internetu i za chęci. Za każdy przelew, za każdą nadesłaną paczkę, za każdą notkę na Waszych blogach i za każde słowa wsparcia w komentarzach. To znaczyło dla mnie naprawdę wiele. Mogłabym napisać tysiąc razy słowo 'dziękuję', a to i tak nie miało takiego prawdziwego odzwierciedlenia mojej wdzięczności. Uwielbiam Was, jesteście cudowni! Wszystkim zaangażowanym: Monika, Kurka, Krystyna, AgnusB, Kinga, Nika_87, Karolina, Kasia, Magda, KasiaS1980, Jagna,  AniaPepper i koleżankom z pracy :D, Natalia, Zuzanna, Marionetka Mody, Sylwia, Jagoda, Kudelss, KamilaMDidasek, M.Ortycja, Ania, Gosia, Łucja, Jedwabna, Eni, Aleksandra, Ewelinka, Asia, Paulinka i jej fantastycznej klasie! Joanna Reda, LaViolette, Kosmetyczny Przekładaniec, Uroda i włosy, Ruda i wiele wiele innych. Jeśli o kimś zapomniałam przypomnijcie się Niestety nie zapisywałam sobie adresów blogu i dokładnych danych i ciężko jest mi trochę..! Dziękuję też moim kochanym znajomym, przyjaciołom i rodzinie <3 Za wsparcie, dołożenie się do akcji, wożenie mnie od sklepu do sklepu i wysłuchiwanie codziennych moich nowych relacji :D. Ivo, Paweł, Grzesiu, Michał i mama z siostrą... KOCHAM WAS WSZYSTKICH :D.
Chciałabym też bardzo podziękować firmie Proal Okna z Lublina, która zgodziła się wymienić okna tej rodzinie po kosztach i finansując część. To wspaniałe.. ;) Poza oknami udało się uzbierać 725zł i otrzymałam około 10 przesyłek ;DDD. I z listy rodzina otrzymała wszystko, a nawet coś plus ;)).
Ale nie tylko ja jestem wdzięczna::
Dyplom ;)
Opłatki i kartka świąteczna ;))
Od Pani Małgosi mamy książkę z...
dedykacją dla nas i z...
Wierszami Pani Małgosi! 
A także podarowała obraz  (mój skaner przeinaczył kolory -.-)
z podziękowaniami..:)
Nie spodziewałam się, że w ogóle coś dostaniemy.. Od mamy wolontariuszki opiekującej się ta rodziną dostałam aniołki są piękne! Jednego z nich zostawiłam naszej rodzinie na szczęście ;). Chcę Wam też przekazać, co usłyszałam od Pani Małgosi.. Coś co jest strasznie podbudowywujące.. Po pierwsze, że Pan Bóg nam to wynagrodzi z pewnością stokrotnie i, że jej świętej pamięci mąż będzie już mógł spać spokojnie... Ostatnia część na pewno zapamiętam na długo..

jest cudowny ;))


A teraz zapraszam do krótkiej fotorelacji. Zdjęcia jakościowo nie są najlepsze. Przepraszam, ale w sumie dopiero teraz jak widzę te zdjęcia to trochę bez ładu i składu.. Co więcej, jak byłam tam.. to nie myślałam nawet o tym, czy dobry kadr itp.. Ale udało się przygotować 13 paczek! Jedne mniejsze, drugie większe. Przeżycie jest ogromne, masa emocji, wdzięczności i myśli. Początkowo myślałam, że będzie więcej, ale udało mi się pomieścić i rozplanować te największe pudełka i było git ;)).Pakowanie ich to też była frajda! Mimo iż czasem się odenerwowałam bo tam się zagięło, a tam w ogóle urwało, a gdzieś indziej katastrofa, ale się udało dzięki mojemu TŻ, który trzymał rękę na pulsie ;D.

Z pokoju mojej siostry zrobiłam magazyn ^^
I korytarz z rana ;) Kiedy czekałam na kolegę, który mnie podwiózł do magazynu ;)

I teraz już zdjęcia rodziny.. Nawet nie wiecie, jak się ucieszyli z tych paczek. Mina Emmy na widok metronomu? Na zawsze ją zapamiętam. Buty dla Antoniego, które od razu założył i w nich śmigał ;D. Skarpetki, kosmetyki, rajstopy, środki czystości, żywność, specjalne upominki itd.. Była tego masa <3. BARDZO DZIĘKUJĘ NOOOO :D.
Wyobraźcie sobie nasza minę, kiedy na podłodze ujrzałysmy żółwia ;D. Ma 20 lat :D
Nasze Kochane wolontariuszki! <333
Rodzina z wolontariuszkami :) Ten pies to mega pieszczoch <33

Było sporo spekulacji na temat wyboru rodziny. Ale tak naprawdę, ja sama nie wierzę w to, jak ta rodzina jest skromna. Nie chcieli przyznawać się i mówić wprost czego chcą i czego oczekują.. Myślę, że o części rzeczy po prostu nie wspomnieli wiedząc, jakie to mogą być koszty. Takie rzeczy trzeba przeżyć i trzeba pomagać, bo nigdy nie wiadomo.. Każdy z nas może się kiedyś znaleźć w beznadziejnej sytuacji (wypluć..!), a wtedy będzie miło, kiedy i ktoś inny wyciągnie do nas rękę. 
Ja jeszcze raz chciałabym serdecznie podziękować! Nie wiem, jak mogłabym to zrobić, jeśli macie jakieś sugestie to piszcie, Myślę o podzieleniu się tym, co otrzymałam, ale nie wiem w jaki sposób mam to zrobić, żeby wszyscy byli zadowoleni. Coś postaram się wymyślić ;).

DZIĘKUJĘ JESTEŚCIE CUDOWNI !
B, jak Bloger i Bohater ;)

To co :D? Za rok też się podejmujemy, co nie ;))?!

P.S. Chciałabym też serdecznie pogratulować innym blogerkom, które również zaangażowąły się w tą akcję i wszystkim, którzy im pomagali! ;). Widziałam, że jest Was więcej ;)) <3333

36 komentarzy:

  1. Ale się cieszę,że wszystko się udało :) i w koncu zobaczylismy zdjęcia rodziny :) Jak to wszystko czytałam to,aż zwilgotniały mi oczy i ciągle mam wielki usmiech na twarzy :) Naprawdę bardzo się cieszę ,że to wyszło tak idealnie :) I dziękuję Tobie za tą akcję i organizację ,jestes super :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wzruszyłam się czytając tego posta i beczę... jesteś W I E L K A !!! jestem z Ciebie dumna i naprawdę się cieszę, że wszystko się udało i rodzina jest szczęśliwa :)
    oczywiście piszę się na przyszły rok i mam nadzieję, że będę mogła pomóc bardziej niż teraz
    buziaki Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  3. czytając tego posta aż mi się pojawiły łzy w oczach, mimo, że moja pomoc była tu niewielka, to tak strasznie się cieszę, że nawet w tak małym stopniu mogłam pomóc :)
    miło zobaczyć, że dało się komuś tyle radości ;)
    i oczywiście za rok ponownie do dzieła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. normalnie sie popłakałam jesteś niesamowita za rok mam nadzieję że będę mogła się dołączyć do waszej akcji ponieważ w tym roku krucho z kasą ponieważ już od roku nie mam pracy wiem że to jest wytłumaczenie bo jakąś drobną kwotę mogłam wpłacić ale za rok obiecuje że się bardziej zaangażuje:) Jesteś niesamowita!!! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję!!! <3 Trzymałam za was kciuki, naprawdę jestem pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Coś niesamowitego, świetnie, że wszystko się udało! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratulacje;)
    Wiedziałam, że się uda ;)
    Za rok oczywiście bierzemy udział, a może i na większą skalę ;) ;D
    super^^

    OdpowiedzUsuń
  8. suuper :) że się udało :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ale świetnie. cieszę się, ze również choć w małym stopniu mogłam pomóc. a Ty wiedz, że zrobiłaś coś wspaniałego i jesteś fantastyczna :) pewnie, że za rok też się podejmujemy wyzwania! buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super :-) Mi, choć nie odwiedziłam mojej rodziny osobiście - towarzyszyły podobne emocje :)
    Cieszę się, że udało Ci się przygotować dla nich tak wspaniałe rzeczy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję Kochana! Tobie należą się wielkie podziękowania za osiągnięty cel. Zorganizowałaś wszystko, zachęciłaś innych do pomocy, a w tym czasie byłaś bardzo dostępna- chodzi mi o maile, odpisywanie. To zasługuje na miano wspaniałej organizatorki:-)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. to niesamowite, przejrzałam calą notkę, wszystkie zdjęcia z bananem na twarzy :)
    gratuluje,że wszystko się udało :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Paulino, nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę widząc te zdjęcia.
    I jak bardzo się cieszę, że tyle ludzi zaangażowało się w tę akcję.
    Dziękuję, że mnie zaprosiłaś do wzięcia w niej udziału.
    A widząc radość tych ludzi z otrzymanych paczek tak się wzruszyłam, że aż się popłakałam.

    Cudownie, że są ludzie którzy chcą pomagać, a przede wszystkim tacy jak Ty - którzy takie akcje organizują i trzymają rękę na pulsie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Szczęście tej Rodziny to miód na nasze skromne blogerskie serca - Paulinko, jesteś WIELKA !!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wyobrażam sobie radość tej rodziny. Bardzo się cieszę, że akcja się udała :) Jesteś wspaniałą osobą :*

    OdpowiedzUsuń
  16. pięknie z waszej strony!:)
    Zapraszam do mnie, relacja z castingu do "Must be the music" :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetnie, że cała akcja zakończyła się sukcesem. Rodzina z pewnością była zadowolona z prezentów.
    Jedno pytanko tylko... czemu jestem podpisana Alicja?

    OdpowiedzUsuń
  18. Genialne :)! Aż miło zobaczyć tak radosne buzie :)!

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie mam w naturze załamywania się i tego się staram trzymać na każdym kroku :)

    OdpowiedzUsuń
  20. rodzina ten dzień na pewno zapamięta do końca życia ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Strasznie się cieszę! Właśnie dla takich chwil warto pomagać, po to by zobaczyć uśmiech na twarzach innych ludzie! Cieszę się, że mogłam w tym uczestniczyć i koniecznie powiadamiaj mnie o kolejnych akcjach!

    OdpowiedzUsuń
  22. strasznie się cieszę, że wszystko się udało :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Cieszę się, że udało się zorganizować tą akcje :))

    OdpowiedzUsuń
  24. love this post and also your blog! It's so nice!!! I follow you!
    Pass to my blog and if it likes you follow me too, I will be so glad :D
    kisses
    http://francescagiusti.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja na początku też byłam przeciwna, ale później się przekonałam ;d A w dodatku nadruk skradł moje serce ;d

    OdpowiedzUsuń
  26. To dobrze, że rodzina dostała to co chciała i oby tak dalej :) Jednak świat blogerski jak chce to potrafi coś małego, razem zrobić :) ale jak dużo radości tym sprawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  27. w takich chwilach aż serce rośnie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Swietny blog :) będę tu wpadał częściej :)

    Zapraszam do mnie:
    www.lastmorning.blogspot.com

    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  29. great post!!:) thank you so much for your comment dear:)) keep in touch:)) happy week!

    Leonor
    thesparklinglemon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Gratuluje! Ale super ze wszystko sie udało!!!:D

    OdpowiedzUsuń
  31. ochh :) Coż za piękna relacja!! Ja w końcu nie pomogłam gdyż moja koleżanka organizowala to Tutaj w Wawie i po prostu nie miałam tyle pieniędzy i rzeczy do oddania:( ale chyba i tak cudnie Wam się to udało!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD