Bath and Body Works
Balsam do ciała Japanese Cherry Blossom

12 sierpnia 2015


Off, Off kolejny off ;). W sumie jakikolwiek przyjdzie sms'ie odnośnie do pracy na następny dzień i tak cieszy. Bo, jak jest praca to są funty, a jak jest off to jest odpoczynek, a odpoczynek w tak ciepłym dniu to czysta przyjemność. Byleby tych offów za dużo nie było! i jutro już chcę koniecznie iść do pracy ;). Ogólnie to wydaję, chodzę do Primarka i kupuję, ale nie mogę się powstrzymać... Wiadomo część tych rzeczy jest gatunkowo beznadziejna, ale można znaleźć takie naprawdę dobre, w dodatku w korzystnej cenie, to aż głupio nie kupić. Jak wrócę to postaram się zrobić haul (jakkolwiek blogersko to brzmi ;D) 
Uciekam kończyć sprzątanie, a was zapraszam na recenzję balsamu do ciała ;). Ostatnio sporo ich na moim blogu, ale taki czas, a w Polsce jest tak ciepło, że trzeba się smarować !


Bath and Body Works 
Balsam do ciała 
Japanese Cherry Blossom

Cena: 39zł
Pojemność: 236ml

Od producenta: Formuła naszego ekskluzywnego balsamu do ciała została wzbogacona składnikami aktywnymi, jak masło shea, olejek jojoba i witamina E, które nawilżają Twoja skórę przez cały dzień. Nietłusta formuła wchłania się bardzo szybko pozostawiając skórę niesamowicie miękką, gładką i odżywioną, gwarantując idealne nawilżenie przez cały dzień. Nawilżający balsam do ciała pachnący kwiatem wiśni prosto z Japonii. Tajemniczy i uwodzicielski,

Skład: Aqua, Glycerin, Petrolatum, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Dimethicone, Fragrance, Ceteareth-20, Butyrospermum Parkii Butter, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Carbomer, Isododecane, Neopentyl Glycol Diheptanoate, Tetrasodium EDTA, Disodium EDTA, Sodium Hydroxide, BHT, Diazoldinyl Urea, Methylparaben, Benzyl Alcohol, Propylparaben, Alpha-Isomethyl Idoone, Benzyl Benzoate, Benzyl Salicylate, Butylphenyl, Methylpropional, Cinnamyl Alcohol, Citronellol, Coumarin, Hydroxyindole 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Linalool



Bardzo podoba mi się opakowanie. Fajna buteleczka, bardzo wygodna, dobra w użytkowaniu, idealny kształt. Jest przeźroczysta, więc widać ile zostało produktu do końca. Brak polskich napisów i to w sumie nigdzie. Albo ja jestem jakąś lamą w szukaniu albo naprawdę w internecie jest niewiele informacji na temat tych kosmetyków, co mnie dobija trochę. Lubie ten rodzaj wydobywania produktu, że naciskamy z jednej strony, a z drugiej pokazuje nam się dzióbek, sorry ale nie mam bladego pojęcia jak nazwać to fachowo. Całe szczęście się nie zatyka i nie ma problemów z wydobywaniem produktu.


Konsystencja jest gęstsza niż inne balsamy, ale mi to w żaden sposób nie przeszkadzało. Jest wręcz idealna, bardzo wygodnie się rozsmarowywała po ciele. Nie zostawia też na szczęście żadnych plam ani smug. Z kolei zapach to jest coś niesamowitego. Tak intensywnego zapachu w balsamie jeszcze nie wąchałam. Serio. Zapach jest równie mocny jak najlepsze perfumy, jakie mam w swoich zbiorach. Szok. Poza tym zapach ten się nie ulatnia. Jest wyczuwalny wszędzie, na ciele, na pidżamie, na pościeli... poważnie. Mi to nawet nie przeszkadza, bo zapach jest śliczny, mocno kwiatowy, intensywny, lekko ciężki, a takie zapachy uwielbiam. Aczkolwiek raz zdarzyło mi się, że nałożyłam za dużo balsamu na ciało i zapach był nie do zniesienia i nie mogłam spać... więc trzeba uważać i nie szaleć.


Nie podrażnił, nie uczulił, ani nie zapchał. Bardzo dobrze nawilżał, cudownie wygładzał skórę. Napinał ją i lekko ujędrniał. Ja po prostu uwielbiam ten balsam za wszystko chyba ;). Szybko się wchłania, naprawdę w moment. I nie pozostawia po sobie jakiegoś filmu, czy tłustej powłoki. Po prostu cudownie się wchłaniał w głąb skóry.

Dla mnie cena jest adekwatna do działania. Serio. Bo jest to jeden z lepszych balsamów, jakie miałam. Czasem może poboleć po kieszeni wiadomo, ale balsam jest też bardzo wydajny. Ja go używałam jakieś 2-3 miesiące, a taki mały się wydawał. Dlatego jak najbardziej poleecam :)


52 komentarze:

  1. Nigdy nie miałam, ale myślałam nie raz o tym balsamie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaciekawiłaś mnie tym balsamem, nigdy wcześniej go nie widziałam :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. byłem w wawie i byłemw tym sklepie ... ceny powalają ; /

    OdpowiedzUsuń
  4. Już od dawna mam ochotę wypróbować coś z tej firmy, ale ciągle mi jakoś nie po drodze ;) Jednak jeśli jest tak dobry jak mówisz to będę musiała zdecydować się na kupno :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nice post and lovely blog, kisses!

    http://www.itsmetijana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam balsam z tej firmy, czeka w kolejce :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Teraz by mi się przydał taki balsam *o*

    OdpowiedzUsuń
  8. Przydałby mi się jakiś ładnie pachnący balsam do ciała.

    www.izabielaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam o nim, ale fajnie, że się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla tego zapachu warto go mieć.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie używam balsamów do ciała. Nie mam do nich cierpliwości i zapominam o ich stosowaniu :) Aczkolwiek opinia kusi. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cena rzeczywiscie wysoka, ale achwalasz zachwalasz, wiec cos w tym musi byc! :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Jego kwiatowy zapach pewnie by mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  14. przydałby mi się jakikolwiek, mój właśnie się skończył :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak dla mnie cena do przeżycia, chyba się w niego zaopatrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ostatnio bardzo polubiłam zapach japońskiego kwiatu wiśni :) Nawet udało mi się znaleźć dwa zapachy z tą nutą.

    OdpowiedzUsuń
  17. Dla mnie zapach okazał się jednak za mocny, chociaż ładny ;) Jednak nawilżenie było stanowczo za słabe...

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam jeden balsam z BBW ale trafiłam na strasznie słodki, aż mdlący zapach. nie doceniłam jego właściwości nawilżających,

    OdpowiedzUsuń
  19. Cena nie jest jeszcze taka tragiczna, skoro z tego balsamu jest cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten typ zamknięcia to PRESS
    Mam go w zapasach w komplecie z żelem pod prysznic :) Mam też żel antybakteryjny, który uwielbiam.
    Piękny zapach :)
    Ja na szczęście kupowałam go dużo taniej :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Już od dłuższego czasu bardzo ciekawią mnie kosmetyki Bath and Body Works. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawy balsam, jeszcze takiego nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo ciekawy produkt:) Uwielbiam gdy kosmetyk ma piękny zapach:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam mgiełkę o tym zapachu i jest mega!

    OdpowiedzUsuń
  25. kosmetyki tej firmy zawsze powalają zapachem :D choć niektóre są tak intensywne, że aż mi to przeszkadza :D

    OdpowiedzUsuń
  26. aaaaa, 40 zyla to 16 mleczek w tubce z biedry, nie kupie XD

    OdpowiedzUsuń
  27. Wygląda fantastycznie, i na pewno pachnie obłędnie jak wszystkie ich kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Kupiłam ostatnio dwa takie balsamy, zobaczymy jak się u mnie sprawdzą :))
    P.S. Przepraszam, że tak dawno Cię nie odwiedzałam :*

    OdpowiedzUsuń
  29. Cudowne opakowanie *o* Aż chce się go kupić :))

    Tak, zamierzam walczyć i nie zamierza trafiać do szpitala kolejny raz :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo zainteresowałaś mnie tym zapachem, będę musiała upolować ten balsam ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Uwielbiam kosmetyki tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zapach podobno jest obłędny :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Jeszcze nic z tej firmy nie miałam, a bardzo mnie kusi...:)

    OdpowiedzUsuń
  34. to prawda, że w Anglii są tanie ubrania ? :D hahah, takie mnie słuchy doszły ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. iedolo yolo i pomidorówka! :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Cały czas walczę :) W szpitalu byłam tylko jeden dzień, więc nie było tak źle :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Uwielbiam produkty tej firmy...tylko te ceny już mniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Dla mnie te kosmetyki są zdecydowanie za drogie

    OdpowiedzUsuń
  39. uwielbiam zapachy kosmetyków tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Już sobie wyobrażam zapach ♥ Produkty BBW zabrałam ze sobą na wakacje w góry i teraz gdy ich używam powracają miłe wspomnienia :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD