Nacomi
olejek do ciała, mango

09 lutego 2016


Wiem, to dziwne, ale dalej albo znowu jestem chora. Masakra. Czy ktoś jest mi w stanie powiedzieć, jak mam z tym walczyć? Bo ja już nie mam sił, nawet nie chce mi się brać kolejnych leków, bo mam wrażenie, że i tak już mi nic nie pomoże. Dlaczego zawsze jak chcę się pochorować i nie biorę żadnych leków to czuję się cudownie, a jak już mam wolne to mnie weźmie tak, że nic nie działa haha. Dramat. No, ale nic. Mówi się trudno, wracam do łóżka, przynajmniej wiem już, że zdałam i zaliczyłam całą sesję, więc prawnie mam już, a oceny w USOS'ie prezentują się nadzwyczaj dobrze ;D.
Zapraszam Was dziś na recenzję wyszczuplającego olejku do ciała od Nacomi ;).

Nacomi, Olejek do ciała
ujędrniający, wyszczuplający; mango


Cena: 25,50zł
Pojemność: 150ml

Od producenta: Naturalny olejek do masażu wyszczuplającego Nacomi zawiera cenne składniki aktywne wspomagające proces odchudzania - olejek Macadamia, ekstrakt z mango i olejek jojoba. masaż doskonale pobudza skórę do regeneracji, odżywia i wspomaga spalanie tkanki tłuszczowej. Witamina C zawarta w ekstrakcie z mango uszczelnia naczynia krwionośne i wzmacnia skórę, zapobiegając jej wiotczeniu - co często towarzyszy utracie wagi. naturalny olejek Nacomi intensywnie nawilża skórę i łatwo się wchłania.
Ciekawostki: Olejek Mango produkowany przez Nacomi doskonale nadaje się do masażu wyszczuplającego - dobrze natłuszcza skórę, dzięki czemu można łatwo przeprowadzić masaż, a dodatkowo ekstrakt z mango i olejek Macadamia aktywnie wspierają wyszczuplanie. Intensywnie nawilżona skóra o wiele lepiej znosi proces tracenia na wadze - nie traci jędrność, nie tworzą się na niej rozstępy a te, które już się pojawiły, stają się mniej widoczne. natura;nie kosmetyki bazujące na ekstrakcie z Mango doskonale sprawdzają się przy intensywnej kuracji antycellulitowe - taki zabieg należy przeprowadzać regularnie, a pierwsze efekty pojawią się już po kilku tygodniach.

Stosowanie: Olejek mango do masażu przeznaczony jest do regulacji pielęgnacji całego ciała. Szczególnie jest on polecany przy wykonywaniu masaży wyszczuplającego i antycellulitowego. Regularne stosowanie olejku w połączeniu z intensywnym masażem pomaga wyeliminować lub w znacznym stopniu wygładzić nierówności i dołeczki.
Skład: Macadamia Ternifolia Seed Oil, Caprilic/ Capric Tryiglyceride, Glycine Soja (Soybean) Oil, Helanthus Annus (Sunflower) Seed Oil, Simmondsia Chinensis Oil, Mangifera Indica Extract, Tocopherol Acetate, Parfum.

Olejek otrzymałam na ostatnim spotkaniu Blogerek w Chełmie i jak każdy olejek, który dostaję od razu ląduje na włosach, tak w tym przypadku było inaczej, bo chciałam czegoś wypróbować, a mianowicie na skórze, skoro tak obiecuje wyszczuplenie i ujędrnienie to dlaczego nie ;).


Zacznijmy od tego, że opakowanie jest bardzo fajne, co prawda moje jest nie do końca szczelne. Już w chwili otrzymania produktu wszystko było mokre, tłuste i śliskie, co się nie zmieniło. Wystarczy, że umyty olejek odłożę na półkę i następnego dnia na nowo się klei. Nie wiem, jak to jest możliwe, ale denerwuje mnie to strasznie. 

Ale zapach jest w stanie zrekompensować prawie wszystko. Ja nie czuję w nim mango, nie wiem dokładnie co to, ale zapach jest cudownie słodki, świeży i owocowy. Raczej nie przepadam za takimi zapachami, ale w tym przypadku go uwielbiam, mogłabym niuchać i niuchać. 


CIAŁO. Pierwszy raz aplikowałam olejki na ciało. Za bardzo nie ogarniałam, jak i co, więc najczęściej kończyło się to tak, że musiałam wycierać ciało chusteczkami, bo chciałam iść spać. Olejek był wszędzie, nie chciał się za bardzo wchłaniać, nieważne ile go nakładałam, a na prawdę z każdą kolejna aplikacją nakładałam go coraz mniej i efekt był ten sam. Może gdybym myła się w południe i nic innego nie robiła, to osiągnęłabym efekt, ale niestety nie ma takiej możliwości. Co prawda skóra po takim zastrzyku olejku była w cudownym stanie. Idealnie miękka, miła w dotyku, ujędrniona, sprężysta, efekty były na maksa widoczne, ale niestety sama aplikacja, czas wchłonięcia mi nie odpowiada na tyle, że na pewno do tego nie wrócę.
Aczkolwiek, olejek stosowałam też pod prysznic i jest to genialna opcja w dni, kiedy się spieszę i nie mam kompletnie czasu żeby wmasować jakikolwiek balsam, nawet ten najszybciej wchłaniający się. Skóra po takim prysznicu jest idealnie nawilżona, gładka i pięknie pachnie! :) Dlatego przy tej wersji aplikacji na pewno zostanę na dłużej.

WŁOSY. Tu niestety totalna klapa. Olejek nic nie robił z moimi włosami, a myślałam, że przez ten skład efekty będą olśniewające, ale nie było żadnych. Włosy, jakie były przed, takie były i po. Nie kręciły się jakoś ładniej, szybciej się przetłuszczały, nie błyszczały, kompletnie nic... Poza tym, że ładnie mi pachniało, kiedy spałam z olejem na włosach. 


Olejek zużyję do końca pod prysznicem i to będzie dla mnie i dla niego najlepsze. Jako, że skład jest cudowny to pokładałam w nim ogromne nadzieję co do włosów i skóry. Jak na skórze można zauważyć fajne nawilżenie, ujędrnienie itd. to niestety czas wchłaniania jest tragiczny, natomiast po włosach nawet nie widać było, żebym używała cokolwiek. Cena, (dla mnie) jak na olejek pod prysznic wysoka i na pewno się nie skuszę, ale jeśli ktoś lubi olejki na skórę zamiast balsamów to myślę, że warto ;).


50 komentarzy:

  1. Szkoda, że do włosów się nie sprawdził, ale wierzę, że zapach mango rekompensuje wszelkie ewentualne "braki" :) pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakos nie wierze takim kosmetykom :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy o nim nie słyszałam,szkoda,że długo się wchłania;(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy produkt, z chęcią przetestowałabym go na skórze :D

    OdpowiedzUsuń
  5. To i tak nie miałaś źle - mi olejek na włosach zrobił potworne siano ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Trochę lipa z tym olejkiem :D ale najważniejsze, że znalazłaś dla niego zastosowanie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio nie przepadam za olejkami...

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny, zapach by i mnie przekonał :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie bardzo ważny jest czas wchłaniania :) Słyszałam wiele dobrego o kremie pod oczy z te firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nigdy o nim nie słyszałam a olejki uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moim zdaniem najlepszym sposobem na chorobę jest sen :)
    Opakowanie fakt, wygląda świetnie, ale sam olejek raczej nie zachęca

    OdpowiedzUsuń
  12. No cena zdecydowanie za wysoka jak na olejek pod prysznic, szkoda, że się nie sprawdza na włoskach :(

    OdpowiedzUsuń
  13. nienawidzę olejków, tłuste to to dziadostwo!

    OdpowiedzUsuń
  14. miałam inną wersję ale tego zapachu również jestem ciekawa ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. ojejku, myślałam, że będzie znacznie lepiej, moje ciało i włosy są strasznie suche i wszystko zasysają łapczywie.

    OdpowiedzUsuń
  16. mam innej firmy olejek o zapachu mango i jest obledny, ten bedzie w kolejnosci nastepny ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam kiedyś jeden olejek z Nacomi i bardzo dobrze go wspominam, chociaż na wchłonięcie faktycznie potrzebował dłuższą chwilę. Nie wpadłam na to, żeby używać go pod prysznicem :) Zaskakująco szybko wchłaniają się olejki z Wellness&Beuaty (marka własna Rossmanna) :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Szkoda, że na włosy nie podziałało.

    OdpowiedzUsuń
  19. Najbardziej jestem ciekawa jego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  20. nie cierpię długiego wchłaniania :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Raczej nie dla mnie, nie lubię kosmetyków, które słabo się wchłaniają ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie wiem dlaczego ale takie olejki przestały mnie kusić. Skoro nie wchłania się w ogóle to u mnie odpada, męczyłabym się z nim za bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  23. Jestem bardzo ciekawa tych olejków :D

    i nie uwierzysz, ja też znowu jestem chora xd

    OdpowiedzUsuń
  24. mama, go zużyłam 1/3;d nawet wzięłam do domku razem z bańką chińską, żeby masaż robić i niesttey ani razu nie zrobiłam... lenistwo, albo raczej nie- nie mam chwili, żeby zamknąć się i móc pomasować, bo co chwilę ktoś przychodzi, a przecież nie będę z pół nagim tyłkiem siedzieć:P musi poczekać, aż wrócę do babci i będę miała spokój i czas na masażę:) ale zapach obłędny!

    i wracaj wreszcie do zdrowia;*

    OdpowiedzUsuń
  25. Jakoś mnie nie kusi:) Wystarczająco osmarowałam się oliwką w ciąży, a na cellulit najlepsze są ćwiczenia:)

    OdpowiedzUsuń
  26. ja na włosy bym dała mimo wszystko

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie znam tej firmy, ale jakoś nie przepadam za olejkami do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie cierpię olejków do ciała, tragicznie mnie przesuszają :P

    OdpowiedzUsuń
  29. ale buteleczkę to ma ładną :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Osobiście nie jestem fanką OLEJKÓW.

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo lubie olejki do ciała:) Jestem ciekawa jego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  32. uwielbiam produkty z nacomi;) mam olejek ale z jabłkiem i u mnie sprawdził się super:)
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  33. Tobie też gratuluję zdanej sesji! :*

    OdpowiedzUsuń
  34. Lubię olejki do ciała, ale trzeba mieć chwilę wolnego czasu, aby je aplikować :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nacomi miałam tylko mus do ciała
    używanie olejków bywa trochę kłopotliwe

    OdpowiedzUsuń
  36. szkoda, że na włosach się nie sprawdził no i że ma długi czas wchłaniania ;/ minus

    OdpowiedzUsuń
  37. Średnio lubię olejki do ciała, wolę balsamy i kremy ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. oh uwielbiam nacomi, mają świetne produkty ;) ale do włosów to raczej używam olejków w tych malutkich buteleczkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Niestety nie znam produktu, ale już mi się sama szata graficzna podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  40. brzmi ciekawie, choć nie jestem za bardzo przekonana do takich olejków :D
    preferuję żele lub kremy :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Masaż wyszczuplający zdecydowanie by mi się przydał razem z olejkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Mam olej malinowy, ale pierwsze wrażenie jest takie, że opakowanie faktycznie ma nieszczelne :) A co do działania to jeszcze nie mogę nic powiedzieć :))

    OdpowiedzUsuń
  43. nie wierzę w to, żeby olejek wyszczuplał :) jestem ciekawa zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Gratuluję zaliczonej sesji :)
    Zdziwiła mnie trochę Twoja recenzja. Mój olejek jest szczelny i nie uważam aby zostawiał tłustą warstwę. To znaczy lekko tłustawy jest ale jak dla mnie to taka raczej przyjemna tłustość a nie taka żebym musiała się wycierać ^^

    OdpowiedzUsuń
  45. Nie przepadam za żadnymi olejkami :-)

    OdpowiedzUsuń
  46. Nie lubię olejków ale czasami stosuję ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD