Urodowy tag 2019!

22 stycznia 2019


Hej! Kiedyś, kiedyś, dawno temu blogosfera była pełna różnych tagów, dotyczyły one dosłownie wszystkiego, prywatnego życia, samych blogów, filmów, muzyki - mogły zahaczać o każdą tematykę. Tak sobie pomyślałam, że można by było zrobić jakiś tag urodowy na temat pielęgnacji. Jest sporo rzeczy, o których mogłabym Wam opowiadać, ale to wszystko jest takie za krótkie, żeby tutaj tworzyć pełne wpisy, więc stwierdziłam, że stworzymy tag, w którym powiem wszystko co chcę - cwana hahaha. Wy się czegoś dowiecie, będzie temat do dyskusji, a i oczywiście możecie robić taki tag u siebie i dodawajcie swoje pytania!


  • Jaka czynność w pielęgnacji sprawia Ci największą przyjemność?
Zdecydowanie peelingowanie, uwielbiam peelingi cukrowe, mocne zdzieraki, te produkty zazwyczaj wspaniale pachną, a i po nich mam wrażenie, że skóra jest taka czystsza, dobrze oczyszczona, nawilżona, ujędrniona i ukrwiona. Widzę same zalety peelingu i zawsze da się to odczuć w stanie skóry po zastosowaniu.
  • Jakiej czynności z kolei nie lubisz?
Myślę, że jak większość kobiet, nie lubię się golić, zawsze mi z tym baaardzo długo schodzi i po prostu masakra, ale że lubię efekt po, to robię to oczywiście regularnie. Aczkolwiek, czekam na laser - to będzie najlepsze, co mogę dla siebie zrobić  A ostatnio zauważyłam, że mycie zębów strasznie mnie nudzi, haha. Stanie i nic nierobienie, więc zawsze wygląda to tak, że najpierw ogarniam sobie kosmetyki w łazience, układam itd., a potem chodzę po domu i sprzątam, co mogę.
  • O co dbasz najmniej?
Stopy i dłonie. O stopy to w ogóle, raz na ruski rok sobie przypomnę, że może jakiś peeling, czy maskę zastosuję. Z kolei dłonie wołają o pomoc i czuje to, że jest już drama, więc muszę użyć jakiegoś kremu, ale też zdaję sobie sprawę, że robię to za rzadko.
  • Co zabiera Ci najwięcej czasu?
Zdecydowanie mycie włosów. Prysznic mogę wziąć w 5 minut, jak mi się nie chce to nie nakładam kremu na twarz, czy balsamu do ciała, ale jak przychodzi do mycia włosów, to zawsze robię wszystko na maksa; aloes, olej, szampon jeden, a potem drugi, odżywka, maska i na wilgotne już włosy nakładam masę odżywek bez spłukiwania olejków i wcierek i tak praktycznie za każdym razem. Poza tym, rano, przed snem i przed każdym wyjściem z domu też nakładam na włosy olejki, więc szał ciał. Ogólnie na mycie włosów muszę poświęcić dobrych kilka godzin; 2 godziny to nakładanie wszystkiego po kolei, a że nie używam suszarki, to jeszcze musi mi to wyschnąć.
  • Jaki zapach uwielbiasz, a jakiego nie znosisz?
Lubię produkty różane, ale nie mam czegoś takiego, że kupuję wszystko, co różane. Podobna sytuacja wygląda z tym, czego nie lubię. Jak coś mi śmierdzi to śmierdzi i nie zastanawiam się czym. Na pewno kosmetyki muszą mi pachnieć, bo inaczej ciężko będzie z używaniem.
Ale ciekawa jestem Waszych opinii w tej kwestii!
  • Czego myślałaś, że nigdy nie będziesz robić, a jednak robisz?
Jestem ogólnie otwarta na wszystko jeśli chodzi o pielęgnację czy o makijaż, ale zawsze powtarzałam, że nigdy nie przerzucę się na manicure hybrydowy. Byłam tego tak pewna, że szok, jak niczego innego na świecie. Obecnie, co 3 tydzień chodzę do mojej Pauli na paznokcie i nie wyobrażam sobie życia bez hybryd.
  • Co chcesz zmienić w swojej pielęgnacji?
Na pewno chce wprowadzić więcej świadomej pielęgnacji do mojej łazienki. Obecnie wygląda to tak, że zużywam stare zapasy, kosmetyki, które podostawałam na różnych spotkaniach i konferencjach. Wiadomo, że nie używam wszystkiego, jak leci i segreguję to co, co mam. Jeśli coś nie odpowiada moim potrzebom to od razu idzie gdzie indziej, ale wiecie o co mi chodzi. Chcę to wszystko zużyć i zacząć kupować rzeczy, których chcę używać i chcę żeby ta pielęgnacja była bardziej stała.
  • Co robisz, żeby się zrelaksować?
Zazwyczaj nakładam sobie maskę na twarzy, peeling, olejek, maska w płachcie i się kładę i leżę i odpoczywam. Przy okazji nakładam jakieś maski na dłonie i na stopy, bo i tak nie jestem w stanie nic zrobić to korzystam na maksa.
Z kolei, jak mam więcej czasu to wchodzę do wanny, zapalam świeczki, robię pianę, gaszę światło i odpoczywam oglądając jakiś film. Rzadko kiedy tak robię, ale to mnie relaksuje maks.
  • Bez jakiego produktu nie wyobrażasz sobie życia?
W pielęgnacji chyba jakiegoś płynu micelarnego, żeby dobrze oczyścić twarz.
Jeśli chodzi o makijaż to tusz do rzęs, gdybym miała się wcale nie malować, a jeśli chodzi o pełny makijaż to kocham wszelakie rozświetlacze!
  • Jest coś dla Ciebie zbędne w pielęgnacji lub makijażu?
Sama sobie zadaję to pytanie i nie mam pojo  jak odpowiedzieć haha. Wydaje mi się, że wszelkie peelingi do dłoni są takie bezsensu i żele do mycia twarzy. Ja po żelach mam wrażenie, że mam nieodczyszczona twarz i muszę użyć najlepiej jakiegoś płynu micelarnego ewentualnie toniku.
A w makijażu przez długi czas nie używałam w ogóle eyelinera czy kredek, pewnie głownie ze względu na brak umiejętności, ale też i makijaż mi się bardzo podobał bez ciężkich kresek.
  • Jaki kosmetyk, jest Twoim ostatnim odkryciem?
Zdecydowanie seria liście manuka od Ziaja, nie ma produktów, do których wracałabym aż tak często, jak właśnie do nich. Mimo że ostatnio coraz więcej słyszę o ich beznadziejnych składach to mi służą na maksa. No i olejek do włosów od Natura Siberica - cudo, do którego będę wracać zawsze.
  • Co stosujesz poza kosmetykami? (suplementy, medycyna estetyczna, regularne zabiegi w salonie kosmetycznym)
Kiedyś miałam banię na wszystkie możliwe suplementy. Co dostawałam to brałam, na cellulit, na włosy, na paznokcie, na przemianę materii, na samopoczucie - serio. Teraz myślę, że byłam naprawdę głupia.. Szczęście w nieszczęście, że pewnego dnia po solidnej dawce tabletek zrobiło mi się mega niedobrze i dlatego teraz sięgam po niewiele takich rzeczy. Witamina C, Skzypovita, ale bardziej preferuję teraz herbaty ziołowe.
Co do medycyny estetycznej, czy zabiegów u kosmetyczki - jest taki plan, żeby regularnie chodzić na oczyszczanie, nawilżanie itp, ale nie wiem kiedy wcielę go w życie ;).


Dajcie znać w komentarzach, co nas łączy a co nas dzieli! :))


17 komentarzy:

  1. To prawda kiedyś było dosłownie mnóstwo takich tagów, a teraz za tym w sumie tęsknie nieco. Więc fajnie, że coś takiego wymyśliłaś może nawet sama skuszę się na odpowiedzenie na te pytania! :)
    Jeśli chodzi o produkty zbędne to rzeczywiście ciężkie pytanie, ale też na pewno wymieniłabym peeling do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja sobie nie wyobrażam życia bez produktów myjących ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo, z goleniem mamy podobnie, Kochana 😂

    OdpowiedzUsuń
  4. Też lubię maseczki dla odprężenia, ze stopami mamy podobnie, mycie włosów z pełnym rytuałem pielęgnacyjnym też schodzi mi bardzo długo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie zbędnym produktem jest podkład, od lat z nich nie korzystam, za to uwielbiam peelingi :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi jakby moje :D Też nie lubię się golić eh, próbuje uprzyjemniać tą chwilę jakimś fajnym żelem do golenia :D Bardzo lubię też peelingi uwielbiam jak pory są dogłębnie oczyszczone :) Świetny pomysł na tag :) Oj pamiętam też te czasy kiedy tagi były bardzo popularne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Również lubię tą serię z ziaji z liśćmi manuka. Dają radę!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyznam, że do peelingów musiałam się przekonać, a teraz nie wyobrażam sobie pielęgnacji ciała bez nich. Lubię i solne i cukrowe ( a jak jeszcze mają w składzie oleje to w ogóle jest bomba! ). O stopy i dłonie dbam aż nazbyt - mam mocno przesuszającą się skórę i kremuję, kremuję, nawilżam i nawilżam.. A najwięcej czasu w pielęgnacji zajmuje mi wieczorna pielęgnacja twarzy: maseczki, kremy, serum..czasami mam wrażenie, że już przeginam ( ale wiek zobowiązuje :) ).
    Jeśli chodzi o medycynę estetyczną to ( jeszcze ) nie, ale nie mówię, że nic nigdy..A suplementy i zioła - biorę Biotynę na włosy i suplementuję wit D3, piję herbaty ziołowe. A jesli chodzi o inne "pastylki" to tylko w razie konieczności - przy niedoborach sięgam po sprawdzone produkty ( nie koniecznie te najbardziej rozreklamowane ).

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja uwielbiam zabiegi u kosmetyczki <3

    OdpowiedzUsuń
  10. kocham peelingi, o stopach zapominam, golić no cóż trzeba :P chociaż podobno jeże są pod ochroną :D u mnie relaks wygląda podobnie i podstawą jest dobrze oczyscić gębę :) z liściami manuka to się nie zgrałyśmy bo ja ich nie nienawidzę :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś lubiłam pastę z serii Manuka z Ziaji ale już dawno jej nie miałam :p Też najmniej dbam o stopy i dłonie i nie przepadam za goleniem, ale lubię efekt po :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Pod wieloma względami jesteśmy ze sobą podobne. Ja też uwielbiam tę serię z liściem manuka!

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawy post :) Też nie lubię się golić haha :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawy post! nawet nie wiedziałam że jest coś takiego jak urodowy tag ;P

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam to samo jak chodzi o stopy:D Świetny pomysł na post:* Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Z goleniem, ze stopami i z pachnącymi kosmetykami mam tak samo :D :D

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD