#9 blogmas, długie zimowe wieczory, jak je spędzić?

09 grudnia 2018



Dzień dobry! Pisałam już o tym, jak można w ciekawy sposób spędzić święta. Aczkolwiek wiem, że nie wszyscy lubią święta, więc mam też dla Was ogólne sposoby na spędzenie tych długich wieczorów, jakie teraz mamy. Przez 3 lata pisania blogmasów pojawiło się takich wpisów już parę, więc będę też Was trochę odsyłać do innych wpisów, w których możecie znaleźć rozwinięcia niektórych pomysłów. Takie trochę podsumowanie, gdzie znajdziecie wszystko w jednym miejscu. Gwarantuję też, że każdy znajdzie coś dla siebie. 

ŚWIĄTECZNIE
Jeśli lubicie święta tak samo jak ja, ale z jakichś dziwnych powodów przeoczyliście wpis dotyczący świątecznych sposobów na spędzenie tych długich wieczorów, to wróćcie się do tego wpisu:
Ja już się nie mogę doczekać aż będę działać świątecznie u siebie.


AKTYWNIE
O tym też już wspominałam, ale akurat na temat ruchu i sportu warto się powtarzać i przypominać ludziom, że zima to nie powód, żeby zakisić się w domu, a potem narzekać, że nie ma czasu na wyrobienie formy do lata. Ruszać można się zawsze i wszędzie. Nie lubicie zimna i śniegu to nie musicie wychodzić z domu ani uprawiać sportów zimowych, ale jest masa innych sportów do wykonywania wewnątrz!

Jakie inne aktywności fizyczne na ten czas polecacie?

CHILL
To jest chyba najlepszy sposób na spędzenie długich wieczorów. Palimy świeczkę, nakładamy maskę, pijemy wino z chłopakiem lub przyjaciółką, rozmawiamy, gadamy i oglądamy filmy. Polecam też chill w wannie ze wszystkimi tymi dodatkami, zmieniamy jedynie miejsce. Nie przepadałam nigdy za kąpielami, uważałam je za stratę czasu, ale w tamtym roku dopiero w wannie zeszły ze mnie wszystkie negatywne emocje, dopiero tam mogłam się zrelaksować do końca, więc polecam! Domowe SPA jest zawsze w cenie, nie tylko was odpręży, ale sprawi, że poczujecie się lepiej i lepiej też będziecie wyglądać.
Jeżeli uwielbiacie filmy i inne dodatki, to zapraszam na poniższe wpisy:

WYCIECZKI
Nie wiem, jak Wy, ale uwielbiam podróżować, zwiedzać i oglądać nowe miejsca. Uwielbiam być w miastach po raz pierwszy, kiedy rozglądam się na boki i wszystko jest dla mnie takie nowe, świeże i nieznane, a nawet trochę tajemnicze i czasem creepy. Długie wieczory są idealne d tego,żeby ruszyć tyłek i gdzieś pojechać. Ta wiem, zimno,mokro, śnieżnie i ponuro, ale nikt mi nie powie,że nie podobają Wam się oświetlone miasta nocą, dekoracje świąteczne i choinki w większych miastach na starym rynku. Dla mnie widok jest nie tylko magiczny, ale i cieszy oko, więc czego by nie wykorzystać tego czasu? A ubrać zawsze można się cieplej!

UPORZĄDKUJ SWOJĄ PRZESTRZEŃ
Przeczytałam o tym ostatnio na blogu u jednej dziewczyny (niestety, ale nie mam pojęcia, jaki był to blog..), ale pisała o tym, że często właśnie w grudniu bierze się za wielkie porządki. Porządkuje swoją przestrzeń mieszkanie, ale i przegląda ubrania, kosmetyki, jedzenie, szuflady do których rzadko kiedy się zagląda. I wyrzuca, wyrzuca rzeczy niepotrzebne i przeterminowane, jakieś karteczki walające się po szafkach. Poza tym, porządkuje też swój komputer, skrzynkę pocztową, i telefon. I wiem, że właśnie takie porządki są mi bardzo potrzebne. Jestem pewna, że znajdę u siebie mnóstwo śmieci (a i pewnie skarby, których szukałam kilka miesięcy), ale sama myśl, że wejdę w rok 2019 z czystym mieszkaniem, bez zbędnych gratów jest genialna. Mój komputer i telefon to w sumie kopalnia screenów, które są mi bardzo niepotrzebne, a wywalenie ich sprawi, że wszystko będzie lepiej działało.Więc tak, powoli już się za to biorę i naprawdę czuję się lżej.


No to teraz już doskonale wiecie, co robię wieczorami, kiedy nie odzywam się na insta. :D

#8 blogmas - jak polubić święta?

08 grudnia 2018


Ostatnio coraz częściej spotykam się ze stwierdzeniem i opinią, że święta są beznadziejne, że sporo osób nie znosi świąt i po co to w ogóle jest. I ja, jako największy świąteczny freak, zaczęłam się zastanawiać, jak to jest możliwe, skąd się to bierze i dlaczego. Poczytałam nawet artykuły z wypowiedziami niektórych, dlaczego właśnie tak jest. Poza tym, przypomniałam sobie, że o dziwo teraz, uwielbiam święta bardziej niż jako dziecko, a przecież wtedy nic mnie nie interesowało. Nie musiałam sprzątać, ani gotować, ani nawet pomagać w niczym, a prezenty same w magiczny sposób pojawiały się pod choinką, A tak naprawdę teraz, wiem, że św. Mikołaja nie ma, widzę jak święta zostały skomercjalizowane, pomagam w przygotowaniach, wydaję pieniądze na dekoracje i prezenty, a mimo to uwielbiam ten czas. Jest to dla mnie bardziej magiczny i wyjątkowy czas niż, kiedy byłam dzieckiem. Dlaczego?
To proste, bo robię wszystko po swojemu i nie robię nic na siłę.

NIE SPINAJ SIĘ
I to jest chyba klucz do tego, żeby polubić święta i skupić się na ich zaletach. Bo co się stanie, jak nie będzie tony prezentów pod choinką? Co się stanie, jak nie będzie 12 potraw na stole? Co się stanie, jak choinka będzie krzywo ubrana albo w ogóle jej nie będzie? Nic, świat się nie zawali. Nie robię rzeczy, które nie sprawiają mi radości i których nie chcę robić. 
Ja też się denerwuję, kiedy muszę coś zrobić, bo mi wypada, ktoś mi każe albo ktoś mi coś jęczy nad głową. Nic dziwnego, że ludzie mają dość tego okresu, bo nie ma co się oszukiwać - wszyscy się spinają. A kiedy wszyscy dookoła się spinają i biegają po ścianach, to jak tu być spokojnym?

NIE PRZEJMUJCIE SIĘ ZDANIEM INNYCH
Ja wiem, że u nas częste jest robienie albo nierobienie rzeczy, bo 'coś wypada'. A kogo to obchodzi, co mi wypada, a co nie? Dlaczego mam coś robić i się męczyć, albo sobie odmawiać przyjemności, bo ktoś to uważa za głupie? Prosty przykład; ubieranie choinki. Ubieram zawsze na początku grudnia, a większość uważa to za wcześnie. Skoro ja się cieszę i mam mega frajdę z ubierania choinki, to mam gdzieś zdanie innych. I własnie nie ma, co się zastanawiać nad tym, co myślą inni. Jak chcecie coś zrobić, to zróbcie, jak nie to nie. Po co się męczyć?

POPROŚCIE O POMOC
Ja sama nie lubię prosić kogoś o pomoc, lubię robić wszystko sama, a potem biegam od ściany do ściany i się denerwuję, że się nie wyrabiam. Nie ma co robić z siebie bohatera, jak macie dużo na głowie to wystarczy powiedzieć drugiej osobie. Nie musicie sami sprzątać, ani przygotowywać wigilii, zawsze znajdzie się ktoś do pomocy - tylko trzeba powiedzieć. Nikt się nie domyśli, że coś trzeba zrobić, a z kimś zawsze raźniej. Wyrobicie się ze wszystkim wcześniej, wszystko będzie zrobione, nikt nie będzie się niepotrzebnie irytował, a przy okazji każdy będzie miał jeszcze trochę czasu wolnego.

POSTAWCIE NA SWOIM
Czytałam sporo wypowiedzi innych osób, że nie lubią świąt, bo muszą podporządkować się innym. Wigilia u rodziców, trzeba jechać w te i we w te, nie można zrobić u siebie, bo 'coś tam..',nie można też spędzić świąt samemu, bo ja to tak. A jak już się robi u siebie, to najlepiej tysiąc potraw, bo każdy lubi co innego, po kilka rodzajów, żeby niczego nie zabrakło i najlepiej najbardziej tradycyjnie, jak tylko się da, a i tak takiego jedzenia nie lubimy. A nie można postawić na swoim? Nie można zadecydować jednego i się tego trzymać?  I robić po swojemu? 

STWÓRZCIE WŁASNE TRADYCJE
Tak własnie zrobiłam i nie mogę się doczekać, aż będę miała swój dom, swoją rodzinę i tych naszych tradycji będzie dużo więcej. Nie trzymam się tych wszystkich sztywnych ram ustalonych przez kogoś. Wiadomo są tradycje, które mi się podobają i je pielęgnuje, ale są też takie, z którymi się totalnie nie zgadzam i są bezsensu. Ubieram choinkę na początku grudnia, bo to jest fajne. Obwieszam pokój światełkami i włączam świąteczne piosenki, bo tak chcę. Kupuję prezenty pod choinkę, bo chcę, bo lubię. Na mojej wigilii będzie jedzenie, jakie lubię jeść, bo właśnie takich potraw nie chcę żeby mi zabrakło cały rok. 
Można robić własne dekoracje, można ustalić czwartkowy wieczór filmowy z rodziną, można co roku spotykać się ze znajomymi i robić sobie jakieś głupie zdjęcia, jest masa pomysłów i opcji.


Wydaje mi się, że jak przestaniemy patrzeć na święta jako jakąś konieczność, tylko weźmiemy z nich te rzeczy, które nam się podobają, to nagle ten okres będzie fajniejszy Nie spinajmy się, nie róbmy tego, co trzeba, tylko to co chcemy. Ja uważam, że okres świąteczny jest głównie dla nas, dla naszego spokoju, odpoczynku i dla znajomych. A do tego nie muszę mieć wysprzątanego domu na błysk ani umytych okien.


#7 blogmas - ciekawe sposoby na spędzenie świąt

07 grudnia 2018



Z roku na rok jestem coraz bardziej zakochana w świętach. Mimo że co roku te święta wyglądają inaczej, jestem w całkiem innej sytuacji to z roku na rok jest coraz lepiej i nie spodziewałabym się takiego obrotu sprawy, ale o tym kiedy indziej ;). Dzisiaj mam dla Was kilka propozycji jak można ciekawie i inaczej spędzić grudzień, święta i ogólnie zimę. W tamtym roku postawiłam na aktywne święta o czym możecie poczytać tutaj: 'Spędź święta aktywnie!'. Dalej podtrzymuję wszystko, co tam napisałam; na squashu już byłam, będę ćwiczyć jak wyzdrowieję, bałwana ulepię jak tylko pojawi się śnieg, na basen jeżdżę regularnie, ale nie pojawiły się tam żadne sporty zimowe. Dlaczego? Bo nie było z kim. W tym roku się to zmieniło, więc, jak tylko będzie okazja to i to się zmieni. 
Poza tym, w tym roku stawiam też na spędzanie czasu ze znajomymi, z przyjaciółmi i z rodziną, więc nawet najmniejszą świąteczną (albo i nie) czynność mam zamiar wykonać z kimś, im nas więcej tym lepiej. I nie obawiajcie się odmowy, zapytajcie znajomych rodziców, nawet jeżeli macie te ponad 20 lat, dla nich to będzie wyjątkowy moment. O dzieciach chyba nie trzeba wspominać, bo dla nich poniższe czynności ot będzie mega frajda i opcja na popołudnie lub wieczór i ich nie trzeba będzie do niczego namawiać.

  • SPORTY ZIMOWE
Jeżeli chodzi o sorty zimowe, to ja nigdy jakoś nie byłam do nich przekonana. Jako dziecko jeździłam na łyżwach od czasu do czasu i tyle. W tym roku na łyżwach już raz byłam, chcę kupić swoje łyżwy, bo na takich jeździ się najwygodniej i wtedy będzie można 'szaleć'. Przy okazji, od zawsze marzy mi się snowboard i coś czuję, że niedługo skreślę go z mojej listy rzeczy, które chcę spróbować chociaż raz. Każdy sport i ruch jest dobry, a zimą nie trzeba z niczego rezygnować i to jest fajne. Ruszcie się z domu, zabierzcie znajomych, a od razu poczujecie się lepiej.
Ja wiem, że jest zimno i mokro, ale mi na samą myśl o późniejszym grzaniu się pod kocem, piciu grzańca aż chce się trochę zmarznąć.

  • UBIERANIE CHOINKI
Nie ma nic fajniejszego niż wspólne ubieranie choinki. W tle zawsze leci jakiś świąteczny film i nigdy nie robię tego sama. Postanowiłam choinkę ubierać już 1 grudnia, ale w tym roku ze względu na moje i siostry wyjazdy trochę się to opóźni, ale poczekam na nią, bo jak inaczej? Choinkę i tak się ubiera, a odłożenie telefonów na bok, ubieranie, rozmowa i wspólne spędzanie czasu sprawia, że nawet zwykła czynność, którą wykonuję się co roku 'bo przecież tak wypada, jak to bez choinki' staje się wyjątkowa. Także już w ten weekend choinka stanie w moim salonie.

  • ROBIENIE DEKORACJI
Nie wiem, czy uda mi się zrealizować ten punk w tym roku, ale nie ma spiny. Jak nie teraz to za rok. Marzy mi się zrobienie choinki z drewna na ścianę; zwykła, nieprzekombinowana, kilka listewek, światełka i choinka gotowa. Niby nic, a efekt robi genialny. Drugą z takich rzeczy jest wieniec. Uwielbiam wieńce, które dekorują drzwi w domach, najchętniej bym obwiesiła wszystkie możliwe drzwi takimi wieńcami. Przyjaciółka mi ostatnio wysłała jeden piękny, biało różowy z reniferem, więc jak tylko nadarzy się okazja to na pewno coś takiego zrobię. Wystarczy wejść na pinterest i znajdziemy tam tyle świetnych inspiracji i pomysłów, jak można samemu coś zrobić i to nawet nie jest trudne, aż szkoda kupować. A zawsze to mega opcja na spędzenie wieczoru. Dajcie znać, jakie jeszcze dekoracje wykonujecie sami!

  • DOM Z PIERNIKA
Naoglądałam się mnóstwo filmików na yt, jak inni robią domy z piernika i ostatni weszłam do tesco  i rzucił mi się fajny zestaw do zrobienia takiego samemu, tani, w miarę prosty, w środku prawie wszystko już się znajduje, więc wystarczy usiąść, posklejać i udekorować. I czekam z niecierpliwieniem na wieczór, kiedy będziemy się z tym bawić. Nawet jak nam nie wyjdzie to nic. Sam fakt robienia tego domku sprawi mi tle radości, że wiem, że poczuję się jak dziecko, które pierwszy raz zobaczy Mikołaja na żywo. Mam nadzieję, że jeszcze ktoś do nas dołączy i będzie możliwość spędzenia wspólnie czasu w większym gronie. 

  • IDŹ DO KUCHNI
Tak! Ten punt jest do mnie niepodobny,ale bez pierniczków się nie obejdzie. To jest standardowa czynność co roku już od dobrych kilku lat. Nie wyobrażam sobie nierobienia własnych pierniczków. Planujemy też jeszcze zrobić ciasto marchewkowe, a może coś innego przyjdzie nam do głowy? Jeśli macie jakieś swoje propozycje, co mogę zdziałać w kuchni (biorąc pod uwagę fakt, że nie lubię haha) to dajcie znać. Może akurat się zmotywuję. 


  • ZAGRAJMY W COŚ
Jak sobie przypomnę czasy, kiedy miałam mnóstwo gier edukacyjnych,planszowych czy innych, mega się cieszę, że to wraca! Coraz więcej gier znajdziecie w sklepach, a co najważniejsze coraz więcej osób decyduje się na granie. To ma coś w sobie; można się pośmiać, można się poznać lepiej, można nie myśleć przez chwilę o głupotach albo trzeba właśnie pomyśleć, żeby rozkminić grę. Na chwilę obecną posiadam Jengę, Dobble i Jungle Speed i właśnie kupiłam kolejną! Ale mam zamiar jeszcze rozszerzyć kolekcję o Ego, Rummikub, Tajniacy, Dopasowani i masę innych!
Poza tym, na telefon też można ściągnąć masę gier, jak np 5 sekund czy Taboo, które też Wam polecam

  • ZRÓBMY IMPREZĘ
A jak już mamy pierniki, mamy coś ugotowane, mamy gry to można zaprosić znajomych, zorganizować małą imprezę, może tematyczną, może przebieraną może wieczór filmowy albo po prostu żeby posiedzieć napić się, pograć i o. Czego chcieć więcej?


A Wy jak spędzacie te długie wieczory? 

Kalendarze na dziś:


#6 blogmas - jakie vlogmasy oglądam? + blogmas2018

06 grudnia 2018



Coraz bliżej święta ! Czas leci bardzo szybko, a ja nawet nie wiem kiedy ucieka mi kolejny tydzień. Ale to fajnie, bo to oznacza, że do świąt i do przerwy świątecznej coraz bliżej, a to wiąże się też z wolnym, z odpoczynkiem i ze spędzaniem czasu z najbliższymi. Mimo, że za oknem zimowej aury jeszcze nie ma to i tak można się wprawić w ten świąteczny nastrój. Jak? O tym napiszę Wam już niedługo. Jak na razie, piszę blogmasy, a zarazem czytam inne wpisy świąteczne i oglądam vlogmasy! Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić kilkoma kanałami na yt, których wyczekuję prawie, co roku w święta,ale też niektóre zaczęłam oglądać w tym roku. 

  • Zoe Sugg - dla mnie vlogmasy Zoe to już świąteczna klasyka, podobnie jak oglądanie Kevina. Jest moja mistrzynią w organizacji, dekoracji, świąt i dopieszczania nawet najmniejszych szczegółów. A jej filmiki są radosne, uwielbiam jej poczucie humoru i na maksa poprawia mi humor. Zawsze na święta robi ciekawe i fajne rzeczy, inspiruje, motywuje, a ja się cieszę i własnie o to chodzi.
  • Mark Ferris - przyjaciel Zoe i wszyscy angielscy z tej listy są z nią powiązani. Ale sam Mark jest taki świeży, taki nowy, taki rozkoszny i taki pocieszny, więc mega mi się go ogląda, jest też inny, taki swój, oryginalny, a jego filmiki nie są jeszcze takie przesycone reklamami, dalej ma mnóstwo pomysłu i dalej ma zapał do nagrywania, a to ogląda się mega!
  • Thatcher Joe - dla mnie jest to trochę przeciwieństwo mega świątecznych i rozkosznych vlogmasów. Śmieszna forma przedstawienia tego wszystkiego, nie ma rozkmin, żeby robić coś na siłę w xmas vibes, ale fajnie jest też właśnie obejrzeć coś takiego innego, bardziej humorystycznego.
  • Loveandgreatshoes, Kasia i Justyna - dziewczyny są z Lublina, przez co mam ogromny sentyment do ich filmików, poza tym oczywiście są genialne i rewelacyjnie się je ogląda. Na spokojnie, bardzo rodzinnie, i w mega przyjacielski sposób robią wszystkie filmiki, nie tylko vlogmasy, raz na tydzień dużo tygodniowy vlogmas. Jest co oglądać, jest się czym inspirować i naprawdę, kiedy je oglądam czuję błogi chill. 
  • Andziaks - vlogmasy Angeliki są bogate, nie ma się co oszukiwać, ale dziewczynę stać na droższe rzeczy, a ich życie generalnie jest utrzymane w dosyć luksusowym stylu (wiadomo nie do przesady), ale to wszystko jest tak szczere, prawdziwe i w dalszym ciągu przepełnione radością i miłością. A nic nie poradzę na to, że uwielbiam otaczać się właśnie takimi rzeczami, a jeżeli macie tak samo, jak ja to polecam;).
  • Planeta Stylu - to nowa osoba w moich subskrypcjach,ale chciałam czegoś nowego, czegoś na maksa świeżego, a ta dziewczyna jest tak rozkoszna i słodka i śliczna, że aż chce mi się jej oglądać. każda doza inspiracji jest dla mnie czymś na maksa wartościowym, więc oglądam!

Poza tym, czytam wszystkie blogmasy, które są stworzone w naszej grupie facebok'owej. W tym roku za organizację wzięła się Agnieszka z bloga zamarzona.pl :) Jak jesteście zainteresowani i ciekawi innych blogmasowych wpisów, instagramów to szukajcie po następujących hashtagach: #blogmas2018 #blogujezzam ;)

Kalendarze na dziś:

5 blogmas - Dzień Wolontariusza, czyli jak można pomóc

05 grudnia 2018


Hej! Dziś będzie trochę inny wpis niż zwykle z racji tego, że dzisiaj jest 5 grudnia, czyli Dzień Wolontariusza. Jako, że kiedyś kiedyś sama dużo angażowałam się w pomoc innym ludziom, byłam w Wolontariacie, Młodzieżowej Radzie Miasta i Klubie Młodzieżowej Aktywności, więc nieskromnie przyznam, że brałam udział w wielu zajebistych przedsięwzięciach, część z nich udało mi się nawet samej zorganizować i uważam to za niezwykłe doświadczenie. A Święta to idealny czas do tego, żeby pomóc, żeby ułatwić komuś życie, żeby sprawić choć przez chwilę uśmiech na czyjejś twarzy. A to jest naprawdę bezcenne, a wystarczy tak niewiele.


W jaki sposób można pomóc? Jest wiele organizacji, które zaczynają pomagać właśnie w święta, kiedy pogoda robi się coraz gorsza i temperatury spadają niebezpieczniej nisko. Nie będę pisać o wszystkich organizacjach czy formach pomocy, bo myślę, że to akurat nie jest problem znaleźć. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę nazwę swojego miasta + 'wolontariat', 'pomoc' itp.. Jak się chce to się znajdzie wszystko. Możecie dołączyć do wolontariatu u siebie w mieście, możecie wpłacić pieniądze na jakąś organizację. 

Ja wiem, że święta to nie jest tani okres w roku, wiadomo jedzenie, prezenty, dekoracje, choinka, każdy chce się pokazać, wyróżnić i czuć się u siebie dobrze. Ja też lubię otaczać się ładnymi rzeczami, które nie zawsze są tanie, lubię się rozpieścić kosmetykami, lubię zjeść, pójść do kina, napić się piwa, na co naprawdę idzie dużo pieniędzy. A może by tak chociaż przez chwilę nie myśleć o sobie, odmówić sobie czegoś, bez czego się obędziemy i przeznaczyć te pieniądze właśnie na pomoc. Zawsze uważałam, że jeżeli mam pieniądze na energetyki, na kalendarze adwentowe, na alkohol, to tym bardziej powinnam być w stanie komuś pomóc.

SZLACHETNA PACZKA

Od zawsze i na zawsze. Nigdy nie przestanę wspierać Szlachetnej Paczki, cokolwiek się tam dzieje w zarządach - nie interesuje mnie to. Byłam wolontariuszem, byłam darczyńcą, organizowałam paczkę, w szkole, a także w imieniu blogerek (relacja 1, relacja 2), więc doskonale wiem, jak to działa od środka. Osobiście odczułam te wszystkie emocje, widziałam biedę, jakiej nie mogłam sobie nawet wyobrazić i widziałam radość z rzeczy dla mnie tak przyziemnych, że to naprawdę otwiera oczy. Paczki można organizować osobiście, można zorganizować pomoc klasową, szkolną albo w Waszym miejscu pracy. Razem można więcej. Zawsze się dołączam do paczki znajomych, a jeśli nic takiego nie ma miejsca to wspieram ich finansowo, wtedy sam wolontariusze organizują paczki rodzinom, które nie zostały wybrane przez darczyńców. Bo pomagać można na wiele sposobów.
Szlachetna Paczka to nie tylko zorganizowanie paczki na święta da potrzebującej rodziny, ale również wspieranie dzieci, które dzięki naszej pomocy dostają szansę na rozwój, szansę na spełnianie marzeń, szansę na uwierzenie w siebie. Możecie zafundować dziecku cały indeks albo dołożyć się do zbiórki. Pamiętajcie, że nawet najmniejsza kwota pomaga.

ZBIÓRKI ubrania i banki żywności
Nie wiem, jak u Was, ale na moim osiedlu co kilka tygodni organizowana jest zbiórka odzieży, pościeli, kocy itp., które potem są przekazywane placówkom potrzebującym pomocy. Nie ma się, co oszukiwać, jeżeli nie założyłam czegoś przez 3 lata, już tego nie założę. Pomagam innym i sobie, bo robię miejsce na nowe rzeczy.
Poza zbiórkami odzieży, często organizowane są zbiórki żywności w dużych supermarketach. Niby nic, ale kupno podstawowych produktów spożywczych naprawdę może zmienić i ułatwić komuś życie. Często jest tak, że boimy się przekazywać pieniądze, bo nie wiemy na co dokładnie zostaną one wydane, kupcie więc jedzenie! Możecie też zgłosić się do banku żywności, gdzie również można dostarczyć jedzenie.
Przy okazji, sami możecie zorganizować jakąś zbiórkę. W kawiarni w moim mieście obecnie jest zbiórka zabawek dla dzieci ze szpitala. Moja koleżanka na weselu zamiast wina prosiła o zbiórkę przyborów szkolnych, książek i zabawek dla dzieci z domu dziecka. Takie proste, a ile może zmienić.

PISANIE LISTÓW

Marzycielska Poczta - trafiłam na nią przez przypadek i to jest niesamowite, kiedy człowiek uświadamia sobie, że jeżeli poświęci maksymalnie pół godziny na napisanie czegoś i kilka złotych na kartkę i wysłanie listu, sprawi, że pewne dziecko się uśmiechnie, poczuje się lepiej, zapomni na chwilę o swoich problemach i po prostu będzie się cieszyć. Jestem pewna, że każdemu z Was taka mała rzecz sprawiłaby radość, a co dopiero małemu dziecku, które niesprawiedliwie przez los zostało obdarzone chorobą, przez co całe dzieciństwo spędziło w szpitalu na badaniach i stosowaniu kolejnych leków. I pomyśleć, że ja w szpitalu w całym swoim życiu leżałam tylko raz.
Jest wiele opcji wysyłania listów czy kartek, ale też możecie zrobić jakiemuś dziecku paczkę z okazji Mikołaja czy jako prezent pod choinkę. I uwierzcie, że nie trzeba kupować dużych i drogich rzeczy, w takich akcjach dzieci życzą sobie czasem po prostu swojego ręcznika np. z Elsą albo fajnego długopisu.. i tyle. Naprawdę w internecie jest mnóstwo takich akcji.

SIEPOMAGA
Największe miejsce w internecie, gdzie można pomagać, znajdziecie tam dużo osób potrzebujących Was. I chyba nic więcej pisać nie trzeba, te zdjęcia, historie poruszą każde, nawet najtwardsze serducho.

KLKAMY
Powyższy link przekieruje Was do strony, gdzie znajdziecie miejsca w sieci, na których możecie pomóc tylko jednym kliknięciem. Siedzimy w necie całe dnie, czasami marnujemy czas na naprawdę głupich i nieistotnych stronach. Poświęć kilka sekund, kliknij w jedną stronę, co zadziała jak wyświetlenie się reklamy, a pieniądze pójdą na szczytny cel, a Ciebie to nic nie kosztuje.


Oczywiście to jest tylko kilka propozycji, a form pomocy jest ogrom! Jeżeli macie jeszcze jakieś pomysły albo jakieś ciekawe strony w internecie dajcie mi koniecznie znać, a chętnie zaktualizuję ten wpis. Obecnie jestem naprawdę wdzięczna losowi za to, jakie mam życie, za to, co mnie w nim spotyka i za tą radość, z jaką budzę się co rano. Chcę się odwdzięczyć, nie chcę tylko brać, ale chcę też dać coś od siebie. Dobro powraca - zawsze. A sprawiając radość innej osobie, sprawiacie też radość sobie, a to równa się podwójne, większe szczęście!

Kalendarze na dziś: