#15 blogmas, 24 powody do szczęścia

15 grudnia 2018




Ostatnie idę w dosyć poważne tematy, nie są stricte świąteczne bombki, prezenty, renifery i elfy. Ale taki mam rok - jak w tamtym własnie świąteczne elementy były moim głównym zajęciem w grudniu, tak w tym mam czas przemyśleń i refleksji. To moje ostatnie święta w domu,przyszłe będą całkiem inne, ale nie przeraża mnie to.Wszystko mnie ekscytuje i cieszy. Bo jest cudownie, mam się z czego cieszyć. Lubię robić podsumowania, bo często mi to pokazuje ile udało mi się osiągnąć, do czego dojść, ale też ile jeszcze przede mną i ile mogę zrobić, Dzięki temu jestem bardziej świadoma. Ostatnio było o wdzięczności, a tym razem będzie o moich 24 powodach do szczęścia.



A Wy kiedy jesteście najszczęśliwsi?


#14 blogmas, drobne upominki, które zawsze można dorzucić do prezentu

14 grudnia 2018


O głównych prezentach w tym roku nie będzie, bo ani nie miałam czasu przygotować większej listy, a uwierzcie mi, że taka by była, bo akurat prezenty uwielbiam dawać i zawsze mam mnóstwo pomysłów, a poza tym jest już dosyć późno. Do Wigilii zostało zaledwie 10 dni, więc obstawiam, że większość prezentów macie już kupionych, a może Wam brakować ewentualnie takiej kropki nad i, jakiegoś idealnego dopełnienia. Dlatego dzisiaj będzie o drobnych upominkach - idealnych dodatkach do prezentu.


  • książka, kalendarz, notes na zapiski
Koniec grudnia to idealny czas żeby podarować komuś kalendarz czy planner. Obecne mamy ogromny wybór, więc na pewno uda Wam się znaleźć idealny kalendarz, przystosowany do osoby, którą chcecie obdarować. Fajnym dodatkiem jest też zapisanie już czegoś w takim kalendarzu, może macie jakąś wspólną ważną dla Was datę. Warto coś tam zapisać, zaznaczyć, a na pewno obdarowywanej sobie zrobi się miło,kiedy nadejdzie ten dzień.
Poza tym, książki.To jest zawsze idealny prezent, mimo że nie dla każdego. W moim otoczeniu mam sporo osób, które uwielbiają czytać, więc wiem, że z tego się ucieszą, fajny akcent, fajny dodatek, a można też napisać na początku jakąś dedykację.
  • kubek, herbat, zaparzacz
Ostatnio powiedziałam, że fajny kubek zawsze jest fajny. A ja kubki uwielbiam, tym bardziej że teraz można kupić tak piękne kubki, z przepięknymi wzorami, mogą być spersonalizowane, w każdym kolorze, po prostu cudo. Do tego herbata, znajdziecie teraz tyle pysznych herbat, że u mnie szafka jest wypełniona nimi po brzegi, wszelakie smaki i mieszanki - dla mnie rewelacja. A i odkryłam teraz kwitnące herbaty,polecam grafikę google. A do herbaty liściastej idealne będą zaparzacze, osobiście nie znoszę, jak walają mi się liście i owoce po herbacie, bo zawsze jakieś wypije.
  • bielizna; skarpety, majtki, bokserki
To się zawsze przydaje, a ja osobiście uwielbiam dodawać takie właśnie rzeczy w świątecznym klimacie; prezenty, mikołaje czy renifery. Ale każda inna bielizna też jest fajna, taka na co dzień, czy na specjalne okazje.
  • świece, kadzidełka
Uwielbiam jak mi pachnie, a dodatkowo uwielbiam jak świece potrafią zmienić klimat w pokoju. Od razu staje się przytulniej, jest milej, i fajniej się siedzi w takim pomieszczeniu. A przy okazji, jak dodatkowo pachnie zniewalająco to czego chcieć więcej. Przy okazji, możecie też pomyśleć o olejkach eterycznych lub kadzidełkach, które będą miały lecznicze i relaksacyjne działanie.
  • kosmetyki + diy
Krem do rąk, pomadka, maseczka - takie rzeczy się zawsze przydają, tak samo, jak i niepełnowymiarowe produkty, które na wyjazdach sprawdzają się znakomicie. Każdy ma tez jakiś ulubiony kosmetyk, którego używa na okrągło, więc jak się taki dostanie to mega.
Przy okazji, fajnym pomysłem jest też robienie kosmetyków DIY. Najlepiej wyglądają peelingi, a cukrowe są banalne w wykonaniu, wsypane do pięknych słoiczków robią naprawdę mega wrażenie. 
  • słodycze, wino, grzaniec
Kto nie lubi słodyczy, czekolady, cukierków? Na pewno każdy ma coś takiego, co może jeść i jeść. Ja mam i narzeczony na mikołaja sprawił mi dodatkowo torbę słodyczy, które lubię jeść i było tam wszystko, więc pomysł genialny! 
Przy okazji, wino jest zawsze smacznym i dobrym dodatkiem do wszystkiego, a i można wypić razem.
  • zdjęcia
Banalne, ale czasami wpadamy na to za późno i potem mamy problem z organizacją. Na szczęście żyjemy w czasach, że zdjęcia można wywołać w Rossmannie. W większości sklepów możecie kupić ramkę na zdjęcia albo album. Fajne też są kolaże, możecie pomieszać zdjęcia i dać w antyramę, a zrobienie takiego samemu daje + 100 do samego prezentu.
  • zdrapki
Jeden z lepszych upominków. Niby kilka złotych, a zawsze można coś wygrać, no i samo drapanie jest mega frajdą, a jak już się coś trafi to szczęście milion. Z doświadczenia wiem,że w takich kupionych i danych od serca często się wygrywa ;).

Standardowo piszcie w komentarzach też Wasze propozycje na takie mini dodatki do głównych prezentów ;). 


#13 blogmas, a Ty za co jesteś najbardziej wdzięczny?

13 grudnia 2018


Czas Bożego Narodzenia wyzwala we mnie tak naprawdę same pozytywne emocje, jestem szczęśliwa, a obecnie nawet najszczęśliwsza, cieszy mnie wszystko, spędzam czas z ludźmi i bardzo go doceniam. W grudniu nie ma u mnie czasu na złość, na obrażanie się na innych ,tylko właśnie wtedy patrzę na wszystko bardziej przychylnie. Potrafię wybaczać w ciągu całego roku, ale święta to zdecydowanie czas pojednania. Ludzie robią sobie podsumowania, koniec roku, zastanawiamy się nad tym, co się wydarzyło, co udało nam się osiągnąć, co byśmy zmienili i robimy też plany na przyszły rok. U mnie też się to pojawi w tym w roku, ale postanowiłam też rozszerzyć swoje podsumowanie o wdzięczność. Cieszę się z  małych rzeczy, cieszę się, że pada śnieg, ciesze się, że przyjaciółka jest szczęśliwa, ciesze się, jak mój uczeń dostanie dobrą ocenę w szkole, cieszę się ze szczęścia innych ludzi. Ale właśnie nigdy nie zastanawiałam się nad tym, za co tak naprawdę jestem wdzięczna. 


Przede wszystkim za:
  • dziękuję za miłość - w tym roku spotkało mnie zdecydowanie największe szczęście, spotkałam faceta, który o mnie dba, ma do mnie ogromny szacunek, jest najwspanialszy na świecie i zawsze jest przy mnie mimo wszystko. Nigdy nie dostałam od nikogo tak dużo wsparcia i pomocy jak od niego, więc zdecydowanie mam za co dziękować.
  • dziękuję za rodzinę - z roku na rok muszę przyznać, że wszystko się zmienia, ale wszystko zmienia się na lepsze. Mam najwspanialszych rodziców na świecie, którzy wspierają, rozumieją, nic nie każą i nic mi nie narzucają. Wiem, że w każdej chwili mogę do nich zadzwonić, a oni będą przy mnie w każdej sytuacji. Siostrę też mam najlepszą, ale ona o tym wie, więc nie muszę nic mówić.
  • dziękuję za przyjaciół - mam najlepszych przyjaciół pod słońcem, każdy inny, każdy praktycznie znajduje się w innym miejscu,, niektórzy są blisko, niektórzy mega daleko, ale wiem, że Ci najważniejsi i najprawdziwsi zawsze znajdą dla mnie czas, nie ważne czy zadzwonię w nocy o północy czy o 4 nad ranem, czy napiszę z największą pierdołą pod słońcem. Zawsze mogę spytać o radę, zawsze mam z kim pójść na zakupy, mam kogo odwiedzić i spędzić z kimś czas i to jest cudowne. Świadomość, że ktoś jest - jest cudowna
  • dziękuję za zdrowie - może nie jestem okazem zdrowia, fit, blask i szaleństwo, ale wiem, że mogło być gorzej. Większych problemów ze zdrowiem nie mam; mogę chodzić, mogę biegać, takie zwykłe codzienne czynności jestem w stanie wykonać i człowiek to docenia, dopiero kiedy dociera do niego, że są ludzie, którzy marzą o tym, żeby wstać po prostu z łóżka o własnych siłach.
  • dziękuję za dobrobyt - bo mogę sobie pozwolić na sporo rzeczy, nie muszę liczyć każdego grosza, nie walczę o przetrwanie i dzięki temu mogę wspomóc też innych. Zdaje sobie sprawę z tego, że nie znajduję pieniędzy na ulicy i nie rosną one na drzewach i sama je zarabiam, ale jestem wdzięczna za to, że mam taką możliwość.
  • dziękuję za możliwości i za szanse - mogę się rozwijać, mogę się kształcić, dostaję od życia sporo różnych możliwości i szans, z których mogę korzystać. Studiowałam, jestem magistrem, ukończyłam studia podyplomowe, a przede mną dużo różnych możliwości kursów i innej nauki. Mogę podróżować, jeździć, mogę próbować nowych rzeczy i każdego dnia mogę się czegoś nowego nauczyć i poszerzać swoje horyzonty.
  • dziękuję za rozczarowania - i za wszystkie niepowodzenia. One doprowadziły mnie do momentu, w jakim znajduję się teraz. One nauczyły mnie najwięcej, one pokazały mi, że umiem walczyć, że umiem się podnieść, że nigdy nie jest aż tak źle, że się już nic nie da zrobić. Wiem, że można w życiu dużo stracić, dzięki czemu nauczyłam się doceniać i być wdzięczna za to, co mam.

Zdaje sobie sprawę z tego, że są to banalne rzeczy, ale czy kiedykolwiek przeszło Wam przez myśl, żeby podziękować rodzicom za wychowanie? podziękować miłości Waszego życia za to, że jest albo przyjaciółce za rozmowę? Jesteśmy tak przyzwyczajeni do tego, że tak jest i koniec kropka, że czasami przestajemy to zaważać i doceniać.
Dajcie znać w komentarzach za co Wy jesteście najbardziej wdzięczni.


Bądź wdzięczny za trudne chwile. One pozwalają ci się rozwijać. Bądź wdzięczny za swoje ograniczenia, ponieważ one dają ci szansę na poprawę. Bądź wdzięczny za każde nowe wyzwanie, ponieważ ono buduje twoją siłę i charakter. Bądź wdzięczny za swoje błędy. Przekazują Ci cenne lekcje. [Troy Amdahl]


#12 blogmas - inni blogerzy piszący świąteczne wpisy!

12 grudnia 2018


Dzisiaj, jako, że mamy półmetek - jesteśmy w połowie drogi do świąt Bozego Narodzenia mam dla Was wpis polecajkowy! Wyobrażacie sobie, że tak naprawdę do Wigilii zostało niecałe 2 tygodnie?Masakra tak to szybko zleciało, że nawet nie wiem kiedy. I chyba jeszcze nigdy nie miałam aż tak intensywnego czasu w grudniu. Ale! Jeżeli lubicie świąteczne wisy i świąteczne zdjęcia, ładne i estetyczne rzeczy to będzie to wpis dla Was. Bo dzisiaj będę się z Wami dzielić miejscami w sieci, przepełnionymi świętami, które są ładne i cieszą moje oczy codziennie.


Zaczniemy od blogów, na które niestety za bardzo nie mam obecnie czasu. Ale co jakiś czas wchodzę, przeglądam, a na pewno wszystko nadrobię, jak trochę odetchnę i będę miała dłuższą chwilę. Mimo wszystko i tak mam co Wam polecać:

  • https://zamarzona.pl/ - nasza główna organizatorka, która regularnie codziennie wrzuca do siebie świąteczne wpisy, bardzo,ale to bardzo polecam!
  • http://paulinadubert.blogspot.com/ - kolejna osoba, która daje sobie mega radę, a blogmasy, jakie pisze są prosto z serca, są bardzo lifestyle'owe, ale fajnie się to czyta. Jakbym była obok niej
  • https://fitkot.pl/ - a może by tak nowa szama codziennie z okazji blogmasów? Co prawda nie mam czasu, ale mam małe postanowienie, żeby zacząć częściej gotować, a jak przeglądam jej przepisy, to aż chce mi się wejść do kuchni. Znajdziecie tam bardzo smaczne blogmasy!
  • http://www.minilife.pl/ - mnóstwo inspiracji, motywacji, pomysłów i pięknych zdjęć. Estetyczne świąteczne wpisy, a przy okazji kopalnia wszystkie, czego mi trzeba i co lubię. 
  • https://frydrychm.blogspot.com/ - kolejne życiowe blogmasy, bez spiny, na spokojnie i chyba lifestylu mi ostatnio brakuje, dlatego lubię bardzo. Bo ile można czytać o kosmetykach, już nawet ja mam dość.

Najwięcej czasu ostatnio spędzam na instagramie i tam jest tyle pięknych zdjęć, inspiracji, świątecznych rzeczy, że gdybym mogła to nie dość, że bym wszystko kupiła to bym przeglądała co chwilę i z insta bym nie wychodziła. Aż szkoda że się nie da. Na poniższej liście znajdują się instagramy przepełnione świętami, ale w różnych odsłonach. Będą blogerki, będą po prostu piękne zdjęcia miejsc, miast, wnętrz, dzieci, a nawet jedzenia. Więc na pewno każdy znajdzie coś dla siebie, a ja nie mogę się napatrzeć!


Koniecznie dzielcie się swoimi propozycjami blogów, instagramów i miejsc w necie, które są przepełnione świętami, dzięki czemu można się zainspirować!


#11 blogmas, szybkie świąteczne Q&A

11 grudnia 2018


W sumie to w trakcie pierwszych blogmasów na blogu wrzuciłam wpis: Świąteczne Q&A - jeśli szukacie pomysłów na wpisy to to jest jeden z dobrych pomysłów, a na pewno w mega świątecznym klimacie. W tym roku chciałam zrobić coś podobnego, bo bardzo podoba mi się forma odpowiadania na typowo świąteczne pytana, ale w tym roku postawiłam na tzw. szybkie strzały, ale oczywiście w klimacie świąt! Co prawda tak bardzo, bardzo szybko nie będzie, bo wiecie, że lubię się rozgadać, ale odpowiadajcie też w komentarzach, co Wy byście woleli? 


  • okrągłe klasyczne bombki czy te w różnych kształtach?
Zdecydowanie różne kształty. Okrągłe są fajne, ale jako tło dla innych; uwielbiam renifery, ptaki, serduszka, dzwoneczki, takie orygnalne i wyrózniające się na tle innych itp.
  • białe czy kolorowe lampki?
Mimo że zawsze mam kolorowe lampki na choince to strasznie mi się podobają białe, są dla mnie tak eleganckie i dają tak piękne światło i tak cudownie wyglądają na zdjęciach, że zazwyczaj się nie mogę na takie napatrzeć.
  • zrobić samemu czy kupić ozdoby choinkowe?
Kupić! Jestem manualnym beztalenciem i wiem, że nie wyszłyby mi tak ładne, jakie bym chciała, żeby były. Tylko bym się wkurzała, że są brzydkie;D.
  • nie obchodzić Bożego Narodzenia czy Sylwestra?
Oczywiście, że wolałabym nie obchodzić Sylwestra.
  • szalona impreza czy spokojna domówka w Sylwestra?
No i właśnie. W tamtym roku spędziłam sylwestra w domu z siostrą układając puzzle i było zajebiście. 1 stycznia obudziłam się wypoczęta bez kaca, a zazwyczaj byłam zmięta i bez głosu, więc zdecydowanie stawiam na spokojniejszego sylwestra. Co nie znaczy, że nie pójdę kiedyś na szalony melanż, ale nie mam parcia :D.
  • dostać jeden duży prezent czy kilka mniejszych?
Jeden duży i konkretny.
  • dostać prezent który Ci się nie podoba czy nie dostać nic?
Taki, który mi się nie podoba, pod warunkiem, że nie był wymuszony oczywiście. Nie zawsze wychodzi, a najważniejsze, że ktoś chciał sprawić przyjemność i to mi się podoba, i jest kochane i milusie.
  • prezenty zapakowane w papier czy w torebki prezentowe?
Papier! Kocham pakować prezenty w papier, dodawać jakieś tagi, przywieszać dodatkowe mikołąjki, dekorować choinką i przewiązywać tasiemkami. Ooo tak!
  • nie dostać żadnego prezentu czy spędzić święta samotnie?
Nie dostać nic. Samotność to dla mnie najgorsza rzecz na świecie, a w święta to już w ogóle.
  • otwierać kalendarz systematycznie każdego dnia czy otworzyć wszystkie okienka na raz?
O dziwo, systematycznie każdego dnia - jedno okienko. Jestem w szoku, ze tak właśnie otwieram na instagramie i nawet mnie nie korci, żeby zajrzeć i zobaczyć, co będzie do przodu ;). Chociaż wydaje mi się, że gdyby w grę weszły słodycze to zjadłabym wszystko w jeden, maksymalnie w dwa dni.
  • świąteczne potrawy czy świąteczne tradycje?
Świąteczne tradycje. Gdybym mogła zmieniłabym całe menu wigilijne. No dobra; zostawiłabym jedynie pierogi i ewentualnie kisiel.
  • cały rok rezygnować ze wszystkich przyjemności i dostać wymarzony prezent czy żyć jak Ci się podoba i dostać rózgę?
Proste, wolę rózgę haha. Po co mam się katować, żeby dostać jakąś tam wymarzoną rzecz w święta?  Nie wiem, co by to musiało być, żebym miała tak cały rok 'być grzeczna i posłuszna'. Wolałabym już sama sobie go kupić, a niczego sobie nie odmawiać w ciągu roku.
  • świąteczny sweter czy odświętne ubranie?
Jednak odświętne ubranie, wolę na elegancko, ale na szczęście i takie może być utrzymane w świątecznym klimacie. W tym roku mam już koszulę w choinki, więc nic mnie nie ominie!
  • grzaniec czy gorąca czekolada?
Grzaniec!
  • odwiedzić Biegun Północny czy Betlejem?
Betlejem jest naprawdę pięknym i fascynującym miastem i na pewno miałabym tam co zwiedzać, ale wygrywa Biegun Północny, bo zorza polarna jest od dawna na mojej bucket list.
  • łamać się opłatkiem z każdym z osobna czy złożyć sobie jednych wspólnych życzeń?
Nie lubię tradycji łamania się z każdym opłatkiem, bo u mnie te życzenia są zawsze takie na odwal, a 'wszystkiego najlepszego' mogłabym powiedzieć raz głośno niż kilkanaście razy każdemu z osobna podczas Wigilii. Zależy z kim, zależy gdzie i pewnie mi się to zmieni jak 'będę większa'
  • spotkać Ducha Przeszłego Świąt Bożego Narodzenia i podróżować z nim w przeszłość czy Ducha Przyszłych Świąt Bożego Narodzenia i podróżować w przyszłość?
Miał być szybki strzał, a ja nie mam zielnego pojęcia. Początkowo stwierdziłam, że w przyszłość, ale potem pomyślałam sobie, że nie chciałabym wiedzieć, co się wydarzy, chciałabym być zaskoczona, więc jednak wybrałabym przeszłośc. Ale z drugiej strony po co mi cofać się w przeszłość i rozkminiać, coś co było i na co nie mam wpływu? Więc mimo wszystko ostatecznie i zdecydowanie wolałabym Ducha Przyszłych Świąt, bo gdyby jednak coś się zadziało tam nie tak, to mogłabym to zmienić.


Dajcie znać w kmentarzch, jak Wy byście odpowiedzieli na te szybkie strzały! Trzymajcie się, bo jesteśmy już prawie na półmetku!