Nowości z Lubelskiego Zlotu Straszydełek

18 listopada 2017


W ostatnim wpisie mogliście poczytać, jak bawiłam się ostatnio w Lubartowie, natomiast teraz czas na nowości, które dzięki organizatorkom będę testować. Było tego mnóstwo i do teraz nie wiem, jak mi się udało dotargać wszystko do Lublina, a potem do Niska, ale na szczęście się udało Zakwasy odczuwałam jakiś czas, ale było warto! 

Zacznę od produktów, które otrzymałam w ramach licytacji. Szampon i odżywka od Swiss Image, które zawsze się przydają. Od Marion udało mi się wylicytować dwa olejki avocado i makadamia, a także chusteczki nawilżające. W trakcie spotkania narzekałam, że muszę sobie kupić jakieś róże, bo nie mam, więc rzuciłam się na paczkę od Make Up Revolution. I takim o to sposobem w moje łapki wpadła paleta róży, serduszko bronzer Summer of Love (które też chciałam przetestować, ale poczeka na lato) i pomadkę <3. Mimo wszystko najbardziej ucieszyłam się z odżywki do rzęs; 4 Long Lashes. Akurat kończy mi się jedna odzywka, która za wiele nie zrobiła, więc tym bardziej się cieszę, że ją mam ;).
A poza tym, dzięki naszym cudownym sponsorom udało nam się wspólnie uzbierać ponad 1000zł na Radzyńskie Stowarzyszenie Podaj Łapę.


I zapraszam na pozostałe upominki:
  • Vasco - zestaw hybryd z bazą i topem oraz pilnik ;)


  •  Rapan Beauty - maska do twarzy; mix peloidów, smocza krew i śluz ślimaka




  • Kej - hydrolat z kwiatu pomarańczy


  •  Marion - olejki avocado i macadamia, chusteczki nawilżające


  • Maroko sklep - czarne mydło, rękawicę do rytuału Hammam, olejek do masażu oraz balsam do ciała


  • Visage Shop - beauty blender, cień do powiek, rozświetlacz Zoeva oraz cień w kredce The Balm


  • AA - kokosowy balsam do ciała, nawilżający krem do twarzy oraz olejek do ust


  •  Equilibra - najlepszy szampon aloesowy i masa próbek ;)


  • Dermacol nas rozpieścił potrójnie - płyn micelarny wygrałam w mini konkursie, kokosowy żel pod prysznic, fluid, róż, super trwała pomadka, krem nawilżający, kredka do oczu, kredka do brwi, pięknie pachnący peeling do ciała, a także próbki kultowego fluidu kryjącego


  • Dermofuture - szampon przyspieszający wzrost i zapobiegający wypadaniu włosów, maski do twarzy, hialuronowy wypełniacz ust, kuracja odmładzająca z biotyną, keratynowa odżywka do paznokci oraz sprawy zwiększający objętość


  • Elfa Pharm - szampon do włosów z pokrzywą, szampon przeciw wypadaniu włosów, spray wzmacniający włosy, olejek arganowy i jajeczko do ust, plus masa próbek


  • Eylure, czyli cudowności do rzęs i brwi - sztuczne rzęsy, paleta do brwi, pomada do brwi oraz szablony


  • Hean - metaliczna pomadka, rozświetlacz w kremie, puder egipski, tusz do rzęs oraz pomadki Luxury, które uwielbiam!


  •  Swiss Image - zestaw próbek oraz szampon i odżywka zwiększające objętość włosów


No to dajcie mi znać w komentarzach, których produktów jesteście ciekawi najbardziej, a wezmę się w pierwszej kolejności za testowanie ;).


Zlot Lubelskich Straszydełek
21.10.2017r. Lubartów

17 listopada 2017


Najwyższa pora na relację! Trochę przeciągnęłam w czasie, ale już się ogarniam i zapraszam! Miałam przyjemność i okazję odwiedzić swoje 'stare okolice' Lublina i wybrałam się na Halloweenowe Spotkanie Blogerek do Lubartowa. Miałyśmy Zlot Lubelskich Straszydełek, mam nadzieję, że za bardzo nikogo nie wystraszyłyśmy, ale muszę przyznać, że wszystkie dziewczyny wyglądały obłędnie ;).


Ja w Lublinie byłam już wcześniej, zawiozłam rzeczy do koleżanki i wybrałam się pod zamek, gdzie, jak się potem okazało, praktycznie wszystkie się umówiłyśmy z pozostałymi, także miałyśmy tam mały beforek. Spotkanie odbyło się w Lubartowie w restauracji o fajnej nazwie 'W Bramie'. Powiem Wam, że miejsce genialne. Klimatyczne, przestronne, jest fajna duża sala, w której można zrobić jakąś imprezę, no i jedzenie... supreme z kurczaka z sosem mango i jalapeno - najlepsze co jadłam ever. Polecam! Więc jak będziecie kiedyś to polecam ;).



Czego uwielbiam takie spotkania? Uwielbiam spędzać czas z dziewczynami, z którymi mam mnóstwo wspólnego, które rozumieją to, że potrzebuję kolejną czerwoną pomadkę i, że ten róż jest całkiem inny od tamtego, a ja to w ogóle i tak chcę inny, mimo że mam już kilkanaście ;). Kto jak nie one mi pomogą z doborem idealnego fluidu, polecą najlepsze żarełko i podpowiedzą, jak najlepiej zrobić keratynowe prostowanie włosów. Uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam i gdybym mogła spędzałabym tak każdą sobotę. 




Miałam przyjemność poznać cudowną panią Lucynę z Dermacolu, która nas odwiedziła i zaprezentowała wszystkie najciekawsze produkty marki. Osobiście znałam tylko fluid kryjący, a to i tak jedynie z opowieści. A teraz choruję na balsamy, które pachną tak cudownie, że ja nic tylko siedziałam i niuchałam. Dostałam też od marki peeling do ciała, który już jest w użyciu i uwielbiam te zapachy, są tak intensywne  smakowite, że muszę zrobić niezłe zapasy! Popytajcie innych dziewczyn, wszystkie równo jarałyśmy się tymi zapachami ;). Pani Lucyna przeprowadziła również konkurs na temat znajomości marki i poszczęściło mi się, więc będę dodatkowo testować płyn micelarny, czego już się nie mogę doczekać ;).







Poza plotami i jedzeniem, nasze organizatorki postanowiły zainspirować nas do pomocy. Więc została przeprowadzona licytacja na rzecz zwierząt z Radzyńskiego Stowarzyszenia na Rzecz Zwierząt Podaj Łapę. Udało mi się wylicytować mnóstwo cudowności i strasznie się z tego cieszę, bo nie dość, że mam nowe produkty to przy okazji mogłam pomóc, więc to naprawdę jara ;).
Dorwałam róże i bronzer z MakeUp Revolution, pomadkę, olejki i chusteczki z Marion, szampon i odżywkę dodającą objętość od Swiss Image oraz odżywkę do rzęs 4LongLashes!






Pomimo loterii, organizatorki miały dla nas niespodziankę w postaci upominków od firm, które postanowiły również się dołączyć do naszego spotkania. Wszystkich produktów było naprawdę sporo, nie wiem jak wróciłam do domu, bo zostałam w Lublinie na weekend, więc miałam jeszcze trochę swoich maneli, ale dałam radę. Zakwasy przeszły, a ja zaczynam testowanie ;). W kolejnym wpisie pokażę Wam, co dokładnie będę testować ;)



www.beautifulduty.pl
każda zmiana jest dobra

15 listopada 2017


Cześć - w nowym wydaniu! Nie ma już 'Making myself beauty', jest Beautiful Duty i to na swojej  własnej domenie pl! Od dawna chciałam to zrobić, ale dopiero ostatnio zaczęłam konkretniej działać, żeby to ogarnąć. Szukałam nowej, krótszej nazwy i z pomocą przyszła mi siostra. Było parę różnych wersji, ale w końcu Beautiful Duty brzmi mi tak idealnie, że już się z nią utożsamiam.
Nowa nazwa, nowa strona, nowy szablon, będzie się też pojawiać nowa tematyka, bo mam nowe zajawki, zmieniłam się i rozwinęłam, ale kosmetyki zostają. Ja też zostaję, dalej taka chaotyczna, trochę niepoukładana i zwariowana, tylko dużo bardziej zmotywowana i zainspirowana.



Blogowigilia zamieniona w Blogokarnawał

12 listopada 2017


Tydzień temu informowałam Was o spotkaniu blogerek, które organizuje razem z Asią i Gabi. postanowiłyśmy przesunąć spotkanie w czasie na styczeń. Chcemy się z Wami zobaczyć w Nowym Roku, bo chcemy zacząć rok 2018 najlepiej jak się da, a jak już pisałam, Spotkania Blogerek działają na maksa motywująco i inspirująco. A wiadomo, że w grudniu czasu jest niewiele, więc chcemy wszystko zorganizować i spotkać się na spokojnie. Dlatego zmieniamy koncepcję, zmieniamy datę, ale miejsca nie zmieniamy i nas nie zmieniamy ;).


Będzie Blogokarnawał 13 stycznia w Ostrowcu Świętokrzyskim. Więc jeżeli ktoś jeszcze się nie zgłosił na nasze spotkanie, a ma chęć i ma akurat w styczniu wolny termin, to zapraszamy! :)
Zgłaszać można się jeszcze do środy (15.11).

Mail stary, żebyśmy miały wszystko w jednym miejscu: blogowigilia17@gmail.com ;)
Tak samo, jak ostatnio, piszcie imię, nazwisko, linki do Waszych social media i napiszcie coś, co chcecie ;).


Denko #15 październik
Cuda i buble

10 listopada 2017



Ostatnio coś nie wyrabiam się na czas z denkiem ;). Tak mi czas szybko ucieka, a puste opakowania leżą i zbierają się kolejne na nowy miesiąc i tak mi się wszystko przeciąga w czasie. Denko nie jest jakieś wielkie, ale coś tam się znalazło. Produkty same w miarę w porządku, więc tym razem bubli nie ma. Dobrze, źle? Chyba spoko, ale jakoś lubię Wam odradzać niektóre produkty haha. Może w kolejnym miesiącu się uda. Lecimy po kolei!