Oczyszczamy się na wiosnę, czyli Skin Detox Neutrogena

12 kwietnia 2019


A dzień dobry! Co tam, jak tam? U mnie wszystko w jak najlepszym porządku, powoli do przodu, działamy i jaram się tym wszystkim, co się dzieje dookoła mnie. Święta coraz bliżej, nasz wyjazd do Zakopanego również coraz bliżej, potem już z górki. Mam wrażenie, że piszę ostatnio bardzo ogólnikowo o jednym i tym samym, haha. Za jakiś czas dowiecie się dokładnie o wszystkim, co się dzieje i wtedy będę miała dużo więcej pomysłów na wpisy.
A dzisiaj mam dla Was recenzję produktu, który otrzymałam od wizażu w ramach testów i jest to produkt Neutrogeny. Z marką już dosyć długo nie miałam nic wspólnego, więc tym bardziej się cieszę, że mogłam poznać coś nowego;).

Neutrogena, Skin Detox
Oczyszczająca maska 2w1


Oczyszczająca maska Skin Detox zawiera glinkę i kwas glikolowy, dociera do 100% zanieczyszczeń. Ma za zadanie usunąć zanieczyszczenia, a także działać przeciw szkodliwym czynnikom zewnętrznym. Poza tym, delikatnie usunie cząsteczki brudu, nadmiar sebum oraz resztki makijażu bez utraty nawodnienia w skórze oraz odblokuje pory. Maska jest delikatna, więc nadaje się do każdego typu skóry i może być stosowana codziennie.

Skład: Aqua, Glycerin, Kaolin, Bentonite, Sodium Methyl Cocoyl Taurate, Cl 77891, Trideceth-8, Panthenol, Salicylic Acid, Menthyl Lactate, PEG-5 Ethylhexanoate, Sodium Chloride, Xanthan Gum, Disodium EDTA, Citric Acid, Glycolic Acid, Sodium Citrate, Sodium Hydroxide, Parfum, Cl 42053.

Sposób użycia: *Jako produkt oczyszczający, należy nałożyć na zwilżoną skórę omijając okolice oczu i następnie spłukać wodą. *Jako maskę, należy nałożyć na skórę, omijając okolice oczy. a następnie należy odczekać 1 minutę do wyschnięcia produktu i spłukać wodą.
! Unikać kontaktu z oczami. W przypadku dostania się produktu do oczu należy natychmiast przepłukać wodą. 


Opakowanie jest, jak najbardziej na tak. Wygodna tubka, stojąca na głowie, więc nie ma problemów z wydobywaniem produktu. Przez opakowanie widać też ile produktu nam zostało do końca (pod światło). Wszystkie najważniejsze informacje znajdziecie na tubce. Opakowanie jest szczelne i bardzo dobrze się zamyka jak i otwiera- nawet przy mokrych dłoniach. Nic się nie zacina i na pewno produkt sam się nie otworzy, więc można brać ze sobą wszędzie. Maskę też się dobrze wyciska z tubki, dostajemy idealną ilość, na pewno nie wypłynie Wam wszystko na raz.
Konsystencja jest bardzo kremowa i mazista, gęsta i taka konkretna. Po nałożeniu na twarz na szczęście nie nie spływa.. Poza tym, pachnie bardzo miętowo, co działa dość pobudzająco i orzeźwiająco - bardzo mi się to podoba, bo zapach mnie potrafi rozbudzić.
Jak coś to od razu przestrzegam przed nałożeniem zbyt dużej ilości, bo będzie problem z zaschnięciem. Maska i tak dość długo zasycha (na pewno nie minutę, jak macie napisane na opakowaniu), więc im mniej tym lepiej.


Po nałożeniu do razu da się odczuć genialne uczucie chłodzenia, które jest relaksujące i odprężające, dla mnie rewelacja. Poza tym, zapach jest cały czas wyczuwalny więc też zadziała na zmysły.
Stosowanie, jako maska: Maska zasycha dość długo ok. 10-15 minut, a i tak może się zdarzyć, że grubsza warstwa nie zaschnie do końca. Trochę ciężko się zmywa te niezaschnięte miejsca. Skóra po zmyciu jest fajnie nawilżona, odżywiona i zdecydowanie oczyszczona. Jakiekolwiek wypryski zostały prawie od razu uspokojone i w krótkim czasie zniknęły. Bardzo pomaga na jakiekolwiek niespodzianki na twarzy, więc będzie to na pewno produkt ratujący przed jakimś ważniejszymi wydarzeniami! Bardzo pozytywnie wpływa na wszelkie zmiany i przyspiesza ich zniknięcie.
Stosowanie, jako produkt oczyszczający: Jeśli chodzi o oczyszczanie, to zdecydowanie bardziej wolę peelingi, czy żele. Maska sprawdziła się w lekkim oczyszczaniu, odświeżeniu cery i uspokojeniu niektórych wyprysków, ale po zmyciu nie czułam, żeby moja cera była aż tak genialnie oczyszczona, jak robią to peelingi. Więc tutaj mimo wszystko czegoś mi brakuje i zostaję przy używaniu Skin Detoxu głównie jako maska.


Ja jestem z tego produktu zadowolona, ale jeśli stosuje go jako maska, do oczyszczania używam innych produktów i lepiej się sprawują. Rzadko, kiedy mam problem z wypryskami, ale zazwyczaj pojawiają się właśnie wtedy, kiedy zależy mi żeby wyglądać jak gwiazda, więc wiem, że jak tylko coś takiego się u mnie pojawi od razu użyję tej maski i wiem, że będzie natychmiastowa poprawa.
Cena jest trochę wyższa niż inne produkty tego rodzaju, ale maska jest wydajna. Trzeba nauczyć się nakładać minimalną ilość produktu, bo tyle wystarczy, że maska dobrze oczyścił twarz. Powinna kosztować ok. 20 zł i w niektórych drogeriach za tyle ją dostaniecie, ale widziałam też wyższe ceny. Jako maskę - bardzo polecam, jako produkt oczyszczający może być fajny dla osób, które nie lubią mocnych i mechanicznym peelingów.


Dajcie znać, czy używałyście już tego produktu. I jakie inne produkty marki Neutrogena polecacie, bo powiem szczerze, że jestem zielona i kompletnie nie ogarniam, co tam marka jeszcze ma!


22 komentarze:

  1. U mnie też zwykle niespodzianki pojawiają się wtedy, gdy chciałabym wyglądać świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. W formie maski całkiem fajna widzę. Ja akurat rzadko sięgam po ich produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja powiem, że chyba nie używałam nic z tej marki. Jedynie o niej słyszałam. Osobiście uzależniona jestem od maseczek :D.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem troszkę zawiedziona słabym działaniem pod względem oczyszczania😐

    OdpowiedzUsuń
  5. Poza kremami do rąk nie kojarzę innych produktów Neutrogena :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Maska jest genialna, mam ją i cudownie odswieza mi skore :) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiedziałam, że Neutrogena ma takie maski w tubce :D fajny multifunkcyjny produkt!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy produkt, dawno nie używałam kosmetyków tej firmy ☺

    OdpowiedzUsuń
  9. Oh very intresting product darling
    Thanks for share with us
    xx

    OdpowiedzUsuń
  10. dla mnie byłby ok, :D Peelingi mechaniczne lubię, ale moja skóra już niestety nie

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też ostatnio zwiększyłam swoją pielęgnację, ale o tym produkcie jeszcze nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam tego produktu, nie miałam okazji go używać ale marka jest mi dobrze znana :)
    Pozdrawiam ciepło ♡

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie korzystałam z produktów Neutrogeny chociaż marka jest dość kultową.

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię kosmetyki tej firmy, tego jednak nie używałam jeszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Neutrogena ma przede wszystkim dobre, nawilżające kremy do rąk, miałam też nie jedną pomadkę do ust, bardzo je lubię :) Ogólnie ta firma firma kojarzy mi się z nawilżeniem i regeneracją, chyba przez reklamę w tv :D A co do żelów oczyszczających to wiele z nich bardzo podrażnia mi buzię :(

    OdpowiedzUsuń
  16. oj z tej firmy to dawno nic nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  17. Niestety też dawno nie miałam nic tej firmy ale mam ochotę zrobić jakiś większy test:D :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Brzmi całkiem ciekawie- kiedyś używałam kilku produktów tej marki

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo ciekawa maska, ja jeszcze jej nie testowałam. Podoba mi się, że ma dwie możliwości zastosowania :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wieki nie miałam żadnego kosmetyku Neutrogena. Przyznam, że do tej pory kojarzyły mi się tylko z kremami do rąk i balsamami do ciała.

    OdpowiedzUsuń
  21. Dawno już nic od nich nie miałam, jakoś mi ta firma uciekła z radaru :P

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD