Spotkaniowe nowości ;)

09 czerwca 2013

Witam Was w tą piękną niedzielę ;). Co u Was słychać? Mam nadzieję, że wszystko w porządku i powoli powoli zaczynacie wakacje z sukcesem w szkole, na uczelni. Ja po wczorajszym naszym szalonym spotkaniu czuję się bardzo dobrze. Trochę męczy mnie katar i bolą plecy, ale to od noszenia toreb z kosmetykami ;o. Dziś chciałabym wam pokazać jakie nowości goszczą w mojej kosmetyczce, na półkach i też w kuchni! Nowości zebrane są z dwóch spotkań i aż sama nie wierzę w tą ilość ;D. Kiedy ja to zużyję ;)?




Jest tego od groma i trochę ;) Muszę teraz posprawdzać daty ważności i ogarnąć je wszystkie i zastanowić się, kiedy ja to wszystko zużyję. Btw. mlekołaki od Lubelli już prawie zjedzone ;D.

Don't worry, be happy

07 czerwca 2013

Hej Kochani. Wiem, że miało być inaczej, wiem, że znowu dałam ciała, ale jednak nie dałam rady. Nie dałam rady tu być, udzielać się i w ogóle skupić się na czymkolwiek. Bardzo Was za to przepraszam i mam nadzieję, że w końcu się ogarnę.  Dlaczego mnie tu ostatnimi czasy nie ma?
No cóż zaczynając od tego, że właśnie się skończył ostatni tydzień na uczelni, co się równa z ogromną ilością zaliczeń, zadań, dodatkowych terminów, dodatkowych rzeczy, bo nagle jest jeszcze coś, co mogłabym zrobić. Bo przecież mam dużo czasu, co nie :D? W następnym tygodniu zaczyna się sesja. Mnie czekają trzy egzaminy i dwa zaliczenia i w sumie jeszcze nie wiem co z jednymi wykładami. Ale to wszystko wyjdzie w praniu tak naprawdę. Chociaż jestem dobrej myśli. mam nadzieję, że w końcu w tym roku nie będzie mnie czekała kampania wrześniowa, mimo że Lublin w tym miesiącu bardzo przypada mi do gustu ;D. Poza tym to ooo. Już powyciągałam notatki, które mam zamiar wchłonąć przez kolejny miesiąc, więc trzymajcie za mnie kciuki <3.



Jutro jadę do Chełma spotkać się z cudownymi dziewczynami i już się nie mogę doczekać tego dnia. Potrzebuję tego ;).

Trzymajcie się <3.


maseczka Last Minute - kolagen naturalny

03 czerwca 2013

Wiem, że nie ma mnie tutaj ostatnio dosyć często, ale o tym w innej notce ;). Dzisiaj chciałabym Wam pokazać pewną maseczkę, którą dostałam ostatnio od dziewczyn dzięki www.lagenko.pl/ Jakoś nie przepadam mieszaniem kilku rzeczy, żeby zrobić jedną, wspólną papkę, po prostu mi się nie chce. Tutaj były całe szczęście tylko dwa składniki, więc nie było to dla mnie takie straszne. No to bez zbędnego gadania, zapraszam do recenzji :).

Kolagen naturalny
maseczka Last Minute






























Cena: 20zł

Od producenta: Jeśli czeka cię wieczorne przyjęcie czy bal, a nie miałaś czasu na wizytę u kosmetyczki, nie załamuj rąk. Z pomocą przyjdzie Ci Maseczka kosmetyczna Last Minute COLWAY, która w swym składzie zawiera naturalny kolagen zwany„eliksirem młodości”. Jest to jedno z największych odkryć światowej kosmetologii i biotechnologii białek. W porównaniu ze stosowanymi we wszystkich innych kosmetykach hydrolizatami kolagenowych włókien bydlęcych, zwanymi potocznie „padlina peptydową” jest żywym, aktywnie biologicznym białkiem, pozyskiwanym ze skór najszlachetniejszych gatunków ryb, odławianych z naturalnych zbiorników.
Maseczka kosmetyczna Last Minute COLWAY składa się z dwóch oddzielnie przechowywanych składników:
  • Wspomnianego wyżej Kolagenu naturalnego, który stymuluje aktywność komórek skóry do produkcji kolagenu oraz zwiększa elastyczność skóry, tym samym zmniejszając jej tendencje do przedwczesnego starzenia się.
  • Glinki kaolinowej, która również jest produktem w 100% naturalnym, pozyskiwana z głębokich pokładów, w zaledwie kilku miejscach na świecie to skarbnica najcenniejszych dla skóry związków mineralnych, zalecana jest do stosowania przy ponad 100 schorzeniach, posiada zdolności reminalizacji skóry, czyli przywraca jej naturalne minerały. Posiada silne zdolności aseptyczne - całkowicie hamuje rozwój bakterii.

Maseczkę Last Minute można stosować zgodnie z jej nazwą jako SOS na godzinę przed wyjściem. Jednakże dopiero przy regularnym zastosowaniu wykazuje pełny wachlarz swoich możliwości kosmetycznych i kosmeceutycznych, a mianowicie:
  • Mineralizuje naskórek przywracając jędrność i gładkość skóry.
  • Wpływa stymulująco na produkcje własnego kolagenu.
  • Przywraca naturalne pH skóry.
  • Tonizuje i rozświetla skórę.
  • Absorbuje zanieczyszczenia i zbędną chemię z naskórka.
  • Działa silnie antyseptycznie, czyli przeciwbakteryjnie, zmniejszając ryzyko zakażeń skóry.
  • Zwalcza bakterie epidermy, czyli te które znajdują się na powierzchni skóry.
  • Wspomaga leczenie trądziku (także różowatego).
  • Uruchamia minerałozależne czynniki przeciwzmarszczkowe, przede wszystkim procesy przyrostu elastyny.
  • Doskonale nawilża, opóźnia procesy starzenia skóry.
  • Zabliźnia mikrorany po wszelkiego rodzaju inwazyjnych zabiegach kosmetycznych np. mikrodermabrazji.
  • Ściąga rozszerzone pory, regulując jednocześnie gospodarkę tłuszczową skóry.


Sposób użycia: Bezpośrednio przed użyciem należy w miseczce dokładnie wymieszać całkowita masę obu składników, a następnie natychmiast nałożyć na twarz i szyję. Pozostawić do całkowitego wyschnięcia, po około 15-20 minutach zmyć letnią wodą. Jeżeli po zastosowaniu maseczki nie nakładamy makijażu, zaleca się zastosowanie kremu regenerującego na noc COLWAY.

Skład hydratu kolagenowego: Aqua, Collagen, Coprylyl Glycol, Elastin, Lactic Acid
Skład glinki kaolinowej: Krzem (48,3%), Aluminium (36,1%), Potas (1,45%), Magnez (0,22%), Żelazo (0,09%), Sód (0,04%) oraz Azot, Mangan, Molibden, Selen, Tytan, Wapń, sole i inne składniki składowe (13,8%).

Maseczka Last Minute doskonale napręża skórę i poprawia jej kondycję w sytuacjach, gdy oczekujemy efektu doraźniego, ale spektakularnego i natychmiastowego. Synergiczne działanie czystego kolagenu rybiegu i glinki koalinowej odkryte zostało w trakcie biotechnologicznych prac nad serią kosmetyczną Calway.

Co na plus:
  • dokładne opisy wszystkiego, dzięki którym nie zginęłam ^^
  • brak zapachu jest w porządku :)
  • konsystencja była w porządku, na początku nie mogłam z tą ciapką nic zrobić, odpadała od twarzy, ale dodałam odrobinę wody (mam nadzieję, że to nie zmieniło działania) i bez problemu :)
  • na początku się obawiałam, że będzie jej zdecydowanie za mało, ale jak przyszło co do czego to jest to idealna ilość na twarz, szyję i dekolt, można też podzielić ją na dwa i nałożyć ją sobie z koleżanką
  • nie uczula
  • nie podrażnia
  • nie sprawiła wysypu niedoskonałości ani nie zapycha
  • zaraz po nałożeniu czułam ciekawe uczucie rozgrzania na twarzy, miałam wrażenie też, że cała skóra się poci, a tak nie było
  • obawiałam się też strasznie o to jak się będzie ją zmywało, a tu pozytywna niespodzianka, bardzo dobrze rozpuszcza się w wodzie i łatwo się zmywa
  • naprawdę działa ;) skóra zaraz po użyciu jest genialna gładka, miękka i miła w dotyku
  • maseczka pozostawiła skórę w świetnej kondycji, jest nawilżona, rozświetlona
  • miałam wrażenie, że skóra jest mega czysta, bez zbędnych rzeczy na niej, aż nie czułam potrzeby nakładania innych kremów itd


Co na minus:
  • słoiczek, w którym znajduje się kolagen jest mega malutki, tak samo jak i otwór, ciężko było wydobyć z niego całą zawartość
  • cena, 20zł na raz.. trochę za dużo
Szczerze: Zachwyciły mnie te niebieskawe paski w środku opakowania <3.
 


Inne:
  • maska oczywiście zastyga na twarzy tak, że nie można wykonać zbyt wielu ruchów, czułam się znowu jakbym miała szczękościsk, ale mi to nie przeszkadza, chwile można wytrzymać


Same widzicie, mały słoiczek i jeszcze ciężej się z niego wydobywa.. Ja d tego użyłam pęsety, i niestety nie wszystko udało mi się zużyć.
Przeraża :D Ale rzeczywiście na twarzy łatwo się da to rozsmarować ;).
Moja opinia: Mimo iż na samym początku miałam względem tej maseczki LastMinute ogromne obawy i w ogóle miałam wrażenie, że to będzie kompletna porażka, bo nie będę umiała tego ogarnąć, bo za małe, bo zła konsystencja chyba, bo za dużo, bo dodałam wody, a nigdzie nic takiego nie pisało.. Ale ostatecznie jestem naprawdę zadowolona! Skóra po jej użyciu była w świetnym stanie, efekt był widoczny jeszcze kilka dni po i ogólnie moje własne odczucie względem mojej twarzy były jakieś bardziej pozytywniejsze. Maska ma genialny wpływ na naszą cerę i mimo iż 20 zł na raz mnie rzeczywiście przeraża to raz na jakiś czas, na jakieś mega okoliczności myślę, że warto w nią zainwestować ;). 
I ja ;D Do twarzy mi :D?