Samopoczucie w II trymestrze ciąży

25 maja 2021

 
Dzień dobry! Co tam u Was słychać? Jak weekend? Mam nadzieję, że wykorzystaliście go na maksa i że u Was była świetna pogoda! U nas to już końcówka, ostatnia szansa na cokolwiek, na jakikolwiek relaks i odpoczynek, więc wykorzystaliśmy go! Tak, jak chcieliśmy ;)


Mam nadzieję, że ostatni wpis na temat I trymestru Wam się podobał, a my przechodzimy dalej do kolejnego okresu ciąży, którym jest II trymestr! Mówi się, że II trymestr to miesiąc miodowy ciąży, co mogę powiedzieć? Tak, u mnie się to sprawdziło. Po prostu pewnego dnia wstałam, czułam się super, zaczęłam sprzątać, zaczęłam ogarniać, robiłam wszystko i sprawdziłam w aplikacji, że magicznie zaczął się u mnie niedawno II trymestr, więc można na to liczyć, że rzeczywiście w ciąży przyjdzie lepszy czas.


WIĘCEJ SIŁY

Tak, jak wspominałam miałam więcej siły, więcej chęci i więcej wszystkiego! W dalszym ciągu pracowałam, robiłam kurs I stopnia księgowości, co weekend praktycznie byliśmy gdzie indziej, odwiedzaliśmy rodziców, jednych/drugich, mieliśmy gości, chodziliśmy w gości - było fajnie! Ja miałam zrywy, że się stroiłam, że się malowałam, może nie codziennie, ale jakoś tak częściej ubierałam sukienki, czułam się lepiej i miałam wrażenie, że wyglądam lepiej. No magia, ale było fajnie!

SZYBSZE MĘCZENIE SIĘ

Mimo że miałam więcej siły to wiecie nie zamieniłam się w jakiegoś super bohatera. Wystarczyło, że tłumaczyłam coś na lekcjach, mówiłam przez dłuższą chwilę i zaraz się zmęczyłam. Spacer, wyjście do sklepu, zejście po schodach - bardzo szybko się męczyłam, ale też szybko odpoczywałam. Nie miałam tak, jak w I trymestrze, że leżałam już do rana, wystarczyła chwila na złapanie oddechu i już mogłam działać dalej.




BÓL PACHWIN

Tak, wszelkie bóle pachwin, podbrzusza, jakieś ciągnięcie/rwanie nic nie mijało... cały czas się to utrzymuje, cały czas macica się powiększa, mimo że drugi trymestr wspominam naprawdę fantastycznie, tak to nie wyglądało tak, że nagle przez 3 miesiące czułam się fantastycznie. Były lepsze i gorsze dni - jak zawsze i wszędzie, a ból pachwin to jest coś, co chyba będę wspominać najbardziej z całej ciąży.

CIĄŻOWY BRZUSZEK

Jak narzekałam w poprzednim wpisie, że mój brzuch wyglądał bardziej na wzdęcie niż na ciążę i nie mogłam się doczekać, aż ten brzuszek się w końcu pojawi, taki konkretny, fajny, jakie widać na wszystkich zdjęciach, taki że wiadomo, że jestem w ciąży. U mnie to wyglądało tak, że wzdymało mnie na maksa wieczorami, czasem już popołudniami, ale rano on znikał, wciągał się, wsysał z powrotem i go nie było. Aż do pewnego dnia, kiedy po prostu brzuch z wieczorami został i rano. Serio, to nie było stopniowe, on po prostu nagle wyskoczył i rano został, a potem już się powiększał z godziny na godzinę!


I nie wiem czy coś jeszcze się pojawiło w tym II trymestrze. Ale najważniejsze, że wspominam go dobrze i co widać, że byliśmy w wielu miejscach i mam baaardzo dużo zdjęć z tego okresu!
A jak Wasze II trymestry? Może coś Was zdziwiło w moim samopoczuciu w tym czasie? :)


7 komentarzy:

  1. Mi też energia wróciła i było mi cały czas ciepło, ale reszta dolegliwości trwała nadal;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przydatna i rzetelnie napisana notka dla kobiet w ciąży lub tych co planują posiadanie dziecka

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdrówka życzą kochana. Wspaniały wpis.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dużo zdrówka dla Was :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja cały okres ciąży wspominam bardzo dobrze. Cały czas normalnie funkcjonowałam i wszystko robiłam, ale oczywiście w granicach rozsądku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. II trymestr to rzeczywiście czas kiedy się chciało! Miało się siłę i na makijaż i jakoś lepiej tak kobieco się człowiek czuł w ubraniach, magia ❤️

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD