Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blistex. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blistex. Pokaż wszystkie posty

Blistex ultra lip balm SPF50+ balsam do ust z filtrem SPF

06 września 2026

 
Dzień dobry! Zaczynamy kolejny tydzień, działamy, kminimy i czas się przygotować na cały tydzień tym razem wyzwań. Praca, szkoła, przedszkole, pierwsze choroby - nie ma lekko, a powiem szczerze, że ja już mam dość powoli. Chciałabym żeby wszystko było poukładane i ogarnięte, a to ile rzeczy ja mam do zrobienia to mnie przeraża na maksa.
Ale nie chcę się skupiać tutaj na tych złych rzeczach, więc skupiajmy się na recenzji, skupmy się na dzisiejszym bohaterze tej recenzji, a jest to balsam do ust od Blistex. muszę przyznać, że mi się Blistex kojarzy z początkami blogowania, wtedy Blistex był tu bardzo często i było go sporo. I muszę przyznać, że naprawdę bardzo fajnie, fajny powrót do przeszłości, więc zapraszam na szczegóły.


Blistex Ultra Lip Balm SPF50+
balsam do ust z filtrem SPF





Balsam do ust od Blistex znajduje się w dość małym opakowaniu, niebieskie rzucające się w oczy, bo mamy białe i żółte napisy, co tutaj fajnie do siebie wszystko pasuje. Mi to opakowanie się bardzo podoba, jest też bardzo poręczne, dzięki czemu mieści się wszędzie, nawet do najmniejszej torebki. Zakrętka też jest bardzo solidna i szczelna, wszystko mi tutaj gra.
Balsam ma dość miękką konsystencję, nie ma potrzeby czekać albo w jakikolwiek sposób rozgrzać ten balsam, żeby wygodnie nakładało się na usta. Tutaj nie ma w ogóle takiej potrzeby. A przy okazji, zapach jest też fantastyczny, dość słodki, trochę kokosowy, mi bardzo pasuje.


I oczywiście nie ma co tutaj dużo opowiadać, bo balsam świetnie się sprawdza. Mi ratował usta na wakacjach, kiedy naprawdę bardzo szybko mi się wysuszyły, podrażniły i było mi ciężko przywrócić taki normalny stan tych ust, więc ten balsam był w użyciu bardzo często i była to idealna decyzja, żeby właśnie ten balsam wziąć ze sobą. Świetnie nakłada się go na usta, nie wchłania się tak do razu, tylko ładnie siedzi na tych ust, cały czas działając i podkreślając je. Przy okazji właśnie, ten balsam super nawilża usta, odżywia, ale i sprawia, że usta się pięknie prezentują. 


Nie zapomnijmy o najważniejszym, czyli właśnie o ochronie przeciwsłonecznej. Pamiętajmy, że balsam ma SPF50+, co jest świetnym rozwiązaniem w te upały, wakacje. mam wrażenie, że balsam nie tylko chroni usta przed wysuszeniem, czy promieniowaniem słonecznym, ale i przed tymi wszystkimi zewnętrznymi warunkami, które spotykają nas na wakacjach, czasem może być to nagły i ostry wiatr, woda różnej jakości, piasek, aktywności i cała reszta. Balsam naprawdę świetnie się sprawdza, on super nawilża i odżywia delikatną skórę wokół ust, jak i samych ust. Ja jestem naprawdę zachwycona!
I muszę przyznać, że jestem niesamowicie wdzięczna Pure Beauty za to, że mi przypomniała o marce Blistex, Naprawdę super działanie, skuteczność, efektywność, naprawa mocno podrażnionej skóry i utrzymanie tych fajnych efektów. Balsam robi wszystko, czego potrzebuję od balsamu do ust. Ja jestem zachwycona i jeśli mam teraz wybór, to naprawdę biorę ten - bo jest genialny! Super polecajka!



[wpis reklamowy]

Pure Beauty - smoothie time

30 sierpnia 2026


Dzień dobry! Witam się z Wami po moim długim urlopie i ohh jak ciężko wrócić do swojego starego rytmu, a co najgorsze to lada moment wrzesień, więc wracamy do przedszkola, zaczynamy przygodę z większą szkołą, a ja wracam do korepetycji, więc obawiam się, że mogę doznać szoku. Na razie szoku doznaje pralka, która musi robić pranie za praniem. Takie uroki urlopu, na szczęście wczoraj wszystko wypakowałam, względnie posprzątałam to nie ma tak źle.



Ale, ale ja nie o sprzątaniu dzisiaj! Dzisiaj mam dla Was kolejny box od Pure Beauty, sierpniowy, ale u mnie ze względu na urlop i inne obowiązki w tym miesiącu wrzucam Wam go później, ale wierzę, że po premierze opadły emocje, a ja mogę je wznowić, bo ten box to jest istna petarda! Idealny sierpniowy box na potrzeby skóry i włosów w okresie przejściowym, kiedy są jeszcze wakacje, ale jednak człowiek myśli już o wrześniu i jesieni. Smoothie time - sprawdźmy to!
Boź jest wypełniony po brzegi samymi cudownymi kosmetykami i produktami, które mi się już w większości przydały na naszym wyjeździe. Znajdziemy produkty do włosów, do twarzy, do ciała, coś związanego  makijażem, jak i coś do picia - no idealnie!



NOVEX saszetka termoochronnego kremu do pielęgnacji włosów
Fajnie, że jest możliwość przetestować produkty, których ja nie znałam, jak i poznać marki, o których nigdy nie słyszałam. Novex to jest właśnie jedna z tych marka, z którą spotykam się po raz pierwszy. Na wyjeździe nie dbałam o włosy jakoś bardzo mocno, wyjazd nad wodę rządzi się swoimi prawami, więc woda, piasek, czasem błoto tym bardziej w trakcie szaleństw z dziećmi to coś standardowego, ale teraz wracam na dobre tory, wracam, naprawiam i działamy, więc taki krem idealnie się sprawdzi!



HIMALAYA pasta do zębów gum expert sparkly white
Wiecie, że jestem fanką testowania naturalnych past do zębów, ta od Himalaya jest ziołowa, która delikatnie usuwa powierzchniowe przebarwienia, a także wspiera naturalną biel uśmiechu. Formuła z enzymami roślinnymi z papai i ananasa odświeży oddech, wspomoże pielęgnację jamy ustnej, jak i pomoże utrzymać zdrowe zęby i dziąsła. Opakowanie jest niewielkie, dlatego do razu wskoczyło do mojej kosmetyczki i używałam pasty przez cały wyjazd. Rewelacja, robi dokładnie to, co ma robić, ale lada moment napiszę coś więcej!



BLISTEX ultra lip balm SPF50
Kolejny produkt, który jest ze mną od początku, ale na wyjeździe bardzo mi się przydał, bo moje usta, jak zawsze lubiły się przesuszyć, więc ten balsam do ust sprawił, że dość szybko udaje mi się zregenerować skórę ust, a także przynosi ulgę oraz komfort. Co najlepsze to balsam skutecznie chroni przed promieniowaniem UVA oraz UVB, dzięki filtrowi SPF. Balsam intensywnie nawilża, odżywia i pomaga zapobiegać wysuszaniu i pękaniu. Bardzo łatwo się nakłada, ma świetną konsystencję, nie pozostawia białego filmy, sprawdza się w każdej sytuacji, w domu, na zewnątrz, nad wodą, czy jakiejkolwiek innej aktywności. Pachnie ładnie, posmak pozostawia też przyjemny, jest bardzo okej!



BIOTANIQE maska kolagenowa peony
Witamy również i maskę do twarzy, kolagenową w płachcie, ale takiej żelkowej, nie jest to standardowa tkanina, ale dzięki temu jest super kojąca. Ta maska intensywnie nawilża skórę, regeneruje, poprawia kondycję skóry, jak i przywraca cerze świeży, promienny i wypoczęty wygląd dzięki świetnej formule z wodą z kwiatów piwonii, niacynamidem oraz składnikami pielęgnacyjnymi. Maska jest podzielona na dwie części, dzięki czemu możemy super ją dopasować do kształtu twarzy, pięknie pachnie i super chłodzi, więc rewelacja!



APIS NATURAL COSMETICS my pure skin krem punktowy przeciw niedoskonałościom
Następny jest punktowy krem przeciw niedoskonałościom dla cery problematycznej, od zawsze powtarzam, że ja większych problemów z cerą nie mam, ale fraz na jakiś czas jednak coś się pojawia, więc taki produkt na pewno się przyda mi, jak i mojemu mężowi. A po wyjeździe muszę trochę podratować swoją skórę, więc idealnie! Krem jest w formie strzykawki, ma aplikator, który pozwala nałożyć krem konkretnie tam, gdzie potrzebujemy. Formułą zawiera kwas salicylowy, niacynamid oraz składniki łagodzące. Produkt zmniejsza zaczerwienienia, wygładza, zapewnia odpowiedni nawilżenie, a co najważniejsze pomaga redukować niedoskonałości i wypryski.



REVERS COSMETICS kojąco-nawilżający żel do twarzy i ciała
Nie zapominajmy też o mocnym oczyszczaniu twarzy, jak i ciała. Tutaj mamy arbuzową bombę, która jest wielofunkcyjna! Żel idealnie sprawdzi się do twarzy, jak i ciała, zapewnia intensywnie nawilżenie, ukojenie oraz mocną regenerację. Formułą jest lekka, zawiera oczywiście ekstrakt z arbuza oraz składniki pielęgnacyjne, które sprawiają, że skóra jest wygładzona, odświeżona oraz miękka. Przywraca też komfort skrze, więc zaraz sprawdzę, jak się to ma do opalonej i piekącej skóry.



ZIAJA MED kuracja peptydowa serum regenerujące do twarzy
A jak już skóra jest oczyszczona i odpoczywa po wakacyjnym szaleństwie i przestawia się powoli na jesienny vibe, to można pomyśleć o jakiejś kuracji! Mam wrażenie, że jesień jest od zadań specjalnych, wtedy jakoś najlepiej jest wprowadzać wszystkie rutyny, również te pielęgnacyjne. Ta kuracja jest regenerująca, wygładza i przywraca cerze zdrowy i promienny wygląd. Akurat moje serum niedługo się skończy to myślę, że taka kuracja mi mega pomoże!



BIOLIQ intensywne serum pod oczy
A jak działać na pełnej to i mocno intensywnie, więc czemu by nie skorzystać z okazji i nie podziałać przy okazji z delikatną skórą pod oczami? Do tego mamy intensywne serum pod oczy w formie roll-on'u i muszę Wam coś powiedzieć. Chodziło za mną to serum chyba do kiedy założyłam bloga, uwielbiam te chłodzące kuleczki, ale zawsze coś było ważniejsze, pilniejsze albo miałam sporo produktów pod oczy, więc nie kupowałam go - także ucieszyłam się mega, jak je zobaczyłam. Tym bardziej, że to serum nawilża, uelastycznia, wygładza drobne zmarszczki i redukuje oznaki zmęczenia. Zawiera kwas hialuronowy, ekstrakt z kiełków pszenicy i kofeinę, więc zmniejsza cienie i worki pod oczami oraz przywraca świeży, promienny wygląd skóry.



DERMEDIC krem dogłębnie nawilżający
A jak oczy to i twarz. A jeśli chodzi o twarz, to Dermedic ma wspaniale nawilżające produkty do twarzy. Tutaj mamy teraz dogłębnie nawilżający krem, który przywraca skórze naturalną zdolność nawilżania i ogranicza przeznaskórkową utratę wody. Formuła jest bardzo bogata, dzięki czemu odżywia, regeneruje i wzmacnia barierę ochronną skóry, zapewniając miękkość i gładkość. Krem ma mniejszą pojemność, więc świetnie sprawdzi się w podróży, ale dla mnie też idealnie sprawdzi się teraz do skóry całego ciała, nie ma co ukrywać, że opaliłam się trochę za mocno, a zawsze produkty do twarzy od Dermedic ratowały moją skórę i przedłużały opaleniznę.



VEOLI BOTANICA drop of perfection wygładzająco-kojący krem BB do skóry tłustej i mieszanej
Kto nie lubi perfekcji, kto nie przepada za nieskazitelnie wyrównanym kolorytem buzi, kto nie lubi twarzy idealnej? Ja uwielbiam, ale ciężko jest mi osiągnąć taki efekt normalnymi produktami. A teraz będę mogła wprowadzić do swojej pielęgnacji a drop of perfection i jestem mega ciekawa, jak się to u mnie sprawdzi. Co prawda preferuję normalne podkłady, ale myślę, że kremy BB są lepsze dzięki swojej lżejszej formule, a co sprawia, na skórę też to lepiej wpływa.
lub: Let's glow, rozświetlająco-nawilżający krem BB do skóry suchej i normalnej



RIMMEL Oh my gloss! Slip Stick Pouting 200
No i usta! Nie zapominajmy o ustach! Zostały już zadbane i wypielęgnowane balsamem do ust, więc czemu by nie dodać teraz im odrobiny pięknego blasku? Rimmel przygotował dla nas wielozadaniową formułę 3w1, która łączy w sobie szminkę, olejek oraz błyszczyk, co brzmi genialnie! Dzięki takiej kombinacji produkt intensywnie nawilża, nadaje wyrazistego koloru, gładkość oraz efekt pięknego połysku bez uczucia lepkości. Formułą jest wzbogacona olejkiem z pestek wiśni oraz ceramikami, więc usta będą mega miękkie, komfortowe i pełniejszej. A takie efekt - uwielbiam!



MEDISEPT spray do dezynfekcji rąk
Nie ma nic ważniejszego niż dbanie o higienę, a jak się ma małe dzieci, które na chwile obecną nie znają umiaru i słowa STOP, to płyn do dezynfekcji rąk u mnie jest w użyciu na porządku dziennym. Moje dzieci wszystkiego muszą dotknąć, wszędzie muszą usiąść, a i wszystkiego chcą spróbować. Często wychodzimy, często mamy dla nich różne atrakcje, a to oznacza, że też korzystamy z toalety w różnych miejscach, ja im starsza to jakoś bardziej uważam na takie rzeczy, więc taki płyn jest dla mnie genialnym rozwiązaniem. Ten płyn skutecznie eliminuje bakterie, drożdżaki oraz wirusy otoczkowe, szybko wysycha, nie wymaga użycia wody, a dzięki składnikom nawilżającym chroni też skórę przed nadmiernym przesuszeniem.



JACQUES BATTINI mgiełka do ciała, water flowers
A wiecie co jest najlepsze, kiedy mamy wszystko już wypielęgnowane i zadbane? Pachnąca skóra! Muszę przyznać, że markę Jacques Battini poznaję właśnie dzięki mgiełkom do ciała, ale... o matko jak to pachnie! Ludzie... jest to tak cudowny zapach, tak piękny, tak głęboki intensywny, że szok. Ja zawsze byłam team perfumy, nie rozumiałam fenomenu mgiełek, ale dla tego zapachu jestem w stanie się przekonać. Kocham ten zapach, jest dla mnie idealny i używam go bardzo często!
Inne opcje: Summer breeze, fresh melon oraz white musk



TEEKANNE COLD BREW 
A na zakończenie wszystkiego, wszystkiego warto pomyśleć o czasu offline, bez telefonu, a może i bez ludzi, w ciszy w samotności, żeby móc zresetować głowę i pomyśleć o tym, na co nigdy nie ma czasu. Nie miałam nigdy do czynienia z herbatkami owocowymi na zimno, a może być to super doświadczenie i możliwość schłodzenia się, jak i nawodnienia. Przed nami jeszcze parę upalnych dni, więc idealnie sprawdzi się taki napój. Wystarczy zalać torebkę zimną wodą, odczekać chwilę, można dodać owoców albo i kostek lodu i czas na chill. Na pewno jest to zdrowsza alternatywa dla napojów gazowanych.



I takie właśnie trwają testy, takie też będą recenzje. Już niedługo, bo znowu dużo produktów jest w użyciu, więc będzie co opisywać, co mnie mega cieszy! Mam w tym boxie wszystko, czego potrzebuję na chwilę obecną także stay tunned! Będzie się tu trochę działo!


[wpis reklamowy]

Winter Wnders - Pure Beuaty Box

21 stycznia 2026


Dzień dobry! Mamy już środek tygodnia, jeszcze trochę i kolejny weekend. A ostatni weekend nam podniósł poprzeczkę bardzo wysoko i teraz trzeba kombinować, żeby zadowolić dzieci chociaż w połowie tak, jak ostatnio! Ale nie powiem, mi też tamten weekend się na maksa podobał. Ten też będzie super, będzie przepełniony rodziną, bliskością i miłością, bo będziemy świętować oczywiście Dzień Dziadków!


A dzisiaj za to też mam dla Was świetny wpis, najnowszy box od Pure Beauty, utrzymany w zimowym klimacie, a te obrazki są tak cudowne, że miło patrzeć na piękne grafiki. Uwielbiam takie pudełka, bo mogę sobie je użyć i wyglądają przepięknie! A w ogóle zobaczcie na zawartość. Duże pudełko, więc i produktów też jest bardzo dużo! Ten box jest przepełniony samymi fajnymi i potrzebnymi rzeczami! Znajdziemy tutaj coś z podstawowej pielęgnacji, ale oczywiście są to wyjątkowe produkty. Mamy tutaj kolorówkę, która na pewno nam się przyda! Dodatkowo też bardziej wyspecjalizowane produkty, no i droższe. Ale i coś smacznego, jak i pewniak przy sprzątaniu! No miło popatrzeć!



Powiem Wam, że bardzo dużo produktów mam już w użyciu, więc recenzji będzie co nie miara. W dodatku te produkty mi się na maksa sprawdzają i jestem z nich mega zadowolona. Więc nie mogę się doczekać, aż pokażę Wam je dokładnie i będę mogła Wam je opisać! Ale już niedługo. Na chwilę obecną mogę Wam zaprezentować wszystkie z tych produktów w skrócie!
Let's go !



BLISTEX lip revitalizer
Na początek mamy balsam do ust marki Blistex. Balsam, który gwarantuje miękkie i gładkie usta! Formuła została wzbogacona woskiem pszczelim, ekstraktem z wilczomlecza oraz olejem z ziaren kawy. Wszystkie składniki wspierają regenerację skóry, intensywnie nawilżają, odżywiają i sprawiają, że usta wyglądają zdrowo i są pełne blasku! Balsam jest bardzo lekki, a zarazem mega konkretny. I jak pachnie! Ohh, szaleństwo!



PHYSIOGEL balsam do ciała łagodzenie i ulga
A jak już mamy zadbane usta - nie zapominajmy o ciele! Nasze ciało zimą też nie ma lekko z tymi mrozami, ja też dodatkowo teraz katuję swoją skórę depilatorem laserowym w domu, więc też jestem świadoma tego, że może być bardziej podatna na podrażnienia. Balsam od Physiogel długotrwale nawilża skórę, przywraca jej zdrowy wygląd, wyrównuje koloryt, a także zmniejsza zaczerwienienia. Co dla mnie jest ważne, to to że balsam odbudowuje warstwę ochronną, przynosi ulgę i pielęgnuje skórę na każdej płaszczyźnie.



PODOLOGIC ADVANCED CARE The Feet Coach intensywny krem na zrogowacenia
A jak już jesteśmy przy nawilżaniu, nie zapominajmy o stopach. Chociaż wiem - jestem ostatnią osobą, która powinna o tym mówić, bo ja z pielęgnacją tej części ciała jestem bardzo na bakier. Nie lubię tego, jakoś tak mi nie po drodze, że szok! Co prawda obecnie jestem pod opieką podologa, ale skupiamy się głównie na paznokciach w gabinecie. A ten krem jest bardzo intrygujący, bo skutecznie walczy ze zniszczoną i bardzo suchą skórą, jest idealnym rozwiązaniem na zrogowacenia. Mamy tutaj niesamowite składniki aktywne takie jak; kwas hialuronowy, lipidy oraz mocznik, które działają, jak trzeba! Wierzę, że sprawdzimy!



MISS SPORTY Studio Lash Electric Volume maskara pogrubiająco-wydłużająca
Która z nas nie lubi podkreślonych oczu, wyrazistego i przyciągającego uwagę spojrzenia? Ja w makijażu zawsze stawiam na oczy, jest to dla mnie wisienka na torcie w każdym look'u. Więc cieszę się, że kolejna maskara do mnie trafiła. Ta zielono fioletowa strzała pogrubia i wydłuża rzęsy, zapewnia natychmiastowy efekt elektryzującego spojrzenia. Szczoteczka ma kształt klepsydry, dzięki czemu idealnie rozdziela i unosi rzęsy. Piękne wytuszowane rzęsy bez grudek! Zresztą spójrzcie na opakowanie, jak takie cudo może nie działać? No bomba!



HIMALAYA głęboko oczyszczający kawowy żel do mycia twarzy
I na szczęście Pure Beauty pamięta o dokładnym oczyszczeniu twarzy! Żel do mycia twarzy kawowy ma za zadanie głęboko i skutecznie oczyścić skórę, zostawiając ją czystą, odświeżoną, a także bez nadmiaru sebum! Ten żel nie tylko doskonale oczyszcza naszą skórę, ale i pozostawia ją promienną i zdrową, a zapach ma przy okazji działanie pobudzające! Oczyszczający żel pozostawia skórę również na maksa wygładzoną i miękką, a także idealnie przygotowaną na kolejne kroki pielęgnacyjne.



BIOLIQ polipeptydowe serum ujędrniające
Jak skóra jest pięknie oczyszczona możemy przejść do mocnej pielęgnacji. Bioliq ma dla nas serum ujędrniające, wzbogacone składnikami aktywnymi, które napina skórę, poprawia sprężystość, a także tworzy w skórze nowe włókna kolagenowe (wow!) i podnosi jakość ich struktury. Serum wypełni już istniejące zmarszczki, a także opóźni oznaki starzenia się. Uwaga! Efekty widoczne są już po pierwszej aplikacji, a na dodatek utrzymują się długo. 



SESDERMA C-vit serum liposomowe
Ale, ale! W boxie znalazłam jeszcze jedno serum! A ja serum uwielbiam, tym bardziej te z witaminą C! Jestem zachwycona, bo Sesderma ma świetne kosmetyki i naprawdę wie, co robi. Serum liposomowe ma właściwości antyoksydacyjne, a także przeciwzapalne, ma też właściwości chroniące przed wolnymi rodnikami, rozświetlające oraz wyrównujące koloryt. Serum również pamięta o utrzymaniu odpowiedniego poziomu nawilżenia. Serum ma jeszcze jedną świetną właściwości, zwiększa syntezę kolagenu oraz elastyny, dzięki czemu skóra jest jędrniejsza i elastyczniejsza.
lub: SESDERMA C-vit krem rozświetlający



RIMMEL Oh My Plump! Lip Shaper konturówka do ust
W boxie znalazłam jeszcze konturówkę do ust. Ta konturówka podkreśla kontur i pomaga uzyskać efekt pełnych ust w bardzo łatwy i szybki sposób. Kolory są całkiem neutralne, więc nie ma opcji, że skończymy z karykaturą. Kolor utrzyma się na ustach długo, więc efekt jak najbardziej będzie długotrwały oraz intensywny! Konturówka zapewnia też aksamitne, matowe wykończenie, a także komfort noszenia.



DERMEDIC Redness kem koncentrat na chroniczne zaczerwienienia
Kolejny produkt idealny do mojej skóry twarzy. Jest to skuteczny ratunek dla skóry naczyniowej, która bardzo łatwo ulega podrażnieniom oraz zaczerwienieniom. Produkt oczywiście łagodzi, daje ulgę, a także hamuje oznaki zapalenia skóry, zapobiega też nadmiernemu rozszerzaniu się naczyń krwionośnych oraz redukuje uczucie napięcia skóry. Redness krem natychmiast przynosi ulgę i ukojenie, dzięki niemu odczuwamy komfort.



VIANEK HERO maseczka całonocna do twarzy z koenzymem Q10
Dla opornych, czyli mnie, Vianek proponuje maseczkę całonocną, która zdecydowanie ułatwia nam używanie. A maseczka ma świetne właściwości; regenerujące, wspierające odnowę i redukujące oznaki zmęczenia, jak i starzenia się skóry. Formuła ma świetną, bogatą formułę, która gwarantuje głębokie nawilżenie, odżywienie, a także zdrowy blask! Jako, że jest to ostatni krok w wieczornej pielęgnacji, nie wymaga od nas niczego. Nawet jak jesteśmy zmęczone, możemy ją nałożyć i po prostu iść spać, co dla mnie jest genialnym rozwiązaniem!



PURE BY CLOCHEE Mezzo mask energetyzująca maseczka z mikroigłami
I uwaga! Mamy kolejną maseczkę do twarzy! A tutaj mamy już naprawdę coś niesamowitego. Jest to maseczka nowej generacji, która umożliwia nam zrobienie profesjonalnego zabiegu na miarę gabinetu w domu. Maska inspirowana mezoterapią ma w sobie mnóstwo mikroigieł stymulujących skórę oraz ułatwiających wchłanianie składników aktywnych. Dzięki czemu wszystkie składniki lepiej dostają się do najgłębszych partii skóry. No dla mnie szał i rewelacja!



RADICAL nawilżająca odżywka normalizująca
W boxie znajdziemy coś do wszystkich partii! Tym razem mamy odżywkę do włosów, która wpadła do mnie w idealnym momencie, bo właśnie mi się moja skończyła. Ta niebieska wersja jest nawilżająca i normalizująca, sprawia, że dogłębnie nawilża włosy, przywraca ich objętość, bez obciążenia ich! Przy okazji ułatwia rozczesywanie i układanie włosów, a co najważniejsze chroni włosy przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi!
lub: Radical wygłądzająca odżywka regenerująca, Radical zmiękczająca odżywka nabłyszczająca



TREACLEMOON Creamy Shea Butterfly żel pod prysznic i do kąpieli
No i kolejny ekstra produkt, czyli żel pod prysznic i do kąpieli o mega smacznym, otulającym zapachu. Ten żel na maksa pielęgnuje skórę, dzięki swojej kremowej konsystencji, która została wzbogacona masłem shea. Żel oczyszcza skórę, ale i mocno ją nawilża, pamiętając o tym, żeby po użyciu skóra była odżywiona i gładka. I ohh, ten żel uwielbiam! To, jak on mnie otula zapachem pod prysznicem i pielęgnuje moją skórę jest cudowne!



ZIELKO płyn do czyszczenia lodówki i mikrofali, mięta i jałowiec
Na koniec pamiętajmy o czystości w naszym domu. Ja im starsza, tym bardziej pedantyczna jestem. Musze przyznać, że jak tylko myślę o naszym przyszłym domu, to widzę oczami wyobraźni ten porządek i przyjemność z możliwości posprzątania swoich własnych czterech kątów. A Zielko ma super produkty, które skutecznie usuwają zabrudzenia. Dzięki naturalnemu składowi jest świetne dla środowiska, ale i dla nas. Nie szkodzi i jest bezpieczny dla dzieci.



DECARE Mochi Bamboo House czerwona fasola
No i na koniec coś słodkiego. Kto próbował Mochi? Ja jeszcze nie, ale widziałam mnóstwo filmików, na których ludzie zachwycali się tym przysmakiem i to w różnych wariantach. Tu mamy czerwoną fasolę, co w połączeniu z kleistym ryżem daje naprawdę ciekawe doznania smakowe. Fajnie móc próbować nowych smaków i sprawdzać, co nam pasuje, a co nie! Ja się jaram, bo sama z siebie zawsze mam obawy przed kupnem takiej nowości, a tu zawsze człowiek chapnie i spróbuje. 


No i mamy to! Czy pudełko nie jest tak samo cudowne z zewnątrz, jak i wewnątrz? Dla mnie bomba. Części kosmetyków już używam i jestem naprawdę zachwycona. Stay tunned na recenzje - będzie ich dużo! A może coś Wam wpadło w oczy?

[wpis reklamowy]