Nivea, antyperspirant do zadań specjalnych

24 października 2018


Dzień dobry! Co tam, jak tam? Jestem tutaj stosunkowo rzadko, jak na razie, ale to dlatego, że ostatnio pracuję codziennie do 21, weekendy mam całe zajęte, a moja doba jest zdecydowanie za krótka. W tę sobotę jeszcze mamy wesele, ale w przyszłym tygodniu będzie spokojniej, bo szykuje się długi weekend, więcej wolnego, więc będę miała czas się zregenerować i nadrobić zaległości! Dzisiaj, prawie od razu, przechodzę do recenzji:
Nigdy nie byłam jakoś wielce uczepiona jednego antyperspirantu, czy kulki. Co chwilę zmieniam, co chwilę mam co innego. A na chwilę obecną mam nawet kilka już zaczętych, bo jakoś tak wyszło, że w zależności od sytuacji lubię używać czego innego. Co jest dla mnie najważniejsze? Na pewno zapach, niektóre antyperspiranty potrafią na maksa śmierdzieć. Inna sprawa to ochrona, nie potrzebuję 48 godzinnej ochrony - wolę się wykąpać, ale tak w ciągu dnia, podczas treningu czy po prostu kiedy jestem zabiegana, fajnie jest się czuć świeżo cały czas. I inna sprawa to oczywiście ochrona ubrań, są produkty, które potrafią na maksa odbarwić ubrania. Dlatego dziś mam dla Was produkt, który ma dać mi to wszystko, czego potrzebuję, a nawet jeszcze więcej.

Nivea, black&white invisible
antyperspirant, silky smooth


Dlaczego do zadań specjalnych? Po pierwsze dzięki braku alkoholu w składzie nadaje się do użytku zaraz po goleniu, przeciwdziała białym śladom na czarnych braniach i zarazem żółtym śladom na białych ubraniach zachowując pierwotny kolor ubrań, a także zapewnia ochronę przez 48 godzin przed nadmiernym poceniem. Poza tym, antyperspirant pozostawi uczucie gładkiej i miękkiej skóry, nawet przy codziennym goleniu. Nie podrażnia skóry, pielęgnuję i chroni, jest łagodny, co zostało potwierdzone dermatologicznie. Nie zawiera alkoholu etylowego.

Skład: Butane, Isobutane, Propane, Cyclomethicone, Aluminum Chlorohydrate, Isopropyl Palmitate, C12-15 Alkyl Benzoate, Palmitmidopropyltrimonium Chloride, Octyldodecanol, Disteardimonium Hectorite, Propylene Carbonate, Dimethiconol, Propylene Glycol, Benzyl Alcohol, Alpha-Isomethyl Ionone, Cittronellol, Benzyl Salicylate, Parfum.

Sposób użycia: Produkt należy rozpylić z odległości 15 cm wyłącznie na skórę pod pachami. Pozostawić do wyschnięcia. Nie należy nanosić na podrażnioną lub uszkodzoną skórę.



Produkt znajduje się w dość typowym opakowaniu jak na antyperspirant  Z kolei design i wygląd trochę się różni od innych produktów, jest bardziej kolorowy i rzuca się zdecydowanie w oczy. Lubię proste i estetyczne rzeczy, ale uwielbiam też połączenie złota z bielą i czernią, więc dla mnie kolorystyka idealna. Inna - najlepsza sprawa to ta, że ten antyperspirant da się 'zamknąć'. Wystarczy przekręcić górną część w lewo i gotowe, antyperspirant jest zamknięty, co jest super zabezpieczeniem i działa bez zarzutu. Nie jest luźne, nie przekręca się samo - dla mnie świetne rozwiązanie Na opakowaniu znajdziemy wszystkie najważniejsze informacje; opis wraz ze składem.
Opakowanie jest bardzo trafione i działa bezproblemowo. Rozpyla idealną konsystencję produktu dokładnie w to miejsce, gdzie tego chcemy. Nie ma sytuacji, że leci jakaś strumień czy produkt ląduje całkiem gdzie indziej. Zapach jest jak najbardziej trafiony. Nie jest intensywny, nie pachnie ani słodko, ani kwiatowo, po prostu ładnie. Cieszę się, że nie wali swoją nachalnością, a każdy z nas i tak używa perfum, wiec według mnie antyperspirant ma pachnieć ładnie, ale i delikatnie. Ten taki właśnie jest.


Co czuję zaraz po użyciu? Genialną aksamitność, gładkość i delikatność właśnie pod pachami. Nigdy nie miałam jeszcze aż tak miłego uczucia po jakimkolwiek produkcie tego typu Skóra jest super miękka i gładka, nie mam tez żadnych podrażnień, co jest super. Muszę przyznać, że antyperspirant sprawdza się w każdej sytuacji. W ciągu spokojniejszych dni, wypraw górskich czy bardziej wymagających treningów. Ja czuję się zawsze świeżo, czysto, nie mam uczucia lepkości, więc muszę przyznać, że antyperspirant zdaje egzamin! Nie wiem, czy tak samo działa przez 48 godzin, ale myślę, że każdemu wystarczą nawet te niecałe 24 godziny uczucie świeżości i znakomitej ochrony.


Dawno nie miałam antyperspirantu, jakoś tak samo przerzuciłam się na kulki, ale ten sprawił, że zapomniałam o wszystkich innych produktach, które mam już otwarte i czekają na swoją kolejkę do zużycia. Wyparł je wszystkie i ja namiętnie od dłuższego czasu używam tylko tego black&white invisible. Jest wydajny, więc starczy mi na jeszcze trochę, a używam go już ponad miesiąc. Ubrania są w stanie idealnym, nie ma żadnych nieestetycznych plam czy odbarwień, więc ja jestem mega zadowolona. Rzadko kiedy mówię i piszę o antyperspirantach, ale ten jest naprawdę warty uwagi! Działa, gwarantuje uczucie świeżości przez cały dzień i w trakcie np. treningów, dba o ubrania i sprawia, że skóra pod pachami jest naprawdę miękka, gładka i aż aksamitna w dotyku.



16 komentarzy:

  1. Patrze, że marka zawładnęła blogami :) Produktu nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja od jakiegoś czasu omijam drogeryjne produkty tego typu odkąd seryjnie podrażniały mi skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam już o nim pozytywne opinie :) Zresztą marka Nivea jest obecnie bardzo zachwalana.

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam i lubię, ale wolę kulkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. od wielu lat zamiast dezodorantu stosuję ałun potasowy i jestem bardzo zadowolona, chyba nie wróciłabym do takich drogeryjnych dezodorantów już nigdy

    OdpowiedzUsuń
  6. A to miłe zaskoczenie, bo jakoś nigdy nie byłam zadowolona z działania antyperspirantów z nivea....
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubiłam go ;) Nawet skusiłam się na wersję w kulce ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaciekawiłaś mnie, muszę przetestować. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaciekawiłaś mnie :) Chyba się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę go koniecznie wypróbować! Wydaje mi się, że się polubimy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie przepadam za Nivea. Kupuje zazwyczaj antyperspiranty Dove lub Garnier, bo mam wrażenie, że na mnie działają najlepiej. Mimo wszystko Nivea ma ładną szatę graficzną :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie mogę się doczekać tego długiego weekendu, zwłaszcza, że jeszcze kolejny się szykuje 12.11 :) A jak ten antyperspirant działa po goleniu? Nie podrażnia?

    OdpowiedzUsuń
  13. Już tyle się o nim dobrego naczytałam, że chyba czas wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja wole wlasnie takie aerozole ;) wiec i z tym bym sie widze polubila ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam zwykłą wersję i bardzo go lubiłam, chętnie wypróbuję i ten, zwłaszcza, że ma tyle plusów. ;)

    www.imdollka.pl

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD