so!flow by VisPlantis oczyszczająca maska z glinką redukująca sebum do skóry głowy

10 maja 2026

 
Dzień dobry! Jak się macie? Jak weekend? U nas i spokojnie i zarazem się dzieje, standardowo. Na szczęście wieczorem mamy masaż to uda nam się zrelaksować i odpłynąć, a bardzo tego potrzebuję! Na szczęście pogoda wraca do łask, wraca do nas powoli słoneczko i znowu robi się przyjemnie, a myślę, że jutro będzie jeszcze lepiej i się zaczyna, wiosna, lato i nasze wojaże. 
A dzisiaj jesteśmy w temacie włosów ! Ostatnio pisałam Wam o serum do twarzy, jak to odmieniło moją pielęgnację twarzy, a dzisiaj będzie podobny vibe. Bo właśnie peelingi do skóry głowy odmieniły moją pielęgnację włosów, a dziś będzie o oczyszczającej masce z glinką od so!flow, której trochę się obawiałam, ale jak już użyłam to.... najs!


so!flow by VisPlantis
oczyszczająca maska z glinką
redukująca sebum do skóry głowy





Maska z glinką znajduje się w tubce z genialnym aplikatorem. Początkowo tubka znajduje się też w kartoniku, na którym mamy wszystkie najważniejsze informacje, co kto potrzebuję wiedzieć, to tam będziecie mieć. Z kolei na tubce zostaje już to, co musi, ale tak naprawdę, jak już wiemy, co i jak robić to po prostu używamy. Najbardziej bałam się tej konsystencji, ale zupełnie niesłusznie. Spodziewałam się typowej glinki, a tak naprawdę maska z glinką ma konsystencję mocno zbliżoną do peelingu, nie zasycha, nie zastyga między włosami, co jest dla mnie bardzo a plus. Zapach ma bardzo ładny, słodki i owocowy, taki że aż chce się niuchać.


Ja stosowałam maskę zupełnie, jak peeling od skóry głowy. Staram się używać, co mycie przynajmniej na chwilę, ale tak raz w tygodniu to był pewniak i mus. Myję włosy 2-3 razy w tygodniu. Na szczęście udawało mi się to zrealizować, co się przyczyniło do super efektów. Maska wspaniale oczyszcza skórę głowy, świetnie radzi sobie z sebum. Ja nie mam mocno przetłuszczających się włosów, ale jednak muszę myć włosy częściej niż kiedyś, ta maska sprawia, że zyskuję dodatkowy jeden dzień bez mycia, a czasem przy sprzyjających warunkach nawet dwa.
Maska świetnie dobija włosy od nasady, sprawia, że prezentują się pięknie, układają się same bardzo fajnie, tak naturalnie, co sprawia, że bardzo dobrze się prezentują. Włosy są sypkie i lekkie. mam wrażenie, że maska szybciej pozbywa się włosów, które muszą wypaść, a na ich miejscu rośnie bardzo dużo nowych. Baby hair mam teraz pod dostatkiem, a druga grzywka też już powoli staje się widoczna. I to jest właśnie to, czego ja oczekuję!



Uwielbiam wszystkie produkty do skóry głowy, które mają mega wpływ na skórę głowy. Włosy ładniej rosną, dużo lepiej się układają, są odbite u nasady, dzięki czemu prezentują się super. Maska oczyszczająca z glinką wpływa głównie na skórę głowy, która nie swędzi, jest bardzo dobrze oczyszczona, ale to przekłada się oczywiście na włosy na całej ich długości, co jest super. Bardzo lubię ten produkt i na pewno będę go kupować regularnie! Jest super przystępny, w fajnej cenie i wydajny mimo częstego używania.


Używacie czegoś do skóry głowy? Dajcie znać, bo ciekawa jestem czy dla Was ten krok w pielęgnacji jest równie ważny, co i dla mnie!


[produkt otrzymany w ramach współpracy, ale jego recenzja nie była wymagana]



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD