Modelowanie twarzy z kremem do codziennej pielęgnacji, Mesooboost!

15 czerwca 2022


Dzień dobry! Standardowe pytanie, co tam u Was słychać? Jak się macie? jak przygotowanie do wakacji? U nas w końcu względny odpoczynek, na chwilę obecną większych obowiązków nie mamy, jesteśmy już po urodzinach, które na szczęście się udały, pogoda nam dopisała, o co bałam się najbardziej, ale już temat zamknięty, klasa! Idziemy dalej, bo przed nami wakacje i kolejne plany, ale ciut dalszy, na szczęście.
A dzisiaj zapraszam Was na recenzję kremu do twarzy, który dostałam w ramach konferencji Meet Beauty, za którą bardzo tęsknie! Ale na szczęście chwilowo zostaje mi wspominanie za pomocą relacji i kosmetyków ;).

Mesoboost, v-shape face cream
Krem modelujący owal twarzy!




Krem znajduje się w wygodnej buteleczce, typu airpress. Uwielbiam takie rozwiązanie w kosmetykach, pompka to jest coś, co uwielbiam i bardzo mi ułatwia dozowanie produktu, dla mnie rewelacja! Produkt znajduje się również w kartonowym opakowaniu, na którym znajduje się większość informacji, tutaj z samej tubki praktycznie nie dowiemy się już niczego. Zatyczka działa dobrze i bez zarzutu, całość jest bardzo solidna.
Konsystencja kremu jest bardzo fajna, kremowa, dość lekka, ale taka konkretna. Nie mam wrażenia, że krem znika z mojej twarzy zaraz po nałożeniu, tylko jest sobie na niej i dobrze działa, ale w tym samym czasie, nie jest to ciężka formuła, dla mnie rewelacja. Dość szybko się wchłania, nie jest tłusty i nie klei się.
Zapach to jest istny sztos, jak za pierwszym razem użyłam tego kremu nie mogłam wyjść z zachwytów, jak ten produkt cudownie pachnie, no rewelacja. mi to przypomina wiśnie, ale zapach jest owocowy i po prostu ładny.


Działanie kremu jest dla mnie bardzo poprawne. Ogólnie krem super nawilża, odżywia i pielęgnuje skórę. Nie podrażnia, nie uczula i nic złego jej nie robi, mimo że część osób ma zastrzeżenia co do składu, więc możecie wziąć to pod uwagę. Ja się na składach nie znam, więc ciężko mi tutaj cokolwiek oceniać, ale są takie głosy. Mi on krzywdy nie zrobił, a nawet widzę, że fajnie działa na moją skórę i przynosi jej same korzyści.
Jeśli miałabym się wypowiedzieć coś na temat modelowania owalu twarzy... no ciężko. Myślę, że sam krem tutaj za wiele nie zdziała, nieważne jak fantastyczny by był. Najbardziej pewnie zadziałałby masaż i całościowa odpowiednia pielęgnacja przygotowana przez specjalistę, może i jakieś zabiegi. Nie zauważyłam, żeby twarz mi się zmieniła od kiedy używam tego kremu, ale zauważyłam, że na pewno poprawiła się jej elastyczność, jędrność, a to na pewno ma związek z owalem twarzy. Gdybym dodała do tego odpowiednie masaże, rollerem lub specjalnym kamieniem, to myślę, że efekty mogłyby być spektakularne!


Ja jestem zadowolona z działania tego kremu, wszystko mi w nim pasuje, mimo że nie zmienia rysów twarzy, ale nie oszukujmy się, raczej w to by nikt nie uwierzył :). Cena jest dość wysoka, widziałam, że kiedyś kosztował ok. 100zł, co jest zaporową ceną, teraz kosztuje ok. 65zł, jest też ciężko dostępny, więc sama nie wiem, tym bardziej jeśli jest sporo 'ale' do samego składu. Mi on się sprawdził, ale sprawdziły się też i tańsze kremy, więc decyzję zostawiam Wam ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD