Pokazywanie postów oznaczonych etykietą esencja do twarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą esencja do twarzy. Pokaż wszystkie posty

Lirene YOUNG SKIN wodna esencja intensywnie nawilżająca

21 września 2026

 
Dzień dobry! I jesień już coraz bardziej czuć w powietrzu, już się zaczęły chłodne wieczory i orzeźwiające poranki, już co rano jad w mgle do pracy i z synem szukamy sarenek gdzieś w polach. Jakkolwiek z dziećmi doceniam ciepłe pory roku, tak moja wewnętrzna jesieniara nie może przejść obojętnie obok tych pięknych, jesiennych widoków i długich wieczorów. Uwielbiam! A jak uwielbiam to i mam jakoś więcej sił, żeby znaleźć czas o siebie zadbać, więc ostatnio zużywam naprawdę coraz więcej kosmetyków.
A skoro kosmetyki, to mam też ciekawe produkty do recenzowania, a dzisiaj będzie naprawdę produkt sztos, o którym nawet jakoś nie widzę za dużo w Internecie. Dlatego mogę Wam zagwarantować, że jest to perełka, przy której warto przystanąć na chwilę w drogerii. Marka Lirene, seria Young Skin, produkt mocno nawilżający, który dopełnia pielęgnację. Zapraszam!


Lirene YOUNG SKIN
wodna esencja intensywnie nawilżająca




Wodna esencja od Lirene znajduje się w niewielkiej buteleczce. Mamy tutaj szczelną zakrętkę, która dobrze trzyma esencję w środku. Poza tym, buteleczka znajduje się w kartonowym opakowaniu, na którym mamy wszystkie najważniejsze informacje. W buteleczce znajduje się niewielki otwór, przez który dozuję esencję bezpośrednio na dłoń. Esencja ma konsystencję bardzo wodną, nie jest tłusta ani klejąca się, zapach jest ładny, ale delikatny, więc nie wychodzi na pierwszy plan. 
Ja tę esencję stosuję dodatkowo, jako nawilżenie przed nałożeniem serum, żeby serum móc nałożyć na dość mokrą skórę. Jest to dla mnie etap podobny do tonizowania, tyle że ja wykorzystuję do tego esencję i jestem z tego bardzo zadowolona!



Ta esencja idealnie wpasowała się w moją pielęgnację, wypełniła ją i sprawiła, że można powiedzieć, że na chwilę obecną jest już kompletna. Dzięki tej esencji mam pełne nawilżenie oraz odżywienie skóry, mam sporą dawkę składników aktywnych, które mają świetny wpływ na skórę.
Esencja sprawia, że skóra jest mocno nawilżona i odżywiona, widać po niej, że jest cudownie orzeźwiona rano i tak jakby pobudzona. Bardzo mi się podoba ten etap właśnie rano na zaspaną buzię, która potrzebuje tego rano. Skóra jest mocno wygładzona, cudownie zmiękczona, a i ujędrniona. Mam wrażenie, że tutaj ta esencja działa bardzo wielowymiarowo na skórę i na kilku obszarach. Nie zapomina o żadnym, dzięki czemu skóra prezentuje się promiennie i zdrowo przez cały dzień!
Esencja super się sprawdza pod makijaż, nie powoduje zmian właściwości kosmetyków kolorowych, co jest mega ważne!



Jak możecie się domyślać, jestem na maksa zadowolona z tej esencji. Ona sprawia, że moja skóra świetnie się prezentuje w ciągu dnia, jest super pobudzona i wygląda promiennie i świeżo, nawet wcześnie rano. Z kolei wieczorem, świetnie uzupełnia brak nawilżenia i nawodnienia, które zostały utracone w ciągu dnia. Ta esencja ma super wpływ na twarz, jest genialnym krokiem w pielęgnacji, który też nie przedłuża całej pielęgnacji. Dość szybko się wchłania, a ja i tak na nią nakładam serum, dzięki czemu podbite jest działanie kolejnych produktów. Ja jestem bardzo zadowolona!

Uwielbiam takie produkty, które są niepozorne, małe, a w sumie robią świetną robotę! Dzięki Pure Beauty miałam możliwość przygotować ostatnią kampanię na instagramie, do której serdecznie Was zapraszam!

[produkt otrzymany w ramach współpracy, ale jego recenzja nie była wymagana]

Garnier Skin Naturals Hyaluron Barrier Repair Liquid Care esencja nawilżająca

13 maja 2026

 
Dzień dobry! Witam się z Wami ponownie w tym tygodniu! Coś nowego, coś ciekawego? Ciekawa jestem, jak się czujecie, jakie macie plany na weekend, a może część z Was już wie, gdzie jedzie na najbliższe wakacje? Ja myślę o wszystkim, trochę o wakacjach, o naszych zbliżających się imprezach, ale i o jesieni. Marzę już powoli o długich, spokojnych wieczorach, które się będą trochę ciągnęły, ale nie ma co. Wiem, że będzie fajnie, wiem, że dużo się będzie działo, więc nic tylko czekać i kupować sukienki!
A dzisiaj mam dla Was cudo, które ostatnio króluje w mojej łazience. Doskonale wiecie, że jestem największą fanką toników do twarzy i robienia sobie dość obfitych prysznicy na twarz. Uwielbiam ten krok w pielęgnacji rano, jak i wieczorem. Stwierdziłam, że najnowsze esencje od Garnier idealnie się sprawdzą też i w tej roli, trochę w innej formule, ale równie skutecznie. 
No to hop!


Garnier Skin Naturals
Hyaluron Barrier Repair Liquid Care
esencja nawilżająca





Esencja zamknięta jest w bardzo przyjemnej i przeźroczystej buteleczce. Mamy tutaj standardowe zamknięcie na zatrzask, pod którym ukryty jest otwór, przez który wydobywamy esencję na dłoń - przynajmniej jak tak robię. Formuła jest dość wodnista, nie jest tłusta, lepka ani klejąca, nie pozostawia też po sobie żadnego filmu na skórze. Zapach esencje jest mocno orzeźwiający, odświeżający, bardzo ładny! Na opakowaniu znajdziemy też najważniejsze informacje, więc mamy tutaj zdecydowanie wszystko, co nam trzeba.




Tak, jak wspominałam korzystam z esencji dwa razy dziennie, stosuję ją zamiast toniku. Codziennie rano, po oczyszczeniu twarzy, jak i wieczorem po demakijażu wylewam sobie esencję na dłoń, po czym wklepuję w skórę twarzy. Jest to i dobry masaż, pobudzenie, jak i oczywiście natychmiastowa dawka nawilżenia. 
Esencja świetnie przygotowuje skórę na dalsze kroki pielęgnacyjne, bez znaczenia czy jest to ranek czy wieczór. Świetnie nadaje się pod makijaż, jak i pod mocniejszy krem na noc. Esencja ma bardzo pozytywny wpływ na skórę, oddziałuje na nią mocno nawilżająco i odżywiająco. Skóra dzięki tej esencji wypełnia się w magiczny sposób. Staje się pełniejsza, zmarszczki są mniej widoczne, skóra jest mocno ujędrniona, uelastyczniona - prezentuje się bardzo ładnie! Po użyciu, od skóry bije promienny i zdrowy blask.



Esencja daje mi zdecydowanie to, czego potrzebuję, niezależnie od tego, czy używamy jej rano czy wieczorem. Rano esencja cudownie pobudza skórę, a wieczorem relaksuje, delikatnie chłodzi, dzięki czemu ja wiem, że chwila wytchnienia już się zbliża. Uwielbiam te esencję! Bardzo podoba mi się to oklepywanie skóry, moment kiedy czuję, że wnika ona głęboko w skórę. Ona przynosi same pozytywne efekty mojej skórze. Bardzo ją polecam i będę jej używać bardzo długo, bo i esencja jest super wydajna. Świetny zamiennik toniku.


Cieszę się niezmiernie, bo ta esencja ma jeszcze drugą wersję z witaminą C, mocno rozświetlającą, której jestem równie ciekawa! już niedługo! A Wy znacie je? Lubicie takie rozbudowane etapy pielęgnacyjne?  Ja się niesamowicie cieszę, że Pure Beauty daje mi możliwość i zawsze w tych boxach znajduję najcudowniejsze perełki!


[produkt otrzymany w ramach współpracy, ale jego recenzja nie była wymagana]