Dzień dobry! Jak się macie? Mamy piątek - w końcu! Powiem Wam, że od Wielkiejnocy czas leci tak szybko, że nawet i dla mnie to chyba za szybko. Obawiam się, że nim się nie obejrzę to już będzie jesień, a całą wiosna i lato przelecą mi przez palce. Ale ten weekend będzie bardzo wyjątkowy, nie mogę się już doczekać. Chociaż mam spore plany, jak zawsze cod o jutra, żeby dużo ogarnąć i mam nadzieję, że mi się to uda.
A jak już chcę ogarniać, to muszę ogarniać też i siebie, a po ostatnim rozjaśnianiu, powinnam dwa razy mocniej dbać o włosy, i tak o to mam dzisiaj dla Was recenzję maski do włosów od Il Slaone Milano PLex Rebuilder, a maska właśnie to ma zrobić, odbudować włosy!
Il Salone Milano - Plex Rebuilder
maska do włosów
Maska znajduje się w wąskiej tubce, jasna obudowa z ciemnymi akcentami na pewno jej służy, rzuca się w oczy, jest wyrazista i na prawdę wpada w oko. Bardzo mi się podoba ten design, jak i wygodne opakowanie. Bardzo fajnie się używa, nie ma problemów z otwarciem, nie zacina się, nie otwiera samo i nie wypada z rąk w trakcie używania, kiedy mamy mokre ręce.
Maska ma dość zbitą i gęstą konsystencję, ale nałożona na włosy nie spada z niej, tylko bardzo fajnie w nie wnika dość głęboko do środka. Zapach jest bardzo delikatny, ale ładny, nie utrzymuje się na włosach, ale to nie minus. Najważniejsze, że w trakcie użytkowania jest przyjemnie.
Ja maski staram się używać za każdym razem po myciu włosów, zostawiam ją chwilę.
Maska świetnie wnika w głąb włosów, nawilża je, odżywia, sprawia, że są super miękkie i gładkie. Włosy są bardziej witalne, sprężyste i czuć w dotyku jak cudowne są. Od razu widać, że się lepiej prezentują, końcówki są jakby zdrowsze, a włosy się świetnie układają bez większego wysiłku. Przedłuża też trwałość tonera na włosach.
Wiadomo, że maska sama sobie nie odratuj naszych włosów i obecnych już zniszczeń, ale na pewno przyczynia się do nie powstawania nowych, zmniejsza łamliwość włosów, a z kolei zwiększa odporność na uszkodzenia.
Maska ma same świetne właściwości i cudownie wpływa na moje włosy. Naprawdę się z nią polubiłam, sprawia, że moje włosy prezentują się ładnie, są mocne, silne i cudownie nawilżone, jak i odżywione. Nie ukrywam, że bardzo mi to teraz pasuje, bo dużo przed nami ważnych wydarzeń, więc na wszystkie chciałabym ładnie wyglądać! Maska naprawdę ma coś w sobie, ma w sobie nawilżenie, odżywienie i dużo składników aktywnych, które mają świetny wpływ na moje włosy.
Oby tak dalej Il Salone Milano! Nie mogę się doczekać!
Znacie te kosmetyki, znacie te maski? Czy jednak jest to dla Was nowość? Jak wygląda sytuacja z Waszymi włosami? Jesteście zadowolone z ich stanu czy jednak musicie działać prężnie, jak ja, żeby mieć good hair day?
Jak dobrze, że w Pure Beauty są zawsze kosmetyki, które uratują każdą sytuację!
[wpis reklamowy]












Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD