Dzień dobry! Jak tam Wasz Prima Aprillis ? Zabawnie, czy raczej żałośnie? U nas w sumie bardzo spokojnie, ale chyba kwestia tego, że dzieci są jeszcze za małe i nie ogarniają, że można robić legalnie żarty mniejsze i większe. Całe szczęście! Ja już czuję klimat Świąt, już jest czas ogarniania, planowania i rozkminiania jakie wielkanocne aktywności można z dziećmi porobić. No cóż, święta teraz i każde ważniejsze wydarzenie to jest całkowicie inny wymiar.
A dzisiaj chciałabym Wam przedstawić kolejny żel pod prysznic od LaQ, one są genialne głównie ze względu na swoje składy, właściwości i to, że są super nawilżające, ale i pięknie pachną! Ale z zapachami bywa różnie, wiadomo, że każdy ma swoje upodobania, więc tutaj coś, co komuś się podoba komuś innemu może nie podejść. No i jestem mega ciekawa czy piwonia mi podejdzie!
LaQ Bossy & Sexy
żel pod prysznic - piwonia
Żel pod prysznic od LaQ znajduje się w dużej butelce z pompką, uwielbiam te opakowania i design, jak i opis! Mamy tutaj piękną grafikę, w pięknym różowym odcieniu, wszystko do siebie pasuje i w ogóle jest to bardzo mój styl! Wszystko fajnie wygląda, czcionka, ilustracje, no wszystko! Opis jest też sexy, jak i sam żel pod prysznic. No mnie opakowaniami łatwo kupić, co widać. Pompka działa bez zarzutu, nie zacina się ani nie zapycha. Opakowanie jest ciemne, więc tutaj też mamy ochronę produktu w środku.
Konsystencja żelu jest dość gęsta, ale też nie jakoś bardzo, ja używam na myjkę i tutaj bardzo fajnie wszystko gra, żel też się delikatnie pieni, tak wystarczająco, ale nie jest to mega giga piana, ale jest okej. Przechodząc dla mnie do najważniejszego, zapach jest cudowny, bardzo mi się podoba i bardzo mi pasuje! Jest kwiatowy, dość mocny, ale i lekko zadymiony i jakby orientalny. Jest bardzo ładny i co najlepsze, utrzymuje się na skórze po prysznicu!
Akurat jeśli chodzi o działanie to tutaj nawet się nie zastanawiałam, wiedziałam, że ten żel do ciała będzie genialny, bo one wszystkie mają super właściwości. Żel przy okazji mycia, świetnie pielęgnuje też skórę, mimo tego że jest na skórze chwilę to naprawdę skóra po prysznicu czy po kąpieli jest super zadbana. Czuć, że jest ładnie nawilżona, odżywiona, jest gładka, miła i mięciutka w dotyku, a co najważniejsze nie jest podrażniona, nie jest ściągnięta ani nic. Tutaj tak naprawdę balsam nie jest konieczny, ale ja akurat nie wyobrażam sobie nie użyć balsamu, ale wiecie... mając taki żel nie ma przynajmniej strachu, że raz na jakiś czas w drodze wyjątku skóra da nam popalić, bo nie użyjemy balsamu. Ten żel świetnie sobie daje radę.
A tak, jak Wam pisałam wyżej, żel ma piękny zapach i ja np. uwielbiam fakt, że on zostaje na skórze, że później ja jeszcze czuję ten zapach na skórze i na pidżamie mimo użycia balsamu. Dlatego, żeby wzmocnić ten efekt, uwielbiam przetrzymać żel na skórze i wtedy pachnę tą piwonią jeszcze bardziej, co uwielbiam!
No i muszę przyznać, że z całej powyższej trójki jest to zdecydowanie mój ulubieniec, ze względu na zapach oczywiście. Działanie i właściwości te żele mają wszystkie takie same, są po prostu świetne, a zapach to już kwestia gustu. Bossy & Sexy pachnie dla mnie fenomenalnie i na pewno będę do niego wracać. podobnie podobał mi się zapach Rock&Roll. No uwielbiam te produkty, są też wydajne, mają super składy, a co najważniejsze świetne działanie pielęgnacyjne na skórę.
Znacie te żele pod prysznic od LaQ? Wydaje mi się, że bardziej popularne są produkty dla mężczyzn, bo te ich opisy podbijały swojego czasu Internet i to jest fajne! Coś fajnego, coś nowego i coś konkretnie bezpośredniego, a faceci to lubią! Więc naprawdę LaQ to jest mega firma, nie mówiąc już o tym, że zawsze korzystam z ich gotowych zestawów prezentowych, są super!












Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD