4skin i pielęgnacja z Dermaquest, olejek do mycia twarzy i oczu

16 sierpnia 2020


Dzień dobry! Co tam u Was słychać? Jak tam spędzacie już w sumie końcówkę wakacji? Niesamowite jest to, że to już praktycznie koniec ;), ja się cieszę, ale domyślam się, że niektóry z Was woleliby, żeby taki stan został jak najdłużej. Chociaż myślę, że część z Was i tak ma dość, tym bardziej, że już od marca nie chodzi się do szkoły, więc hej! Czas najwyższy wyjść do ludzi haha.

A dzisiaj przechodzimy od nowej marki, o której ja nawet nie słyszałam, ale jest to marka z wyższej półki, która mogę poznać dzięki sklepowi 4skin - Dermaquest, olejek. Zaczniemy od oczyszczania twarzy z makijażu i zanieczyszczeń, czyli od olejku do mycia twarzy i oczu. Ja ostatnio preferuję olejki do demakijażu, więc byłam go bardzo ciekawa, tym bardziej że jest to produkt z wyższej półki cenowej!


Dermaquest, Universal Cleansing Oil
Terapeutyczny olejek do mycia twarzy i oczu


Terapeutyczny olejek myjący do twarzy i oczu to specjalistyczny kosmeceutyk przeznaczony do dogłębnego oczyszczania skóry. W subtelny i efektywny sposób usuwa zanieczyszczenia oraz makijaż (także wodoodporny), nie uszkadzając przy tym naturalnej bariery hydrolipidowej skóry. Rekomendowany jest jako pierwszy etap myjący w codziennej pielęgnacji porannej i wieczornej. W kosmeceutyku wykorzystano naturalne oleje tłoczone na zimno, bogate w witaminy oraz NNKT, aby wzmocniły cement międzykomórkowy i hamowały ucieczkę wody (TEWL). Olejek szczególnie jest rekomendowany do skóry wrażliwej, skrajnie suchej, atopowej z tendecją do egzemy, ale również dla skóry tłustej z nadmiarem sebum w gruczołach łojowych.
Oleje: ze słodkich migdałów (10%), abisyński (10%), jojoba (1%).

Skład: Isopropyl Palmitate, Caprylic/Capric Triglyceride, PEG-20 Glyceryl Trilsotearate, Cetyl Ethylhexanoate, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Sorbitan Oleate, Crambe Abyssinica Seed Oil, PEG-10 Laurate, Limnanthes Alba (Meadowfoam) Seed Oil, Decyl Glucoside, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Ubiquinone, Tocopheryl Acetate, Jasminum Officinate (Jasmine) Flower Extract, Jasminum Officinale (Jasmine) Oil, Adansonia Digitata Seed Oil, Borago Officinalis Seed Oil, Rosa Canina Fruit Oil, Retinyl Palmitate, Water, Ethanol.

Sposób użycia: należy nanieść olejek na suchą skórę dłońmi lub za pomocą wacików. Rozprowadzić preparat na twarz i oczy, a następnie masować. Przystąpić do zmywania olejku wodą lub za pomoc mokrych wacików (w przypadku stosowania makeup).


Olejek znajduje się w dość zwykłej buteleczce, estetycznej, klasycznej, bez przesadzenia, wszystko tutaj gra. Widać ile produktu zostało nam do końca, więc to jest też fajne. Zamknięcie mamy na 'klik', wiecie z jednej strony naciskacie z drugiej się otwiera/zamyka. Ale muszę przyznać, że taka opcja jest idealna dla olejku, bo nie wyleje nam się nagle całość na dłoń tylko idealnie możemy dozować sobie ilość produktu. Ale muszę przyznać, że nie do końca opakowanie jest szczelne. Nie wiem, gdzie przecieka, ale jak zabieram ze sobą to zawsze w dodatkowej reklamówce, która po powrocie do domu jest zawsze tłusta.

Konsystencja jest standardowa, olejkowa, nawet tłusta, ale nie jakoś tubo-klejąca się. Nie pozostawia po sobie nigdzie tłustego filmu, bardzo łatwo się go zmywa z dłoni i z twarzy. Zapach jest taki jakby zadymiony, nic konkretnego mi nie przypomina, jest bardzo słabo wyczuwalny. Fiołkami nie pachnie, ale też nie śmierdzi, więc tutaj lepiej tak. 

Jak coś to ja nie mam większych problemów z cerą, jest ona raczej normalna, czasem trochę sucha, czasem tłusta, wszystko zależy od obecnej pielęgnacji i moje 'chce mi się', ale pozwalam sobie na to, bo nie wymaga ona tego ode mnie. Ja zawsze najpierw zwilżam twarz wodą, nalewam odrobinę olejku na dłonie i zmywam makijaż, stosuję go tylko w pielęgnacji wieczornej.

Działanie olejku jest bardzo w porządku i nie mam mu nic do zarzucenia. Zmywa każdy makijaż, nawet największą tapetę i najmocniejszy makijaż oczu. Czasem zdarza się, że podrażnia mi oczy, ale myślę, że inne rzeczy też mają na to wpływ, jak np. inne produkty, pogoda itp. Ogólnie to olejek świetnie sobie radzi z rozpuszczaniem wszystkich produktów, jakich używam, brokatowe cienie, tusze do rzęs - wszystko! I co najważniejsze robi to dość dokładnie. Czasem czuję, że mam jakieś minimalne resztki tuszu, ale ja zawsze wykonuję dwuetapowe oczyszczanie twarzy, więc wiem, że i tak to zostanie doczyszczone. Olejek wykonuje najtrudniejszą i najbrudniejszą robotę, co uwielbiam. Dodatkowo do olejku dołączony jest różowy malutki ręcznik, dzięki czemu mamy wszystko, czego potrzebujemy do wykonywania demakijażu!

Skóra po użyciu nie jest tłusta, zaczerwieniona ani podrażniona. Nie zauważyłam też wysuszenia, przetłuszczenia, zapchania, czy nagłego wysypu niedoskonałości, więc bomba. I nie brudzi jakoś tragicznie umywalki, zdarzało się, że po innych olejkach wszystko było zaciapane i zabrudzone, a w tym przypadku wszystko możemy utrzymać łatwo w czystości.


Olejek naprawdę jest świetny w tym co robi, więc swoje zadanie wykonuje bezbłędnie. Zapach nie jest tragiczny ani przeszkadzający, więc to mi odpowiada. Jedyne do czego mogę się przyczepić to cena. Taka buteleczka kosztuje ok. 100 zł. Nie jest to mało, ale powiem szczerze, że biorąc pod uwagę genialną wydajność nie jest to też dużo. Ja olejku używam regularnie, co wieczór, grubo od ponad miesiąca i zużyłam go niewiele - może jakoś 1/5 opakowania! Więc tutaj trzeba się przestawić, że wydajemy więcej na raz, ale jest to zakup, który zdecydowanie wystarczy nam na dłużej. Polecam, bo olejek jest super. Dodatkowo opis olejku jest naprawdę kuszący, mamy trzy fajne oleje w składnikach, które na pewno też w pewnym stopniu pielęgnują skórę, wiec jest fajnie ;)


A w następnym wpisie przeczytacie o kolejnym kroku w pielęgnacji, czyli serum :) Stay tunned!


25 komentarzy:

  1. Bardzo lubię tego typu olejki do skóry twarzy

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo, jeszcze nie używałam olejku do demakijażu, to może ten będzie moim pierwszym xD Ale z drugiej strony nie wiem, czy chcę tyle zapłacić :p

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm za taką cenę jednak bym się nie skusiła, pomimo wysokiej wydajności.

    OdpowiedzUsuń
  4. Po raz pierwszy spotykam się z tą marką kosmetyczną:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Za takimi olejkami nie przepadam, ciekawa jestem opinii o serum :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Marki jeszcze nie znam ale ten olejek mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Olejek godny uwagi:D!!!
    Pozdrawiam serdecznie :)!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam marki, ale olejek ten wydaje się bardzo fajny:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam wcześniej o tej marce :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwszy raz spotykam się z tym olejkiem, ale muszę przyznać,
    że mnie zaciekawił :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubie takie pielegnacyjne olejki maja fajne zastosowania :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Cena z wydajnością myślę, że jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam jeszcze do czynienia z tą marką.

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam tą firmę, choć muszę przyznać, że tego olejku jeszcze nie stosowałam, ale chyba niedługo zagości w mojej kosmetyczce :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszystko wskazuje na to, że skuszę się na ten olejek. 😊

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajna recenzja, jednak brakowało mi lepszego opisu składu. Te nazwy średnio są czytelne, a fajnie byłoby wiedzieć co nakładamy na twarz. Co do tego olejku to go nie stosowałam, ale uwielbiam takie olejki. Mam taki resibo i teraz nie wyobrażam sobie pielęgnacji bez tego małego olejku!

    Zapraszam: czytanko.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na składach się nie znam, więc ich nie analizuje, żeby nikogo nie wprowadzać w błąd jak coś ;) chyba że chodzi o czcionkę? To nie wiem, bo u mnie czcionka składu jest idento jak reszty wpisu ;D

      Usuń
  17. no fakt, cena dość wysoka ;)

    ładnie się prezentuje!
    buziaki,

    www.wkrotkichzdaniach.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Przyznam, że sporo kosztuje jak na taki olejek, ale znowu skoro takie efektywny, nawet w przypadku makijażu wodoodpornego to czemu nie:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Generalnie z olejkami się nie polubiłam w kwestii demakijażu- jakoś kompletnie się u mnie nie sprawdzają. Może ten dałby radę?
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Akurat za demakijażem przy pomocy olejków nie przepadam. Mimo iż żaden mi jeszcze krzywdy nie zrobił.

    OdpowiedzUsuń
  21. ciekawy wpis, dziękuję. można znałeźć fajne kosmetyki naturalne w HeBe, mają zniżki teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo ciekawy produkt . Najważniejsze ze naturalny a ja lubię coś takiego . Cena sporo ale skoro jest wydajny

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam sięgać po olejki do oczyszczania twarzy! Nic tak dobrze nie wpływa na moją suchą cerę ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo lubię olejki, ale tego konkretnego nie znam. W ogóle do tej pory nie miałam jeszcze do czynienia z tą marką ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD