Efektima! nowe peelingi do ciała - papaja oraz smoczy owoc

20 sierpnia 2021

 
Cześć! Coś nowego u Was słychać? Coś ciekawego? U nas dalej na topie przeprowadzka, dodatkowo ogarnęliśmy w końcu mini wakajki, miejsce zarezerwowane, więc teraz zostało nam tylko się spakować i pojechać, ale to dopiero na wrzesień. Mam nadzieję, że uda nam się chociaż trochę odpocząć po tych szalonych wakacjach i nowej sytuacji z małą.
Aaaale, dzisiaj zapraszam Was na recenzje nowości, nowych produktów marki Efektima - peelingów do ciała w mocno owocowych wersjach, papaja oraz smoczy owoc. Wiecie, że uwielbiam mocne peelingi, a także lubię markę Efektima, klikając w nazwę marki możecie przenieść się do recenzji produktów marki. To teraz pytanie, czy peelingi dołączą do moich ulubieńców?

Efektima, peeling do ciała
Papaja i ekstrakt z mango
euforia zmysłów


Skład: Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Coco-Glucoside, Oryza Sativa Germ Powder, Ribes Nigrum Seed Powder, Rubus Idaeus Seed Powder, Xanthan Gum, Parfum, Carica Papaya Fruit Extract, Magnifera Indica Fruit, Extract, Citric Acid, Sodium Benzoate, Sodium Chloride, Potassium Sorbate, Linalool, Limonene, Citronellol.

Cudownie udoskonalający peeling do ciała z otulająco-egzotyczną nutą zapachową pozwoli na nieziemsko przyjemną upiększająco-oczyszczającą chwilę. Peeling pozwoli na wypielęgnowanie i rozpieszczenie ciała, zmysły staną się ukojone, a skóra będzie bardziej zadbana i aksamitna w dotyku.

Efektima, peeling do ciała
Smoczy owoc i ekstrakt z arbuza
eksplozja energii


Skład: Aqua, Ribes igrum Seed Powder, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Coco-Glucoside, Oryza Sativa Germ Powder, Xanthan Gum, Parfum, Citrullus Lanatus Fruit Extract, Hylocereus Undatus Fruit Extract, Citric Acid, Sodium Benzoate, Sodium Chloride, Potassium Sorbate, Limonene.

Energetyzujący peeling do ciała z nieoczywistą-fascynującą nutą zapachową pozwoli Ci na ekstremalnie orzeźwiającą pielęgnację. Doda skórze witalności, a także sprawi, że skóra będzie wygładzona i przyjemna w dotyku.


Oba produkty znajdują się w bardzo fajnych ładnych opakowaniach. Tubki stoją 'na głowie' dzięki czemu nie ma w ogóle problemów z wydobywaniem produktów na rękę, ale uważajcie, żeby nie przesadzić z ilością. Peeling ze względu na swoją rzadką konsystencję wylewa się przez palce. . Dodatkowo muszę przyznać, że te opakowania są tak wakacyjne, tak pozytywne, że one mogą spokojnie mieć miano euforii zmysłów oraz eksplozji energii. Jakkolwiek lubię czyste, estetyczne opakowania, tak te i tak mnie kupują, bo aż mi się chce i na pewno bym po nie sięgnęła w drogerii, żeby kupić, bo spodziewałabym się sztosu ;).


Ale sztosu nie ma i w mojej opinii nie ma za wiele. Peelingi mają turbo rzadką konsystencję, a drobinek peelingujących jest tam niewiele. Aczkolwiek nie mogę powiedzieć, że nic nie robią, bo te drobinki na pewno w jakimś stopniu dbają o naszą skórę i pozbywają się trochę martwego naskórka, ale jest to dość delikatny efekt. Skóra po użyciu jest nawet miękka, gładka i miła w dotyku, ale ma na to wpływ akurat cała moja pielęgnacja, nie tylko peeling do ciała. Na plus jest to, że nic złego nie robią skórze, nie zauważyłam podrażnień ani wysuszenia skóry.
Z kolei inną kwestią jest tutaj zapach... Wiecie, że ja jestem bardzo uczulona na zapachy i nie mogę, kiedy coś mi nieładnie pachnie. Pierwszy raz miałam tak, że robiłam wszystko, żeby jak najszybciej zmyć produkt ze skóry i modliłam się, żeby żel dał radę zamaskować ten zapach. Dla mnie jest to zapach zepsutego owocu, jakiegoś nieświeżego soku... no niestety. I niestety obie wersje tak mi zalatują.
Nie wiem, czy to mi się coś odmieniło w ciąży, czy po prostu na starość ciężej mnie zadowolić, ale szczerze zastanawiam się, czy będę w stanie zużyć te produkty waśnie ze względu na zapach. I w tej sytuacji, fakt że peelingi rozlewają się w dłoni jest dla mnie plusem.


Mieliście je? Dajcie mi koniecznie znać, czy tylko ja mam takie odczucia, czy może trafiły mi się jakaś dziwna i nieudana seria? Aż ciężko mi w to uwierzyć, bo zawsze byłam na maksa zadowolona z produktów marki Efektima, a tutaj wyszła taka klapa. Ale pytałam nawet męża o opinie na temat zapachów i też nie był zachwycony.
Dajcie znać!


8 komentarzy:

  1. Nie miałam ich, ale czytałam dużo dobrych recenzji : )
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam i chyba nie będę się skłaniać do ich zakupu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapachy wydają się spoko, ale wąchałam je i szału nie było. No i ta marka jakoś nie do końca mnie przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że zapach tych produktów nie jest zbyt przyjemny, ale mimo wszystko chętnie przetestowałabym oba produkty :D Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tych peelingów, ale przypomniałaś mi, że muszę kupić jakiś peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz słyszę o tej marce, ale uwielbiam peelingi więc może się słyszę 😀

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten o zapachu Smoczego owocu muszę poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie też wersja ze smoczym owocem strasznie śmierdziała :/

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD