HerbaStudio, Tisane
balsam do ust - fresh

25 października 2016


Obecnie jestem w Krakowie i wspieram moją mamę w trakcie jej obrony pracy doktoranckiej. Mega radość, duma i się jaram po prostu.Jutro wracam do Lublina do pracy, i cieszę się niesamowicie, że udało mi się zregenerować siły teraz będąc w domu, spędzić czas z narzeczonym, rodziną i nawet załapałam się na chwilę z przyjaciółką, więc pobyt w domu jak najbardziej udany ;). Poza tym byłam u fryzjera! Jestem na maksa zadowolona z tego, co wyszło i nie pamiętam kiedy ostatnio byłam aż tak podjarana lekko odświeżonym wyglądem. Jeśli jesteście ciekawi to zapraszam na facebook'a oraz instagrama mojego, jak i instagrama mojej fryzurowej mistrzyni ;). Powoli zmierzam do wymarzonych efektów, a teraz jestem przy okazji 5 razy bardziej zdeterminowana, żeby zadbać o te włosy jeszcze bardziej, bo podpowiem tylko, że szykuje się lekkie rozjaśnianie, więc przyda im się teraz więcej uwagi :).
Przechodząc do recenzji, dzisiaj mam dla Was Tisane balsam do ust, nowa wersja fresh od HerbaStudio.

HerbaStudio, Tisane
balsam do ust - fresh

Cena: ok. 12zł
Pojemność: 4,7g
TUTAJ

Bogaty w nawilżające i orzeźwiające naturalne składniki.

Od producenta: Nowe, zielone oblicze Tisane! Intensywne nawilżenie, ekstra orzeźwienie oraz przyjemne ukojenie to cechy charakteryzujące nowy balsam w wersji Fresh! produkt swoje doskonałe właściwości zawdzięcza bogatej zawartości składników naturalnych. W skład Tisane Fresh wchodzi: aloes, świeże olejki eteryczne z mięty, eukaliptusa, cytryny, miód, prowitamina B5, olejek jojoba, wosk pszczeli, olejek rycynowy oraz lantoina. Taka kompozycja przyniesie błyskawiczne ukojenie nawet bardzo wysuszonym i zniszczonym ustom.

Działanie: Balsam wygładza, nawilża i odżywia szorstkie i spierzchnięte usta. Regeneruje naskórek uszkodzony wskutek działania czynników atmosferycznych, otarć i opryszczki. Chroni usta przed wysuszeniem i niekorzystnym wpływem słońca, wiatru, mrozu i deszczu.

Wskazania: Zalecany jako środek do codziennej pielęgnacji ust. Balsam szczególnie dobrze sprawdza się w ciepłe, suche dni, gdy usta potrzebują jeszcze silniejszego nawilżenia i ukojenia. Przyjemny efekt orzeźwienia i delikatnego chłodzenia przynosi ulgę zmęczonym wargom. bardzo dobrze sprawdza się podczas przeziębień i opryszczki. 

Skład: Petrolatum, Cera Alba, Ricinus Communis Seed Oil, Simmondsia Chinensis See Oil, Mel, Aqua, isopropyl Myristate, Cholesterol, Glycerin, Glyceryl Stearate, Cetyl Alcohol, Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder, Panthenol, Citrus Limoon Fruit Oil, mentha Arvensis Leaf Oil, Eucalyptus Globulus Leaf/Twig Oil, Tocopheryl Acetate, Menthol, Sorbic Acid, Aroma, propylene Glycol, helianthus Annuus Seed Oil, Cl 75810 (Chlorophyll), Limonene, Citral, Geraniol.


Bielenda, Algi Morskie
mleczny olejek do pielęgnacji ciała

22 października 2016



Nie pamiętam, kiedy ostatnio tak bardzo padał deszcz, ale ja go lubię, więc całkiem fajnie mi się siedzi, wraca z pracy z parasolem i moknie haha. Właśnie tak wygląda piękna nasza jesień, jutro już ma być ładnie, a ja właśnie jutro wracam do domu na parę dni żeby odpocząć i pojechać z rodzicami do Krakowa na obronę mojej mamy doktoratu. Duma mnie rozpiera  nie mogę się już tego doczekać ;). Dzisiaj mam jeszcze korepetycje, wieczorem do pracy, a tutaj staram się nadrabiać i być najdłużej jak się da, ale to ciężkie z tym internetem, jaki mam teraz.
Dzisiaj zapraszam Was na recenzję kolejnego produktu, który otrzymałam na ostatnim Spotkaniu Blogerek w Rzeszowie - mleczny olejek od Bielendy.

Bielenda, Algi Morskie
mleczny olejek do pielęgnacji ciała

Cena: ok. 18zł
Pojemność: 200ml

Od producenta: Unikalny mleczny olejek łączy w sobie skuteczną regenerującą pielęgnację mleczka do ciała z bogactwem i delikatnością szlachetnego olejku Wyjątkowa kompozycja składników aktywnych tworzy bogatą morską formułę - pokarm dla skóry, która zadba o każdy rodzaj skóry, szczególnie suchą i wymagającą nawilżenia.
Mleczko zawiera: *algi koralowe Coallina officinalis - koncentrują sole mineralne z wody morskiej i uzupełniają ich miejscowe niedobory w naskórku, umożliwiają prawidłowe reakcje biochemiczne w komórkach i przywracają ich sprawne funkcjonowanie
*Olej z mikroalg - naturalny olej niezwykle bogaty w kwas DHA z grupy kwasów Omega 3 oraz tokoferole (pochodne witaminę E). Zapewnia skórze doskonałe korzyści, uzupełnia utratę wilgocie składników odżywczych, poprawia jędrność i elastyczność skóry, hamuje procesy starzeniowe naskórka.
*koncentrat wody morskiej - bogaty w mikroelementy, rewitalizuje, odżywia i detoksykuje naskórek.

Mleczko zapewnia właściwą, optymalną regenerację skóry, poprawia jej kondycję, sprężystość i elastyczność, zmiękcza i wygładza naskórek. Formuła mlecznego olejku wspaniale rozprowadza się na skórze, szybko wchłania, pozostawiając ciało zregenerowane i zadbane.

Stosowanie: mleczko wmasować w skórę całego ciała produkt do stosowania całorocznego.

Skład: Aqua, Ethylhexyl Cocate, Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Cyclopentasiloxane, Propylene Glycol, Cetyl PEG/PPG-10/ Dimethicone, Argania Spinosa Kemel Oil, Dimethicone, Magnesium Sulfate, Algae Extract, Hydrolyzed Corallina Officinalis Extract, Sea Salt Extract, Fucus Vesiculosus Extract, Tocopherol, PEG-30 Dipolyhydroxstearate, sosteatic Acid, Polyglyceryl-3-Diisostearate, Sillica Dimethyl Silylate, Pehnoxyethanol, Ethylhexylglycerin, DMDM Hydantoin, Parfum, Alpha-Isomethyl Ionone, butylpheryl Methylproprional, Citral, Limonene, Linalool.

Pierwszy raz miałam styczność z takim produktem i jakoś do samej marki Bielenda nigdy nie byłam za bardzo przekonana. Zawsze jak mnie coś ciekawiło, stwierdziłam, że kiedy indziej no i nigdy więcej się nie widzieliśmy. Czy ten mleczny olejek zmieni moje podejście do samej marki?


Pachnąca Szafa
Jaśmin & Drzewo Sandałowe

20 października 2016


I znowu mnie tu nie było, ale wszystko znowu było spowodowane kompletnym brakiem internetu. Przerażające jest to, że teraz wszystko jest w internecie, a jak przyjdzie co do czego, to naprawdę nie ma kompletnie co robić haha. W sumie patrząc po dziewczynach u mnie na mieszkaniu, to dzieją się różne rzeczy, spanie, gotowanie, sprzątanie albo po prostu siedzenie i czekanie aż internet się pojawi (to ja haha). No, ale jestem, dzisiaj postaram się wykorzystać ten moment na maksa i napisać najwięcej jak się da, żeby mnie taka sytuacja ponownie nie zaskoczyła ;).
Dzisiaj post średnio kosmetyczny, ale dla mnie ważny, bo będzie o zapachach, które dla mnie są bardzo ważne! Mi musi po prostu pachnieć, innej sytuacji nie znoszę. Dlatego dzisiaj - Pachnąca Szafa, dyfuzor jaśmin i drzewo sandałowe. <3


Pachnąca Szafa
Jaśmin & Drzewo Sandałowe

Cena: 15,99zł
Pojemność: 50ml

Od producenta: Wesołe, kolorowe nakładki w kształcie kwiatków i motyli wykonane z modnego filcu sprawią, że Twój dyfuzor będzie jedyny w swoim rodzaju, i nada wnętrzu niepowtarzalny charakter.
Chcesz oglądać świat przez różowe okulary? Koniecznie sprawdź, jak pachnie jaśmin i drzewo sandałowe. Taka dawka optymizmu sprawi, że nie przestaniesz się uśmiechać.
Dopasuj zapach do nastroju skorzystaj z naszych pełnych radości i świeżości kompozycji zapachowych. Gruszka z Czekolada, Mandarynka z Bazylią.
Wypróbuj również saszetkę do szafy o tym samym zapachu.

Zapach utrzymuje się do kilku tygodni w zależności od umiejscowienia flakonika, rozmiaru pomieszczenia, a także cyrkulacji powietrza i użytej kompozycji.
*Może powodować wystąpienie reakcji alergicznej.

Sposób użycia: 1. Zapoznaj się ze środkami ostrożności. 2. Otwórz flakonik. 3. Włóż rattanowe patyczki do środka. 4. Umieść kolorowe ozdoby na patyczkach.

Uwaga! Nie umieszczaj produktu na polerowanych, matowych lub plastikowych powierzchniach ponieważ rozlany płyn może spowodować jej trwałe uszkodzenie. W przypadku rozlania należy niezwłocznie wytrzeć powierzchnię.
Działa szkodliwie na organizmy wodne, powodując długotrwałe skutki. Chronić przed dziećmi. Unikać uwolnienia do środowiska.

Zawiera: kumarynę, salicylam benzylu, cytronellol, omega pentadekalakton, nerol, d-limonene.


Często w opisywaniu kosmetyków zwracam uwagę na zapach. Powiem szczerze, że nie jestem w stanie stosować produktów, które śmierdzą nawet gdyby działały najlepiej na świecie i kosztowały miliony; trudno lecą do kogoś albo do kosza. Jestem tez osobą, która zawsze co wyczuje, więc jak mogę to otaczam się wszystkimi możliwymi najładniejszymi zapachami. Uwielbiam perfumy, mgiełki, odświeżacze do pomieszczeń, tarty oraz oczywiście dyfuzory.

Ziaja
pasta oczyszczająca

16 października 2016


Jestem! Obiecuje, że przestanę obiecywać (hehe), że będę tu regularnie, bo nie wiem co się wydarzy. Ostatnio moja nieobecność tutaj związana była głównie z brakiem internetu, jak i tłumaczeniem instrukcji obsługi drona, ale na szczęście już skończyłam, więc ponownie zaczynam mieć czas, który obecnie będę wykorzystywać na ogólne porządki w notatkach, studiach i na komputerze, bo zawalony jest takimi pierdołami, że głowa mała. W ten weekend miałam też pierwszy zjazd, którym się jaram mega, te studia były najlepszą decyzją w moim życiu, wczoraj miałam zajęcia z komunikacji biznesowej, a dzisiaj ze strategii marketingu internetowego :). Ale piszcie mi jak spędziliście/spędzacie weekend. Ja jutro wracam do pracy i cieszę się mega, że ten zjazd mnie zmotywował i zajęcia też mnie trochę inaczej nastawiły, lubię stawać się coraz bardziej świadoma tego, co dzieje się wokół. 
Dzisiaj zapraszam Was na recenzję czegoś znanego, sławnego i uwielbianego przez większość z Was - pasta oczyszczająca od Ziaji <3. Też chcę dodać swoje trzy grosze.

Ziaja
pasta do głębokiego oczyszczania twarz
przeciw zaskórnikom


Cena: 7,99zł
Pojemność: 75ml

Od producenta: Głęboko oczyszczający, spłukiwalny produkt w formie pasty. Skutecznie redukuje niedoskonałości skóry. Przywraca skórze naturalną równowagę i świeżość.

Substancje czynne głęboko oczyszczające: ekstrakt z liści Manuka o działaniu antybakteryjnym, ściągająco-normalizująca zielona glinka, aktywna baza myjąca

Czysta i świeża skóra: odblokowuje pory z nadmiaru sebum, ma delikatne właściwości ściągające i złuszczające, zapobiega powstawaniu zaskórników, przeciwdziała tworzeniu niedoskonałości skóry, przygotuje skórę do zabiegu pielęgnacyjnych.

Sposób użycia: Rozprowadzić pastę na dłoniach i umyć twarz przy użyciu wody. Omijać okolice oczu. 

Skład: Aqua, Hydrated Silica, Glycerin, polyactic Acid, Sodium Laureth Sulfate, Ttanium Dioxid, Cellulose Gum, Panthenol, Illite, Propylene Glycol, Leptospermum Scoparium Leaf Extract, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Cl 42090, Aluminium Hydroxide (FD&C Blue No. 1 Aluminium Lake), Diazolodinyl Urea, Methylparaben, Propylparaben, Parfum, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool.

Markę Ziaja każdy zna, serię z liśćmi Manuka tak samo z pastą z tej serii chyba większość z Was miało już pierwsze spotkanie. Standardowo, jak zawsze kiedy jest jakiś bum na coś, trzymam się z daleka, bo nie lubię podążać za tłumem, bo każdy, bo wow, bo szaleństwo. Jak emocje trochę zmalały poszłam kupiłam użyłam i... no właśnie, też wow?

Promocja Rossmann -49%
od 12.10, czy twarz !

11 października 2016



Witam! Od jutra zacznie się kolejny i ostatni już etap promocji w Rossmannie, ja w dalszym ciągu się bardzo dobrze trzymam i z dala od drogerii, co cieszy mnie bardzo! Teraz na pewno wybiorę się po jakieś podkłady i może korektor. Ale jeszcze przemyślę to bardzo mocno, bo nie ma sensu kupować żeby stało to i tak do kolejnej promocji (a tak już miałam) ;). Przez to, że teraz ta promocja jest przeprowadzona odwrotnie, ja się trochę pogubiłam i w sumie nie kupiłam tego, co chciałam, ale może to lepiej. Tym razem w Rossmann'ie mamy promocję na produkty do twarzy, czyli wszystkie podkłady, pudry, korektory, rozświetlacze, bronzery i róże.  Jeśli chodzi o te właśnie produkty to tak samo pisałam o nich w kwietniu w tym poście. A, co do tych produktów twarzowych, za wiele się nie zmieniło, większości i tak nie kupiłam w kwietniu i tym razem też nie zamierzam. Ale jedyna zmiana to przy kremie 123 Perfect CCC Bourjois, który w kwietniu polecałam, a teraz go nie polecam, ale o szczegółach będzie poniżej.