Sesderma C-Vit liposomowe serum do twarzy

07 sierpnia 2026

 
Dzień dobry! Jak się macie? Co u Was słychać? W końcu koniec tygodnia, tak długo na to czekałam, jak jest gorąco to jakoś mi się dłużą tygodnie, ciężko się oddycha i jeszcze ciężej się myśli! Za to my dzisiaj się weselimy, mamy imprezę i strasznie się cieszę, bo będzie na pewno wspaniale!
A ja dzisiaj mam też dla Was wspaniały kosmetyk, serum do twarzy liposomowe! Uwielbiam serum do twarzy, uwielbiam ten etap pielęgnacji, zawsze daje mi dużo nawilżenia i odżywienia i mega mnie cieszą kolejne takie produkty do testów. Tym razem padło na markę Sesderma!


Sesderma C-Vit 
liposomowe serum do twarzy





Serum znajduje się w szklanej małej buteleczce, mamy tutaj 50ml, początkowo serum znajduje się w kartonowym opakowaniu, na którym znajdują się wszystkie najważniejsze informacje. Bardzo podoba mi się ta buteleczka z ciemnego szkła, jasne napisy super się wyróżniają na tle tej buteleczki, a ciemne szło sprawia, że serum w środku dłużej utrzymuje swoje właściwości, dzięki temu, że światło się tam nie dostaje. Mamy też pipetkę, więc ja już w ogóle jestem kupiona, wygoda w aplikacji ogromna, możemy pipetką wylać serum na dłoń albo bezpośrednio na skórę.
Serum ma dosyć gęstą konsystencję, lekko żelową, ale naprawdę bardzo przyjemną i zbitą. Na szczęście bardzo łatwo rozsmarowuje się po twarzy, jak i po szyi i dekolcie. Serum nie pozostawia lepkiej warstwy na skórze, co też jest dla mnie mega ważne. 



Ja używam serum dwa razy dziennie, oczywiście jest to produkt numer dwa w mojej pielęgnacji, zaraz po esencji czy toniku, a jeszcze przed kremem pod oczy i kremem do twarzy. Serum dla mnie jest idealnym dodatkowym zastrzykiem nawilżenia i odżywienia, jest dla mnie takim boosterem wzmacniającym i podbijającym działanie wszystkich innych kosmetyków nakładanych na skórę. 
Serum cudownie pielęgnuje skórę, sprawia, że jest miękka, gładka i bardzo przyjemna w dotyku. Nie zauważyłam, żeby na skórze pojawiły się jakieś wypryski, skóra też się nie zapchała. Za to została pięknie nawilżona i oczywiście odżywiona, bariera hydrolipidowa została wzmocniona, a skóra też pięknie rozświetlona. 



Tak, jak pisałam uwielbiam serum i to serum również wyląduje w moich ulubieńcach. Jest naprawdę przyjemnym produktem, ma super konsystencję, nie zapycha, nie zatyka porów, pięknie nawilża i odżywia skórę, pielęgnując ją na każdej płaszczyźnie, efekty są genialne, a ja bardzo lubię efekt świeżej i promiennej cery rano. Sesderma zdecydowanie wie co robi!

A u Was jak idzie używanie serum i wieloetapowa pielęgnacja twarzy? Dajcie koniecznie znać, a ja Was też bardzo zapraszam do Pure Beauty, bo te boxy potrafią być wypełnione właśnie takimi perełkami z wyższej półki!


[produkt otrzymany w ramach współpracy, ale jego recenzja nie byłą wymagana]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD