Indigo krem do rąk
Love Story

09 października 2016


Moja kolejna niedziela w tym tygodniu i nie chodzi mi o to, że mam tyle wolnego, tylko strasznie mieszają mi się dni tygodnia ostatnio. Jako, że dzisiaj jadę prosto po pracy do domu na poniedziałkowo-wtorkowy i wracam do Lublina dopiero w środę, więc najprawdopodobniej będę mieć jeszcze więcej niedziel. Ale cieszę się, że wracam do domu, będę mogła odpocząć, bo na pewno mi się to przyda. Kończę pakowanie, zbieranie i lecę do pracy. Przy okazji, nie wiem czy wiecie, ale obecnie w Twoim Stylu i Grazi są kupony rabatowe, w tym też na 20% do Original Marines, więc zapraszam, polecam bo dziś jest ostatni dzień, kiedy można skorzystać z promocji! Ja sama wczoraj byłam w Tally Weijl i kupiłam sobie dwie pary spodni, więc jak najbardziej warto skorzystać :).
Mimo, że posty pojawiają się w miarę regularnie wcale mnie tu nie ma, ale to przez zlecenia tłumaczenia instrukcji obsługi drona. Tłumaczenie już kończę, teraz zostało mi tylko 'dopieszczenie' i jakieś gramatyczne poprawki, ale jak tylko skończę będę siedzieć cały tydzień, 24/7 na Waszych blogach, bo brakuje mi tego, bardzo. :) A dzisiaj zapraszam Was na recenzję kremu do rąk mini marki Indigo, o przepięknym zapachu!

Indigo, krem do rąk
Love Story


Cena: 15zł
Pojemność: 30ml

Od producenta: Romantyczny zapach to wspaniały towarzysz, który każdego dnia odżywia Twoje dłonie, a jego urzekający aromat dodaje magi każdej chwili.
Podaruj sobie małą chwilkę zapomnienia z kremem do rąk Love Story.



Wiecie już na pewno, że mam problem z kremami do rąk i mam co do nich wiele wymagań, najważniejsze to szybkie wchłanianie się i piękny zapach. Z kremem do rąk Indigo miałam doc czynienia za pierwszym razem na konferencji Meet Beauty, kiedy to olśniło mnie, że Indigo to nie tylko lakiery do paznokci. Jak tylko otrzymałam torbę z kosmetykami i zajrzałam do środka byłam w mega pozytywnym szoku, bo nagle tyle produktów, których bym się nie spodziewała. Od razu dorwałam malutki krem do rąk i przepadłam. Te kremy mają tak wspaniałe zapachy, że ja stałam się ich fanką tylko ze względu na zapach, a co z innymi właściwościami ? ;)






Krem znajduję się w malutkim opakowaniu o ładnej szacie graficznej. Jest tez przeźroczyste, więc widzimy ile produktu zostało nam do końca. Krem posiada pompkę, która działa bez zarzutu oraz zatyczkę, którą ja niestety zgubiłam, ale na szczęście i o dziwo nie miałam nigdy wyciapanej torebki od środka i mimo braku zatyczki, nie ma obaw, że krem się sam wyciśnie. Poza tym jak mówiłam, opakowanie jest bardzo malutkie, mniejsze od mojej dłoni, więc wielkość idealna nawet do najmniejszej torebki. Opakowanie jest tez dosyć płaskie, więc tutaj wszystko idealne!


Jak pisałam już wcześniej, zapach sprawił, że zakochałam się w tym kremie. Jest dosyć mocny i lekko ciężki, ale ja takie perfumy uwielbiam, więc tak samo i ten krem do mnie przemawia. Zapach powoli przechodzi w inny lekko słodszy zapach, a ja jestem nim zachwycona cały czas, od początku do końca. Poza tym konsystencja jest bardzo lekka, ale treściwa. I najważniejsze, wchłania się niesamowicie szybko! Nie tak szybko, jak Balea, o której pisałam niedawno, ale przez to, że wchłania się trochę dłużej to nawilża zdecydowanie lepiej, więc coś za coś, ale w dalszym ciągu szybkość wchłaniania się jest jak najbardziej satysfakcjonująca.


Efekty jakie daje są naprawdę genialne. Skóra jest niesamowicie gładka i miękka, a co najważniejsze nawilżona, a po kremie, czy tłustym filmie nie ma ani śladu, a ja nie potrzebuję nic więcej. Za 30ml musimy zapłacić 15zł, co jest całkiem w porządku, tym bardziej, że krem jest bardzo wydajny. Dzięki temu, że jest treściwy rozsmarowuje się bardzo fajnie, więc jedna pompka spokojnie wystarcza na całe dłonie. Ja go mam od kwietnia i została mi jeszcze ponad połowa, przez to, że używam go głównie poza domem, używałam zamiennie z Baleą, więc to też na to wpłynęło. Na noc tez stosuję, co innego, więc można powiedzieć, że go oszczędzam, ale nic dziwnego, chcę go mieć jak najdłużej ;). Bardzo polecam ;)!


23 komentarze:

  1. Skoro efekty są takie dobre, mogłabym się skusić.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale my świetne opakowanie :) Ciekawa jestem jak spisałby się u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam tego malucha, który wygląda trochę jak zabawka ;D, i dużą wersję i też bardzo lubię te kremy ;) Ładnie nawilżają pięknie pachną <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Tej wersji rybki kremu z Indigo nie miałam ale posiadam te 100ml a nawet 300ml i jestem bardzo bardzo zadowolona :) zapachy przepiękne mają :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mnie tak podoba się opakowanie tego kremu, ale żal mi go używać :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie spotkałam się z opinia by komuś zapachy produktów tej marki nie odpowiadały :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam kilka próbek :) uwielbiam ich zapachy :) myślę nad zakupem pełnowymiarowego opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię kremy, które dają świetne efekty. Moim ulubionym jest czerwony Garnier, choć w jego przypadku tłusty film utrzymuje się dość długo. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie miałam tego kremu ale skoro tak fajnie działa to chyba się skuszę jak będę mieć okazję kupna :)

    OdpowiedzUsuń
  10. zapach jest bardzo ładny, to prawda :)

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam go, mam Pop Sugar i jest mniam! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio uwielbiam kremy do rak, moim ulubionym jest czerwony garnier i evree :)

    OdpowiedzUsuń
  13. kiedyś go wypróbuję, mam oliwki indigo , które cudnie pachną

    OdpowiedzUsuń
  14. W ogóle nie znam się z tą firmą. Ale trzeba przyznać, że ładnie wygląda opakowanie

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam jeszcze nic z Indygo. Kremy do rąk lubię marki Evree.

    OdpowiedzUsuń
  16. ciekawie wygląda, bo nie jest w takiej typowej tubce ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD