SHEHAND aktywny kolagen do dłoni w masce anti-age

10 października 2026


Dzień dobry! Jak Wasza sobota? Co robicie, co działacie? Czy standardowo sprzątanie, gotowanie i w miarę ogarnianie na jakiś przyszły tydzień? Ja Wam powiem, że dziś mam znowu kolejny ciężki dzień, tak wiele rzeczy mam do zrobienia i walczę ze sobą, żeby to zrobić, ale zarazem jest taki bałagan dookoła, że nie mogę się skupić i no dramat. A miałam wielkie i ambitne plany na tę sobotę, ale it is what it is, trzeba wziąć to na klatę.
A dzisiaj mam dla Was bardzo ciekawy produkt, tym bardziej z kategorii produktów, których zużywanie idzie mi zawsze bardzo ciężko, ja o dłonie ogólnie nie lubię dbać, tzn. dbać lubię, ale te kosmetyki mnie denerwują, kleją się, trzeba czekać aż krem się wchłonie, z moim ADHD nie lubię nosić rękawiczek, cały czas coś muszę robić, no dramat. Dlatego o dłonie dbam rzadko, ale jak już to konkretnie, więc taki aktywny kolagen do dłoni od SHEhand spadł mi z nieba.


SHEHAND aktywny kolagen do dłoni 
w masce anti-age





Kuracja kolagenowa od Shehand znajduje się w słoiczku, który jest bardzo duży, więc od razu wiadomo, że tego produktu wystarczy nam na bardzo długo, co jest fajne. Ja już od dawna nauczyłam się używać drewnianych patyczków do nabierania produktów z takich opakowań i naprawdę wszystko staje się mega wygodne i nic nie jest uciążliwe. Wystarczy nałożyć odpowiednią ilość na dłoń, zakręcić opakowanie i można wtedy chillować, odpoczywać, oglądać film czy np. iść spać i faktycznie stosować tę kurację, jako maskę na noc.
Maska ma dość gęstą konsystencję, ale bardzo wygodnie się nią rozsmarowuje na całej dłoni, nie pozostawia po sobie tłustego ani żadnego filmu, jest bardzo przyjemna i otulająca. Zapach jest tak samo bardzo ładny. 




I tutaj muszę przyznać, że w tym roku zaczęłam walkę o ładne dłonie zanim ta skóra będzie zniszczona, wysuszona i podrażniona. Wiem, że w tym roku będzie podobnie jak zawsze, czyli będę bez rękawiczek i ostatecznie skóra dłoni będzie w średnim stanie, dlatego stwierdziłam, że regularnie nakładana taka maska na pewno stworzy pewną barierę ochronną i nie będzie tak źle. 
Co prawda na razie pogoda nas rozpieszcza i jest piękna, więc nie odczuwam jeszcze tego zimna i chłodu, ale muszę przyznać, że ta kuracja już robi robotę i na pewno będzie rewelacyjna, kiedy skóra dłoni będzie w stanie bardzo złym. Ten produkt wspaniale dba o nawilżenie, odżywienie, nawodnienie i po prostu dobry stan skóry. Skóra dzięki tej kuracji jest naprawdę super wypielęgnowana, zadbana, prezentuje się ładnie, ta skóra nie wydaje się taka postarzała, no bardzo mi się to podoba!



Jestem naprawdę pod ogromnym wrażeniem tego produktu, mamy tutaj zdecydowanie mocne działanie przeciwstarzeniowe. Skóra jest świetnie wypielęgnowana, mamy mocne nawilżenie, odżywienie, dzięki czemu skóra jest napięta, jędrna i wygląda bardzo młodo. Poza tym, ja czuję, że ten produkt zostawia barierę ochronną na skórze, dzięki czemu czuję, że w tym roku nie będę cierpieć na podrażnione dłonie. A nawet jeśli coś gdzieś pójdzie nie tak, ta kuracja dba i niweluje każde podrażnienie, regeneruje, przynosi fajne ukojenie i naprawdę wow!

Ja jestem naprawdę zachwycona i widzę ten produkt na mojej toaletce obok łóżka, już niedługo będę mogła mieć rytuały i cieszyć się pielęgnacją w swoim miejscu, dzięki Pure Beauty!


[wpis reklamowy]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD