Pięknie pachnące serum rozświetlające, OnlyBio!

31 sierpnia 2022

 
Cześć! Czy Wy już czujecie jesień w powietrzu? Bo ja bardzo i jeszcze bardziej mnie to cieszy! Ale powoli wchodzą sweterki, bluzy, zabudowane buty, kolorowe skarpetki, coś co bardzo mi odpowiada i cieszę się, że mogę i córkę tak ubierać, sztos! Ale nie będę pogodynką, wierzę, że te upały już są faktycznie za nami, w głowie mam dynie, opadające liście, gorącą czekoladę, a tu jeszcze tyle rzeczy trzeba zrobić przed porodem, że szok!
A na razie, dzisiaj... jako że jesień się zbliża, czas tym bardziej zadbać o siebie i o ppielęgnację, więc mam dla Was Serum rozjąsniające od OnlyBio z Pure Beauty box!


OnlyBio, serum rozjaśniające




Po pierwsze serum znajduje się w na maksa wakacyjnej buteleczce, bardzo kojarzy się z jego przeznaczeniem, z rozświetleniem, więc tutaj już jest fajnie. Buteleczka z pipetką, żeby nabrać produkt do środka naciskamy na górze zakrętki i po sprawie, uwielbiam to rozwiązanie! Nie jestem pewna, czy miałam kiedyś taki produkt, ale na maksa mi się to podoba. Nabieramy, nakładamy i rozmarowujemy po twarzy, szyi i dekolcie, czad. Poza tym, buteleczka znajduje się w kartoniku i mamy wszystkie najważniejsze informacje.
Konsystencja jest dosyć wodnista, po nałożeniu na twarz lekko spływa, ale niecałkowicie, ale w niczym to nie przeszkadza. A zapach? Matko, jest cudowny! Zapach sprawił, że odłożyłam na później serum, które używałam i zabrałam się za to, nie mogłam się powstrzymać, więc zapach jest boski!


Ja osobiście używam dużo więcej serum niż 2-3 kropelki, ale jakoś tak mi fajnie. Lubię ten efekt mokrej skóry po nałożeniu i czekanie aż się wchłonie jest bardzo przyjemne tym bardziej w tym zapachu! Ale wchłania się bardzo ładnie, dość szybko (w zależności od ilości), nie pozostawia lepkiej skóry i można łatwo nakładać kolejne produkty.
Efekty są świetne! Moja twarz jest cudownie rozświetlona - nie maluję się ostatnio za często i dzięki temu mam poczucie, że nie wyglądam aż tak źle, a przynjamniej twarz nie wygląda na zmęczoną, szarą i ponurą, tylko pełną blasku i życia! Poza tym, skóra jest cudownie nawilżona, odżywiona, gładka, miękka i cudownie miła w dotyku. Szok! A ja uwielbiam takie działanie.


Serum możecie kupić w drogeriach, w Internecie, więc z dostępnością nie ma problemu. Kosztuje niecałe 40zł, więc myślę, że jest to średnia półka cenowa, ale z tych niższych, a ja jestem nim tak zachwycona, że będę na pewno do niego wracać. Nie ma tutaj rzeczy, na którą mogłabym narzekać, poważnie. Opakowanie i działanie są rewelacyjne! Nic się nie zacina, nic się nie psuje, a efekty są coraz lepsze wraz z używaniem. Poza tym, ta wydajność. Ja używam naprawdę sporej ilości co wieczór, a zużyłam w ciągu ostatniego miesiąca niewiele. Myślę, że spokojnie jeszcze z 2-3 miesiące serum będzie ze mną! Więc bomba!


19 komentarzy:

  1. Czyli w tym przypadku kupujemy nosem. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. OnlyBio kojarzy mi się dobrze, ale głównie ze względu na produkty do włosów. Tak, czuć już w powietrzu jesień...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też czekam z utęsknieniem na jesień ❤ Nie używam takich kosmetyków ale chętnie bym powąchała;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że za taką cenę można się skusić na to serum.

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie mi się kończy serum, więc niedługo muszę kupić jakieś nowe, może skuszę się więc na to. Cena rzeczywiście jest bardzo przystępna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie czeka na użycie, ale jestem ciekawa!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mocno zachęciłaś mnie do przetestowania tego serum.

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie też świetnie się spisuje to serum. Jestem z niego bardzo zadowolona 😍

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja miałam inną wersję i też fajnie się sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapisuję na listę do wypróbowania :) Zapowiada się świetnie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam go jeszcze. Tak serio, nawet za bardzo go nie kojarzę. Ale mało kiedy nakładam sugerowane 2-3 kropelki, zazwyczaj jest to zawartość pipety lub 2 :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Też polubiłam się z tym produktem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gdyby nie to, że właśnie zaczęłam nową buteleczkę serum z wit. C, to biegłabym do drogerii po to, bo Twój opis brzmi świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Nadrabiam blogosferę i wczoraj pół nocy czytałam zachwyty o tej marce, chyba pod kamieniem żyłam, bo nie wiedziałam, że wgl istnieje :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Szybko zauważyłam efekty działania tego serum, faktycznie cera zyskuje ten blask.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD