Garnier Skin Naturals Hyaluron Barrier Reapir Liquid Care esencja nawilżająca

13 maja 2026

 
Dzień dobry! Witam się z Wami ponownie w tym tygodniu! Coś nowego, coś ciekawego? Ciekawa jestem, jak się czujecie, jakie macie plany na weekend, a może część z Was już wie, gdzie jedzie na najbliższe wakacje? Ja myślę o wszystkim, trochę o wakacjach, o naszych zbliżających się imprezach, ale i o jesieni. Marzę już powoli o długich, spokojnych wieczorach, które się będą trochę ciągnęły, ale nie ma co. Wiem, że będzie fajnie, wiem, że dużo się będzie działo, więc nic tylko czekać i kupować sukienki!
A dzisiaj mam dla Was cudo, które ostatnio króluje w mojej łazience. Doskonale wiecie, że jestem największą fanką toników do twarzy i robienia sobie dość obfitych prysznicy na twarz. Uwielbiam ten krok w pielęgnacji rano, jak i wieczorem. Stwierdziłam, że najnowsze esencje od Garnier idealnie się sprawdzą też i w tej roli, trochę w innej formule, ale równie skutecznie. 
No to hop!


Garnier Skin Naturals
Hyaluron Barrier Repair Liquid Care
esencja nawilżająca





Esencja zamknięta jest w bardzo przyjemnej i przeźroczystej buteleczce. Mamy tutaj standardowe zamknięcie na zatrzask, pod którym ukryty jest otwór, przez który wydobywamy esencję na dłoń - przynajmniej jak tak robię. Formuła jest dość wodnista, nie jest tłusta, lepka ani klejąca, nie pozostawia też po sobie żadnego filmu na skórze. Zapach esencje jest mocno orzeźwiający, odświeżający, bardzo ładny! Na opakowaniu znajdziemy też najważniejsze informacje, więc mamy tutaj zdecydowanie wszystko, co nam trzeba.




Tak, jak wspominałam korzystam z esencji dwa razy dziennie, stosuję ją zamiast toniku. Codziennie rano, po oczyszczeniu twarzy, jak i wieczorem po demakijażu wylewam sobie esencję na dłoń, po czym wklepuję w skórę twarzy. Jest to i dobry masaż, pobudzenie, jak i oczywiście natychmiastowa dawka nawilżenia. 
Esencja świetnie przygotowuje skórę na dalsze kroki pielęgnacyjne, bez znaczenia czy jest to ranek czy wieczór. Świetnie nadaje się pod makijaż, jak i pod mocniejszy krem na noc. Esencja ma bardzo pozytywny wpływ na skórę, oddziałuje na nią mocno nawilżająco i odżywiająco. Skóra dzięki tej esencji wypełnia się w magiczny sposób. Staje się pełniejsza, zmarszczki są mniej widoczne, skóra jest mocno ujędrniona, uelastyczniona - prezentuje się bardzo ładnie! Po użyciu, od skóry bije promienny i zdrowy blask.



Esencja daje mi zdecydowanie to, czego potrzebuję, niezależnie od tego, czy używamy jej rano czy wieczorem. Rano esencja cudownie pobudza skórę, a wieczorem relaksuje, delikatnie chłodzi, dzięki czemu ja wiem, że chwila wytchnienia już się zbliża. Uwielbiam te esencję! Bardzo podoba mi się to oklepywanie skóry, moment kiedy czuję, że wnika ona głęboko w skórę. Ona przynosi same pozytywne efekty mojej skórze. Bardzo ją polecam i będę jej używać bardzo długo, bo i esencja jest super wydajna. Świetny zamiennik toniku.


Cieszę się niezmiernie, bo ta esencja ma jeszcze drugą wersję z witaminą C, mocno rozświetlającą, której jestem równie ciekawa! już niedługo! A Wy znacie je? Lubicie takie rozbudowane etapy pielęgnacyjne?  Ja się niesamowicie cieszę, że Pure Beauty daje mi możliwość i zawsze w tych boxach znajduję najcudowniejsze perełki!


[produkt otrzymany w ramach współpracy, ale jego recenzja nie była wymagana]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD